Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Gremlin w Maja 27, 2006, 18:22:42

Tytuł: [all] Biegi nie wchodzą po upadku silnika
Wiadomość wysłana przez: Gremlin w Maja 27, 2006, 18:22:42
Jak w temacie cholera jak pech to od razu potrójny.
Poszłem dzisiaj do garazu wymienic opony w Jawie.Kupiłem 2 Mitasy H-06.Założyłem na tył ale opona za nic nie chciała sie równo ułozyć.Kombinowałem jak kon pod góre i juz mi nerwów brakowało gdy nagle.... zachaczyłem o skrzynki na których stał moj kochany silnik od Jawci po remoncie.
No i normalnie zleciał z ok.70 cm na beton.Próbowałem biedaka ratować wiec wystawiłem noge aby zamotryzować upadek.Efekt ... <sadwalk>moja noga jak balon nie moge chodzić, silnik po polerce nad którą spedziłem mnóstwo czasu podrapany a co najgorsze nie moge  <evil>wrzucić 3i4.Kopniak dostał chyba troche po pupie.
Nie wiem co robić ze skrzynia nic nie robiłem tylko reszte.Wodziki maja ze 2000 km i sa kute, niektóre tryby wymieniałem na nowe przzed remontem wszystko chodziło bez zarzutu.Poratujcie  jak bede musiał  rozbierac silnik to sie pochlastam. Czy poczekac jak wsadze w rame i zrobie pare km?
ech, a żona mówiła idż zobacz papieża a nie do garazu. :[
Tytuł: Odp: No i porobione>
Wiadomość wysłana przez: Brein w Maja 27, 2006, 18:34:13
współczuję :(
Tytuł: Odp: No i porobione>
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Maja 27, 2006, 19:13:11
Moim skromnym zdaniem jak coś nei chodzi jak silnik jest na stole i się kręci wałkami to też nie będzie chodzić jak silnik będzie w ramie- niestety.

Zobacz dokładnie czy Ci kartery albo dekle nie pękły. Nie piszesz jak upadł, ale moja pierwsza myśl jak to czytałem była "byle tylko kartery nie pękły".

Jesteśmy z Tobą <cheers>
Tytuł: Odp: No i porobione>
Wiadomość wysłana przez: wskpan w Maja 27, 2006, 22:00:40
 :( :[moje najszczersze kondolencje <no>
ale niepoddawaj się jesteśmy z Tobą!!
Tytuł: Odp: No i porobione>
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 28, 2006, 10:03:58
 :[ :[
Tytuł: Odp: No i porobione>
Wiadomość wysłana przez: Gremlin w Maja 28, 2006, 10:17:34
Witam.
Byłem dziś w garażu pogrzebałem przy silniku i .. o dziwo bigi wchodzą czasem bardzo ładnie, czasem trzeba minimalnie ruszyć zebatką przenosząca naped i biegi wchodzą.Martwi mnie jednak to,że jak nie zredukuje wczesniej to stojąc nie zapnę jedynki.
Co Wy na to mądre głowy-rozrusza się to jakoś?
Tytuł: Odp: No i porobione>
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Maja 28, 2006, 10:52:31
Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem. Ale z tego co piszesz wynika że nie kręcisz zębadkami i próbujesz zmieniać biegi. Jeśli tak robisz to normalne jest to że biegi czasem nie wchodzą. ¯eby biegi wchodziły płynnie zębadki w krzyni musza się ibracać. Jeżeli jednak obracasz nimi a biegi nie zawsze wchodzą to coś jest nie tak.
Tytuł: Odp: No i porobione>
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 28, 2006, 12:16:12
Johny ma 100 % racje <thumbup>
Tytuł: Odp: No i porobione>
Wiadomość wysłana przez: Gremlin w Maja 28, 2006, 12:41:48
A więc tak, kręce zębatką przenosząca napęd na  tylnie koło i biegi wskakują elegancko.Czasem jak tryby dobrze sie ułożą to wchodzą bez pomocy.Dodam ,że zebatką obracam max 2 cm.
Tytuł: Odp: No i porobione>
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Maja 28, 2006, 13:33:37
No to nie masz sie czym martwić. Wszytsko jest w porządku. Dodam tylko (o czym juz pisałem, ale myślę że warto powtórzyć), że nei należy zmieniać biegów przy nietuchomych zębadkach. Należy albo mieć uruchomiony silnik albo przetaczać moto (jeśli silnik jest w ramie oczywiście)- inaczej przy dużej sile na d¼wigni zmiany biegów można wykrzywić wodziki i prowadnicę.