Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: mo202 w Lipca 15, 2009, 18:34:14
-
Załóżmy, że wyczyszczę zbiornik. Napakuje do niego gwo¼dzi, zrobię mu szejk, szejk, przez pół dnia, potem wypłuczę, potem naleję fosolu, potem wypłuczę, potem umyje karcherem, potem wysuszę sprężonym powietrzem... i będę miał piękny zbiornik z wnętrzem z żywej czystej blachy, która mi po miesiącu zardzewieje jeszcze bardziej... ???
Czy są jakieś patenty, żeby czymś go od środka pokryć? Widzę, że mój zbiornik był fabrycznie pokryty od środka czymś białym a może szarym. Jak robicie w swoich moto? Muszę przyznać, że w moim Uralu po prostu wyczyściłem zbiornik i nic więcej i było git.
Moja Jawa nie za bardzo chce kręcić powyżej 2-3 tysięcy obrotów i już nic innego chyba mi nie pozostało podejrzewać jak niedrożny kranik. Więc zajrzałem do zbiornika, włożyłem nawet :) rękę, a tam... szkoda gadać... rdza zostaje na palcach. Kranik nie ma siatki. I ciekawostka. Dokonałem eksperymentu naukowego przy spuszczaniu benzyny rurką przez kranik. W wyniku pomiarów :) otrzymałem wartość 200 ml wyciekającej swobodnie benzyny w czasie 1 minuty i 15 sekund. Ha! To dużo, czy mało? Kranik zapchany, czy nie?
-
Był już temat o malowaniu baku w środku, poszukaj a na pewno znajdziesz ;)
-
To bardzo mało , kranik do wyczyszczenia .
-
Zbiornik wypłukany, kranik oczyszczony a Jawa nadal nie wchodzi w obroty. Jak odkręcam (nawet trochę) gaz to się muli. W tej chwili już nie wiem co dalej robić, wszystko mam zrobione elegancko. Macie jakieś sugestie. Może nie za bardzo mi się podoba moja regulacja obrotów jałowych. To jedyne do czego sam się mogę czepić.
-
Zobacz w jakim stanie jest uszczelka w kraniku, mogła spuchnąć ze starości i ma wąskie otwory. Druga opcja to za niski stan paliwa w ga¼niku.
-
Przepływ paliwa sprawdzałem - kranik jest drożny. Poziom paliwa ustawiony na 9,5 mm od powierzchni przylgowej pokrywy.