Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: teoroch w Czerwca 25, 2006, 12:16:14
-
Serdecznie zapraszam do ankiety. Myślę, że ona przybliży nam skalę problemów z naszymi JAWKAMI :)
-
niewytłumaczalne zjawiska losowe... czyli coś samo przez sie zapsuje a potem myśl i rób... skąd ja to znam <crybaby> <crybaby> <crybaby> <crybaby>
-
dobre co :D
-
co tu dobrego <scared> <crybaby> ze półtora roku składam Czeszkę <oops> i jak nie korbowody to amortyzator albo głupia sprężynka <mur> <mur> <mur>
-
ja zamiast teraz je¼dzić mam rozpołowiony silnik bo mi się zlamał wodzik. mam też dosyć <mur>
-
Ja jak kupilem swoja jawe rozebralem ja na srubeczki i zlozylem od nowa.Motocykl przez trzy sezony praktycznie bezawaryjny oprucz jakis pierdolek z ktorymi i tak moglem jezdzic.Najgozej to doprowadzic moto do ladu po poprzednich wlascicielach.
Jesli sie wszystko powymienia musi byc ok.U mnie psuly sie tylko zeczy ktorych nie powymienialem.
-
ja kupiłem swoją jawe od tekiego właściciela, że teraz musze jej robić kapitalke, mam tylko nadzieje że zdąże jeszcze za tego sezonu poje¼dzić, obecnie mam silnik rozpołowiony i czekam na części z Agmotu.
-
Teraz nie bede spał w nocy :( Bo sie przestraszyłem co sie może jeszcze mi w Cezecie popsuć :(
-
jak ma ci się coś popsuć to tylko to czego jeszcze nie wymieniłeś. <thumbup>
-
Co ciekawe zawieszenie i przeniesienie napędu się chyba nie psuje?????? <eek>
-
Co ciekawe zawieszenie i przeniesienie napędu się chyba nie psuje?????? <eek>
a wyciekający olej z lag , asymetria itp
a ro¼ciągający się łañcuch i zjechane zembaty
-
Jedna rzecz jest chyba dobra.
Nie gnije podłoga, bo jej nie ma <thumbup>
-
Ja niedawno kupilem jawe i szczerze mówiac to najgorsze to jest to ze poprzedni wlasciciele zawsze cos nakickaja w motorku.zazwyczaj to sa to jakies prowizorki ktore umozliwiaja działanie motocykla jednak sprawiaja iz motocykl jest bardziej podatny na awarie :-/.ja musialem robic elektryke poniewaz koles jezdzil z wozkiem i jakos skroty porobil na migacze i swiatla ogolnie burdel jak cholera.teraz jak zrobilem elektryke, kapitalke, i przod to jawcie smiga , odpalam ja reka robiac doslownie delikatny ruch i pali jak zegareczek :].Brakuje mi w tej ankiecie odp typu. usterki sopowodowane niedbalstwem poprzednich wlascicieli! <furious>
-
u mnie było to samo, poprzedni właściciel tak zrobił kapitalkę, że to że żyję zawdzięczam cudowi. Powiem szczerze tak, że niektóre osoby nie powinny brać się za remonty motocykli jak nie mają bladego pojęcia o zasadach fizyki i podstawowym bezpieczeñstwie.
-
Hoho , fajna ankieta ! Ogrzewam kotleta , niech głosuje kto jeszcze tego nie zrobił =D
-
Ja dałem przeniesienie napędu ,chodzi mi o sprzęgło :)
-
Nie wiem, co mam zaznaczyc? Od 2009 roku wymienilem tylko automat stopu (2 razy) <furious> . Poza tym - nic. Jezdzic, tankowac, jezdzic...
-
Mnie denerwuje to że nie ustawić zapłonu tak, żeby silnik chodził dobrze w całym zakresie obrotów, albo na wolnych stuka, albo na wysokich kuleje. Ale nie wiem czy to bolączka wszystkich jaw, czy tylko tych starych.
-
Ja mam TS we wzorowym stanie i jedyny problem to zapłon. Ustawisz, pojeździsz i robisz xD itd :)
-
Mnie denerwuje to że nie ustawić zapłonu tak, żeby silnik chodził dobrze w całym zakresie obrotów, albo na wolnych stuka, albo na wysokich kuleje. Ale nie wiem czy to bolączka wszystkich jaw, czy tylko tych starych.
Zapłon Prametti rozwiązuje ten kłopot , dlatego go używam =)
-
Nie wiem co mam zaznaczyć.Przez 20 lat i 32 000 km z 4 linki sprzęgła , łańcuch,linka stopu 2 razy . Teraz do naprawy silnik ,uszczelniacze przednich teleskopów ,przyrdzewiały bak. Innych grzechów nie pamiętam.
-
Ja również nic nie zaznaczę :) Od marca do maja miałem głownie problemy z układem zasilania ale nie była to wina maszyny tylko nieoryginalnych dodatków - filtr paliwa o zbyt słabej wydajności oraz parę innych drobiazgów ale nie ma co się dziwić po totalnej odbudowie motocykla po 19 latach. W sezonie zrobione ponad 5000 km i obecnie wszystko działa jak należy.
-
Ja zaznaczyłem skrzynię biegów po wakacyjnej przejażdżce moich kolegów.
Składałem silnik 3 razy, dopiero teraz jest ok, zrobiłem już 600 km i wszystko cyka.
Ostatnio syf z baku więcej też nic :)
-
ja zawsze miałem takie cyrki jak w ostatniej odpowiedzi ;]
-
Będę nudny,jednak powtórzę : jak się dba,tak się ma ,na chwilę obecną 18kkm zrobione i moto śmiga aż milo,a że coś czasem trzeba wymienić? Człowiek też chodzi do wracza;-)
-
Będę nudny,jednak powtórzę : jak się dba,tak się ma ,na chwilę obecną 18kkm zrobione i moto śmiga aż milo,a że coś czasem trzeba wymienić? Człowiek też chodzi do wracza;-)
Wymiana oleju, filtrów, świec, linek, okładzin hamulcowych a nawet tarcz sprzęgła po określonym przebiegu to są "czynności obsługowe" a nie "naprawy"...
Tak jak piszesz-jak się podczas remontu nie oszczędzało, to się później tylko jeździ a nie grzebie...
-
Ja zaznaczyłem zawieszenie bo najpierw poszły mi przednie lagi (wżery straszne) a teraz tylne amortyzatory, a poza tym zegarek :D z zapłonem najmniejszych problemów nie ma bo mam zapłon elektronik od Janka z forum, sprzęgło to oring ale to to prawdę mówiąc musiało paść po 30kkm więcej grzechów nie ma :D
-
moja dała mi trochę w kość, kondensator padł, niepalenie na prawy gar spowodowane złym wyregulowaniem platynki, buuu i duże spalanie(nauka regulacji gaźnika), przepalający się bezpiecznik(niepotrzebny bezp. na masie), zerwany gwint w głowicy, nowy automat stopu, i jeszcze nie rozwiązany problem z podnóżkiem. nauka nauka nauka i jeszcze raz nauka ale warto a i cieknący kranik, i kilka świec
-
moja ma już 23k km z hakiem i jedyna awaria to szczotka mi się wieszał i ładowania brakło ale to naprawiłem w 5 min:) w tym sezonie marnie przejechałem bo jakieś ponad 5 tysięcy km i i nie zaglądam nawet siadam i jadę zawsze odpala i chodzi:) słowa holgera jak się dba tak się ma :D zawsze tak powtarzam odkąd usłyszałem w legendach PRLu :D
-
Moja śmiga już 1,5 roku i jest dobrze...........zawsze dowiozła do domu.Z usterek to mogę zaliczyć:niestykający bezpiecznik(naprawione w jakieś 5 min), poluzowanie się żarówki na zlocie we wrześniu (2 min roboty,zrobione).I jak czytam wasze wypowiedzi........ to wogóle nie widzę zeby potwierdzał się mit o "awaryjności" Jawy........wszystkie rzeczy jakie sie przytrafiały są raczej drobne......wymagające poprawy,lub dobrego ustawienia
-
Mię zawsze cezeta dowiozła gdzie ciałem <punk> nigdy nie pchałem cz z powodu awarii dziś popatrzyłem na licznik i policzyłem że przejeździłem w tym sezonie okazało że zrobiłem na cz 500 km bez awarii . :D
-
Ankieta taka trochę siermiężna... ale w końcu z przed ponad pięciu lat <blink>
Takie tematy i ankiety wtedy nikogo nie raziły ;)
Dziś przydałby się wątek z konkretnymi knedlowymi usterkami "w trasie".
Czyli "Co Cię może spotkać w trasie na Jawasie lub CeZetasie" <lol>
Konkretne usterki, ich przyczyna, skutki/"efekty" i sposób poradzenia sobie z nimi.
Zebrane w zwięzłą całość mogą być, nie tylko dla początkujących Jawerów, niezłym "kursem przetrwania w trasie".
Zakładać taki temat czy może ktoś z M. coś takiego wydzieli?
p.s.Nie było już kiedyś takiego tematu?
-
Kiedys padl mi kondensator i dwa razy swieca wiec zaznaczylem uk zaplonowy. Raz mialem problem z ladowaniem ale stan polaczen instalacji wolal o pomste do nieba i byl on efektem 21letniej dewastacji przez poprzednich wlascicieli. Zrobilem jak trzeba i laduje. Zrobilem z 5000 km po calej Polsce i troche w Czechach i nie naprawiam. Nie remontowalem. Zalozylem zaplon od Groma, wymienilem lancuch na wszelki wypadek i kilka zlaczek instalacji elektrycznej. Od momentu zakupu jawa dzwoni, grzechocze i lomocze ale 300km z przysiadu czy 800 za dzien nie stanowi problemu.
-
Mnie denerwuje to że nie ustawić zapłonu tak, żeby silnik chodził dobrze w całym zakresie obrotów, albo na wolnych stuka, albo na wysokich kuleje. Ale nie wiem czy to bolączka wszystkich jaw, czy tylko tych starych.
Zapłon Prametti rozwiązuje ten kłopot , dlatego go używam =)
No dobra, ale przecież nie będę pakował elektronika do 50-letniej maszyny :P
-
dlaczego nie ? jak chcesz nim jeździć w dłuższe trasy to nie jest to zły pomysł