Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Możej w Października 05, 2005, 20:26:35
-
Witam Panów.
Mam takie pytanko. Jeszcze za czasów poprzedniego forum postawiłem post na temat mojego sprzęgła ;)
Objawy: przy ruszaniu zgrzyta i szarpie... chyba że moto sie toczy, to wtedy Jawa rusza normalnie, przy normalnym odpuszczaniu klamki sprzęgła.
Dostałem wówczas odpowied¼ od któregoś z jawowiczów, że do wymiany na 95% jest oring sprzęgła. Czy mowa tutaj o "ORING ZABIERAKA SPRZęG£A" ? :) jeśli tak to prosiłbym któregoś z kolegów o opisanie mi miejsce w którym owy elementy sie znajduje (może tak "szczałeczka" na schemacie ;) )
Ps. Jak łatwo sie domyśleć jeszcze nie usunołem tego defektu :P
Ps. Of korZ mowa tutaj o TS350 :)
-
Ja mam podobne objawy, tylko u mnie nic nie zgrzyta, ale to brzmi raczej jak "muuuu", albo ciężkie stękanie. Zauważyłem, że rzadziej się pojawia jak sprzęgło odpuszczam nogą. - dziwna zależność, bo teoretycznie nie powinno tak być:)
Ja już nawet kupiłem sobie tę gumkę o średnicy kilkunastu cm, ale nie mam jakoś ochoty jej wymieniać, przynajmnij na razie. Już chyba poczeka do zimy..
A swoją drogą... ktoś musi wiedzieć, a jak wie, to niech powie:)
Od strony tej gumy o której mówimy jaka tarcza sprzęgła powinna być?? metalowa czy cierna?? u mnie tam jest cierna, a wydaje mi się, że powinna być metalowa.
-
Objawy: przy ruszaniu zgrzyta i szarpie... chyba że moto sie toczy, to wtedy Jawa rusza normalnie, przy normalnym odpuszczaniu klamki sprzęgła.
Dostałem wówczas odpowied¼ od któregoś z jawowiczów, że do wymiany na 95% jest oring sprzęgła. Czy mowa tutaj o "ORING ZABIERAKA SPRZęG£A" ? :) jeśli tak to prosiłbym któregoś z kolegów o opisanie mi miejsce w którym owy elementy sie znajduje (może tak "szczałeczka" na schemacie ;) )
U mnie takie objawy ustąpiły właśnie po wymianie tego o-ringa, a znajduje się odn dokładnie na zabieraku. Jak się wyjmie wszystkie tarcze to w zabieraku widać siedzący o-ring w zagłębieniu biegnącym po obwodzie zabieraka.
Inna sprawa, że z powodu wybicia kosza podobną operację musiałem powtarzać co 800 km.
-
A swoją drogą... ktoś musi wiedzieć, a jak wie, to niech powie:)
Od strony tej gumy o której mówimy jaka tarcza sprzęgła powinna być?? metalowa czy cierna?? u mnie tam jest cierna, a wydaje mi się, że powinna być metalowa.
Wg schematu w żółtej ksiażce Kruszewskiego jest tam cierna tarcza. Jednak niektórzy twierdzą, że powinno być 5 przekładek metalowych i właśnie tam ma być ta metalowa. Ja dołożyłem u siebie tę piątą przekładkę i sprzęgło lepiej działało, choć nieco ciężej się wysprzęglało.
-
Witam !!
Od strony o-rigu powinna byc metalowa przekladka bo jak jest tarcza cierna to przeciez ten oring bedzie intensywnie scierany. Taki uklad nie mialby sensu. W ksiazce Kruszewskiego jest blad
-
Jak juz kiedyś wspominałem mam Jawę od nowości i przy pierwszym rozbieraniu sprzęgła było tam 5 tarcz i 5 przekładek.I taki układ można uznać za najbardziej sensowny.Pozdrawiam
-
Ok. O-ring już jest zamówiony. W przyszłym tygodniu wymienie go i dam znać czy wszystko jest cacy :)
-
po wmianie oringu powinno sie poprawic .
mialem ten sam problem,oring zalozylem ,jest git .
z tym ze oring nie jest orginalny ,poszdlem do sklepu z czesciami do sam ciezarowych i dobralem na wymiar.
lepiej jest wziac nieco grubszy dluzej wytrzyma tak mi poradzil mechanik ktory pracowal kiedys w serwisie jaw i mz,a ztym oringem to wada fabryczna mieli bardzo duzo reklamacji juz w oresie gwarancyjnym
-
no i wszystko działa :) pozostała jedynie regulacja sprzęgła... aż dziw bierze że takie małe gumowe gówienko, ledwo wystające z rowka możę mieć taki wpływa nadzianie sprzęgła :D
-
Możej, a jak masz teraz z tymi tarczami ?? Od oringa masz tarcze cierna czy przekladke metalowa ??
-
nie mam piątej tarczy metalowej, dlatego włożyłem tak jak mówi serwisówka. Czyli tarcza ścierna jest od strony oringu :)
-
w takim razie dlugo sie nie nacieszysz tym oringiem. Tarcza cierna najpierw zeszlifuje ci oring a pozniej bedzie szlifowac zabierak. Jesli tam wlozysz przekladke metalowa to oring bedzie bezpieczny bo miedzy przekladka a oringiem nie zachodzi tarcie.. poprostu przekladki nie obracaja sie wzgledem zabieraka. Natomiast cierne obracaja sie razem z koszem dlatego ten oring na zabieraku bedzie intensywnie pilowany. Na twoim miejscu nie sugerowalbym sie kruszewskim bo tam jest sporo bledow. Clopaki z forum to potwierdza :)
-
Dokładnie tak. Dodatkowo, jeżeli kosz sprzęgła jest wyrobiony, tzn. jeżeli te jego wycięcia, o które zachaczają tarcze cierne są już nieco wybite, to mogą powstawać dodatkowe ruchy tarczy ciernej. U mnie średnio o-ring wystarczał na 800 km. Tylko po zakupie nowych tarcz, kiedy jeszcze ich kły ie były rozbite przez wyrobiony kosz, wystarczył na dłużej. W 2 przypadkach wyławiałem szczątki o-ringa ze skrzyni biegów :D
-
mi także wypadł ten o-ring z rowka. Włożyłem z powrotem i działa jak narazie z 1000 km. Ale fakt że sprzęgło to nie jest mocna strona TS ki :(
-
No ja też mam same problemyz tym sprzęgłem :'( o szarpaniu przy ruszaniu to już nawet nie piszę (a oring nowy). U mnie są problemy ze znalezieniem luzu jak motor stoi :'( pomogła troche zabawa z olejem ale dalej nie jest to rewelacja.
Ale sprzęgło z CZty już leży na stole w warsztacie, więc w nowy sezon jawcia wiedzie juz z nowym sprzęgłem ;D
-
witam wszystkich :)
odrazu powiem ze jestem dopiero pczatkujacym uzytkownikiem Jawy, wiec prosze sie nie smiac ;D
nie wiem czy to tutaj dac czy nie :P
mam takie cus, ze kopniak powoli podnosi sie do gory poprzez co przy kopaniu ociera o tlumik ( nie wiem ale pewnie kopniak, albo tlumik jest leko wygiety ;/ ) i przy zmianie biegow trzeba tanczyc kankana :/ odrazu jeszcze powiem ze te zabki wal-kopniak sa juz na wyczerpaniu, i kopniak trzyma sie na duzo dluzszej srubie dokreconej na maksa
pozdro
-
ja tez mam klopoty ze sprzegłem ( mam 5 przekładkę- była w orginale) szarpanie a raczej rwanie jest tak duze czsasem, że najchętniej nie wyjezdzam na 2 osoby bo ruszyc nie moge (ruszanie cezet.ą to prawdziwa przyjemność ) , po remoncie i wymianie oringu nawet przez jakis czas było dobrze ale dalej zaczeło szaprpac i to jeszcze jak , jak dla mne oring wypada a potem szukajac miejsca zanim sie ułozy powoduje te szarpania, a jak by go wyjac? po co on jest właciwie tam? by wiecej oleju nie przenikało przez otwór wałka sprzegłowego na zewnątrz ?
Cz nie ma tego i gra <furious>,
aa jak puszczam bardzo powoli sprzęgo to nie szarpie...nie aż tak mocno :-/
-
Pierwsze pytanie - ile przekładek metalowych masz? Powinno być 5 i jako pierwsza na o-ring idzie przekładka metalowa.
Po drugie - jeżeli prawidłowe złożenie sprzęgła skutkuje dalej tym, że po założeniu nowego o-ringa wkrótce zaczyna znowu szarpać, to świadczyć to może o wybiciu kosza sprzęgłowego.
W TS-kach kosze sprzęgłowe są dość miękkie :-/ i zęby tarcz ciernych wybijają kosz. Zwłaszcza od strony silnika, czyli te pierwsze tarcze.
-
kosz i tarcze sa ok, i w tm problem ( 5 przekładek) to chyba jednak wina oringu, aa ktoś wspomniał, że poluzowany lekko zabierak też sie dołozy, a przecież jak by go nie dokręcał to i tak sie wyszarpie( obluzuje) i nie będzie dociśnięty zreszta jak go chwycic przy dokrecaniu za te kochane aluminiowe słupeczki... <furious>
słoneczko zaświeciło, moze pora pomysleć o oleju do mieszanek? :), tylko to sprzegło brrrrrrrr <crybaby>
-
Jest sposób na te słupeczki ;].Wystarczy wziąc stary górny zabierak,centralnie z góry wywiercic dziurę pod klucz nasadowy 19 a z boku zabieraka wystarczy wywiercic 2 lub 3 otwory np 6mm w miejscach gdzie są szczeliny w koszu sprz.na tarcze sprz.Potem w te wywiercone otwory z boku zabieraka wkładamy prety(muszą wejść przez szczeline na tarcze)jeden z nich blokujemy o wałek kopnika i dawaj go kluczem.Przy takim zablokowaniu słupeczki nie mają prawa się urwać gdyż siła odkręcająca i dokręcająca działa równomiernie na wszystkie słupki. <punk>
-
czyli robimy podobny patent jaki jest w sprzegle od CZ, chyba dobrze zrozumialem :-/
-
madras30, jesli nie masz starego gornego zabieraka, to mozesz dokrecic zabierak w inny , prostszy sposob (ja takiego używam). Wrzuć czwarty bieg, zablokój zębatkę napędową (tą pod automatem sprzęgła) np. kawałkiem drewna lub aluminium. Zabierak nie ma szans sie poruszyć. I pamiętaj, zeby zagiąć podkładke zabezpieczajaca pod nakretką od zabieraka (jeśłi jest już powyginana, to warto kupić nowa - koszt 1,5 zł ). Odnośnie o-ringu - ja w tej chwili mam założony taki, który kupiłem w sklepie z uszczelnieniami i śmiga, aż miło - wczśniej miałem własnie oryginalny kupiony w sklepie motoryzacyjnym i sprzęgło szarpało. Tyle.
-
nie , nie mam, dośc ciekawy sposób, przyznam, ze tez nie wpadłem na to <mur>, w sumie kazdy ma swój patent a po to jest forum by wymienic dościwadczenia :), co do oringu to jak sądze grubszy nieco od orginału załtwi sprawę- moze przestanie wypadac wreszczie!, a jeszcze jednao, po co jest ten oring? by olej nie wylewałsie za bardzo otworem wałka sprzegowego?, "amortyzowanie " sprzegła? astanawiam sie powaznie nad jego całkowitym usunieciem
podkładka oczywiscie zawsze nowa!
dzięki
Mirek
-
madras30, ten o-ring w zabieraku sprzęgła służy tylko i wyłacznie do jak to napisałes "amortyzowania" sprzęgła. Pod żadnym pozorem go nieusuwaj - jeśli to zrobisz, to nie będziesz w stanie ruszyc jawą z miejsca, tak będzie moto szarpało. Tyle
-
, własnie.... masz racje co do tego pierścionka a to by tez tłumaczyło poprawne działanie sprzęgła na grubszum oringu, , to dzinwe, CZ nie ma tego (choc i budowa inna) a działa wspaniale <mur>
pozdrawiam
Mirek
-
Pewnie najpierw zrobili sprzęgło bez o-ringa i się okazało, że szarpie, to go dołożyli ;]
-
A gdzie kupujecie podkładki pod śrubę mocującą kosz sprzęgłowy ?Ja w Warszawie nie mogłem nigdzie dostać, więc sam dorobiłem z obudowy CD-ROM-a :) Na razie działa.
Ja kupiłem oryginalnej wielkości oring w sklepie z oringami i simmeringami; sprzęgło działa mi ślicznie...
-
Reaktywacja tematu bo jest problem ;/ Oring mam nowiuski po remoncie i odrazu od uruchomienia silnika i jazdy byl slyszalny ten charakterystyczny dzwiek jak by jawa sapala i stekala ;p jak sie z wolnych rusza to go nima a jak lekko po gazie dam to jest ;/ chyba bd zmuszony w zimie zapodac nowe czeskie sprzęgło od Ce¼li bo 140 zł za nówke to nie duża kasa a mniej problemów ;/ chyba że coś doradzicie :P w sobote obadam jak sie sprawa ma z tym sprzęgłem w srodku
czekam na sugestie :)
Pozdro
PoLo
-
Witam. Pozwólcie że się podepnę pod wątek bo jestem zdesperowany a niechcę bałaganu robić nowymi wątkami...
Piszecie że powinno być 5 przekładek- ja mam 6 <eek> czy tą szóstą mam wywalic czy może tam sobie "siedzieć"? Czy to ona może być przyczyną tego, że ciągnie mi sprzęgło? No i dzięki klamce sprzęgła na siłownię chodzic nie muszę :P Fakt póki co nie udało mi się go dobrze wyregulować ale mam nadzieję że to nie przez moje conajmniej wątpliwe umiejętności ale przez poluzowaną nakrętkę zabieraka... No właśnie- cholerny zabierak. Chcąc sprawdzić co w trawie piszczy rozkręciłem dzisiaj sprzęgło, dokręciłem tę nakrętkę i uradowany osiągnięciami zabrałem się za skręcanie wszystkiego do kupy i wtedy coś zrobiło "trach" ja zrobiłem się blady a jak wszystko rozkręciłem to się okazało że kawałek zabieraka odpadł- użyłem "nieco" za dużo siły i ukręciłem jedną z tych aluminiowych tulejek <crybaby>. I tutaj rodzi się moje pytanie- czy można to jakoś reanimować? Tulejka odpadła więc z niej już nic nie będzie... Pomóżcie bo kasy na nowy zabierak nie mam i nie zanosi się na jakieś zmiany w najbliższym czasie :'( No chyba że ktoś by mi jakiś używany sprzedał po cenie promocyjnej ;] Sam już nie wiem co mam robić :(
-
mariusz co do blaszek przy sprzęgle to ja mam blachę między zabierakiem i 1-szą tarczą potem między kolejnymi tarczami i na koñcu też blacha czyli razem 6, jak nie będzie tej 1-szej blachy to tarcza zje oring na zabieraku na śniadanie :> i wtedy napewno sprzęgła nie wyregulujesz a tak to on ślizga po blaszce <yes> , więc raczej zostaw komplet 6-ciu blach, możesz wydłużyć cięgło popychacza dodając odpowiednią ilość śrutów ;) lub odpowiedniej długości środkowy popychacz
co do zabieraka to się go nie da a raczej nie opłaca reanimować <no> , jest to stop chyba duraluminium i musiałbyś go spawać a i tak nie ma pewności czy po takim zabiegu wytrzyma obciążenia które na niego działają ;)
pozd
-
możesz wydłużyć cięgło popychacza dodając odpowiednią ilość śrutów
Chodzi o dodanie drugiej takiej samej kulki w automacie sprzęgła? Tylko co mi to da?
Ja wprawdzie myślałem o wycięciu pozostałości obecnej tulejki i wstawieniu nowej- bez spawania, poprostu lekko rozwiercić dziurkę w zabieraku (która by powstała po usunięciu resztek tulejki ;) ) i włożyć tam toczoną tulejkę z kołnierzem (chodzi mi o coś w stylu kawałka rurki z dospawaną podkładką na koñcu, tyle że ja bym poszedł do jakiegoś tokarza co by mi takie wytoczył z jednego kawałka metalu- oczywiście wszystko w wymiarach oryginalnej tulejki) ten kołnierz zaparł by się o zabierak (choć myślę że trzeba by to jakoś przytwierdzić- może przynitować, żeby się tulejka nie ruszała choćby przy skręcaniu całości) i miałbym coś na wzór nowej tulejki ;] Co sądzisz o moim pomyśle? hehe kurde pół nocy obmyślałem ten misterny plan więc zanim zacznę poszukiwać kasy na nowy zabierak chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości... Czy taki patent ma szanse wytrzymać?
-
możliwe że wytrzymie, ale pytanie jak długo, przecież do tego i pozostałych czterech palców przykręcasz wieko o które opiera się tłoczek rozpychający, gdy ty naciskasz klamkę sprzęgła, ty tego nie czujesz ale tam są duże naprężenia i kiedyś ci go wyciągnie jak będziesz pociskał na trasie a wówczas nie wiadomo co się stanie, czy ci tego palca nie przekręci gdzieś, pomyślałeś o tym, albo spawaj jak chcesz albo kup nowy nie montuj nic na wsadzenie bez spawania lub przykręcania przy elementach tego typu
to jest moja rada, a ty zrób jak uważasz
powodzenia
pozd
-
kiedyś ci go wyciągnie jak będziesz pociskał na trasie a wówczas nie wiadomo co się stanie, czy ci tego palca nie przekręci gdzieś, pomyślałeś o tym
Myślałem także i nad tym ale jednak jako że nie bardzo znam się na mechanice to wolałem sie upewnić. Dzięki Ci wielkie za pomoc <worship> a ja tymczasem się zabieram za poszukiwania...