Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: ziajka1991 w Lipca 12, 2010, 19:18:58
-
http://picasaweb.google.pl/116462808227595603429/CZRemont#5490842341332992610
myślicie że dało rade ? nie
pukałem młotkiem... i nic nie dało,ściągacz pękł.
http://picasaweb.google.pl/116462808227595603429/CZRemont#5490842336091837346
a tutaj gwin się zerwał.
Co mam zrobic żeby to ściągnać?
Dlaczego czecho-słowacka myśl techniczna nie wpadła na to że można to zrobić na jakimś klinie ...
-
U mnie pomogło podgrzanie zębatki bez tego było tak samo jak u ciebie.
-
Np. w MZ sprzęgło jest na stożku.
A stukałeś w ściągacz ?
-
Dlaczego czecho-słowacka myśl techniczna nie wpadła na to że można to zrobić na jakimś klinie ...
Pewnie dlatego że jak ci zblokuje skrzynie czy cuś to ma sie to obrucić a na klinie byłoby sztywno...
Takim wielkim sciągaczem i nie zeszło ? Sciągacz napewno gwizda tylko ten co nim operuje piz@#$ ;)
Zakładasz sciągacz dokręcasz dosyć mocno i kilka razy lekkim młotkiem po czym jeszcze bardziej dokręcasz i kilka razy młotkiem :) u mnie za 3cim razem pomogło ;)
-
Butla turystyczna z propanem i grzejeeesz koło zębate ( omijasz czop ) najlepiej robić to gdy całość jest naprężona ściągaczem. Jak nie zejdzie po takim zabiegu to... nie no musi zejść i penis!
-
Też miałem problemy. A miałem ściągacz identyczny jak twój. Tylko jak naprężyłem to porządnym młotkiem pogłaskałem.
-
biłem to młotkiem ! i nic nie dało :/
palnikiem też podgrzewałem ... ale chyba wtedy się nagrzewa wał,wiec jego objętość też rośnie ...
mam nadzieje że jutro przyjdą nowe ściągacze i zdołam ściągnąć tą zębatkę... a jak nie to co robić ?
-
Nagrzej to porządnie i ciągnij ściągaczem, musi puścić ;)
-
musi, nie musi
jeden tryb kiedyś musiałem rozcinać bo nic nie radziło nawet zalewanie środkami penetrującymi
inny zszedł zanim nałożyłem ściągacz...
Także zasady nie ma - oszczędzaj wał - lepiej ciachnąć tryb niż pogiąć czy uszkodzić wał
-
Zgadza się Pawle. Rozbebeszałem jeden silnik na części. ¦ciągacze nie dawały sobie rady,grzanie taż nic. Dopiero Szlifierka kontowa dała rady. Niema reguły.
-
Jeśli ta zębatka nigdy nie była ściągana to łatwo nie zejdzie.
U mnie tak ją ściągałem że popękała w trzy dupy, ale jak już raz zostanie ściągnięta to wtedy nie ma problemu.
Nie będę Cię pocieszał że łatwo Ci to zejdzie, trochę się napocisz ;]
Ale jeśli nie chcesz nic robić przy wale a tylko rozpołowić silnik by wymienić np. wodzik to nie musisz jej ściągać.
-
Zakładasz sciągacz dokręcasz dosyć mocno i kilka razy lekkim młotkiem po czym jeszcze bardziej dokręcasz i kilka razy młotkiem :) u mnie za 3cim razem pomogło ;)
U mnie też tak dało rade przy użyciu dużo mniejszego ściągacza do tego chiñskiej produkcji, z tym że ja zdejmowałem razem z łañcuchem.
-
zębatkę wcześniej ściągałem przy użyciu ściągacza nr.2 (własnej produkcji)
tak myślę że za bardzo podgrzałem zębatkę przy jej nakładaniu <mur> więc dlatego teraz nie chce łatwo zejść.
ps. widzicie przy moim ściągaczu własnej roboty ten pilnik ? pękł <oops>
ps2. a rozpoławiam silnik aby wymienić labirynt
-
Po co ją grzałeś przy zakładaniu ?
-
laszlo jeżeli zębatka jeszcze nigdy nie była ściągana to nie znaczy że ma zejść ciężko u mnie zeszła lekko. A jeszcze od nowości nie była zdejmowana z początku myślałem że będę musiał młotkiem w ściągacz kucać ale ledwo śrubą zacząłem kręcić i od razu wyskoczyła.
-
Po co ją grzałeś przy zakładaniu ?
po to,żeby sie teraz na siebie wkurwiac :)
-
nagrzewał bo nie chciałem jej nawalać młotkiem ;] a sama nie chciała wejść !
-
Bo czop i kolo muszą być suche- blokujesz wał a resztę załatwia nakrętka- przedobrzyłes i masz.
-
no to żeś sobie nadał roboty - proponuje od razu kupić tarczki cienkie i ciąć ...
-
Do nabycia w żelaznych sklepach za kwotę już od 1,50 PLN. I jedziesz. I na drugi raz nie będziesz grzał koła przed montażem... I w ogóle fajnie jest nie ma co idziemy pić.
-
idziemy pić.
Ja sie przyłączam . Jak przeczytalem o zakładaniu tego koła na wał na gorąco to mi się nagle zachciało <beer>
-
To dawaj idziemy bo jest za gorąco żeby cos robić palnikiem i je¼dzić nawet- Paweł idziesz z nami na bro?
-
mój jeden z ulubionych cytatów z "Pulp Fiction"
"...przyślę tu kilku czarnuchów z obcęgami i palnikiem żeby popracowali nad nim ...."
idę się pożywiać i popijać <beer>
-
A to z tej sceny jak Zed z koleżką dobrali się do dupy jednemu gościowi :)
-
Dobra <thumbup> odrywając temat od wątku "Pulp Fiction" Zed is death ;). Mój śiągacz wygląda tak jak na foto( własny pomysł), żeby sciągnąć ową zębatkę nie muszę podgrzewać, suszyc używac zmiękczaczy ani konserwantów! Fabryczny poprostu czasem nie daje rady( wiem z autopsji),. zmontuj sobie coś takiego i masz na lata. ale nigdy nie podgrzewaj składając, nie ma takiej potrzeby.
-
¦ciągacz ściągaczem, moją zębatkę złożyły czeskie rączki w fabryce i żaden ściągacz nie pomagał jedynie połamał zębatkę. Wystarczyło naciągnąć ściągacz podgrzać walnąć konkretnie młotkiem i poszło.
-
Witam mam właśnie taki sam problem dwa ściągacze połamane, zakupiona lampa lutownicza do podgrzewania, młotek też był używany. I nic kur.. nie chce używać szlifierki kątowej ażeby nie uszkodzić wału. Fakt wał ma iść do regeneracji ale po co komu następne koszty. Może wy forumowicze macie jakieś konkretniejsze podpowiedzi.
-
Skoro zębatka jest twarda to trzeba być twardszym :>
Polecam grillowanie albo palnik, podgrzać tak że by stal się prawie topiła i pierdyknąć młotkiem w czop tak by prawie wbił się w przeciwwagę.
Kiedyś też przez to przechodziłem, żadna gimnastyka, psikacze i super ściągacze nie pomagały, dopiero jak palnikiem się to podgrzało, pierykło młotem to ledwo co zlazła.
Tylko uważaj na gwint i aby się nie poparzyć.
-
Jedyne sensowne rozwiązanie - zrób z dobrego materiału taki ściągacz:
(https://http://s2.postimage.org/inls9an8/ci_gacz.jpg) (http://postimage.org/image/inls9an8/)
Jakiś czas temu znajomy tokarz wytoczył mi takie ustrojstwo i zapomniałem o problemach przy ściąganiu.
-
A mieści się to na zębatke z łańcuszkiem? Bo u mnie za pierona nie chce zejść łańcuszek z koła zębatego :-/
-
Właśnie takiego ściągacza używałem i pękł a był ze stli 3,5mm , spróbuje może jakimś samochodowym.
-
Mój jest troche grubszy niż 3,5mm i wygląda tak:
(https://http://s3.postimage.org/i001zq2s/image.jpg) (http://postimage.org/image/i001zq2s/)
Pokrętło śruby ma drobny gwint i ramię o długości ponad 30cm a i tak trzeba było naprawdę mocno pokręcić aby ściągnąć fabrycznie założoną zębatkę <scared>
Ściągacz bez problemu wchodzi na zębatkę z założonym łańcuchem:
(https://http://s3.postimage.org/i123cpfo/image.jpg) (http://postimage.org/image/i123cpfo/)
-
Muszę coś takiego zrobić, naprawdę solidne. Dzięki Jawol ;)
-
pierwsza klasa ten twój ściągacz, możesz napisać z czego jest wykonanyi jak jest umiejscowiona śruba do odpychania od wału, bo nie wiedze nigdzie gwintu ani tym podobnych.
-
Tokarz wytoczył z tego co miał najlepsze - tak powiedział :>
Śruba z "korkiem" i płaszcz zewnętrzny leżą w zasypanym śniegiem garażu <scared>
Na rysunku jest mniej więcej pokazane jak to wygląda.
Fotki wrzucę jak śniegi stopnieją <sadwalk>
-
Bardzo dobra konstrukcja Jawolu.
Nie widac jak jest chronione czoło czopa głównego wału (a powinno być).
Jak ktoś chce to robić to niech powie, zeby mu to tokarz wykonał ze stali 45 ulepszanej cieplnie do 30 HRC +-2.
Jak nie bedzie takowej pod reką to może być stal 18G2A bez obróbki już wtedy.
Stale 55 i 65 też sobie powinny z tym poradzić ale im szybko rośnie twardość a tymsamym rośnie też kruchość.
Stale narzedziowe są drogie, więc ich nie polecam.
Jednak jakby ktoś chciał - NC10 - jest dobra - tylko że powinno się ją hartować np. do 50HRC. Ale w tym gatunku to trzeba się liczyć z kosztami rzędu 3 stów za narzędzie (obróbka cieplna bedzie sporo kosztować). Zaś 45 mozna już kupić ulepszaną więc wyjdzie taniej.
Srubę pociągową można wykonać za śruby gatunku 12.9.
Wielkość gwintu M12 lub nawet M16.
Nakretka powinna mieć grubosć 2d gwintu aby coś tam trzymała.
Prosze smarować gwint smarem podczas sciągania, aby nie zajechać przyrządu...
-
Śruba "wypychająca" czop jest zatoczona w stożek - to wystarczająco chroni gwint.
Fotki wrzucę później.
Co do materiałów to jak najbardziej
-
Dzięki wielkie za fachowe odpowiedzi, to się nazywa pomoc <worship>
-
Śruba "wypychająca" czop jest zatoczona w stożek - to wystarczająco chroni gwint.
To za mało. Rozwalisz nakiełek na czopie i będziesz miał potem problem z wycentrowaniem wału.
Ochrona powinna być w formie pewnego rodzaju "naparstka" nałozonego na czop.
Już to przerabiałem w młodości... ;]
Moge zrobic szkic jak wyjasnienie nie jest jasne.. <lookaround>
-
Dobrze więc poproszę o szkic :D
-
https://picasaweb.google.com/lh/photo/iR-WFNnl1ONsngGK57EiCA?feat=directlink