Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: GROM w Września 24, 2009, 21:35:15
-
Panowie mam sobie silniczek z cz 350 wersja 12v i w nim to mam można by rzec wybite-zużyte kartery w miejscach gdzie czoło wału opiera się swymi krawędziami. Także czoło walu ma znaczny luz w karterach. Czoło w tym miejscu ma około 0.1 mm luzu względem karterów.(luz może być mniejszy podałem go trochę na wyrost).
Macie pomysł jak to naprawić?
Bo mi przychodzi tylko jeden pomysł , czyli na złom, ale mi trochę szkoda :(
-
Napawanie i frezowanie ze względu na koszta odpada. Chyba tylko utylizacja.
-
Nie wiem czy to dobry pomysł...ale jak kiedyś miałem znaczny luz na łożyskach w jednym z silników w romecie to wcisnąłem je z przeciętą na pół żyletką...i działało :>
Dało by się też tak zrobić z tym czołem, czy to technicznie nie możliwe...? Podkreślam że rozbierałem w życiu dwa rodzaje silników...z jawki 50 i rometa więc moja pomoc na niewiele może się zdać <lol>
-
Tak na przyszłość żyletki nie polecam jeśli już zamierzamy coś tam wsadzać to rozciętą puszke po piwie .
-
£ożysko od biedy na locite ale to krótko-trwałe rozwiązanie. Napawanie i tokarka pod wymiar, choć taniej kupić drugie kartery.
-
Karterów się nie toczy. ¯yletki..puszki po piwie... kiedy pojawi się taśma izolacyjna? :>
-
Jawsim toczy się, kwestia jakie masz dostawki do tokarki i jak dopasujesz uchwyt trzymający karter i na ile osiowo to zrobisz.
-
Mnie tam uczono,że takie niekształtne elementy ( gdzie miejsce obrabiane jest wyjątkowo niesymetrycznie umieszczone ) niezdrowo jest toczyć- nawet jak masz tokarkę o sporej odle... nieważne. Tak czy siak gra nie jest warta świeczki. Ale tych karterów nie wywalałbym bo nie łatwo o kadłub do żelka 12.
-
Czyli tak jak myślałem, więc kartery sobie polezą i poczekają aż kogoś sytuacja zmusi do naprawy.