Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Turystyka, Spotkania, Zloty => Wątek zaczęty przez: NaczelnyFilozof w Czerwca 10, 2006, 23:46:22
-
Przyszedł w koñcu ten dzieñ <punk>
Jako że do granicy Słowackiej mam kilkanaście km obiecałem sobie że wezme kiedyś Cezete zapędzę w "rodzinne" strony <lol> COprawda Czechosłowacji już nie ma, ale Słowacja to prawie to samo...
Sobotnie popołudnie. Zapłon ułożyłem. Pierwszy test drogowy nowego wypaśnego kasku Tigger :> No to cheja na sprzęta... Jeden... Dwa... Trzy... Turlam sie do granicy...
Bierze mnie nerwica bo obrotomierz raz działa / raz nie działa. No to postój awaryjny pod sklepem... Dłubanie w kablach bo coś nie łączy...
Gra. Dalej. W stronę przełęczy Glinne... Coraz stromsze podjazdy. Coraz wiecej chmur. Silnik nie przekracza 3tys. Bo sie dociera narazie....
Granica. Mundurowiec obaduje dowód osobisty. Patrzy na sprzęta (napewno zrzerała go Zazdrość :> ) Można jechać....
Słowacja Wita Nas kroplami deszczu. Mknę w dół z oszałamiającymi prędkościami 50 - 60 km/h. Wioski. Pola. Namestovo. Zalew. Mkniemy z Cezetą pętlą dookoła ichniejszego jeziora... Lasy. Asfalt miód. Zakręty <punk> I coraz wiecej chmur... W rejonie zapory na Oravie zaczyna sie deszcz....
Siedze jak głupi pół godziny pod wiatą na deszczu i czekam aż przejdzie... Cezeta biedna moknie :-/ Ale jest na "Swojej" ziemi. Sie zastanawiam czy wracać do domu czy jechać dalej i liczyć że deszcz sie skoñczy....
Lekko kropi. Zapalam sprzęta. Dalej... Tvrdosin... Zaczyna sie ulewa... Droga kilka kilometrów przed Polskim CHyżnem płaska i bezdrzewiasta. Nie mam sie gdzie schować wiec jade w ulewie <thumbup> Super. 3jka. Dobry asfalt... Jakies tiry... Spodnie mokre. Do glanów sie nalewa woda <lol>
Chyżne. Granica. Znowu Mundurowiec ogląda dokumenty. Znowu Polska. Deszcz ustaje ale zimnica atakuje. Uciekam z miedzynarodowej 7 na droge do Zawoji. Droga coraz bardziej sie pnie w okolice pasma Babiej Góry... Pojawia sie mgła :> Nie mam lamp przeciwmgielnych ale jest super. Zjazdy w dół...
W Makowie Podhalañskim wychodzi słoñce. Co z tego jak w butach mokro... Sucha Beskidzka... Do domu 25 km....
Jakieś 7 km przed koñcem targam przez wioski. Zjazdy i podjazdy. Mam podjazd i czuje że sprzęt słabnie... Eeee... Eeeee.... Pobocze. :( Obbaduje. Paliwo nie leci. Podpompowuuje. Pływak sie zaciął??? Pale... Git jade dalej.....
Kolejny podjazd... Eeeee.... Pobocze. <crybaby> Tak blisko do domu! Znowu susza w wężyku. Co jest? Lukam do baku... Susza! <lol> Z pomocą przechodzących chłopaczków przechylamy moto na lewą stronę coby wychlapać trochę paliwa z prawej komory <thumbup> Pale maszyne i jade dalej... Na zjazdach gasze w celu oszczędności paliwa...
Udało sie. Mało brakło. 149 km zrobione. Z przygodami prymitywnymi ale fajnie było sie potoczyć w deszczu. <punk> Na tym paliwie co teraz jest w baku nawet na stacje paliw nie dojade :>
-
gratuluję :)
-
fajnie sie czyta takie opowiesci Super :)
-
gratulacje :] ja bym swoją jawą bał sie zrobic 20km :[
-
250 km <thumbup>
Jak zwykle Słowacja i ich fajowe asfalty.
Co tu duzo pisać.
Cztery awarie. Problem mam ze świecami ale sie syfią bo bogata mieszanka i 1:30 oliwy...
Aż sie mi w głowie kręci i nadgarstek boli od gazowania.
Musze sie nauczyć 4rtego biegu używać :(
Opisu nie bedzie.
Jest filmik wypaśny <lol> 25MB 9 min lipnej jakości bo na kompresji sie nie znam :>
http://www.nf.net24.biz.pl/filmy/cezet350slowacja.WMV (http://www.nf.net24.biz.pl/filmy/cezet350slowacja.WMV)
-
hehe filmik raczej dla masochistów :> z lekka trzęsie ale widoki extra... jak na docieranie to ostro śmigasz :D kamerke mogłes do baku przymocowac to by mniej trzęsło i widok na zegary był :D
-
hehe filmik raczej dla masochistów :> z lekka trzęsie ale widoki extra...
Musze pomyśleć nad mocowaniem aparatu... <yes>
jak na docieranie to ostro śmigasz :D
Nie... Na filmie tylko to tak strasznie wygląda <punk> Cała trasa spokojnie na 3cim biegu w 2200-2800 obr/min.
Czwarty bieg wbiłem dosłownie DWA razy :(
-
Filmiczek fajny, no obraz troche latai szumy troche denerwuja :D wolabym posluchac dzwieku silniczka :P trzeba bylo czworeczke wrzocic to by sie zaczela jazda na winklach :D:D
-
no wlasnie zeby nie bylo slychac szumu powietrza, to moze warto by bylo jakos oslonic mikrofon
z tego co widzialem na filmiku to czescy motocyklisci Cie nie pozdrawiali <dontgetit>
-
no wlasnie zeby nie bylo slychac szumu powietrza, to moze warto by bylo jakos oslonic mikrofon
No. Na następny raz zakleje mikrofon i lepiej umocuje aparat :) Może dodam jeszcze jakieś brutalne sceny walk i kilka wulgarnych tekstów. Bedzie rasowa produkcja <punk>
z tego co widzialem na filmiku to czescy motocyklisci Cie nie pozdrawiali <dontgetit>
Różnie to było. Ja staram sie machać wszystkim motocyklistom :)