Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: jknick w Marca 30, 2009, 19:20:57
-
Witam,
Przez spory okres czasu mam problem z Jawą 175 typ 365. Odpalenie zimnego motoru sprowadza sie do 30 kopnięc i kombinacji z manetką oraz ssaniem. Jak raz odpali to potem juz bezproblemowo pali z kopa.
Drugi problem jest taki że na lączeniu kolanka z cylkiem wręcz pluje miesznką, takim jakby smarem. Jakiś rok temu silnik był rozpoławiany więc na łączniu nie powinno byc zadnych nieszczelności.
Trzeci problem: motor ma problem z średnimi i wysokimi obrotami. Na niskich jest spoko, ale jak sie odkreci manetkę do połowy lub do koñca wtedy zawsze jest takie same zjawisko- motor gaśnie, hamuje, //trwa to jakies 3sek// a potem dostaje verwy. Od razu mówie że skorztsrałem z szukajki i owszem jest sporo tematów na temat obrotów lecz tam ten problem wyglada jak odciecie doplywu paliwa a nie jak chwilowy brak mocy. Oczywiści zapłon ustawiany i to kilka razy, i ksiązkowo i na pałe. Ga¼nik czyszczony i regulowany za pomocą śrubki powietrza i iglicy. Regulacja gaznika jakby nie dawala zadnych efektow. Jedynie takie ze motor tracił na mocy ale problem nadal występował. Takie rzeczy jak kranik i filtr w komorze pływakowej też czyszczone, paliwko leci ok. Jeżeli chodzi o regulacje to chyba tylko nie regulowałem pływakiem. Ale czy to by miało aż takie znaczenie? Nie mam pomysłu co dalej robic, regulacja zaplonu i gaznika(oprocz tego plywaka) nic nie daje... Jakieś propozycje? :)
-
A co z simmeringami?
-
Wymienione podczas rozpołowiania. Pierścionki tez.
-
Powiedziałeś że zapłon ustawiony - a jak wygląda iskra?
-
hmm jego po prostu chyba zalewa zmieniałeś pływak?? sprawa wygląda tak motocykl stoi 1dzien kranik przepuszcza troszkę pływak nie trzyma i zalewa maszynę przychodzisz rano chcesz odpalić i dupa zalany kopiesz 30 razy w koñcu odpala ale jednak pływak dalej nie trzyma bo ma zjechany stożek i puszcza przy małych obrotach go zalewa dopiero na wysokich przepala nadmiar mieszanki . kup nowy pływak
-
Witam po przerwie,
Regulacja pływaka dużo dała. Widac było różnice, której nie bylo w przypadku regulacji samą śruba powierza. Problem sie zmniejszyl ale nadal jest. Juz nie tak odczuwalny ale nadal denerwuje. Zauwazylem luz między świecą a cylindrem. Niby swiece dokrece do konca i trzyma sie ok ale po odpaleniu powstaje luz. Z tym ze nie da sie tej swiecy odkrecic palcami do konca. Palcami mozna tylko o pare stopni kręcic. Podczas jazdy wydostaje sie tamtedy mieszanka i cieknie po cylindrze do tylu(a wiec i do gory) co dowodzi ze dzieje sie to na prcujacym silniku podczas jazdy. Zanim kupie nową głowice- Macie jakis pomysl na tymczasowe uszczelnienie miedzy glowica a swiecą? Mógłbym dzieki temu juz teraz normalnie jezdzic a po drugie przekonalbym sie czy ta nowa głowica roozwiąze problem. Podwojna metalowa uszczelka nic nie dala. Moze folią aluminiową owinąc gwint?
-
primo; nie może ci nic ciec na połączeniu cylinder świeca raczej na głowica świeca, chyba ze chodzi ci o nieszczelność pomiędzy głowicą a cylindrem bo troszkę namieszałeś w swojej wypowiedzi???? ja niczym bym nie owijał i nie kombinował bo jak ci ja wyrwie z gwintem i wystrzeli to może być nieszczęście.... za tulejuj te głowice albo wsad¼ nowa.... w twoim przypadku mieszanka która zamiast być sprężona tak by w gmp wybuchnąć jest wytryskiwana przez szczelinę pomiędzy świecą a głowicą... ucieka ci kompresja i mieszanka stad nie możesz jej odpalić, jak dałeś jej więcej benzyny na cylinder to wszystkiego nie wypluwało i jakoś odpalała ...
-
Tak, chodzilo mi o nieszczelnosc miedzy glowica a swieca. Wsio sie zgadza ze ucieka mieszanka i kompresja ale mi chodzi o tymczasowe uszczelnienie poki nie kupie glowicy. O to ze wystrzeli to sie nie ma co martwic bo swieca mocno siedzi. Na tyle mocno ze nawet kluczem ciezko odkrecic. Jest po prostu taki dziwny luz ze mozna palcami troszke swiece przekrecic ale tylko troche, dalej nie da rady.
-
możesz spróbować nałożyć na gwint trochę konopi/pakuł i skręcić ale nie wiem czy to coś da....
-
Z tym wyciekiem przez świece to byłbym ostrożny trochę paliwa trochę ciepła mała iskra i CZ płonie!
-
Nom grom ma racje. Kup nową głowice lub starą ''doprowad¼ do porządku'' i dopiero potem spokojnie śmigaj. ;)
-
nie rozumiem jak może ciasne połączenie gwintowane pozwalać na jakikolwiek ruch a tym bardziej palcami- jak silnie dokręcasz świece ? może masz zjechany gwint w głowicy? Jak to jest możliwe skoro dokręcasz to przy użyciu klucza ? Jakiego klucza używasz- może jakiegoś wychehłanego "rurkowca" ? Może masz jakieś kosmiczne świece ze stożkowymi gwintami ? (chyba motocraft dla forda robi takie wynalazki)
-
heh, to są stare czeskie swiece. Faktycznie jest to dziwne bo po dokreceniu kluczem swieca mocno sie trzyma i ani drgnie. Natomiast po odpaleniu silnika sila wybuchu mieszanki robi swoje i swieca lapie dziwny luz- mozna nią krecic palcami ale tylko o pare stopni, calej nie da sie wykrecic palcami, trzeba uzyc klucza. No coz, trzeba bedzie poszukac w okolicy glowicy do tego motorka.
-
kup tez lepiej nowe świece może to świeca ma już wyszczerbiony i wytarty gwint i puszcza..... ja bym wsadził nowa głowice albo te zatulejowal.... kombinowanie moze się ¼le skoñczyć
-
Witam,
Przesyłam zdjęcia gażnika o które prosiłeś.
Dane jakie odczytałem na gażniku to:
Nr na korpusie: 2924 SBD 12
Nr na zaślepka dyszy:4
Nr na dyszy iglicy: 0.6 lub 9.0 ;) .
-
Dzięki wielkie :) . To ważna informacja bo udało mi się zdobyć właśnie taki gaźnik. Teraz wiem, że dysze w nim są odpowiednie. Czyli główna 90 i od wolnych pewnie jak i u mnie masz 45. Wczoraj były testy - średnio udane. Pomimo iglicy w najniższym położeniu wydaje się, że jest strasznie, ale to strasznie podatna na zalanie. Dziś powalczymy dalej.
PS. Na iglicy rozpylacza jest oznaczenie C6 (?) i jest trochę inna niż ta z gaźnika 634.7. Iglica w pływaku też jest trochę inna. Także jest czym się bawić w przekładanie z jednego gaźnika do drugiego.