Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Mienki w Września 22, 2009, 08:32:17
-
Z zakupem elektronicznego zapłonu nosiłem się już dłuższy czas, ale do 6v zasadniczego wyboru nie ma właściwie jest tylko vape ale już ze zmiana na 12v, a wizja wydania 800zł na sam zapłon który przy moich trasach zwróci się za jakieś kilka lat mnie nie radowała, stad gdzieś kiedyś czytałem o prameti i się nad nim zastanawiałem ale żeby mieć z nim styczność i jakieś miarodajne opinie to się z nimi nie spotkałem. Do czasu wizyty Majzla, jego Jawa - Nala pokonuje kilometry właśnie na prameti, po obejrzeniu całego zapłonu i pokonaniu polnej drogi na prameti zapragnąłem je mieć. zadziwiły mnie strasznie niskie obroty przy których motocykl Majzla się porusza do przodu i ten fajny dźwięk z tłumików ( chyba najładniej pukający silniczek jaki słyszałem). Prawda jest taka ze strona prameti nie była już kilka lat aktualizowana i sa tam stare zdjęcia i opis zapłonu, w rzeczywistości wygląda on już całkiem inaczej. Wedle zapewnień producenta zapłon ten posiada zmienny kat wyprzedzenia zapłonu, oparty jest na czujnikach optycznych i tylko tyle wam mogę powiedzieć bo jak powszechnie wiadomo jestem elektronicznym debilem i nie wiem co tam jest więcej, nawet nie wiem czy faktycznie jest ten zmienny kąt czy go nie ma.... Jak widać zapłon kupiłem, istnieje wersja zarówno na 6v jak i na 12v, cena to 250zł plus wysyłka, wiec jest to dosyć konkurencyjne rozwiązanie w stosunku do vape a i rożnych modułów z allegro które w rzeczywistości nie eliminują największego problemu jakim są przerywacze. tutaj regulacja jest strasznie prosta ( krzywka), powiedziałbym ze aż za prosta i Mienki doszukiwał się w tym jakiejś tajemnej sztuki i komplikacji. Aha do zapłonu trzeba dokupić cewkę z malucha dwuiskrowa i oprócz poprowadzenia 3 nowych przewodów to nic więcej nie trzeba zmieniać. zapłon wygląda tak:
(https://http://images50.fotosik.pl/203/0ce14ccd35a6451em.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0ce14ccd35a6451e.html)
na swoim zapłonie pokonałem już około 500km, i co mogę o nim powiedzieć:
- silnik inaczej pracuje, równiej, płynniej
- spalanie spadło na moje oko o jakieś 0,5 litra, choć jest to wynik na oko ustalony z trasy z pełnym obciążeniem i pasażerem, w 5 litrach na 100 z pewnością się mieszczę
- nie mam problemu z przestawiającym się przerywaczem i zużywająca się krzywka ( Majzel i Zamojscy Jawerzy wiedza o co chodzi)
- motocykl potrzebuje mniej paliwa przy odpalaniu
- poprawiło się ładowanie, wedle zapewnień producenta spadek poboru prądu przez zapłon spada o 40%, ja powiem tyle ze ładowanie na pewno jest lepsze
Z minusów;
- nie można się podniecać bardzo wolnymi obrotami i na takich pykać bo mimo ze kontrolka się nie zapali ale aku się rozładuje, cewka malucha jednak potrafi wyssać ostatnie soki życia z akumulatora
- czasem motocykl przy odpalaniu na rozgrzanym silniku strzeli z tłumika
Watek założyłem głównie nie po to żeby się pochwalić ale by przedstawić wam prameti, jako alternatywę dla przerywaczy których jakość made in china przysparza kłopotów, mi ten zapłon osobiście się bardzo podoba...
no to chyba tyle
pozdrawiam
-
A mnie zawsze ciekawiło to jak zachowuje się cewka z fiata 126p przystosowana do pracy przy napięciu rzedu 12-14V w motocyklu gdzue wynosi ono od 5,7 do 7,3V. Bo coś to jest jakies dziwne.
-
Cóż nice :P
¯eby sprawdzić czy wyprzedzenie się zmienia wraz z obrotami trzeba mieć stroboskop, obojętnie jaki.
Nanosisz sobie znaki - jeden na elemencie wirującym a drugi na elemencie statycznym (kiedy wał jest ustawiony na wartości wyprzedzenia) i podpinasz stroboskop pod przewód WN, światło będzie będzie oświetlać te punkty i powinno być widoczne ich przesunięcie względem siebie wraz ze zmianą obrotów.
-
Widziałem ten zapłon u kolegi na żywo też jestem ciekaw czy to ma zmienny kąt , ale ze stroboskopem u nas ciężko :D.
Co do cewek z malucha , sam mam taką w instalacji 6V , nawet przy 4 V na zasilaczu z modułem elektronicznym iskra jest dość ładna. Przy 12V iskra ma ponad 3 cm długości.
Motocykl kolegi inaczej pracuje to przyznać trzeba , równo, nie poszarpuje, tylko strasznie dymi powyżej 110km/h <thumbup>.
A co do cewek ja swojego czasu je¼dziłem z braku innych na cewkach 12V z CZ zamiast 6V na przerywaczach i różnicy też nie widziałem.
-
Motocykl kolegi inaczej pracuje to przyznać trzeba , równo, nie poszarpuje, tylko strasznie dymi powyżej 110km/h
dymi równo ale przynajmniej po kolankach sie nie leje.... wreszcie sie nie leje....
-
No no bracie Mienki! Widzę, że prameti u Ciebie zawitało... Jak przyjadę na następny urlop, pozwolisz, że obejrzę jak to wygląda i pracuje...
-
boni wez ty sie lecz na uszy albo idz sie pobaw króliczkiem, Roztoczz nie ma problemu tylko zjedz do Polski to cie odwiedze
-
I się zakoñczyła przygoda z prametii, trochę banalnie bo po wymianie regulatora napięcia na elektroniczny spaliło moduł cytując producenta:
spaliło zasilacz bo przeszło przez moduł 17v, a ze cały moduł jest nie naprawialny wiec w tej chwili zostałem bez zapłonu.....
powiem szczerze ze jestem trochę zawiedziony bo okazuje sie ze nawet nie regiel był winny uszkodzeniu modułu, bo nie tylko ja miałem taka przygode , stad moduł ma jakiś feler co do pracy przy elektroniku...
nic przeje¼dziłem na nim ponad 2,5 tys km i taki numer
-
powiem szczerze, że po tym twoim spaleniu zastanawiam się Brachu czy nie zrobić sobie jakiegoś zabezpieczenia do mojego prameti...
Z drugiej strony dziwi mnie, że konstruktor o tym nie pomyślał......
A co do elektronicznego reglera, to ja mam w TS elektronika i śmiga bez zarzutu (incydent z przerwanym przewodem się tu nie wlicza ;) )
-
Również jak wiadomo moje prameti padło, i również na elektronicznym regulatorze napięcia.
Odziwo przejechałem około 300 km na nim i pracowało bez zarzutu do momentu kiedy jawa zrobiła buuuu <mur> i już dalej nie chciała jechać, brak iskry i można tañczyć wokół motoru z radości <hammer>
Ponoć producent prameti ma jakiś bezpiecznik na ileś tam Ma (miliamper.. sry słaby jestem z elektroniki..)
Będę próbował to zareklamować, bo na gwarancji jest jeszcze, w czerwcu zakupione.. <lookaround>
-
jak nie z twojej winy, to zareklamujesz...
-
tak deejf moze tobie przynajmniej uda sie coś wywalczyc....
-
Kupilem jawe na poczatku roku i teraz tez iskra uciekla. Ludze sie jeszcze ze to cewka ale cewka raczej nie siada. Dioda w zaplonie swieci, prad do cewki dochodzi a iskry nie ma <no>
-
heh kolego mzoe icewka u mnie jak padło to palilo bezpieczniki sprawdz cewke i przewody zdaza sie z ei cewka sie uszkodzi
-
Może było to co u mnie <lookaround>
Przeczyść no czujniki optoelektroniczne pędzelkiem być może jakiś paproch wpadł (jak u mnie..) i pramet nie dawało iskry, a dioda regulacyjna się paliła, ale pierw zdejmij tarczkę sterującą <thumbup>
-
Nie wiem czy tam sa jakies dodatkowe urzadzenia nic takiego nie widzialem a ponoc ma byc modul. Same czujniki chodza bo dioda gasnie jak jest wyciecie. Na razie nie wiem nawet co, jak i gdzie sprawdzac ale w przyszlym tygodniu bede walczyl bo nie sadze zeby ktos to za mnie zrobil :(
-
A moje ustrojstwo ciagle jezdzi , ale ja mam 12v ... przezylo od poprzedniego remontu do tej awarii ostatniej , w sumie to jakies 35000 km . Moze mi sie trafilo jakies takie bardziej odporne ? Albo to zalezy czy wykonawca ma lepszy dzien czy gorszy ... ? Mialem regle i mechaniczne i elekroniczne , ale napiecie nigdy mi nie skoczylo tak wysoko , zawsze do 14v . Tylko na poczatku mialem psikus , bo mi modul padl po 2 km , ale od razu telefon do chlopa zrobilem i mu wytlumaczylem co i jak , i po kolei jak go montowalem i pogadalem z nim troche i modul odeslalem , a on przyslal nowy , poprawiona wersje z jakos inaczej wypuszczona masa modulu do stojana . I ten mi chodzi bez przerwy .
-
Sprawa sie odwlekla w czasie bo jezdzilem drugim moto ale ida chlodne dni i duzym motocyklem juz jezdzil nie bede w zimie a taka jawka sie wtedy przyda. Druga rzecz, jak ktos troche taka jawka pojezdzil to pozniej sie teskni za prl'em, tym smiesznym zapachem spalin i milusim pyrkaniem z tlumikow zamiast wycia:-)
Sprawa wyglada tak, ze wymienilem cewke. Zapalilem bylo ok przez 2 godzinki, nawet sie przejechalem ale problem wrocil. Niestety wyslalem prameti do producenta i stwierdzil uszkodzenie. Zamowilem kolejne po nieco nizszej cenie i licze, ze jeszcze bede pyrkal jawa w tym roku. Moj poprzedni zaplon mial w.g producenta 2 lata. Wole 2 lata bezproblemowej jazdy niz co 2 mies zabawe z przerywaczami.
-
Ustawienie zaplonu tym pieprz%#@nym talerzykiem to normalnie <mur> Ustawie- dobrze, dokrece - niedobrze. Pierwsze ustawienie- dziala- pojechalem i przypchalem- nie dokrecilem talerzyka <furious>
Po poltorej godzinki udalo sie ustawic i dokrecic.
Moge sie pochwalic? http://www.youtube.com/watch?v=vr4qX4X_fd8
-
mirku, tak jak dokrecasz krzywke ona lekko moze sie przesunac dlatego dokrecasz raz lapiesz na oko o ile sie przesuwa w złym kierunku, odkrecasz, i przesuwasz ja dodatkowo o taka wartosc jaka sie negatywnie pzrestawiała i masz ustawiony zapłon, raz go ustawiałem i przez 3 tys km mnie nie zawiódł az g sam spaliłem, swoja droga mam pewna teorie dlaczego to jest reglowane krzywka a nie płytka
-
Pozniej wlasnie tak kombinowalem, zeby cofac na zapas a to sie przy dokrecaniu przestawialo do przodu ;]. Wtedy wlasnie sie zastanawialem, dlaczego modul nie ma owalnych otworow, zeby skorygowac ta wartosc, ktora ucieka przy dokrecaniu talerzyka- krzywki jesli mozna tak nazwac.
Wracajac do uszkodzen nie naprawialnych modulow te elektroniczne zaplony, ktore sa wystawiane na forum i allegro przez sofchjanek nie sa zalewane co umozliwia ich naprawe. Jest to duzy+ dla tego rozwiazania jak i nizsza cena.
-
Koledzy ma ktoś kontakt do człowieka z prameti? muszę zapłon wysłać do naprawy lub zamówić nowy. Jawa mi sie kurzy od kilku tygodni w garażu :(