Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: wojtekp21 w Maja 09, 2006, 15:53:09
-
Jak w temacie. Od niedawna stałem sie szczesliwym dosiadaczem Jawy 350 TS 89'. Motor jest mojego wujka ale głównie ja nim jeżdże. Ma 25000 km przebiegu i z tego co wiem nie była ani razu naprawiana, nawet ga¼nika nikt nie ruszał, tylko lał paliwo i je¼dził. W związku z tym mam pytanie czy nie należy sie jej generalny remont? Dodam że nie jeżdziłem nigdy innymi jawami i nie wiem czy wszystko jest wporządku. Według mojego subiektywnego odczucia ma kopa i fajnie je¼dzi, jedynie prędkościomierz nie działa (apropos prędkościomierza to jeśli wskazówka skacze podczas jazdy jak zwariowana a na postoju wskazuje 100km/h to co jest zepsute?? zerwana linka??) no i mam problemy ze znalezieniem luzu ale to szczegół. Wiec jak to jest z tymi jawami? Prosze o wskazówki
Pozdroo
-
jesli ma dobre przyspieszenie i nic nie stuka to bym nie ruszal silnika
dziwne jest to ze nic nikt nie robil gaznik powinno sie czyscic
tym bardziej jesli dluzej postala
mam tez nadzieje ze zaplon przez ten okres tez byl ustawiany :-)
co do predkosciomierza skoro piszesz ze na postoju pokazuje to znaczy ze jest zepsuty wlasnie on
ewentualnie odkrec linke od spodu licznika i i przepchnij moto albo go odpal i na stopkach zapnij bieg i sprawdz czy linka sie obraca tylko uwazaj zeby ci sie nie wysunela z pancerza
wtedy bedziesz mial pewnosc ze to na 100 % sam predkosciomierz
a BTW jesli sa problemy z predkosciomierzem to i byc moze z pomierem przebiegu a wtedy to 25 tys. moze nie byc prawda
taki przebieg jest osiagalny na tym silniku a nawet wiekszy
kolega Tolek jest tego przykladem ale konkretnych liczb juz nie pamietam
-
Z tego co wiem to zapłon też nie był ustawiany (w co sam nie moge uwieżyć), ale nie ma żadnych problemów z paleniem. Nie zbadałem jeszcze ile pali bo bez licznika troche trudno:)
-
To wszystko są sciemy moim zdaniem, że nie da się ujechać więcej niż 25 tys. na jawie. Mój ojciec miał Trabanta i bez dokładania przysłowiowej złotówki zrobił na nim 65 tys. pó¼niej musiał zapłacić 70zł za wymianę uszczelki pod głowicą i przekręcił kolejne 10 tys. Sprzedał go i gość do teraz nim śmiga, a ma już 82 tys. I dodam, że ojciec używał tylko miksolu s ;-)
Więc wszystko jest możliwe.
Pozdrawiam,
tokarz
-
Wystarczy odpowiednie traktowanie maszyny, albo jesli kupiliśmy padake to porządny remont i nie powinno sie nic psuć ;)
pzdr
-
witam moja jawcia tez przejechała prawie 26 000 bez remontu zadnego... je¼dziła extra, jednak elektryka sie posypała i musiałem sprzedac bo nie miałem juz siły .. była to jawa LUX 6V
-
moja ma przejechane prawie 25 tys (dokladnie nie pamietam cos kolo tego), i chodzi git jedyne co to mi dzwoni łancuszek sprzęgłowy ale to sie wymieni , wymienialem jedynie uszczelke pod cylindrami bo stara umarla , tłoki i cala reszta oki ,jesli sie dba o sprzet to bedzie jezdzil dluugo , pozdrawiam
-
Moja jawa ma troche ponad 36000km. Silnik wydaje niesamowite odgłosy. Fakt że wszystkie jawy które słyszałem stukają głośniej lub ciszej. Z ciekawości rozłożyłem silnik i gary ma nominalne (ogromny próg ale na pierścieniach jest 0.7mm czyli może być) wał bez luzu. Z tego co dowiedziałem się od poprzedniego właściciela silnik był połowiony bo wyskakiwała czwórka a tak to nic. Sam nie wierze że jawa może przejechać wicej niż 25 000km. Wiadomo nowa to nowa bo po remoncie to trwałość może wynieść tylko 15000km. Najważniejsze to nie zamulać silnika (nie schodzić poniżej 3tys obr) bo to zniszczy każdy silnik dwusuwowy. Do tego dobry olej (moim zdaniem do jawy wystarczy orlen semisyntetic 2T). Co zabija silnik? Moim zdaniem kręcenie na zimnym i do tego jeżdżenie podwórkowe tzn. 5km gaszenie i tak w kółko.