Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: MaRaS w Lipca 04, 2009, 18:38:22
-
Już dawno nie zaglądałem na forum, bo JAWA TS sprawowała się znakomicie, zrobiłem nią około 4000 km bez żadnej usterki, ale ostatnio:
je¼dziliśmy grupą zrobiliśmy jakieś 120km nad zalew sulejowski, siedzieliśmy jakieś 3h wracamy do motocykli ja dotykam cylindra i był jeszcze lewy dekiel też, ale ładnie odpaliła i pojechaliśmy po jakichś 30 km(jechaliśmy z prędkością około 90-100 km/h bo reszta nie je¼dzi na jawach ;) )
zaczęło coś hałasować(metaliczny d¼więk jakby coś tarło) zgasła i zaświeciła się lampka ładowania. Rozebrałem ją do alternatora wyczyściłem szczotki i prowadnice nic nie wyglądało na uszkodzone, w tym czasie lekko ostygła bo to był już wieczór odpaliła i pojechaliśmy.
dzisiaj znowu wyjechałem teraz jechałem prędkością jak na jawę przystało 70-80 i tak samo zacząłem słyszeć dziwny d¼więk ale pomyślałem że to łañcuszek(ale o tym za chwilę) i po chwili to samo d¼więk się nasilił i zgasła, no to rozebrałem przeczyściłem i pojechałem ale tym razem zdjąłem alternator i zobaczyłem że simering na prawym czopie wału przepuszcza trochę mieszanki (bardziej oleju) wyczyściłem odpaliłem i pojechałem
znowu padła po jakiś 20 km, teraz tylko lekko przeczyściłem szczotki bez zdejmowania stojanu i zrobiłem prowizoryczne chłodzenie: podłożyłem nakrętkę pod prawą pokrywę tak, ze powstała szpara w którą wiało powietrze. tak dojechałem do domu - jakieś 10 km.
I teraz pytanie czy takie objawy może powodować jedynie ten simering i olej który się spodniego wydobywa czy jeszcze coś??
a jeszcze pytanko o łañcuszek sprzęgłowy bo ostatnio rozbierałem i jak go naciągnę to dotyka do karteru a był wymieniany jakieś 3000 km temu na czeski, ale tuż po wymianie też już praktycznie dotykał - czy to może być wina wyrobionych zębatek??
-
Dzisiaj zdjąłem cylindry i zdjąłem tłoki, na korbowodach nie ma luzu.
Lewy cylinder wygląda jakby był zatarty ale pierścienie i cylinder są gładziutkie.
http://maras.files.w.interii.pl/JAWA/DSC02375.JPG (http://maras.files.w.interii.pl/JAWA/DSC02375.JPG)
http://maras.files.w.interii.pl/JAWA/DSC02377.JPG (http://maras.files.w.interii.pl/JAWA/DSC02377.JPG)
większych zmian w silniku nie widać jedyne co można było zaobserwować to:
-cieknięcie z prawego simmera
-gaśnięcie silnika po dłuższej je¼dzie, któremu towarzyszy metaliczny d¼więk
-silnik normalnie odpala po jakimś czasie(może dlatego że stygnie), ale przez ten czas po zatrzymaniu czyszczę styki alternatora ze szczotkami
Proszę o jakieś sugestie co to może być i co mógłbym jeszcze sprawdzić.
-
Lewy tłok wyra¼nie przyciera się w cylindrze, co powoduje także metaliczne stuki które słyszysz. Silnik gaśnie bo ma za duży opór. Odpala po czasie bo stygnie.
Przyczyn może być wiele, zacznij od regulacji ga¼nika (więcej paliwa), zaplonu.
Tłok sądząc po zdjęciach jest do wymiany.
-
Tłok do wymiany, tak samo pierścienie, obawiam się czy nie będzie potrzebny też szlif cylindrów.
-
Będę się musiał wybrać z cylindrem, tylko ze prawy cylinder tak jak i tłok jest praktycznie idealny jedzie się palcem jak po szkle.
Natomiast lewy tak jak widać na zdjęciu, a w cylindrze czuć minimalne nierówności od strony wydechu(właśnie z tej strony się zatarł) nie wiem czy to przypadkiem nagar się nie cofnął pod tłok ale to tylko moje przypuszczenie.
i teraz moje pytanie w jaki sposób zrobić najlepiej i najtaniej?? można by zostawić prawy cylinder z tłokiem tylko na przykład przy okazji wymienić łożysko sworznia. natomiast lewy kupić żeby miał wymiar prawego i do niego dokupić tłok - czy to będzie dobre wyjście??
a jeżeli na tłoku mam wybitą "2" to znaczy ze jest to drugi szlif?? //mierzyłem tłoki i miały 58,4 mm średnicy