Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: iroq2 w Grudnia 11, 2009, 18:21:00
-
Witam Panowie dawno nie pisałem ale jest problem, mam silnik na części tzn do nauki. No i problem polega na tym że
nie mogę odkręcić śrub w karterze silnika od strony prądnicy , stukałem i kl upałem jak szanowny kolega Jawsim mi radził no ale , cóż nic nie zdziałałem jedna troszkę kiereszowaną główkę ma niestety śruby mocujące jeden karter z drugim. Jesli byście mieli jakieś pomysły na odkręcenie 30 letnich nie odkręcanych śrub nigdy na silniku nie było śladów rozpoławiania, chciał bym się was zapytać czy macie jakieś sposoby na to, Pozdrawiam
-
Psiukadla typu WD40 chyba odpadają bo nie dosięgną gwintu...Jak nie idzie poprzez stukanie w krawędż śruby, może przewiercić je na wylot a potem dorobic gwinty? Skoro uczyć się to wszystkiego :D
-
zadnego przeiercania to juz w ostatecznosci...
najlepiej wziazc dbry przecinak srubokret i stukac w krawedz sruby tak jakbysmy ja odkrecali, i powinna puscic... to najlepszy sposob i prawie niezawodny
i nei sa to zasniedziale sruby tylko zapieczone, sniedzieja to styki w instalacji
-
A zapiekają się w piekarniku...
Po prostu za słabo walisz... nie ma takiej opcji żeby się nie odkręciła.
-
no stukałem dość mocno jedną zdewastowawszy nic nie zdziałałem
A to co to jest ? to na obrazku ?
-
Absolutna podstawa to pewne podparcie, mocny docisk i poteżne ramie! ...
¯adne bajery. Jak masz w miare możliwy łeb śruby to nie ma problemu, jak takiego nie masz to zrób nowe nacięcie jak się da. Najlepiej się nada większy klucz z trzeszczotką - zakładasz płaską koñcówkę, przedłużkę i same śruby wyskakują z każdej dziury. Taki klucz jest najlepszy, bo w zasadzie skupiasz się tylko na dociśnięciu go do śruby. Jest bardzo sztywny, nie ma luzów to i dobą siłę przenosi. W razie braku takiego posłuję się dużym, zwykłym śrubokrętem płaskim i żeby zapewnić warunki z początku posta, łapie sporą żabą za rączke tworząc taki mechanizm jak w trzeszczotce. Z takim czymś nie ma .... yyy tego no, wójta, we wsi ;)
Aaaa i jeszcze do podstaw bym dodał dobranie odpowiedniej koñcówki śrubokręta do rowka na łbie śruby - niby oczywiste, ale tak jakby co ;)
-
Jeśli śrubokręt ślusarski i młotek nie dają rady no to przecinaczkiem i młoteczkiem, tylko musisz dobrze dobrać kąt pod którym uderzasz i punkt przyłożenia (nie może być za blisko osi obrotu bo utrzaśniesz łebek, ani za daleko bo do zbyt małej powierzchni przykładając utrzaśniesz jego połowę)
poza tym nafta, jeśli nie zaszkodzi to obiektom obok ani aluminium (nie próbowałem) to płyn hamulcowy, no i to tyle, dobre przyłożenie, dobry docisk i długie ramie, tego potrzeba, a jak nic nie poskutkuje to może rozgrzać ten korpus? (aluminium powinno się szybciej rozszerzyć niż stal)
-
A płyn hamulcowy to co ma niby dać ? zreszto, jak jest śruba dobrze dokręcona to tak przylega do aluminium ze nawet wd40 się nie przeciśnie...
-
dobre przyłożenie, dobry docisk i długie ramie, tego potrzeba, a jak nic nie poskutkuje to może rozgrzać ten korpus?
Jak naprawdę nie idzie, to podgrzanie oczywiście zwiększa szanse
-
Pany no chyba wiadomo że przewiercanie to ostatecznośc dlatego
Jak nie idzie poprzez stukanie
Lukass ale musisz jakoś obrócić więc co nam da większy docisk?
-
Jest specjalny śrubokręt,siła uderzenia młotkiem zamienia się w ruch obrotowy powodując odkręcenie śruby.Ostatnio testowałem to przy wymianie tarcz hamulcowych,zadziwiająco dobrze działa :)
-
Dobry, a przede wszystkim pewny (bez chwiania/ bez luzów), docisk sprawi, że nie będziesz musiał mocno kręcić, a jak masz na kluczu spore ramie, to bez problemu pójdzie. Bo jak śrubokrętem prubujesz to albo ześlizguje się uszkadzając rowek (znaczy, trzeba mocniej docisnąć, ale nie dasz już rady mocniej śrubokrętem), albo po prostu nie drgnie, czyli jest za mały moment. Jak wiadomo, moment to siła razy ramię. Na śrubokręcie ramię masz =0, więc momentu dużego nie wywołasz siłą rąk.
-
Boni a ja Ci powiem że płyn hamulcowy jest zdecydowanie lepszy, jego właściwości penetracyjne jak i to że jest żrący rusza nie jedną śrube. Tatus mój pracuje na warsztatach szkolnych, każdy ma na dziale wd 40, ale jak śruba nie chce ruszyć mają buteleczke płynu hamulcowego i to pomaga. W domu też używamy płynu hamulcowego, płyn szybciej penetruje niż wd. Ja też zawsze używam płynu hamulcowego.
Co do zapytania Zielarza, płyn hamulcowy nic nie robi aluminium. Zaciski mz są aluminiowe i nic im nie jest.
-
Wszystko fajnie, tylko tym http://allegro.pl/item840333591_uderz_mlotkiem_odkrec_srube_jonnesway_wkretak.html można też uszkodzić karter, już 2 razy używając tego ukręciłem śrubę od tarczy hamulcowej. U nas niektórzy odkręcają je pneumatem :>
-
Bones zielony człowiek uszkodzi karter nawet śrubokrętem, narazie tylko obalasz propozycje innych w tym temacie i nic poza tym. Tym co pokazałeś na pewno da się odkręcić, jak urwie łep śruby to i lepiej kartery i tak się rozejdą ważne aby urwać cały łep. I co ma tu klucz pneumatyczny do tematu, a tak przy okazji to wiesz że klucz pneumatyczny działa prawie jak młotek i przecinak. Działa udarowo!
Jak chcesz pomóc koledze to podaj jakieś rozwiązanie a nie tylko to nie zadziała tamto nie zadziała.
Z tym piekarnikiem to też wyskoczyłeś , termin zapieczona śruba jest używany i Mienki ma rację zaśniedziałe to są tylko styki w elektryce a wiesz czemu?
-
Podobnie jak koledzy radze śrubę zalać płynem hamulcowym a jesli chodzi o narzędzie to jak rozbierałem stary silnik od CZty który też z 10 lat przeleżał to użyłem klucza o kół! Oczywiście nie takiego krzyżaka tylko klucza w kształcie litery L który na drugim koñcu miał bardzo szeroki śrubokret nawet szerszy niż śruba.Większość śrub odkręciła się od reki a jesli miałem jakieś problemy to poprostu klucz przedłużałem nakładając na niego rurkę 1,5cala
-
Jest specjalny śrubokręt,siła uderzenia młotkiem zamienia się w ruch obrotowy powodując odkręcenie śruby.Ostatnio testowałem to przy wymianie tarcz hamulcowych,zadziwiająco dobrze działa :)
tylko slyszalem lub czytalem, ze nie wolno w niego walic zwyklym mlotkiem , tylko gumowym, bo mozna go zepsuć <unsure>
-
posiadam takie specjalistę w garażu i można z tego co wyczytałem w notce walić w niego młotkiem- jest tak masywny i prosto wykonany że aż genialny w swojej prostocie....
jedyne co się zużywa to koñcówki "bity" bo muszą być specjalne do tego typu zastosowañ- normalne do wkrętarki po jednym uderzeniu są zniszczone....