Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: Mienki w Lutego 05, 2009, 13:41:43
-
Postawiłem Cz z prawie pełnym zbiornikiem na jakieś 4 miesiące, zatankowana była 95 z olejem sthil w stosunku 1:40 i po odpaleniu pali an jeden cylinderek i olej aż cieknie po kolanku niepalącego cylindra, dymu tez jest co niemiara.... Myślałem ze olej wytrącił się z benzyny ale po ponownym zamieszaniu nic się nie zmieniło... jedyne wyjście to zwietrzała benzyna, tylko czy to możliwe żeby tak szybko się ulotniła??? podobno dzisiejsze paliwa as bardziej "ulotne" jakie macie Panowie an to zapatrywanie?????
-
Benzyna lekko pewnie się zwietrzyła, ale to nie to jest pewnie problemem. Ja zawsze zalewałem po korek na zimę i po 5-ciu miesiącach czy nawet więcej zawsze było ok. Po mojemu to w takich sprzętach lekkie zwietrzenie nie powoduje zupełnie nic. W nowszej japonii high-end się zdarza, ale i tak zdecydowana większość normalnie odpala na wiosne i je¼dzi ;)
-
Mienki benzyna owszem "wietrzeje"....
popytaj starych/byłych wojskowych na temat przechowywania i wietrzenia paliw....
czym więcej do zbiornika wlejesz tym mniej to zauważysz a 4takty są mniej wrażliwe na gorszej jakości paliwa niż 2t- stad w większości przypadków nie robi to różnicy im (ale np vt 600 jest bardzo na to wrażliwa)
-
może raczej wilgoć się dostała do układu zapłonowego i cylinderek odmówił posłuszeñstwa.
Owszem paliwo wietrzeje ale w jakim tempie ?
Moja Jawa zanim została "moją" stała 2 lata i paliwo zwietrzało tak że nie sposób było odpalić silnika, śmierdziała niczym mix rozpuszczalników, a zbiornik i tak zardzewiał poniżej poziomu paliwa !!
-
Ja również obstawiam wilgoć.
Na pewno paliwo wyparowało z ga¼nika i został sam olej i trochę syfu.
Do tego trochę wilgoci i mamy parowóz. :D
Ga¼nik z Cecety nie jest zbyt szczelny.
Jak sprzęt trochę postoi to paliwo wyparowuje, chyba że kranik jest nieszczelny.
-
Hmm wilgoc... mało prawdopodobne przy bardzo niskich temperaturach w moim garażu.... ale spróbuje jutro wysuszę zapłon i zobaczymy, choć jak dla mnie ta benzyna już nawet straciła zapach....
-
Wilgoć, ale w paliwie. Ja obstawiam raczej ga¼nik.
Sprawd¼ filtr powietrza.
-
z filtra paliwa benzyna się ulotniła i zostało na ściankach trochę oleju ( czerwony to go widać) ga¼nik już kilka razy był przelewany i nic to nie zmieniło..... wysuszę jutro zapłon sprawdzę filtr i zobaczymy co z tego będzie....
a najlepsze jest to ze motorynka która przestała 6 miesięcy z polowa baku po kilku kopniakach obudziła się z zimowego snu...... i dymiła kopciła lekko ale chodziła...
-
Mienki, jak to nie pomoże to tylko płukanie żołądka.
Tfu, ga¼nika :P
edit: Za każdym razem jak postoi i przelewasz to potem paliwo odparowuje i zostaje w ga¼niku sam olej. Po kilku razach może się sporo uzbierać.
Jak moto stoi nie jeżdżone to lepiej nie ruszać i nie przelewać.
Niektórzy nawet zalecają żeby przed dłuższym postojem, po zakręceniu kranika, pozwolić żeby moto samo zgasło po wypaleniu mieszanki. Chociaż ja nie widzę w tym sensu bo silnik zgaśnie jak tylko poziom paliwa się obniży do pewnej granicy. I tak coś tam zostanie nie dopalone.
Wilgoć lubi się dostawać po lince gazu do środka ga¼nika.
-
nie ważne nawet jakiego oleju używasz, po tylu miesięcznym postoju spuszcza się paliwa, wlewa nowe z olejem, gdyż olej osiada zawsze na dnie zbiornika, po otwarciu kranik zleciała Ci mieszanka 1:1, zawaliło święce i po zabawie. Bierz to pod uwagę, dlatego przed zimą zalewa się po korek, a na wiosnę spuszcza paliwa a przed tym ga¼nik myjemy, ja maczam akurat dobre w carboncleanerze i mam spokój.
-
Trochę szkoda paliwa, to już lepiej na zimę nie robić mieszanki i wlać samo paliwo, a na wiosnę wylać stare, wymieszać z nowym paliwem 1:1 i zrobić mieszankę z olejem, na takim specyfiku jeszcze się pojedzie ;) Myślę Mienki, że było tak jak Wojt@s pisze, jak trzymałem mieszankę w prze¼roczystym baniaczku to po dłuższym postoju zauważyłem, że na dnie jest benzyna "bardziej czerwona" niż na górze, ale wystarczyło wymieszać. Pewnie i tak było u Ciebie, do ga¼nika dostała się za bogata mieszanka w olej i świece nie wytrzymały.
-
Niektórzy nawet zalecają żeby przed dłuższym postojem, po zakręceniu kranika, pozwolić żeby moto samo zgasło po wypaleniu mieszanki. Chociaż ja nie widzę w tym sensu bo silnik zgaśnie jak tylko poziom paliwa się obniży do pewnej granicy.
No właśnie tez tak robiłem z myślą żeby w ga¼niku olej nie zostawał...... nic dzisiaj, przeczyszczę gaziora, zabełtam dobrze benzyna w zbiorniku przesuszę zapłon i zobaczymy......
no kurde już sam nie wiem co jest wszystkiego sie czepiłem i nadal bez zmian, jedyne dwie możliwości to albo aku odmówił posłuszeñstwa na co nic nie wskazuje, albo padł simering od strony sprzegla.... jutro sie okaze......
-
Panowie macie teraz pole do popisu jak ktoś trafi na przyczynę problemu z odpaleniem, dostaje kratę piwa.....
Jak nie paliła tak nie pali dalej tylko teraz już na dwa..... wymieniłem simmering od strony sprzęgła bo tylko to uzasadniało strumienie oleju z tego kolanka... no i zamilkła na wieki.... sprawdziłem świece, fajki, cewki kondensatory, zapłon, prądnice, akumulator, i nadal nic, a iskra jest śliczna.... ga¼nik wyczyszczony, filtr paliwa założony, nadal nic.... przysłuchałem się czy nie am przedmuchów na głowicach, coś świstało wymieniłem głowicę na inna bo z jednej przy świecy coś wilgotno było i syczało lekko, druga tez chciałem ruszyć ale co tam zastałem... co ja tam zastałem... o co ja tam zastałem to w szoku byłem... głowice były splanowane ale jedna tak bardzo ze white założył trzy podkładki żeby tłok nie uderzał w głowice i się nie blokował... wsadziłem druga nie planowana i niestety okazuje się ze ktoś i próg cylindrów splanował wiec nadal siedzą tam trzy podkładki (nowe)..... aha filtr powietrza tez dobry (bez filtra tez nie pali)... akumulator naładowany, benzyna świeża... naprawdę nie mam pojęcia co jest.....
-
Daniel we¼ no sprężone powietrze i wydmuchaj cały ga¼niczek we wszystkie możliwe otworki :P
....spróbuj popchać trochę..... i zobacz czy wtedy nie załapie
czasem silnik tak ma ze niby wszystko ok a zapalić nie chce a pó¼niej już bez problemu
-
Popchaj sobie ty wiesz na tej mojej zabitej dechami i smierdzacej, wiejskiej tandetnej i durnej miescinie jest bloto...... niby w "cientrum" mieszkam a bloto ze po pas sie brodzi...........
gaznik raz jeszcze pewnie rozbiorę i przeczyszczę......
aha jest jeszcze jeden objaw pluje benzyna z ga¼nika tzn. cofa do gumy filtra paliwo......
poziom iglic i caly ten sztniks z ustawianiem ksiazkowo.....
-
Mienki uwierz mi że nie ma to jak dobre ....
....pchanko....
...zawsze humor się poprawia
o ile akumulator naładowany
-
Mienki, zrób tak świece połóz na kuchence gazowej i wygrzej. Do garnków nalej tak pół korka od oleju paliwa wkreć świece i spróbuj zapalic.
-
aku naładowany, świece wsadzałem świeże ngk lub dwa komplety używanych i dogrzanych iskierek, chyba raz jeszcze sprawdzę ten gazior bo naprawdę nie mam pojęcia co jest nie tak... dosłownie wszystkiego się czepiłem i wszystko jest tak jak trzeba.....
Paweł jak będę miał gdzie pchać to na pewno zrobię sobie taka ścieżkę zdrowia.....jak na razie dziękuje.. ktoś na crossie wywinął orła na drodze tuz przed moim garażem to wyobra¼ sobie jaki mam poligon na drodze ...
-
Daniel przedmuchaj i wyczyść ten ga¼nik tak dla świętego spokoju ...
-
A próbowałeś podlać paliwa na gary?
-
Mienki nie ma takiej opcji żeby moto nie chciało odpalić po takiej przerwie. Jeśli nic przy nim nie ruszałeś w czasie przerwy to po prostu musi odpalić i tyle. Jeśli nie jesteś pewny ga¼nika spróbuj założyć jakiś inny jeśli posiadasz a jak nie to nalej troszkę benzyny do cylindrów przez otwory świec tylko nie za dużo i spróbuj odpalić. Mówisz że iskra jest ale może podczas zakręcania kapy prądnicy któryś kabel podchodzi Ci między kape a karter ściskasz go a pó¼niej masuje... Może platynki są zaolejone, może podczas pierwszego wykręcania świec fajki miejscami pomyliłeś a pó¼niej już nie sprawdzałeś tylko zakładałeś tak samo, może w filtrze powietrza jakaś mysz się zadomowiła <lol> Jeśli coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to napewno napisze. Pozdrooo
-
Inny gaznik posiadam
kable prądnice idą dobrze wszystko jak trzeba, platynki suszone czyszczone, nawet druga prądnice z dobrze ustawionym zapłonem wkładałem i bez zmian, fajki tez zamieniałem miejscami i nic( chyba na pewno zamieniałem), próbowałem palić i bez filtra i tez nic, a mysz prędzej by wlazła w sakwy bo mile skórzane...
Najlepsze jest to ze wcześniej jak paliła na jeden gar to z prawego po kolanku ciekł olej strumykiem( nie żartuje)
-
A w skrzyni oleju ubyło podczas tego postoju??? Silnik składany na uszczelce czy bez???
-
silnik bez uszczelki a dekiel sprzegła na silikonie, oleju niby znacznie nie ubyło....
-
I znowu odjeżdżamy panowie od tematu a potem opcja szukaj i nic.....
Jak wiadomo, benzyna zasilająca nasze silniki to mieszanina węglowodorów. Niektóre z nich, szczególnie olefiny łatwo ulegają różnorodnym procesom chemicznym, prowadzącym do wytworzenie substancji smolistych tzw. żywic.
Benzyna pozostawiona w zbiorniku przez dłuższy czas ulega rozkładowi, w wyniku którego wytrącają się z niej żywice, odkładające się na filtrze paliwa oraz na wewnętrznych ściankach przewodów paliwowych i ga¼nika.
Równie istotnym problemem starzenia się benzyny jest zmniejszanie się z czasem jej zdolności do odparowania. Zjawisko to polega na wcześniejszym odparowaniu wszystkich frakcji lekkich mieszaniny, co powoduje istotną zmianę jej własności fizycznych. ¬le odparowane paliwo nie jest w stanie wytworzyć palnej mieszanki, szczególnie przy rozruchu zimnego silnika. Inaczej mówiąc benzyna taka jest dla silnika niepalna.
A jak dodamy do tego jeszcze że paliwo ma właściwości higroskopijne (ciągnie wilgoć z powietrza) to wiadomo co się dzieje......
Tak więc jeśli kupimy marne paliwo to szybko zrobi się z niego ,,coś" co nadaje się do mycia pędzli, a może i nie......
-
No Motomyszor wreszcie konkretna odpowiedz, co do wietrzenia paliwa, wiedziałem ze coś w tym jest, choć mimo wymiany paliwa na nowe świeże problem nie zniknął, ale jak piszesz rożne badziewie mogło się poodkładać w ga¼niku kanałach dolotowych i teraz są problemy, ( co do jakości paliwa nie mogę nic stwierdzić bo nie wiem jaka rafineria dostarcza paliwo do stacji
-
Tak sobie czytam i czytam i myślę i myślę jak to jest z tym wietrzeniem <blink>
I już sam nie wiem.
Mam wiekowego Komarka "sztywniaka" z 1972 stoi sobie w szopce i czeka nieraz kilka miesięcy albo i cały rok bez mała na swoje "pięć minut"
A gdy wreszcie nadejdzie ten czas: wyprowadzam go, przelewam ga¼nik, parę zakręceñ pedałami, czasem jeszcze jedno przelanie i pali <scared>
Swojego czasu, jak śnieżne zimy bywały je¼dził tylko w zimie jako "ciągajka" do dziecięcego saneczkowego kuligu a więc praktycznie stał cały rok i czekał. I co myślicie że nie zapalił albo mu simeringi "skruszały"
Nic z tego <no>
A może to już taki "stary dobry polski sprzęt nie do zdarcia"?
Obok niego w tej samej szopce stał sobie przez kilkanaście lat "nieruszany"trochę młodszy Komar "po dziadku" (już na teleskopach) i czekał na to aż Junior podrośnie.
Junior podrósł, Komarkiem sie zajął...
Bak zasyfiał ale po intensywnym płukaniu "puścił"
A silnik po kilkukrotnym przekopaniu odpalił. Nic w nim nie "skruszało" i nie pordzewiało.
Po ściągnięciu głowicy okazało się że nawet "kropki rudego" nie było.
A olej w skrzyni ¼le nie wyglądał i nawet dał się spuścić.
Tak też bywa. ;]
-
może 350 mają gożej zapalić po zimie np.
To wszystko przez ten pieprzony labirynt...
..........widocznie paliwo w nim się gubi i nie może odnale¼ć drogi do cylindra <blink>
<lol> <lol> <lol>
-
a jak by porobić strzałki, gdzie ma iść
turbo jesteś wielki :>
Ja się zawsze zastanawiałem dlaczego na tłoku jest strzałka w kierunku wydechu.
I teraz mnie oświeciło!!!
Strzałka jest po to: aby spaliny wiedziały w którą stronę mają uciekać
-
udało mi sie odpalić Czeszke... jak radził Wojtas i Paweł ga¼nik wykapałem w occie przegotowanym, i spróbowałem ja wcześniej odpalić na szmatkę nasączoną w benzynie przystawiona do króćca ssącego i tez cos zagadała... problem w tym ze wciagla kawałek szmatki i teraz cos piszczy pod jednym cylindrem, i to pewnie ta szmatka.....
-
<scared> No to lipa :-/
Nigdy nie odpalaj bez filtra. <no>
-
lipa lipa.. tylko teraz sobie piszczy coś pod tłokiem... i nie wiem jak się tego pozbyć... nie idzie wyciągnąć po zdjęciu cylindrów...
-
Mienki, nie chcę cię martwić, ale wygląda mi to na sekcję zwłok...
:'(
-
a może się wypali :>
-
no właśnie nie wiem co robić... zostawić tak jak jest z nadzieja ze ja zmieli i wypali czy moze zdjąć karter i a wyciaganac....
szmatka była mała 3cm na 3 cm z tandetnego materiału bardzo cienkiego....
-
Lepiej ją wyciągnąć, bo jak się dostanie między okno, a tłok to będzie po ptokach.
Jak zdjąłeś cylindry to poświeć latarką może ją widać?
Możesz spróbować jeszcze jakiegoś płukania z benzyną.
Sam nie wiem.
A może pomacaj pod tłokiem. Może się przykleiła.
Wypalić to się raczej nie wypali.
Jak była ze sztucznego materiału to może się rozpuści.
-
zdjalem cylindry i jej nie widac, jedyny sposob zeby ja wyciagnac to rozpoławianie....
-
Możesz spróbować podłubać tam drutem, może się zahaczy o nią.
-
Mienki a ja pisałem szmate:D kawał szmaty;)
Ogólnie zdejmij cylindry i zobacz w kanałach, bo to prawdopodobnie tam by się dostała. Co do tego rozpoławiania nie tragizuj narazie tylko szukaj:)
-
zdjałęm cylindry i jej nie widac, za to slychac.... podczas kopania piszczy wiec cos musialo ja zlapac, moze jak ja odpale z czym sa trudnosci i pochodzi sobie troszkę na wolnych to gdzieś ja przemieli i spali.... ale nie wiem...
-
zawineła sie pewnie gdzieś... Ja bym rozpołowił. 3h roboty i po krzyku. Tak bedziesz szukał 2dni.
-
a ga¼nik zdejmowałeś??
-
Wszystko przez brak tych strzałek w labiryncie pewnie się ta szmatka zagubiła
-
Panowi tam o szmatce będziemy pindolic.. problem jest poważniejszy...... sam niepotrzebnie tragizowałem ze szmatka... jak już wspominałem mam za bardzo splanowane cylindry i głowicę przez co muszą tam być po trzy podkładki żeby tłok nie uderzał i blokowała się o głowice, problem w tym ze ciężko to tak uszczelnić żeby nie uciekała kompresja..... nawet jak to uszczelniłem na samych podkładkach i smarze to po rozgrzaniu puściło i mimo dociągania śrubami nadal była nieszczelność i to ona tak wrednie piszczała.....
-
Mienki, mam lu¼no cylindry i głowice do żeliwniaka. Cylindry są do szlifu. Jak chcesz to Ci to mogę wysłać, mi jest to niepotrzebne do życia a może Ty rozpoczniesz spokojnie sezon.
-
kamil dzięki ale mam dwa komplety cylindrów nie wymagających szlifu.... a tutaj mam wszystko nowe po remoncie i szkoda tych cylindrów....
-
No to jednak sekcja zwłok <no>
-
Jaka tam sekcja.... dam azbestowa albo klingierytowa podkładkę i będzie dobrze ewentualnie trzy standardowe na smar grafitowy....
-
Klingierit pod głowice się nie nadaje.
Jeżeli chcesz dać grubszą podkładkę pod cylindry to przestawisz rozrząd. Okna będą się otwierały w innym czasie.
Trudno powiedzieć jaki to będzie miało wpływ na pracę silnika.
Jak masz to wszystko proszku to lepiej to przemyśl, może lepiej zrobić to raz a dobrze.
-
Jacu mi chodzi o uszczelkę pod głowice, a nie pod cylindry....
-
Fazy się zmienią ale o jednakowe wartości, zwiększy się komora spalania, powiem tyle że gra nie warta świeczki, nie kombinowałem tego w jawie albo może się skoñczyć korekcją wymiarów okien.
Mieñki daj nowe gary, nowe nie splanowane głowice , nie rób sztuki bo i tak to co było to sztuka, to się zwróci w bezawaryjnej je¼dzie. Tyle.
-
chlopaki dawno mnie tu nie było a teraz ten temat przypadkowo zobaczylem, widze ze rozmowa o silniku z mojej czesi...
Mienki pisalem Ci co trzeba było zrobic, ten silnik zawsze odpalal, w zime czy w lato, po zimie jak juz stala bardzo dlugo i nie chciala z kopa palic to ja z pychu odpalalem i potem juz od pierwszego palila, zamiast rozbierac te cylidnry trzeba bylo gaznik przecyzscic, swiece i zalac nowego paliwa i po problemie, no i mogles jeszcze przejzec zaplon czy jest czysty itd... co do tych cylindrow to nie bylo do konca tak jak ty piszesz bo kiedys byla taka moda na planowanie glowic w jawie i jak oddawalem do szlifu cylindry to koles zaproponowal mi wyszlifowanie przy okazji glowic, popytalem innych jak im sie to sprawdza w jawach i polecali, koles stwierdzil ze musi przybrac troche glowicy i cylindra z gory zeby dobrze pasowalo wiec gadam oka rob co uwazasz za sluszne, przyjezdzam, pasuje cylidnry i glowice a tu ku.... tloki blokują sie o glowice, a ze wtedy nie pracowalem i kasy nie bylo to trzeba bylo kombinowac tak zeby to dobrze wszystko gralo na tym co bylo wiec kupielm 2-gi zestaw uszczelek i podlozylem rowno do obu garow po 2 uszczeli ( z tego co pamietam ) tak zeby nie waliły po glowicach. Mi to spasowalo dobrze i nie uciekala kompresja, nic nie trzaskalo nawet na goracym silniku wiec tego wiecej nie ruszalem.
aha co do tej metody ze szmata to troche bez sensu, latwiej poprostu dzwingac przepustnice i wstrzyknac jej tam troszke paliwa
PS. zostalo mi troszke czesci do jawy, nie wiem czy jest tam cos ciekawego ale brat robil porzadek w garazu i mi mowil ze cos tam lezy jescze, oddam za piwko tylko trzeba podjechac po to bo nie mam czasu bawic sie wysyłki :/