Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: plaz13 w Stycznia 17, 2010, 15:38:29
-
Witam!
Przeglądnąłem forum i podsunęło mi kilka pomysłów na to co mogę sprawdzić, ale jednak napiszę o problemie:
Motor u poprzedniego właściciela działał w porządku, przejechał trasę ok 20 km i wszystko było w porządku.
Tuż przed domem nawalił i od tamtego czasu same problemy.
Pali na jednym garku (prawym), na lewym chwyta, jak pochodzi to jest okej, ale tylko na wolnych obrotach. Dodanie gazu=gaśnie lewy gar. Co gorsza gdy łapie, w silniku stuka dość solidnie. Pytałem się sąsiada/mechanika i jak posłuchał powiedział, że to łożysko na wale. Ale dlaczego stuka gdy łapie? Aha i jeszcze stukanie nasila się gdy silnik się nagrzeje. Czasami nawet nie stukał, zdarzało się, że chodził dobrze przez jeden dzieñ.
¦wiece są zalane, bardziej ta z prawego garka co wydaje mi się dziwne.
Kilka faktów: w ga¼niku ktoś kombinował, to coś w co wchodzi iglica jest spiłowane, ogólnie z ga¼nika cieknie paliwo na zewnątrz, tam gdzie filtr paliwa, "zaokrąglone" są dziurki z komory pływaka, dysza chyba w porządku. Regulator napięcia (to w lewym boczku) to coś dziwnego aluminiowego przyklejonego klejem na gorąco, kable to istny gąszcz, pomieszanie z poplątaniem, nie ma bezpiecznika, trombika i kierunkowskazów z tyłu. Styki przerywacza przeczyściłem w miarę możliwości, ale są nieco styrane... Aha: świece są nowe, takie same na których jechała wcześniej, i miały wtedy dobry kolor. Iskra po różnych czyszczeniach kabli jest super, na obu świecach. Jak się zapali światła to przygasa.
Głowice są splanowane.... cylindry ponoć po szlifie, nowe tłoki (poprzedni właściciel to robił).
Tak więc mam pytanie, czy stuki mogą być spowodowane zapłonem? Czy tłok może uderzać w głowice...?
Spróbuję jeszcze dać na odwrót cewki, ale to stukania na pewno nie rozwiąże... Może dać inne wyprzedzenie zapłonu w związku z tymi głowicami? zapłon ustawiam suwmiarką, szczelinomierzem i żaróweczką:)
No i na koniec powiem, że nie jestem nazbyt doświadczony w związku z naprawami silnika.
pozdrawiam
-
"Jak się zapali światła to przygasa." ze przerywa?? czy gaśnie czy obroty spadają , ja bym naładował akumulator i sprawdził platynki ( kupił nowe ) i obowiązkowo kondensator zamieñ stronami w tedy wykluczysz uszkodzony. Wg mnie to 100% zapłon a dokładnie platynki - kondensator
-
Spadają obroty i przygasa. A akumulator słaby, niecałe 12V. Ale i tak powinno działać. No to najpierw zrobie motyw z podmienieniem kondensatorów (są rzeczy na które czasami ciężko mi wpaść samemu..), jak to nic nie da to faktycznie kupie nowe platynki. Tylko dziwi mnie to, że wcześniej chodził tak jak było. A czy stuki mogą być tym spowodowane?
-
chłopie co ty piszesz jawa to dosyć pradazerny pojazd i 12V to ty w ogóle nie masz ładowania , musi być 14 co najmniej , zrób ładowanie i będzie chodzić gwarantuje , jak nie wierzysz to mocno naładuj akumulator i będzie cacy
-
Widzisz Gustawie i jak tu się nie zdenerwować , prawdopodobnie sobie jechał koło domu akumulator już padał (zapewne brak ładowania) i jawa zaczeła kichać a stuki to zapewne efekt spalania stukowego lub pojawiającej się co jakiś czas iskry i zapaleniu zgromadzonej mieszanki. Po takim traktowaniu świec to nie wiem czy samo naładowanie akumulatora poskutkuje , Zapewne ta w niepracującym cylindrze już jest mocno pokryta olejem i ma przebicia . Rada taka wyregulować zapłon , naładować akumulator , zrobić ładowanie, kupić świece i dopiero zapalać.
-
yyyh.
Wyregulowałem zapłon, naładowałem akumulator, kupiłem nowe świece, i właśnie teraz są takie objawy, wcześniej w ogóle nie paliła. A ładowanie w tym gąszczu kabli i przeróbek wydaje mi się nie lada wyzwaniem. Myślałem, że ładowanie nie ma zbytnio związku z moim problemem. Ale skoro ma, to zabiorę się za to.
-
Chodzi o to ze twój akumulator ma niecałe 12V włącz kluczyk na zapłon zapewne spadnie do jakichś 10 włącz światła to się przyżegna . Jak ma cewka 12V-14V dać iskrę jak nie ma na tyle prądu, daje wiec iskrę słaba co przyczynia się do strzałów w ga¼nik , pracy na 1 gar , i czasem strzeli jak da rade. Ja stawiam na ładowanie musisz przez to przebrnąć , jest to jedna z najłatwiejszych instalacji.
-
Ze splantowanymi głowicami może wystąpić zjawisko spalania detonacyjnego oprócz
Wymiany głowic na oryginalne nie znam na to lekarstwa [objawy to stuki w silniku]
Cieknące paliwo z ga¼nika to wina zaworka iglicowego radżę wymienić na
Nowy z gumowym stożkiem i wyregulować poziom paliwa w komorze
Pływakowej czarne świece to objaw zbyt bogatej mieszanki
-
Coś mi się wydaje, że kolega plaz13 po tych uwagach może stracić chęci do napraw. W każdym razie Kolego nie poddawaj się, pamiętaj, że jak zrobisz porządnie Jawę to będzie Ci długo służyć. Zrób to ładowanie, bo i tak będziesz musiał to naprawić. Spróbuj odnaleźć się w "gąszczu kabli" (może ma jakieś przebicie). Jawa nie lubi półśrodków i wymysłów inżynierów po zawodówce.
-
Kucyk z całym szacunkiem ale takie rzeczy co piszesz to nie staja się nagle , ten proces zaworka to naprawdę dowaliłeś , bo nie ma to związku z sprawa . Kapiące paliwo do air boxa to normalne w jawach. Co do "Splantowanych" głowic to jednak to nie jest to . Chyba ze chodzi o splanowane głowice , lecz kolego drogi i to nie jest przyczyna gdyż dzieje sie tak na jednym cylindrze i to nie jest spalanie stukowe tylko normalne niedomaganie akumulatora a co za tym idzie ładowania. Jako że silnik ts cz mam w jednym włosie w dupie to nie pisz bzdur i nie wmawiaj chłopakowi wad motocykla których tam nie ma.
Aha i chciałbym żebyś nam tu zgromadzonym przybliżył ten zaworek iglicowy z gumowym stożkiem bo jakoś nigdy takiego do jawy cz wsk pannoni a nawet w plastiku nie widziałem.
Aha miło jak by dało sie jeszcze jakoś w miarę normalnie przeczytać twój post .
Pozdrawiam
P.S : Kolego napisz jak zachowuje sie kontrolka od ładowania ? świeci żarzy sie mruga ? Jakie masz wskazania na odpalonym silniku bo jest parę opcji w których mogę Ci pomóc .
-
hm.. Kontrolka to kolejna zagadka, która mruga po włożeniu kluczyka. gdy odpali się motor, to mruga bardzo szybko czy nie wiem jak ten stan określić..... żarzy/mruga W każdym razie raczej nie gaśnie. Aha i to jest cz jeżeli to ma jakieś znaczenie.
-
Może spróbuję ją podpiąć do samochodu? przekonałbym się czy to wina niewystarczającego prądu:) Czy to nie jest najlepszy pomysł? Tylko u mnie nie ma żadnego bezpiecznika, nie było to nie dawałem...
-
Możesz normalnie podpiąć akumulator od samochodu , miło jak by był bezpiecznik ale jak nie ma to pal licho . Sprawd¼ zawsze to coś wykluczy.
-
ok, zrobię to w najbliższej wolnej chwili i napiszę co słychać.
-
co do zaworków z gumowym stożkiem oto przykłady honda cx 500 honda sabre honda vfr dniepr ural
w jawie mam taki od malucha jeśli czegoś nie widziałeś nie znaczy że tego nie ma
-
znam to , tak jak mówią koledzy . lewy gar dostaje drugi prąd i jest go za mało , i zapala jak mu się podoba :>
a ze jest duzo paliwa i swieca jes zalana to jak pierdyknie po tłoku to słychac ten stuk ;) ewidentnie ładowanie
-
Tak piszecie a wiecie co on ma w ogóle za Jawe czy Cz ? Może ma instalacje 6V a akumulator 12V :-/
-
co to znaczy że dostaje drugi prąd
-
bo tak sa cewki podłączone , i na prawym garze strzeli iskra , osłabia aku , i jets mniejsze napięcie na druga i słabsza iskra . Jak nie miałem ładowania i aku słabł , to zawsze mi przygasał lewy cylinder i jak odpalał to było słychać taki metaliczny stuk ;)
-
Kolego a może masz cos z tym przewodem od cewki do swiecy, moze wyszedl z cewki i nie ma zawsze pradu , lapie tylko czasami ,moze wsadz go jeszce raz, lub cos z fajką nie tak moze "przebicie!?" to jest bardzo prawdopodobna sprawa ,bo fajka ktora ma przebicie bedzie dawala tylko co jakis czas prąd i na swiecy bedzie tylko co jakis czas iskra ,co spowoduje wybuch mieszanki z calego okresu gdy nie bylo iskry i to powoduje stuk puk i metaliczny halas . To moja opinia co do tego problemu. A i czegos nie rozumiem jezeli by ladowanie siadalo to by oba cylindry przestawaly pracowac ,a nie tylko jeden, iskra by malała rowno raczej ,a nie ze na lewym nie ma, a na prawym jest . jak to? to chyba nie ładowanie .
-
odłacz akumulator i jed¼ pojexdzić . zobaczysz że lewy pierwszy siądzie
-
Nie no z tym się zgodzić nie mogę do mi jak padło ładowanie to mi rowno nie palily a jak podłądowałęm znow przejechalem sie bez ladowania to mi rowno padly ;/ dobra ale to nie miejsce na klotnie... moze i tak jest ale np nie w moim moto moze nie we wszystkich tak jest
-
jak jest idealny silnik to będzie tak jak piszesz Easy__Rider ale zawsze w jawach jeden gar jest gorszy i to zależy na przykład od stanu cylindrów , Jak każdy wie prawy pada szybciej , dlatego ma inny stopieñ ciśnienia
-
a u mnie lewy padł szybciej ;) ale co maszyna to co innego w niej siedzi to właśnie jest dusza :>
-
przeciez padniety aku mozna bardzo latwo wyeliminowac, poprostu podepnij sie pod naladowany aku z samochodu, wtedy sprawdzisz czy tak samo sie zachowuje
-
No jeśli chodzi o mój problemik, to podłącze się do samochodu to może się wyjaśni. Jak nie to oczywiście pogrzebie przy kabelkach, choć na drodze cewka świeca na pewno wszystko gra, sprawdzę ładowanie i zrobię wszystko z Waszych porad i napiszę jak poszło.
Chciałem podziękować za tak szybkie i liczne odpowiedzi:)
-
Moja CZ tez nie ma ladowania i cos stuka w prawym cylindrze i do tej pory nie wiem co to jest.
I co to wnosi??
-
Witam!
Przeglądnąłem forum i podsunęło mi kilka pomysłów na to co mogę sprawdzić, ale jednak napiszę o problemie:
Motor u poprzedniego właściciela działał w porządku, przejechał trasę ok 20 km i wszystko było w porządku.
Tuż przed domem nawalił i od tamtego czasu same problemy.
Pali na jednym garku (prawym), na lewym chwyta, jak pochodzi to jest okej, ale tylko na wolnych obrotach. Dodanie gazu=gaśnie lewy gar. Co gorsza gdy łapie, w silniku stuka dość solidnie. Pytałem się sąsiada/mechanika i jak posłuchał powiedział, że to łożysko na wale. Ale dlaczego stuka gdy łapie? Aha i jeszcze stukanie nasila się gdy silnik się nagrzeje. Czasami nawet nie stukał, zdarzało się, że chodził dobrze przez jeden dzieñ.
¦wiece są zalane, bardziej ta z prawego garka co wydaje mi się dziwne.
Kilka faktów: w ga¼niku ktoś kombinował, to coś w co wchodzi iglica jest spiłowane, ogólnie z ga¼nika cieknie paliwo na zewnątrz, tam gdzie filtr paliwa, "zaokrąglone" są dziurki z komory pływaka, dysza chyba w porządku. Regulator napięcia (to w lewym boczku) to coś dziwnego aluminiowego przyklejonego klejem na gorąco, kable to istny gąszcz, pomieszanie z poplątaniem, nie ma bezpiecznika, trombika i kierunkowskazów z tyłu. Styki przerywacza przeczyściłem w miarę możliwości, ale są nieco styrane... Aha: świece są nowe, takie same na których jechała wcześniej, i miały wtedy dobry kolor. Iskra po różnych czyszczeniach kabli jest super, na obu świecach. Jak się zapali światła to przygasa.
Głowice są splanowane.... cylindry ponoć po szlifie, nowe tłoki (poprzedni właściciel to robił).
Tak więc mam pytanie, czy stuki mogą być spowodowane zapłonem? Czy tłok może uderzać w głowice...?
Spróbuję jeszcze dać na odwrót cewki, ale to stukania na pewno nie rozwiąże... Może dać inne wyprzedzenie zapłonu w związku z tymi głowicami? zapłon ustawiam suwmiarką, szczelinomierzem i żaróweczką:)
No i na koniec powiem, że nie jestem nazbyt doświadczony w związku z naprawami silnika.
pozdrawiam
Miałem taki sam problem ,tylko z prawym cylindrem.Okazało się że przepalił mi się kabel na wirniku alternatora(lutowałem na nowo).I o dziwne prawy przerywacz był mocniej zużyty od lewego,akumulator został wymieniony na nowy(okazało się że nie trzymał) wraz z przerywaczami.Po tym zabiegu wszystko wróciło do normy
-
No!
Potrzebowałem do tego dwóch dni ażeby to wyczaić, dlatego wcześniej nie napisałem.
No więc rozwiązanie problemu okazało się zadziwiająco proste. Jak się rozpoczyna przygodę z tymi sprzętami to do niektórych rzeczy trzeba dojść samemu chyba. To była wina świec, choć były nowe (takie na których chodziła wcześniej), gdy podmieniłem jedną to chodziła na jednym pyrkała na drugim, wymieniłem obydwie - chodzi jak marzenie. Były w niej takie z trzema elektrodami ngk, dałem za nie majątek, teraz wkręciłem iskry no i gra.
Dzięki za wszelkie podpowiedzi, przynajmniej dzięki tym świecom ustawiłem zapłon, wyczyściłem ga¼nik, przeczyściłem wszystkie styki jakie znalazłem i odkryłem bezpiecznik! Co prawda przepalony ale mój zapobiegliwy poprzednik przylutował drucik zamiast zmieniać.
Zmierzyłem też napięcie, i gdy motor pracuje to jest w zakresie 12,0-12,6V, wystarczy? Sam, akumulator utrzymuje koło 11,9V, więcej nie chce. Kontrolka ta czerwona na położeniu 0 w stacyjce nie świeci nigdy, na reszcie mruga po wł zapłonu, gdy motor chodzi to gaśnie, ew trzeba dodać gazu:)
Także wszystko gra i buczy. Tylko szkoda że tak zimno na zewnątrz:)
pozdrawiam
-
no w sumie nawet mi to do głowy nie przyszło a zdarzyło mi się ;D myślałem że mi się zapłon przestawił . sprawdzam iskrę , iskra by konia zabiła . myślałem , myślałem aż w koñcu zmieniłem świecę i się wyjaśniło :>
Teraz trzeba wyciąć wartościowe treści posta i zostawić dla potomnych ;)
-
Zmierzyłem też napięcie, i gdy motor pracuje to jest w zakresie 12,0-12,6V, wystarczy? Sam, akumulator utrzymuje koło 11,9V, więcej nie chce.
za mało masz, coś jeszcze nie tak, możliwe że masz ¼le połączony alternator z prostownikiem (zamienione fazy z oznaczeniami X,Y,Z) zobacz też do szczotek czy dobrze stykają
gdy motor pracuję powinno być do 14V, a akumulator powinien trzymać prąd na poziomie 12V do 12.5V
Fazy można zamieniać do woli nie ma to wpływu na ładowanie , stąd projektanci nie przewidzieli różnych kolorów kabli tych faz , Powtarzam nie ma to żadnego wpływu na ładowanie. Po pomiarach widać że napięcie ładowania za słabe ale przy jakich obrotach był pomiar?
-
ja bym sprawdził w prostowniku te 3 aluminiowe druty bo one lubią sie odlutować;p a co do tych świec to myślałem ze to już zrobiłeś i jesteś pewny , ładowanie ma być około 14V - 14,4V
-
O właśnie jeszcze jedno pytanie:
Te świece co wkręciłem, to takie zwykłe, te co były wcześniej to takie z długim gwintem.
Czy to nie przeszkadza?
-
na tych długich jak byś nie opiłował gwintu to by się tak nagar na niej odłożył że byś jej nie wykręcił , przy dobrych wiatrach z gwintem z głowicy ;)
-
Załóż z krótkim gwintem gwint co wystaje zajdzie ci nagarem i będziesz głowice zdejmował żeby tą świecę wykręcić, takie moje zdanie , poza tym gustaw słusznie zauważył że podałeś wcześniej że tak się dzieje na nowych świecach , więc warto wyciągnąć z tego wnioski i następnym razem rzetelniej opisywać szkoda twojego i naszego pisania i gdybania. Bones nie dziwne bo do tłoka nie dostaje od dlatego.
-
Bo tak się działo na nowych świecach, teraz dałem po prostu inne -nie nowe.
z długim gwintem były, teraz są z krótkim. Czy nie mam dłuższego gwintu w głowicy i czy teraz nie będzie mi się tam zbierał nagar o to mi chodziło. Odkręcałem raz głowicę, ale nie zastanawiałem się czy gwint jest dłuższy czy krótszy, bo wtedy to akurat pokichały mi się strony i wkręcałem świece zamiast odkręcać...