Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Opowieści warsztatowe => Wątek zaczęty przez: Jerry w Grudnia 08, 2009, 20:47:01
-
Witam,
"trochę" wody upłynęło ale rozebrałem "mój" silnik na którym machnąłem trochę ponad 40 tyś km, silnik sam składałem, drugi szlif, regenerka wału w Czechach. Spodziewałem się masakry, a tu:
- nie ma luzów w główce i stopie korbowodu :>
- polskie tłoki za 22zł sztuka wyglądają lepiej niż nie¼le :)
- max wymiar cylindra mierzony elektroniczną suwmiarką (nie mam średnicówki ;)) -> 58,55mm, jest nie duża różnica między garami.
Do środka silniora jeszcze nie zajrzałem, gdzieś ściągacz podziałem od zębatki zdawczej. :)
Podsumowując jak na ten przebieg i na stan obecny rozbiórki straty są bardzo malutkie. Drugie kartery już czekają więc ożywiam moją Jawkę :)
Pozdro
-
No to pogratulować powrotu zapału. A tak na serio.Kiedy ostatnio widziałem twoją Jawę, to silnik wcale tak ¼le nie chodził. Więc nic dziwnego że takie małe zużycie.
Ps- I znowu potwierdza się że Jawą należy latać około 4000 tyś obrotów.
-
I bardzo fajnie że kolejna Jawa wróci do życia. Widzę Jerry że polskie tłoki Ci się sprawiły <thumbup>
To dobrze rokuje w mojej eksploatacji, bo też będę miał polskie. 40000 tyś ładny wynik.
-
Witaj Jerry!!!
No. I w koñcu będziesz miał prawdziwy motocykl... <punk>
-
No. I w koñcu będziesz miał prawdziwy motocykl... <punk>
Echh.. widzę że kolejny sezon upłynie na nocnych rozmowach polaków pt. co dalej zajedzie Knedel, Ryżowiec czy American Dream. Muszę się uzbroić w fachową literaturę i argumenty :> <lol>
Ps.
Fis a kiedy Ty kupisz w koñcu ten prawdziwy??
-
To życzę wytrwałości w przywracaniu jawci do życia i do zobaczenia na trasie,tym bardziej że blisko mnie mieszkasz :D
AVE JAWA <cheers>
-
Jerry masz jeden argument bez książki- masz starą FJ1200. Jedna z najdoskonalszych japoñskich konstrukcji- bo może nie ma wybitnych zalet jak mega moc czy osiągi-ale jest trwała i niezawodna. Podobnie z resztą stara seria XJ.
Jawa to zupełnie inny motocykl. Też daje radość z jazdy ale inną po prostu. Rzeczy te są nie do porównania. A dla kogoś kto ma dużo czasu wieczorem tak jak ja taka FJ czy XJ była by po prostu za nudna. <cheers>
-
Echh.. widzę że kolejny sezon upłynie na nocnych rozmowach polaków pt. co dalej zajedzie Knedel, Ryżowiec czy American Dream. Muszę się uzbroić w fachową literaturę i argumenty :> <lol>
Ps.
Fis a kiedy Ty kupisz w koñcu ten prawdziwy??
Spoko, te nocne rozmowy i ognicho...
W jednym Cię tylko nie pobiję chyba nigdy - w ilosci wypijanych browarów - masz spust, nie ma co <punk> :D
Jedno jest już chyba ustalone i nie podlega dyskusji - motocykle Suzuki są najbardziej "rzucającymi sie w oczy" maszynami !!! <thumbup>
Dobrze pamietam? ;]
P.S.
Wiesz co? Ja juz go chyba mam - jest gdzieś fotka tu na forum...
P.S.2
Jawsim - tu nie chodzi o książki - tu chodzi o zabawę - nie Jerry!? ;] <beer>
-
Fis właśnie o to "chyba" mi chodzi. A foty szukał nie będę - jak możesz to linka podrzuć, oceni się ile kości w schabie ;)
Z Suzami się zgadzamy widzę.
Racja tu chodzi o to żeby o niczym rozprawiać do bladego świtu :D. Innymi słowy zabawa bo każdy ma zdanie wyrobione i nikt nikogo do niczego nie przekona ale ile przy tym śmiechu....
Trzeba się będzie zjechać gdzieś na następny sezon, "rybka" znów nie wypaliła....
A jeszcze we wrześniu chyba w ok Turawy śmigałem.
-
Tu jest:
http://www.demonos.vipserv.org/forum/smf/index.php/topic,3006.50.html
-
Ten czerwony?? No i nad prawdziwością tego moto będziemy dyskutować ;)
Dobra bo się offtop zrobił. A miałem się chwalić postępami.
Może uda mi się coś dziś zdziałać wieczorkiem, to się będę dalej chwalił co znalazłem w środku silniora.
-
No Jerry powodzenia w pracach, a mozna wiedziec co tak stanowczo sklonilo cie do rozbiorniki tego silnika??? jakies dzwieki utrata mocy??/ bo nie powiem przebieg 40 tys km jest bardzo duzy, cos sie z nim dzialo czy polatałby jeszcze troche????
powodzenia w pracach licze na relacje
-
Wymiana karterów jak dobrze pamiętam. :)
Jerry jak coś to popraw. :]
-
Taa silnik chodził do samego koñca, żadnych problemów z odpalaniem czy innych dolegliwości. Po prostu miałem lekkiego dzwona po którym dostała rama i silnik pękł.
Prace zawieszone do poniedziałku, weekend szkoła...
pozdr
-
Sorki że post pod postem ale wyciągnąłem wał z karterów (ściągacz do zębatki mi gdzieś wcięło i musiałem załatwić inny). Wał wygląda na 4 z plusem co jak na taki przebieg uważam za sukces. Niech mi ktoś teraz powie że w Jawach to wał padnie po 5 tyś km <lol>. Po nowym roku kupuje łożyska (choć te co są są dobre), simmeringi, tłoki z pierścieniami i składam do kupy <thumbup>.
Pozdr