Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Kronobel w Stycznia 17, 2009, 09:19:43
-
Witam Was Mądrzy i Zacni Bracia Jawerzy.Mam do Was pytanko.Ostatnimi czasy stałem się posiadaczem MZ ETZ 250 (BEZ OBAW NADAL POLUJę NA JAWę TS!!!!!!!).Wszystko ładnie, pięknie.MZ jak marzenie, ale mam pewien kłopot.Na wyższych obrotach silnik przerywa.Od razu mówię ze to nie paliwo.Sprawdzalem i kran, i uszczelkę i czy nie ma pęcherzyków w wężyku paliwowym w momencie przerywania.Na 1 i 2 biegu ładnie się zbiera, a na trzecim biegu ok 4tyś obr zaczyna szarpać.Nawet walnęła w komin.Jak zrobiłem nią 10 km ( chciałem przepchać zatkany kran) zaczęła wariować już na każdym biegu.Wróciłem do garażu, zmieniłem cewkę i kondensator.Nic, dalej to samo.Pogrzebałem przy zapłonie.Nic...
Przypomniało mi się że gość od którego ją kupiłem marudził coś o przerywaczu który szykuje się do wymiany.Patrzę, a na kowadełku taki biały osad zajmuje 1/3 powierzchni.Wziąłem papierek i przetarłem.No i zaczęła śmigać jak należy.Pamiętam że brat naczelny łapał jakiś osad na przerywaczach.Sam kiedyś tak miałem i wdaje mi się ze to była cewka...ale nie jestem pewien co może tak nadpalać przerywacz.Skoro wymieniłem wszystkie potencjalnie winne za taki figielek podzespoły to chyba będę miał spokój.Co o tym myślicie?
-
To mogła być wina kondensatora. Możliwe też jest, że jeśli moto długo stało to styki same zaśniedziały.
-
No tak, stala pół roku w szopce :)
-
Odrazu wymieñ 2 uszczelniacze wału puki jest zima;] Bo za kilka km padną.
-
Nie no, nie stała 100 lat w szopce na Sybirze tylko kilka miesięcy na polskiej wiosce.Była regularnie (jako tako) przepalana a w sezonie albo przed przeszła całkowity remont włącznie z wymianą uszczelniaczy na nowe :)
-
Nie no, nie stała 100 lat w szopce na Sybirze tylko kilka miesięcy na polskiej wiosce
<lol> <lol>
Kilka lat temu moja Jawa stała w zimnym garażu "całymi latami"
Przez kilka lat odpalana raz w roku tylko po to aby pojechać na przegląd. <blink>
I co???
Nic w niej padało, nie rdzewiało mimo że w czasie odwilży bywała cała mokra od wykraplającej się na niej wilgoci z powietrza.
Takie gadanie o "zmurszałych" simeringach i innych usterkach powodowanych upływem czasy raczej miedzy bajki włożyć by należało.
-
Niewiem to chyba zalezy od regionu, u nas sprzet postoi półroku i uszczelniacze sa do wymiany.
-
Czyli co? Wymiana uszczelniaczy po każdej przerwie zimowej? Bez przesady Hubert... <lol>
-
I ja potwierdzę, że czas nie musi niszczyć simmeringów. Lata temu rodzice wrzucili do garażu na wiosce (bardziej to starą szope przypomina) nowiutkiego simsona z przebiegiem 600km i ot tak go zostawili bez żadnych ceregieli. Przestał tam dobre 10 lat jak nie więcej zanim ja zacząłem je¼dzić i co? Nic, zupełnie nic. A przez ten czas nikt go kijem nawet nie dotknął. Wszystkie simmeringi były ok. Dzisiaj po ponad 20-tu tys. km dalej są te same oryginalne simmeringi i dalej nic:D Tzn. jak wymieniałem olej w lagach to założyłem tam nowe i po niedługim czasie zaczęły się lekko pocić (te nowe). A dodam, że lagi w miejscu pracy simmeringa były lekko podrdzewiałe od tego stania w bezruchu. Na wałku startera jedynie teraz lekko popuszcza, że okolica jest ciut zawilżona, ale tutaj wałek chodzi też na boki, więc syf z zewnątrz szybciej go rozwala.
-
Panowie no jak bym tego nierobił na codzieñ to bym nie pisał;]
-
Widzę coraz wyra¼niej że forum upada... :'( takie offtopy róbcie na gg
Kronobel, jeżeli nie będzie spokoju to załóż na wężyk paliwa filterek i przeczyść ga¼nik bo jak był tam syf to mógł zostać na jakiejś dyszce.
jak i to nic nie da to przegląd kabli od cewek i w miejscu kabel-przerywacz, miałem podobne objawy przy przebiciu w tym miejscu. Takie przebicia są cholernie upierdliwe
-
Dzięki za rady Bracie Hankowski.Póki co wiem już że to nie wina wymienionych części.Jutro z rana przedmucham jeszcze ga¼nik.MZ wariuje już na każdym biegu.Wiec może tam coś się przytyka...Zobaczymy.
-
A trzyma wolne obroty?
-
Trzyma obroty.Co więcej dziś doszedłem do sedna sprawy.Wykręciłem ga¼nik z mojej MZ TS 250 i założyłem do ETZ.Kopniaczek i wszystko chula jak marzenie.Zabrałem wadliwy ga¼nik pod kompresorek.Wszystko ładnie przedmuchałem, wymyłem.Próbowałem wszelkich kombinacji i regulacji ( podnoszenie,opuszczania iglicy, przedmuchiwanie dysz, regulacja śrubą)....nic.Dalej wariuje.Jest to ga¼nik nowszego typu montowany w MZ ETZ 250 od 87 roku i w ETZ 251.Tragedia.Badziew ma mało możliwości regulacji.Sam już nie wiem co z nim może być nie tak.
-
Kronobel a czy przypadkiem ten ga¼nik nie jest tajwanski albo chinskopodobny?
-
Mam rozumieć,ze styki przerywacza już nie pokrywają się białym nalotem? Wierzcie lub nie,ale niekiedy ga¼niki tez się po prostu zużywają. Co najgorsze,że tego zużycia często wcale nie widać gołym okiem. I nie musi być to wcale ga¼nik skośnej produkcji. Wariowanie to dośc szeroko pojete określenie usterki co sie dzieje? Nie ma mocy? Przerywa? Dławi się? wchodzi sama na jakieś kosmiczne obroty? I czy na ciepłym czy zimnym silniku? zobacz czy linka ssania nie jest jakos tak dziwnie ułożona,że pod wpływem skręcania kiera samo cholerstwo się nie uruchamia (ssanie). Buahaha,albo to czoło wału <lol>
-
TO przeczytaj uważnie moje posty to może załapiesz to szeroko pojęte określenie usterki.Nie będę w każdym poście przepisywał rodzaju nienormalnych objawów pracy silnika.
Pod terminem Wariowanie w tym poście kryją się wypisane na początku wątku objawy :D
A ga¼nik jest oryginalny od tego modelu.
Tak wygląda:
http://moto.allegro.pl/item515956791_mz_etz_250_251_nowy_gaznik.html
A taki założyłem:
http://moto.allegro.pl/item526171641_nowy_gaznik_mz_etz_250_ts_250_najlepsza_cena.html
I wszystko było cacy.
Już myślę się skusiuć na taki z Allegro, ale nie wydaje mi się zeby to były oryginalne niemieckie ga¼niki.Wyglądają co prawda tak samo....
Jak myślicie?
-
Oj dzięki wielkie Brachu, ale cena miażdży :D
Chyba poszukam oryginalnej sprawnej używki gdzieś u mnie w okolicy :)
-
Hmm. Przeczytałem. Tyle,że na początku winy szukano w zapłonie- mało tego- wyczyszczenie styków pomogło. Potem wyszło,że to jednak ga¼nik. Wnioskuje,że ga¼nik jest dobry. Skoro czasem jest ok a czasem nie. Tylko nie dostaje paliwa,stąd strzały i kichanie w wydech i szarpanie-przerywanie na wysokich obrotach. Czyli dysza główna i iglica przepustnicy- zobacz czy jest prosta i nie wyrobiona na stożkowej części- może czasem się ustawi tak,że dobrze daje wahę w gardziel a czasem nie i stąd te objawy. Dokładnie obczaj iglicę- wymontuj- poturlaj po jakimś płaskim przedmiocie,np lustro. Czasem ktoś mógł na chama montować przepustnice i skrzywił to lekko.
-
Kup nowy chiñski ga¼nik taki jak masz w TS;] Sam na nim śmigam kilku kumpli też i powiem smiało ze za ta cene nie dostaniesz. Spalnie w normie około 4-5l. Jeden kumpel w trasie zszedł do śmiesznej wartości 3l.
W ga¼niku N3 jest jedna zajebista wada jaka jest kanalik obejsciowy przepustnicy który sie zapycha kamieniem i szlag trafia ga¼nik.
-
Chiñski gaznik? chyba żartujesz, te ga¼niki raz ze nie trzymają wymiarów nikt nie dba w nich o jakość wiec dysze, kanały aluminium, gwinty i wszystko jest tandetne, poza tym słyszałem o przypadkach gdzie kanały wewnątrz ga¼nika w ogole nie były zrobione ( co prawda nie w jawie). poazytym jest jedna zelazna zasada ze gowna sie nie kupuje...
-
Za Mienkim
Huber wiedzę zdobytą na PMA (czy na czymś podobnym- nie znam się jestem laik) niby masz....To we¼ z łaski swojej rozłóż i obejrzyj dokładnie ten ga¼nik i oryginalny i pochwal się na forum zauważonymi różnicami
takie forumowe znajd¼ 101 różnic
bo różnice są i to nie tylko kolorystyczne
o dyszkach i ich jakości nawet się nie wypowiem .... :'(
-
Oryginalny Bing jest drogi, ale wart swojej ceny. Nie bez powodu MZ'ciarze kupują w zdecydowanej większości właśnie oryginały. Jak coś ma dobrze służyć, to musi sporo kosztować. Druciarstwo spowoduje to, że po pewnym czasie i tak będziesz musiał kupić chinola. Nie lepiej wydać raz te 3 stówy i mieć spokój na dłuuugi czas?
-
Prawda jest tez taka ze w dzisiejszych czasach idzie jeszcze kupić nie używany ga¼nik z lat 80 czy 90, w czasach czerwonego ustroju w sklepach nie było dysz pływaków czy innych duperałów a jak się już coś pojawiło z części to ludzie brali jak szlo, wiec często u przysłowiowego pana henia z za rogu na polce leży nówka ga¼nik, bo była okazja wiec kupił, ja tym sposobem otrzymałem 3 prądnice jawy, nieużywane starej daty, choć ząb czasy je rdza nadszarpnął, na jednej jeżdżę, tylko przerywacze przeczyściłem i śmiga jak trzeba....
-
Jak ga¼nik leżał 10 lat nie jest już dobry zaśniedział ;]
Ga¼nik chiñski różni sie nieznacznie jakoscia odlewu, zamontowałem już troche tych ga¼ników i wszyscy użytkownicy sa zadowoleni. Unikać należy tylko chiñskiego N3 nie da sie go wyregulować.
N2 sprawuje sie świetnie. Mój trzyma nastawy i mam na nim spalanie 4,5l. Jak ktoś chce sie bawić w remont używki to robie wyliczenie na szybko:
Kompiel w wanie ultrad¼wiekowej u mnie 30zł
Nowa przepustnica(chiñska innych nie ma)- 35zł
Komplet dysz(chiñskie inych nie ma a stare to mozna sobie czasem o dupe rozbić, śnied¼ kamieñ rozkalibrowane dokumentnie)- 15zł
Pływak nowy(od tak dla pewności)- 15zł
Sprezyna przepustnicy - 10zł
Co najlepsze dalej pewności nie ma czy ga¼nik bedzie działał poprawnie bo moze sie okazac ze korpus trzeba tulejowac a taka przyjemnosc koszt- 50-100zł(cholernie trudna robota).
A tu przynosze ze sklepu, ustawiam poziom paliwa, sprawdzam czy wszystkie dysze sa na swoich miejscach(chinole czasem zamienia miejscami), wkrecam i wszystko działa nie ma dzwonienia przepustnicy nagle wolne obroty sa równe itp.
-
A ja tam i tak wole kupić/znale¼ć parę używek i wyskładać z tego jeden dobry ga¼nik. Z doświadczenia wiem że to najlepsze rozwiązanie. Raz kupiłem w AG-Mocie ga¼nik do CZ 175 oczywiście Made in China i były to pięniądze wyrzucone w błoto. Jedynie przepustnica się przydała... Kumpel ostatnio w MotorLandzie kupił właśnie Binga do MZ 251 wyłożył coś ponad 300zł i też nie jest zadowolony...
-
A kumpel umie wyregulować binga ? Czy tak wzioł kupił załozył i liczy na szczescie?
-
Czy umie regulować to nie wiem ale na pewno próbował. Silnik świeżo po remoncie.
-
bing jest bardzo dokładnym ga¼nikiem o ile to bing a nie wspomniany wyżej N3.
Pewnie silnik łapie gdzieś lewe powietrze i stad te problemy.
-
Co do chiñskich 30n2 to potwierdzam słowa Huberta, sam montowałem 2 takie ga¼niki i śmigają jak powinny.
-
Dobra dobra Bracia Jawerzy :) Spokojnie.Jak w każdym przypadku pewnie trafiają się wyjątki od reguły.Pewnie i można trafić przepadkiem dobrze zrobionego chinola, jak i zdarza się (rzadko bo rzadko) wadliwy BING.
Już po kłopocie.Wczoraj kupiłem całą MZ bez paprów na części za 200zł :)
Oczywiście ma ten starszy ga¼nik :)
-
Na tyle co ja i moi koledzy zamontowali tych ga¼ników to stwierdzam ze to nie sprawa szczescia tylko poprostu starszy ga¼nik działa.
Bing działa zawsze bo jest na niego dawana gwarancja, problem w tym ze ludzie maja jakies przeswiadczenie ze ga¼niki sa "fabrycznie ustawiane" co jest bzdurą.