Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: bubi w Lipca 22, 2009, 10:57:10
-
Witam wszystkich. Mam problem z jawą. Dość nietypowy bo już wykluczyłem według mnie wszystkie opcje a jednak motor nie chodzi tak jak ma. Pierwsza sprawa to to że nie pali na kopa a druga powiązana wg mnie z pierwszą nie można uzyskać mocy maksymalnej. Przy odkręceniu manetki do koñca silnik dławi się. Gdy puszczę do połowy wkręca się do pewnego momentu. Tak więc prędkość max wynosi 80 km/h na 3 biegu bo na 4 zwalnia. Nie wiem co jest powodem - wymieniłem już ga¼nik, regulowałem go na wszystkie sposoby. Wymieniłem CA£Y zapłon - przerywacze płytke zapłonową wirnik ten kosz duży. Ustawiałem zapłon na 10 000 innych sposobów i dalej jest ¼le. Wszystkie uszczelki dobrze pozakładane nigdzie nic nie ucieka. Kompresja jest. Czy ktoś wie gdzie jeszcze może być problem? Z góry dzięki za odpowied¼
-
Ga¼nik chiñski ?
Przykręciłeś najpierw cylindry a pó¼niej króciec ?
Akumulator naładowany ?
Czym ustawiałeś zapłon i na ile jest ustawiony ?
-
Taka mala pierdola ale moze: przerwy na swiecach nie za duze? Ja bym jednak stawial na zle wyregulowany gaznik, a na luzie wkreca sie do konca na obroty?
-
Mi to wygląda na za niski poziom paliwa w ga¼niku i iglica ¼le ustawiona.
Zapłonu nie wykluczam, ale ga¼nik najprędzej.
-
Mi tak samo robił ale u mnie to pierscienie były jak żyletki ... Wymieniłem i palil od 1 kopa...
-
za niski poziom paliwa? Obroty wykręca duże ale na pół gazie na maxa gdy odkręce dusi sie. Zapołon ustawiany z suwmiarką. Pierścienie też wymieniłem i jest dalej kicha ( na 1 szlif i je zeszlifowałem troche na zamkach aby przylegały idealnie)
-
a Tumiki czyste ? bez nagaru ? I jaki to model jawy ?
-
YYY <blink> Pierwszy raz słyszę coś takiego. Zapłon ma być na 2.7mm przed GMP.
-
Mój drogi - zmieniles pierscienie - daj im sie dotrzec . Silnik po kazdym remoncie musi sie ułożyć . Po 1000-2500 km jest bardzo prawdopodobne ze sama zniknie mu ta "dziura w obrotach" . Ja tez tak mialem , silnik mi nie przyjmowal pelnej manety po szlifie cylindrow , wlasnie tak do polowy gazu jechal a potem czterosówowal (nie pracowal rowno) jak odkrecalem bardziej to motor zwalnial . Po 5500 km jak mu odkrecilem na full to myslalem ze mnie zrzuci =)
BTW : i jesli chcesz miec dobrze dotarty silnik to nie krec go bardziej niz na 3500 obrotow . Mi tez nie chciala jechac wiecej niz 80 km/h jak sie silnik docierał .
BTW 2 : Pierscienie MUSZ¡ miec luz minimum 0,1-0,05 mm na zamkach , zeby sie nie rozpierały o scianki cylindrów jak sie zagrzeja . Pasowales je "na zimno" - w temperaturze pokojowej , a silnik ma ok 100-120 C jak pracuje i wtedy wymiary sie troszeczke zmieniaja .
-
No nic spróbuje dotrzeć go tak jak jest.
-
Toż chyba normalne że nowe pierścienie trzeba dotrzeć... co ty chciałeś od razu po wsadzeniu 150km/h ? Po prostu, wywaliłeś kupę pieniędzy nie wiadomo po co <mur>
Nie zapomnij dolać więcej oleju do paliwa... 1:30 minimum
-
Z tym 1:30 jako minimum to przegiołeś.
-
.
-
Nadwymiarowe pierscienie po dopiłowaniu na wymiar cylindra to dobry wybor , pod warunkiem ze sie wie co sie robi . Mozna zrobic mniejszy luz na pierscieniu , ale luz musi byc , tak jak pisalem powyzej . <cheers>
-
Lejek śmiga na 1:30 cały czas wiec...
-
Tyle rad. A ja bym stawiał za mały wydatek na kraniku zasyfionym.
¦ciągnać weżyk i patrzeć jak leci paliwo do butelki. Ma lać jak nurt w rzece a nie kapać.
-
To tez jest prawdopodobne ... a zatkane kraniki to niezadka przypadłosc :)
-
w Jawie kolegi (634) działio się tak bo miał za wąskie przewody z cewki do fajki, za malo prądu dostawała, kable zmienił i poszła jak strzała, co do doszlifowywania pierścieni to nie polecam bo jeśli masz za duzy "nadwymiar" zrobisz sobie sam krzywde w postaci szybkiego pojawienia sie progów w cylindrach. <dontgetit>
-
Nie wpakowałem pieniędzy bo wiele nowych części kupiłem już z jawą. Wiem co robie z pierścieniami bo już takie patenty stosowałem. W kazdym bąd¼ razie przypadkowo odkręciłem tą ??miedzianą?? ( złotawą ) śróbke obok śróbki powietrza na ga¼niku o 1/3 obrotu i motocykl dostał ładnego kopa i nie ma dziury gdy dam gaz do oporu z tym że to jeszcze nie jest taka moc jawy jaka powinna być. Jeśli sie nei mysle to ta śruba to jakaś dysza. Co robić dalej? Może nie tędy droga?
-
.
-
Jak silnik się dociera to występują rożne dziwne rzeczy, które się zazwyczaj olewa, bo po jakimś czasie to minie, po prostu je¼d¼ Jawą nie ile fabryka dała tylko max 80-90km/h i nie katuj jej... no i oleju więcej daj !
-
Jak śruba jest odkręcona to nawet pali od kopa i to od pierwszego. Więc do dalej?
-
.
-
Może to jest banalne, co teraz piszę ale przed chwilą rozwiązałem chyba ostatecznie mój problem "nie do rozwiązania". Już 2 tygodnie męczę się z uruchomieniem Jawy po generalnym remoncie. Główny problem to trudne odpalanie silnika a w zasadzie niemożność odpalenia. Drugi problem - to samo o czym piszesz, czyli dławienie się po dodaniu gazu ale to sprawa drugorzędna. Sprawdziłem już WSZYSTKO, próbowałem zapłonu oryginalnego i Prameti, czyściłem ga¼nik, regulowałem poziom paliwa na różne wielkości, założyłem ga¼nik stary, ładowałem akumulator, poluzowałem i dokręcałem jeszcze raz cylindry i króciec. A dzisiaj, uwaga ... założyłem stare świece... i pali po 3-4 kopach. Okazało się, że świece Bosch (made in India), które założyłem po remoncie, raz dają iskrę, raz nie.
-
Jeśli o świeczki chodzi to polecam NGK B6HS :)
Moto pracuje ładnie i równo :]
-
bubi - rozwiazales problem? Bo u mnie jest identycznie jak u Ciebie. Co prawda motor zaczal palic na zimnym od kopa, ale objawy identyczne. Z tym, ze chyba mi prawy gar troche przerywa.
-
nie rozwiązałem. Wziąłem tylko wykręciłem tą dysze delikatnie i chodzi lepiej. Nie powienienm tak robic ale inaczej nie idzie. Mam za to kolejny problem, do którego też nie umiem dojść. Motor sam rozładowyuje się gdy włoże klucz do stacyjki, przetrzepałem całą elektryke i nic. Stacyjka się grzeje kable się grzeją a motor nic. Aku pada w kilka sekund.
-
U mnie jak sie okazalo przyczyna rozladowywania byl odwrotnie podlaczony akumulator. Nie wiem jak poprzedni wlasciciel jezdzil ale wierzyc mi sie nie chcialo. O dziwo wszystko dziala. Co ciekawe, teraz u mnie zimny pali bez problemu za to jak postoi z pol godziny to nie idzie go odpalic. I mam zagwostke . Czy to zaplon czy moze jak chlopaki tutaj kiedys pisali - taki urok CZ (latwo o zalanie na cieplym).
-
Tego już nie naprawisz, musisz się z tym pogodzić ;)
-
Nie gadaj bzdur, bo CZ 350 znajomego pali kiedy chce na kopa. Tyle lat motoru nie odpalającego na rozgrzanym by nie robili. Prawda że on ma ją w stanie fabrycznym. Jak zalewa, albo nie przelewaj ga¼nika jak silnik ciepły lub zmieñ ga¼nik na ten z TS, trzeba kupić przejściówkę. Ale niektórym się nie sprawdza, niech posiadacze coś powiedzą.
-
Bones - widzialem twoje wczesniejsze posty. Z tego co zauwazylem jestes dosc barwna postacia na tym forum.
Johnny Moped - mam gaznik od TS z przerobiona koncowka juz ale jeszcze go nie sprawdzalem.
Tak w ogole nareszcie zdobylem mikrometr i sprawdzilem ustawienie zaplonu. Nie powiem - zdziwilem sie konkretnie. Na lewym garze (tym co dobrze chodzil) 3.2mm, a na prawym (przerywajacym) 2.1mm. Jutro ustawie i zobacze jak bedzie gadal.
-
Hehe... aż się wierzyć nie chce :) Rozwiązałem problem zamulenia Cezety. Uwaga, uwaga - guma łącząca ga¼nik z filtrem powietrza. Po jej wyjęciu motor dostał takiego kopa, że myślałem że mnie zrzuci z siodła. Na 4 biegu ciągnie jak głupia. :D Dlaczego ta guma? Nie mam pojęcia. Ale najważniejsze jest, że idzie jak odrzutowiec :)
Pozdrawiam.
-
Bo pewnie miałeś zapchany airbox albo filtr w środku, lub wyregulowany ga¼nik na opcje "filtra stożkowego"
-
Filtr jest nowy, natomiast cały tunel jest drożny. Myślę, że ta rura mogła być za wąska etc, kupię nową i zobaczę.
lub wyregulowany ga¼nik na opcje "filtra stożkowego"
Czyli jak wyregulowany?
-
Czyli za bogata mieszanka. Albo za wysoki poziom paliwa w komorze albo za mocno podniesiona iglica. Skoro po dostarczeniu silnikowi większej dawki powietrza ożył to trzeba się skupić na tym,by zubożyć mu mieszankę-ale nie na wolnych obrotach tylko mieszankę na obrotach średnich i wyższych-czyli skup się na iglicy-może jest już wytarta- straciła stożek i zrobił się rowek? A nie zatkałes jakąś szmatką dolotu obok aku?
-
Jak go kupiłem to iglica była opuszczona na przed ostatni rowek więc mieszanka była dość uboga, nie mówiąc o tym że śruba biegu jałowego wykręcona była o 4 obroty. Po regulacjach prawie żadnej poprawy nie było, testowałem nawet na innym ga¼niku.
Dolot obok aku nie jest zatkany.
W ogóle silnik teraz trochę inaczej pracuje. Dostał takiego basowego pomruku. Co za brzmienie ;)
-
Ja miałem tą rurke zapchaną i miałem podobnie :D hehe mysz mi tam wlazła i nie mogła wyleść i sie udusiła ;) i tam sie rozkładała ;) hehehe kiedys opisałem to :) wyciągłem ją gołymi dłoniami pózniej mi smierdziały tak ze myłem 2 h :) <punk> hehe ale to tak na marginesie ;D
-
Chyba czytałem twój post ;) Jutro jeszcze raz sprawdzę ten airbox.
Co do tego brzmienia to chyba też się do tego przyłożyło wyczyszczenie tłumików.