Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Modyfikacje / Usprawnienia => Wątek zaczęty przez: maciek w Lipca 05, 2009, 09:14:47
-
Już wyjaśniam. To mój patent: http://allegro.pl/item679891782_jawa_cz_350_lozyska_korbowodu_ntn_japan.html Jak to wygląda? Są to markowe, porządne łożyska którymi zastępujemy oryginalne, moim zdaniem mało trwałe. Odnośnie trwałości nowego rozwiązania to na razie zrobiłem ok 1.5 kkm i wszystko jest ok. Zastosowane w tym rozwiązaniu łożysko igiełkowe to HK 2816. HK oznacza że jest przelotowe. 16 to szerokośc. 28 to wymiar wałka na jakim łożysko się obraca. Wałek ten to bieżnia wewnętrzna tegoż łożyska. Jej wymiary to: zewnętrzny oczywiście 28, wewnętrzny 22 i szerokośc 17. Wymiar wewnętrzny 22 to wymiar czopu łączącego przeciwwagi wału. Jak wspomniałem szerokośc łożyska to 16 jest to zarazem szerokośc korbowodu. Tak więc z korbowodu wyciskamy starą zewnętrzną bierznie łożyska a w jej miejsce wciskamy nowe łożysko (ja dla pewności montowałem na klej do łożysk). Teraz czop, na czop (może byc stary, nie ma to znaczenia dla łożyskowania ale ważne żeby ciasno siedział potem w przeciwagach, ja zrobiłem nowe czopy, nie muszą byc utwardzane, bo..) wciskamy tuleję łożyskowa - bieżnia wewnętrzna łożyska. I tyle. Dośc proste :) Ale jeszcze potrzebne są po dwie podkładki na korbowód, które ustalą go po środku między przeciwwagami, pamiętamy bowiem, że szerokośc korbowodu z łożyskiem to 16 a tulei łożyskowej osadzonej na czopie 17. Czyli zostaje 1 mm luzu korbowodu na boki (przesuwałby się i uderzał o przeciwwagi). Aby tego uniknąc dajemy po obu stronach korbowodu podkładki o wymiarach: 28x45x0.5 mm. Podkładki opierają się o korbowód i wciśnięte weñ łożysko a z drugiej strony o przeciwwagi. Osadzone są oczywiście na tej wewnętrznej bieżni o średnicy 28 i szerokości 17. Razem mamy szerokośc 16 korbowód plus 2x0.5 podkładki co daje nam 17mm czyli tyle co tuleja. Wymiary oczywiście podałem zgrubne. Rzeczywiste wymiary tego interesu zapewniają minimalny luz na boki. Po zmontowaniu wszystko ładnie się układa, a korbowód obraca się płynnie bez luzów.
-
Ciekawe.
Zobaczymy jak będzie z dalszą eksploatacja.
Czekamy na dalsze relacje.
-
Brawo!!! Wielkie brawo <lol> oczywiście wziąłeś pod uwagę to,że to łożysko nie będzie prawie wcale smarowane? W oryginalnym rozwiązaniu w stopie korby znajduje się tulejka która to jest nie tylko po bokach ( rowki na ściankach stopy ) ale i również czołowo nacięta celem lepszego doprowadzenia tam oleju. A ściślej- wciskajac tam to łożysko kryte zaślepiasz kanał smarujący biegnący w połowie szerokości stopy. Nie wiem,ale wg mnie pomysł średni.
-
Wiem Jawsim, zrobiłem to w pełni świadomie. Też się nad tym wahałem ale zobaczymy co będzie. Na razie wszystko gra. A propo, na górze korbowodu zrobiłem to samo jakieś 12 kkm temu i dałem łożyska 2RS - z uszczelnieniem po obu stronach. Jak na razie bez żadnych objawów zużycia (demontowane po ok 10.5 kkm i oglądane, i wszystko tak jak trzeba).
-
około 2.5 tys. km i wszystko w porządku..
-
Hmmm , zgodzę się z Jawsimem. Ponadto dałeś łożysko o góry z rs-kami, po jakimś czasie benzyna a olejem wypłuczę z niego smar a dalszej kolejności łożysko będzie miało za małe smarowanie, no ale poczekamy zobaczymy.
-
no dałem jakieś 12,5 tys temu (akurat takie kupiłem dałem na smar i postanowiłem nie wywalać uszczelnieñ) i jak na razie nie ma luzu, dziwne <eek> a jak tam zaglądałem to łożysko było nasmarowane mieszanką- jednak się tam wcisnęła..
-
Tak zgadza się nie przeczę że się tam mieszanka dostanie bo wszak napisałem że smar zostanie wypłukany, rzecz w tym że to smarowanie może się okazać niedostateczne, napisałem również że poczekamy zobaczymy bo sam jestem ciekaw co dalej.
-
Wiesz jak wytrzyma 40 tyś km i więcej- gra warta świeczki- jak około 40 się już zacznie chrzanić- nie warta bo tyle wytrzymują zwykle łożyska przy normalnym użytkowaniu ( czyli więcej góry niż dołu ) . Powodzenia.
-
za droga zabawa. Na oryginalnych łożyskach wytrzymałość jest odpowiednia.
¯eby taki patent wyciszał znacznie pracę silnika albo zmniejszał wibrację.....
A tak to sztuka dla sztuki.....
-
Zrobiłem jak zrobiłem bo mi się rozleciało właśnie to łożysko w stopie 10.5 tys po regeneracji wału przez mechanika w warsztacie zajmującym się tego typu rzeczami (kosztowało 250 pln). Dlatego poczułem się zawiedziony tym rozwiązaniem, jak by mi wytrzymało nawet 30 tys. to bym nie kombinował.
DODANE:
Jak do tej pory zrobione ponad 3.5 kkm, wszystko w porządku.
-
No i się nie sprawdziło. Nie wiem ile dokładnie zrobiłem km ale coś około 4 tyś. £ożysko w lewej stopie korbowodu się zatarło. W czasie jazdy, w ułamku sekundy blokując sinik, koło. Na szczęście przy małej prędkości. Teraz mam problem z rozebraniem silnika. Jak wiadomo korbę trzeba mieć na sztorc żeby zdjąć karter. A korbowód stoi jak przyspawany. Próbowałem to obrócić ale bezskutecznie. Macie jakiś pomysł jak teraz rozebrać silnik... :[
-
Zanies silnik do jakiegoś zakładu i bez problemowo cirozpołowią wał i wyjmą przeciwwage :P
-
No cóż przykra sprawa ale jednak mieliśmy rację. I nasze obawy się sprawdziły. Co do rozebrania silnika ja nic nie podpowiem prawdopodobnie w ruch poszła by brutalna siła i trochę pomysłu , ale nic nie podpowiem bo mądry to ja jestem dopiero jak mam silnik (problem) pod ręką.
-
Nie zaniosę nigdzie silnika, muszę najpierw wał wyjąć. Kupiłem nowe kompletne korbowody po 50 pln z allegro, leżą i czekają. Jutro będę dalej próbował. Dopasowałem dwie pól metrowe rurki. Jedną na korbowód, drugą zakładam przez łañcuch na zębatkę na wale. Do tego palnik, jutro się jeszcze pomęczę, dzisiaj mi się nie udało.