Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: donbene84 w Kwietnia 28, 2009, 18:15:19
-
Witam. Potrzebuję pomocy kupiłem szczęki do przedniego hamulca i niestety są one za duże nie da się ich ni jak wcisnąć do bębna. Czy da się z tym co kolwiek zrobić? czy muszę szukać nowych szczęk? Czy podpiłowywać aluminium?
-
A dużo Ci brakuje żeby je wcisnąć czy tak dosłowni kilka mm?? Jeżeli brakuje niewiele aby one weszły to możesz delikatnie przetrzeć okładziny papierem ściernym...
Jak możesz to ewentualnie wrzuć zdjęcia....
-
właśnie sprawdziłem i trzeba by z każdej ze szczęk z okładzin zebrać około 1-1.5 mm żeby lu¼no to weszło w bęben bo teraz to szczęki opierają się okładziną o pierścieñ który stanowi bęben po prostu się w nim nie mieszczą w tej części ciernej co robić??? Pomóżcie
-
przetrzyj w miarę równomiernie każdą ze szczęk... i próbuj włożyć...
-
przetrzyj w miarę równomiernie każdą ze szczęk... i próbuj włożyć...
Dokładnie tak jak pisał Rozztocz,
ja miałem dokładnie to samo - cholera wie po grzyba robią taki szmelc niedopasowany.
Oczywiście jak je zamontujesz to kilka km będzie gorzej hamował, musza sie wyrównać i dotrzeć okładziny (żeby cała powierzchnią dociskały).
-
dzięki Panowie tak zrobię pozdrawiam
-
tez kupilem takie szczeki... firmy sok 9albo jakos podobnie śmiesznie) podpilowałem okładzinę nic nie dalo bo problem lezał w tym ze krzywe byly kopytka szcek 9 tu gdzie sa rozpierane i na dodatek krzywe bylo to uszko ktore jest zakładane na bolec, w kazdym badz razie zalozylem stare oryginalne bo byly proste i grubsze... sprawdz bo moze masz tak skrzywione jak moje, jak tak to bedziesz musial pobawic sie pilnikiem i szlifierka zeby doprowadzic je do konkretnych wymiarów
-
tez kupilem takie szczeki... firmy sok 9albo jakos podobnie śmiesznie) podpilowałem okładzinę nic nie dalo bo problem lezał w tym ze krzywe byly kopytka szcek 9 tu gdzie sa rozpierane i na dodatek krzywe bylo to uszko ktore jest zakładane na bolec, w kazdym badz razie zalozylem stare oryginalne bo byly proste i grubsze... sprawdz bo moze masz tak skrzywione jak moje, jak tak to bedziesz musial pobawic sie pilnikiem i szlifierka zeby doprowadzic je do konkretnych wymiarów
Ja miałem same okładziny i kleiłem na poxipol czy inny dwuskładnikowy, ale były sporo za grube,
teraz sobie przypominam :) jechałem pilnikiem w miare równo - wyrównywanie papierem, przymiarka czy pasują i tak aż do skutku.