Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: kamil123 w Grudnia 13, 2009, 23:30:54
-
Jako, że ostatnio stałem się szczęśliwym posiadaczem Jawy 634, mam do Was sześcio-voltowi Jawerzy kilka pytañ odnośnie codziennej eksploatacji motocykla z taką instalacją? Da się tym je¼dzić na co dzieñ? Bo pierwsze odczucia po przesiadce z 638 12v mam dość mieszane. Jadąc w noc czułem się jakbym świateł nie miał, po mieście też bez szału. Na wolnych obrotach nie starcza już zbytnio prądu na kierunkowskazy, tak że ledwo migają. Domyślam się, że instalacji tej nie projektowano na ciągłą jazdę na włączonych światłach. Więc Panowie, jak radzicie sobie z normalną eksploatacją 6V. Nadaje się to do jazdy ( chodzi mi głównie o dalsze trasy, w tym przeprawy przez duże miasta, gdzie sprawne działanie świateł i kierunków to podstawa)? Czy jedyny ratunek to przekładka silnika na 12V?
-
Większym problemem od samego napięcia 6V w tym motocyklu jest moc prądnicy. Wynosi ona około 60W co jest dosyć śmieszne. Stały pobór mocy przez żarówkę światła mijania stanowi ponad połowę całego zapasu. Rozsądnie jest jeśli moc prądnicy przewyższa sumaryczną moc wszystkich odbiorników. W Jawie 634 niestety daleko jest od takiej sytuacji. Odbiorniki pobierające prąd bez przerwy czyli żarówka światła mijania, żarówki świateł pozycyjnych oraz zapłon wykorzystują niemal cały zapas.
W moim motocyklu przed demontażem niestety zamontowany był akumulator MotoPower (nazwa na polski rynek - ShitPower) co dodatkowo potęgowało wrażenie niedostatku mocy. Dwa takie akumulatory oddałem na gwarancji i z trzecim już mi głupio iść.
Ze sprawnym akumulatorem, w trasie powinno dać się dojechać do celu. W mieście jednak brakuje.
-
Laszlo twe obliczenia są prawie poprawne ale zapomniałeś o jednym aby akumulator się ładował potrzeba odpowiedniego napięcia , które to z kolei powoduje odpowiednie natężenie prądu ładowanego akumulatora.A tego napięcia zaczyna brakować jak włączysz tyle odbiorników no i oczywiście sam akumulator i jego ładowania też parę watt zje (chod¼ prawie nie jest ładowany to i tak obciąża prądnicę) i tak koło się zamyka.
Wg moich doświadczeñ, część kolegów się zgodzi część nie, ale 6v jest kłopotliwa. Często wracam z niedoładowanym akumulatorem po trasach rzędu 300km. Wstawiłem elektroniczny regulator działa fajnie napięcie ładowania odpowiednie , pod pełnym obciążeniem już tak wesoło nie jest potrafi niejednokrotnie spaść grubo poniżej 7 volt. Doszukiwałem się wad w wirniku, stojanie , szczotkach i całej instalacji i jednym słowem du.a. Wydajność prądnicy jest za mała na te wszystkie odbiorniki, więc mam kierunki na ledach jak na razie (oryginalnie tak jak mówisz trzeba było gazować aby zadziałały), myślę też o zmniejszeniu poboru prądu lampy tylnej także ledy.
Nawet mój super hiper turbo zapłon robiłem tak aby jak najkrócej cewka WN była zasilana. W trasie trzeba pamiętać że się jedzie 6v-tówką i nie je¼dzić za długo przy obrotach poniżej 2 tyś obr/min (np parady) bo akumulator może zdechnąć. Jazda w nocy tu też się pewnie ktoś nie zgodzi ale to jak jazda ze świeczką z przodu a nie elektrycznym reflektorem. Ostatnio nawet chciałem załozyć silnik 12v ale po rozmowach po namysłach , szkoda mi bo co ja będę w niej potem usprawniał , naprawiał/poprawiał, zrobiło by się nudno.
-
Dlatego nie pożałowałem grosiwa i założyłem Vape-teraz moc prądnicy wynosi ponad 200W i pradu starcza na wszystkie odbiorniki już od 700obr/min <thumbup>
Dodatkowo, po wymianie wkładu reflektora na H4 polubiłem samotne nocne jazdy :D
Wszelkie problemy z instalacją jak reką odjął (a zbytnio jej nie modyfikowałem-tylko tyle, ile wymagało Vape).
Dodatkowo dostałem zapłon bezstykowy (ale to efekt uboczny, bo stary klasyczny jakoś specjalnie mnie nie denerwował-ot, po prostu co 1000km profilaktyczna kontrola, bo sam się nawet nie chciał za specjalnie rozregulowywać).
-
Posiadałem CZ z 6V instalką i po zmianie nastawów regulatora (mechanicznego) nie miałem problemów z prądami. Jak się to robi? Prosto. Odkręcasz pokrywę regulatora, odpalasz moto, włączasz światła, pod zaciski akumulatora podpinasz miernik i przystępujesz do regulacji. Polega ona na zwiększaniu napięcia sprężynki styków regulatora. Podczas zmian dodajesz gazu i patrzysz na miernik.
-
Zasadniczo niema co porównywać instalacji 6v z 12v, bo różnicę widać i czuć. Swego czasu trochę latałem ÈZ 472.5 zanim zafundowałem jej kapitalkę. Często je¼dziłem nocą, i reflektor nie zachwycał. Prądnica ma co prawda 75W, i nie jest to zbyt wiele, i prądu brakuje. Nie wiem czy pamiętacie, ale prądnica ta zaczyna ładować, dopiero przy około1800 obr/min. Jest sposób by choć trochę poprawić ten "brak prądu" ,przejrzeć instalacje, wyczyścić i zakonserwować zaśniedziałe styki, wyczyścić styki w regulatorze napięcia i ustawić odpowiednie przerwy. Bo nic nie powoduje takich strat napięcia, jak zanieczyszczone styki. Po tych zabiegach, różnica jest odczuwalna i widoczna, chociaż to nie 12v. Jakoś nie mam serca zakładać jej vape, ma być oryginalna. I albo się zaakceptuje te specyficzne właściwości 6v, albo zmieni motocykl na inny jak komuś nie odpowiada. Motocykle te powstawały w czasach, gdy nie było obowiązku jazdy 24h na światłach.
Przekładka Vape jest całkowicie odwracalna-aby powrócić do oryginału 6V potzreba około 3 godzin siedzenia w garażu (dla takiego amatora jak ja ;) ) Zawodowiec potzrebowałby pewnie o połowę mniej czasu. Zmiany w instalacji polegały tylko na podmianie regla, prądnicy, wkładu i żarówek oraz położenia kilku nowych przewodów. I tyle.
-
Z tego co mi wiadomo instalacje w Jawach jak I Cezetach 6V były na styk i to ze wskazaniem na niedobór prądu, pamiętam wypowied¼ kogoś kto dawno temu miał nową CeZete i tak samo - motocykl nowy ale aku powoli się rozładowywał.
Oczywiście gdy instalacja jest optymalnie sprawna, nie ma żadnych problemów i małę straty prądu to dałoby się bez większych problemów je¼dzić - ot może i wrzucić aku na prostownik raz na tydzieñ. Znam też osoby które przy 6V nie mają żadnych problemów.
Ja miałem od początku - aku podpięty odwrotnie, sprawdzałem instalacje, pozmieniałęm sporo części - była poprawa ale dalej daleko do ideału...wkurzyłem się w koñcu i założyłem VAPE - głównie dlatego że jak jestem w PL to chce mieć moto gotowe do jazdy.
Jeśli chodzi o prąd - nie można narzekać, to jest mała elektrownia, prądu starczy, zapali na wyładowanym akumulatorze poprostu cud miód no i 12 V.
No ale fakt jest to droga zabawka i z reguły wartością przebija wartość moto, także zależy do czego ci to potrzebne i jakie masz do tego podejście, ja kupiłem i jestem zadowolony, świadomość że w koñcu moto odpali bez problemu i silnik nie będzie zdychał gdy włącze kierunki jest kojąca :D