Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Opowieści warsztatowe => Wątek zaczęty przez: gawron1987 w Czerwca 21, 2006, 20:59:51

Tytuł: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: gawron1987 w Czerwca 21, 2006, 20:59:51
Pewnego spokojnego dnia (bodaj że niedziela) zaglądam do dowodu rejestracyjnego i widzę że mi się w środę (dzisiaj:) koñczy przegląd. No to myślę: ani w poniedziałek, ani we wtorek nie dam rady, no to pozostaje środa. Wstaje rano i zaczynam się szykować, no ale oczywiście nie mogę znaleść portfela z dokumentami, ponieważ został on w samochodzie mojej mamy. No to już wiem że dzisaj nici z wyjazdu, ale myślę: sprawdzę chociaż moto przed przeglądem. Wszystkie światła są, hamulec ok wiec wszystko raczej dobrze. No to już mam gasić ale coś tak w tłumiku trzaska. No to lekko popukałem butem, a jak go nie wystrzeli na 10m, to prawie by mi sąsiada nie trafiło  <blink>. No to już wiem że trzeba wymienić uszczelki bo na cały wkład mi kasy nie starczy. A że w między czasie przyjechała moja mama to miałem pojazd żeby... zje¼dzić połowe sklepów motoryzacyjnych w Częstochowie i dowiedzieć się że w żadnym nie ma głupiego kawałka klinkierytu w rozmiarach 30X30 na trzy głupie uszczelki. Dopiero w sklepie z częsciami do TIR-ów miał arkusz 100x200 za prawię 100zł <furious>. Ale na szczeście miał też kawałki za które zapłaciłem 5zł a uszczelek to jeczcze z tego wytnę komplet na następny raz. No i kiedy już przyjechałem i to skręciłem to była godzina 19 i wiedziałem że przegląd czeka mnie jutro :-/
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: JAWABUZA TS 350 w Czerwca 21, 2006, 21:57:36
Witam
No widze że mamy kolejną "wery interesting story". <thumbup>
Proponuję dla Demonosa aby zrobił nowy dział pod zagadkowym tytułem
"Z archiwum X" :>
Już kilka pozycji by sie znalazło HEHE
POZDRAWIAM wszystkich wielbicieli niewytłumaczalnych zjawisk zachodzących w naszych knedlach
P.S. Gawron życze pozytywnego wyniku przeglądu. :P
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: gawron1987 w Czerwca 22, 2006, 12:27:38
Temat: Przed przeglądem... (dzieñ drugi)

Witam. Wczoraj pisałem że czekał mnie dzisaj przegląd. No to rano jak tylko pogoda się troche poprawiła, nie patrząc na nic, wsiadłem i zacząłem jechać... Jakieś 50 m dzieliło mnie do stacji kontroli pojazdów kiedy moja Jawa poprostu sie wyłączyła <scared> Odpaliłem ją... palił tylko prawy gar <crybaby> i to na full wcziśniętym gazie. No to jak z takim moto do przeglądu. Myślę zjadę na pobocze i może coś się uda zdziałać. Stawiam na nóżki i przeszukuje kufry w celu znalezienia skrzyneczki z narzędziami... bezskutecznie, skrzyneczka została w domu <mur> zagładam pod siedzenie (tam też bywają klucze) ale jedynie co znalazłem to płaskie 17/19 i 20/22 oraz szczotkę drucianą, łyżki do kół i dędkę. No to co :( powrót do domu na jednym cylindrze. Znając dobrze te rejony wybrałem drogi osiedlowe i polne żeby nie robić kichy na drodze głównej. No to pyrkam z zawrotną prędkością 10 km\h, w słoñcu (ok. 25*C) w skórzanej kurtce i rękawicach, cały w nerwach, myślałem że wybuchnę <furious>. W pewnej chwili wyprzedza mnie rowerzysta (jakiś stary "znawca tematu") i wydziara się do mnie że: "Chyba coś nie działa..." (Moją reakcję określę tą emotką  "  <evil> " ) Wieżdżając już na drogę główną (z polnej) Jawa umarła. Zostało mi 1,5 km do domu, a droga pod górkę :-/. Mówię nie!! Telefon do sąsiada: "Przyjeżdżaj z przyczepą". Po parunastu minutach zjawił się sąsiad, włożyliśmy dziada na przyczepę i jakoś dotarłem do domu. Teraz stoi przed garażem, ale jakoś nie mam ochoty go nawet oglądać. Może pó¼niej jak mi przejdą newry to się za niego zabiorę bo do przeglądu trzeba jechać.
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Czerwca 22, 2006, 14:42:51
Czytam i czytam i czest spotykam sie z okresleniem "knedle", moze mnie ktos poinformowac dlaczego nazywacie jawy knedlami?? zaczol chyba Stówa albo Brein :PP
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Czerwca 22, 2006, 17:23:02
Zaplanowałem sobie że pojadę do przeglądu w sobotę (którąś majaową) i nagle w majowy czawrtek przeglądając allegro przypomniałem sobie że ta majowa sobota o której pisałem wcześniej była jakieś 10 dni temu, a sobie kozaczę po mieście motorem bez przeglądu. Ale na szczęście dobrze się skoñczyło pieczątkę dostałem a po drodzę żaden pan policmajster się nei przyczepił- na szczęście ;D
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Czerwca 22, 2006, 18:45:55
Ja na swój pierwszy przegląd pojechałem bez prawka (bo jeszcze wtedy nie miałem). Głowną drogą miałem łącznie 18 km ale jechałem 50 km bocznymi drogami  :> Pierwsza taka daleka trasa sprzętem bo wcześniej je¼dziłem tylko koło domu  :> Ale motocykl przeszedł przegląd  <punk>
Tytuł: a mi nie podbili dowodu :/
Wiadomość wysłana przez: semaj w Lipca 11, 2006, 21:55:47
No to gratuluję pięknej peczątki w dowodzie... ja takowej właśnie dziś nie dostałem!!!  <furious>
miesiąc Jawa stala nieodpalana, bo szykowałem czujniki i wska¼nik temperatury. W ciągu ostatnich dni założyłem półkę z trzema zegarami w chromowych obwódkach zmontowane w aluminiowej półce (wszystko podświetlone na niebiesko - diody wg pomysłu Johnnego), 2 czujniki temperatury w głowicach i myślę sobie: teraz docieranie mi nie straszne :) Motor nieodpalany ok miesiąc i tydzieñ. 3 kopy bez zapłonu, 4 kop i Jawa pięknie pali :) No to w drogę na badanie techniczne... Jeszcze po drodze tankowanie i kontrola ciśnienia w ogumieniu. Dojechałem na stację kontroli pojazdów i pytam,czy można zrobić badanie techniczne motocykla, a koleś popatrzył na moją Jawę i mówi "można, ale nie wiem z jakim skutkiem to będzie". Przecież nie ma się do czego przyczepić, a ten: "brak osłony łañcucha... " popatrzył na zacisk tarczy i dalej "tu jest napisane MZ, to nie jest z Jawy, zawieszenie przednie też nie jest z Jawy, to jest składak, pierwszy raz widzę  Jawę z hamulcem tarczowym"
 <evil> a ja mu na to:
-prawie połowa Jaw ma tak zrobione przednie zawieszenie, a poza tym również pierwszy raz widzi pan Jawę z czujnikiem temperatury (już o niebieskim podświetleniu nie wspominałem, bo jeszcze bardziej by się przyczepił)
- ale czujnik temperatury można sobie założyć
- a zawieszenia z tarczą nie??
- nie bo to zawieszenie jest homologowane do MZ, a nie do Jawy i tu nie spełnia norm bezpieczeñstwa
-mimo iż jest hamulec tarczowy???
A ten nic sobie z tego nie robi i przypiertralalala się dalej:
- opona przednia jest odwrotnie założona, tu jest strzałka
-  <furious> to se pan zakręć kołem i się okaże że jest dobrze!!!!!!   <argue> (strzałka była na dole i pokazywała w kierunku tyłu motocykla - olaboga...)
- a faktycznie, ale i tak badania nie przejdzie, przede wszystkim z przodu musi być bęben!

i oto mam nie ważne badanie techniczne, od razu powiem, że owe badanie techniczne próbowałem zrobić w Warszawie na ul. Błękitnej - tak, żeby wszyscy wiedzieli :)

Nie chciałem dłużej gadać z kolesiem, bo i tak by to nic nie dało, więc stwierdziłem jadę tam gdzie rok temu kilkanaście km dalej (Kobyłka pod Warszawą).  Ale w połowie drogi zawróciłem, bo coś zaczęło szwankować :'(  zaczęła mi się świecić kontrolka ładowania - początkowo przy niższych obrotach, a pó¼niej już cały czas, więc stwierdziłem, że ważniejsze jest, by dojechać do domu bez komplikacji...  i tym sposobem stoi na parkingu czarna jawa pod czarną plandeką bez pieczątki w dowodzie
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: Możej w Lipca 11, 2006, 23:24:11
ehh współczuje :/ jak ja rok temu byłem na przeglądzie to gość do mnie powiedział "prosze Pana, ale ta tarcza to jakaś taka gruba jest i duża"- przód mam od MZ.  a ja takie £ooczy  <eek> powstrzymałem sie od śmiechu i mówie "gdyby była cienka to raczej nie przyjechałbym do Pana na przegląd bo motocykl nie spełniałby nawet moich wymogów co do bezpieczeñstwa". On na to "ahaaa... bo w MOTORACH to ja widziałem zazwyczaj takie cieñsze i ta powierzchnia tarcia też taka cienka była, nie to co tutaj"... Troche nie wytrzymałem już i musiałem sobie zrobić z niego jaja "wie Pan, sprzęt jest mocno to i tarcza musi być konkretna"  :] Tylko tyle przygód miałem z moją Jawą na przeglądzie :)
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: Sikor w Lipca 12, 2006, 12:37:50
Panowie umnie tragedia jawa śmiga elegancko i byłem dziś w skarbówce i okazało sie ze musze mieć Pesel, NIP, imona rodziców poprzedniego właściciela a ten mieszka w rzeszowie a ja w częstochowie ale to nie peroblem bo sa telefony ale koleś wyjechał na 2 miechy za granice i niewiem czy dam rade sie dogadać z jego matką więc najprawdopodobniej mam sezon w dupe :/
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: Brein w Lipca 12, 2006, 13:08:11
jeśli chodzi o druk PCC - 2 czy jakoś tak to Sikor możesz złożyć tylko za siebie - wtedy skarbówka sama musi uzyskać potrzebne dane - czyli przesłac do byłego właściciela druk do wypełnienia. Takie sa przepisy, ale nikt Ci o tym w okienku nie powie bo albo nie wie, albo nie chce sobie robić roboty.

W każdym razie możesz się spróbować pokłucić :)

Już kilku znajomych miało tak i po dłuższej wymianie zdañ przyjeli druk bez pełnych danych.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: Brein w Lipca 12, 2006, 14:30:59
White Power - knedle :) wzięły się od czeskich knedliczków - często na samych czechów mówi sie knedle :)

Analogia:
na motocykle radzieckie mówisz rusek
na motocykle z japoni mówisz japoñczyk (lub ryżem pędzone;) )
na motocykle z czech - knedel :)

Pomijam już zupełnie inną wersję która mówi, że jawy i cz sa tak dobre jak knedliczki :) (też trzeba sosu dolewać i zamulają (na wyższych obrotach) ;););) )
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: Sikor w Lipca 12, 2006, 16:27:42
jeśli chodzi o druk PCC - 2 czy jakoś tak to Sikor możesz złożyć tylko za siebie - wtedy skarbówka sama musi uzyskać potrzebne dane - czyli przesłac do byłego właściciela druk do wypełnienia. Takie sa przepisy, ale nikt Ci o tym w okienku nie powie bo albo nie wie, albo nie chce sobie robić roboty.

W każdym razie możesz się spróbować pokłucić :)

Już kilku znajomych miało tak i po dłuższej wymianie zdañ przyjeli druk bez pełnych danych.

Pozdrawiam

Jest to pewne wyjście ale skoro koles wyjechał to i tak nie wypełni tcyh papierów, Poza tym koleś i tak zrobił mi spora przysługe spisując zemną tą umowe bo ona jest na niego zarejestrowana ale po nim był właściciel który nic nie zrobił z tym i ja spisałem umowe bezpośrednio z pierwszym właścicielem troche było z tym zachodu ale mam i mam numer jego telefonu i kazał dzwonić w razie problemów no ale jak wyjechał za granice to troche lipa bo niewiem czy dogadam sie z jego dośc stara matką
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: iroq2 w Kwietnia 19, 2009, 22:19:39
mojej nie chcą zarejestrowac bo " kopci " lol ale ja sobie to musze juz inaczej załatwic ;)i tez jechaałem bocznymi uliczkami hehe i pod ulica tunelem dla pieszych w zime :)) :D
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: Lejek w Kwietnia 20, 2009, 17:16:01
Tak czytam i czytam, i stwierdzam, że Jawa jako sam motocykl chyba nie lubi przeglądów. Być może nie lubi jak ktoś obcy zagląda jej pod spódniczkę.
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: Anarch w Kwietnia 20, 2009, 18:06:04
O kurcze, takie historie :D
Ja jak miałem przegląd - jest punkt zaraz przy moim garażu, także dopchać to 2 minuty ( kawałek od centrum ) za pierwszym razem koleś wsiadł przejechał się i powiedział żebym głownice dokręcił bo stuka ( a to zapłon przez elektrykę mi się kaszanił ). Drugi raz zobaczyli Cezetkę zapłaciłem i pieczątke dostałem :D ' o ładna, ładna !'
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: bobson w Kwietnia 20, 2009, 19:01:52
A mnie kieyś gosciu zagadał i z 50min gadaliśmy o jawach i mz
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: Anarch w Kwietnia 20, 2009, 19:03:33
Dokładnie :) zależy jakie podejście, jak zobaczą zabytek to z reguły im się nostalgia włącza... Ale chyba kwestia szczęścia :) Niektórym cały czas Knedel będzie furtki otwierał innym zatrzaskiwał.
MI osobiście fakt że mam Pięknego Ogara 200 uratował skórę przed policją 2 razy jak jeszcze byłem szczylem :D
Tytuł: Odp: Przed przeglądem...
Wiadomość wysłana przez: elomario27 w Kwietnia 20, 2009, 20:02:54
to ładne mieliscie przygody. Ja pamietam jak pierwszy raz rejestetrowalem Cz to musialem jej zrobic przeglad bo juz chyba z 10 lat nie miala robiona to pojechałem z papierami do goscia podbił mi ale oczywiscie mu zaplacilem za to chyba z 20 zł wiecej i w sumie wyszło mnie oko 50 zł. A Cz stała w garażu i była kompletnie rozebrana :) moto mam juz 2 lata i gosc go jeszcze nie widział:) ale na szczeście ja dbam o bezpieczeñstwo własne wiec jak jest cos nie tak to zaraz naprawiam. Takze moja Cz bez żadnych problemów powinna przejść badanie techniczne:)