Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Brein w Czerwca 19, 2006, 20:32:48
-
Ehhh... i tym razem ja zwracam się do Was z prośbą o sugestie:
Dziś stwierdziłem że mi moje maleñstwo cieknie. Otóż po postoju nawet całonocnym ledwie kilka kropel - czyli do zniesienia, ale NIESTETY dziś polała o wiele więcej. Wróciłem z pracy do domu - przyznaję śpieszyłem się choć nie powinienem, ale nic, silnik rozgrzał się pożądnie. Postawiłem pod domem i wróciłem po jakiejś godzinie aby odstawić na parking. Jeszcze był luz - zero kałuży, po prostu nic. Przejechałem ledwie z kilometr, zatrzymałem się i chwile zostawiłem silnik, żeby popracował. PAtrzę, a z prawej strony kapie. Przytrzymałem na obrotach - zaczęło kapac intensywniej, zmniejszyłem obroty - mniej. Zdjąłem puche silnika żeby stwierdzić miejsce wycieku. Ewidentnie cieknie przy zembatce. Olej kapie z obudowy łañcucha (w tym miejscu guma jest sparciała. W miarę wzrostu obrotów objawy się nasilają (na biegu jałowym) Zostawiłem jawę na parkingu, ale, ze nie dawało mi to spokoju więc po jakimś czasie wróciłem (wystygła zupełnie) odpaliłem i przejechałem kilka kilometrów (sytuacja na drodze zmusiła mnie do trochę szybszej jazdy, więc obciążenie podobne do poprzedniego) Po zatrzymaniu się obejrzałem okolice w których powinien pojawić się olej (rozbryzgać na ramie) - zero po prostu, jak gdyby nigdy nic.
I mam klops - co się dzieje do holery?
Czy może to być wina za żadkiego oleju? (dobra przyznaję mam zalane 10W40 - wiem wiem... niezdrowo)
Proszę pomóżcie, bo zgłupiałem.
-
moze simering wyskoczył z kartera i albo jakoś pękł, nbie mam pojhęcia dziwna sprawa.... <eek>
-
hmm no faktycznie trudny przypadek bo nie wystepuje ciagle
mi przychodzi jeszcze jedna mozliwosc
moze masz zapchane odpowietrzenie skrzyni korbowej i po rozgrzaniu i dluzszej trasie wzrasta tam cisnienie az w koncu gdzies puszcza
-
Ciec przestało, za to dziś ledwie dojechałem - widoczny spadek mocy i prawy garczek przerywa - kur...a - w drodze do pracy na dodatek. Zjechałem do drugiego domu i odstawiam na parking, wieczorem rozbiorę... albo w czwartek kiedy będę miał więcej czasu... "bo Jawa to zabawa", żeby to h... strzelił...
Sprawdzę odpowietrzanie, sprawdzę, co puszcza o ile wcześniej nie dostanę kota :/
-
Ok jednak nie odstawiłem na parking. Jakoś dotarłem do pracy. Problemem okazał się przytkany tłumik. Ból jest straszny ponieważ tłumik ma wgniecenie za pierwszą komorą wkładu, więc wkładu nie ma możliwości wyciągnąć bez zniszczenia tłumika <mur> puki nie kupię nowego, pozostaje mi tylko rozpuszczenie nagaru chemicznie.
I tu pytanie: co polecacie w tym celu?
Wstępnie zaplanowałem po prostu rozpuszczalnik do farb - powinien dać radę, ale jestem otwarty na Wasze sugestie.
Z cieknięciem zdecydowałem spróbować wymienić olej na bardziej gęsty, a w wolnej chwili sprawdzić simmering i odpowietrzanie, puki co wygląda na to, że łañcuch przynajmniej jest dobrze nasmarowany <mur> - dziś nic nie kapie - kur...a <lol>
Pozdrawiam!
-
I się uporałem :) metodą "na szybko" udało mi się jakimś cudem wyciągnąć wkład.
Przyczyną zbyt intensywnego tłumienia, a tym samym złej pracy prawego cylindra było przesunięcie się jednej ze ścianek w drugiej komorze wkładu. Nie wiem jak, ale przesunęła się i zakleszczyła w ten sposób, ze blokowała przepływ spalin. Cud, że nie rozerwało mi tłumika. Teraz uboższy o tę właśnie przegdodę, z odrobinę głośniejszą pracą startuję w dalszą drogę i liczę że dojadę :)
Pozdrawiam
-
W tym celu polecam właśnie zwykły rozpuszczalnik, u mnie zdał egzamin. Ale to tak na przyszłość bo widzę że już po problemie :)
-
ja swój nitro rozpuszczalnikiem dawałem w tej samej cenie jest a jest mocniejszy ...
-
Paaaaaanie ten temat był aktywny 6 LAT temu ... =] Ale przytkane tłumiki też ważna rzecz . Ja swoje wkłady (z tłumików z CZ) dałem kumplowi do szybkiego przepiaskowania , efekt rewelacyjny . Piasek po wstrzeleniu do komór wkładu bardzo ładnie pozbijał nagar , który potem łatwo wytrzepać .
-
Można piaskować, wypalać palnikiem (niszczy chrom, ale wkłady można spokojnie wyczyścić), albo zatkać z jednej strony, postawić pionowo i nalać Kreta, bądź innego środka o podobnym działaniu. Do czyszczenia kolanek polecam przewlec wewnątrz kolanka łańcuch (taki zwyczajny jak dla krowy) i szuru-buru w obie strony, powinno ładnie wyczyścić.
-
nie no bo u mnie to ktoś przez cały żywot na luxie jeździł i się ździwiłem jak zobaczyłem jakie są kolanka XD
-
...muczos...
Jeśli mogę coś doradzić to z płynami Kret, Domestos i innymi o podobnym działaniu to bym uważał - są to mieszaniny substancji dezynfekująco - utleniających z dodatkiem mocnych zasad. Chrom jest z chemicznego punktu amfoterem czyli chętnie reaguje z kwasami jak i mocnymi zasadami, pochlapanie chromowej powierzchni wymienionymi związkami może doprowadzić w najlepszym przypadku do zmatowienia powierzchni lub jej rozpuszczenia. Chyba że wykażemy się super sprawnością i żadna kropelka takiego środka nie poleci po chromie. Piaskowanie lub olej napędowy robi swoje, z tym że w przypadku diesla nagar musi mieć czas na odmoknięcie - a to lubi trwać więc odpada...K