Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: brajdak w Stycznia 12, 2009, 17:24:38

Tytuł: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 12, 2009, 17:24:38
Mozna powiedziec ze jestem nowy na tym forum wiec prosze o wyrozumialosc. NIedawno zrobilem remoncik silnika, regeneracja walu korbowego, nowe trloczki, szlify cylindrow, praktycznie nowy zaplon istawiony co do 1/10mm, nowe swiece, uszczelniacze. Problem polega na tym ze na zimno odpali z pierwszego ale nie  zawsze a jak nie odpali to juz pych pozostaje najczesciej, na cieplo tez ma problemy, w ciagu 5 min od zgaszenia odpala z 1 kopa ale jezeli dluzej postoi to najczesciej pozostaje z popychy. Gaznika nie moge dostawic,  chodzi o niskie obroty, albo powili zmniejsza obroty i gaznie albo powoli zwieksza i trzyma tak 3 tys. Ponizej 1200 obrotow ciezka jej utrzymac bo najczesciej gasnie i przytakich obtorach to lewy gar nie chodzi rowno tylko lapie tak co 6 raz, zamienialem cewki, swiece, iskrowniki o nic ciagle lebu gar tak prycha. jedyne co mi przychodzi na mysl to to ze czolo walu moze przepuszcza kompresje i na niskich obrotach nie daje rady utrzymac. Czy to moze byc tego wina? Bo chyba innej opcj nie ma bo w sumie wszystko wymienione. Gaznik wyczyszczony, ustawiany na rozne sposoby i nic nie pomoglo. Ktos ma jakis pomysl? A jezeli to wina lezy w czole walu to gdzie tanio je kupic??


Jakie Ty masz oceny z j. polskiego Kolego? bo jak dla mnie to w każdej linijce PA£A!. Zainwestuj w słownik j. polskiego, albo jak nie masz kasy zainstaluj Firefoxa z nakładką sprawdzającą błędy!
PROSZę POPRAWIć B£ęDY !!!
Brein
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: lluke w Stycznia 12, 2009, 23:12:02
A sprawdziłeś czy ci się dysza w ga¼niku nie wykręciła po czyszczeniu?? Ja miałem kiedyś taką sytuacje (moja wina moja wina...) więcej ci nie pomogę bo się nie znam :P Z silnikiem CZ czy TS nie miałem do czynienia
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 13, 2009, 16:41:01
gaznik sprawdzany / rozkrecany / czyszczony z 10 razy tak samo jak caly zaplon wlacznie ze swiecami. Dodam ze przed tym remontem bylo podobnie tylko ze duzo gorzej palila i wiecej niz 90 nie dawala rady jechac a teraz 140 jechalem i jeszcze by poszla wiecej ale nie bylo juz gdzie i szkoda silnika, i zycia :) Dodam ze po odkreceniu kolanek pali duzo lepiej ale tlumiki nie sa zapchane bo i tak sa prawie puste. Jak kupilem jakies 6 lat temu to palila lepiej.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Stycznia 13, 2009, 16:54:25
Nie sadze zeby colo walu dawalo Ci popalic . Jak mi sie rozszczelnil labirynt (uszczelniacz co siedzi w srodku czola) to palila idealnie , na zimno na cieplo . Tylko czterosuwowala i nie miala mocy . Wyglada mi na to ze twoj problem jest albo w zaplonie albo w gazniku .

o gazniku masz tutaj :
http://www.demonos.vipserv.org//content/view/493/45/
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 13, 2009, 20:02:07
Miejmy nadzieje ze masz racje. Ale ja mam Cz wiec mam inny gaznik niz ten co podales w linku. A moze ktos zna jakis sposob na to zeby sprawdzic czy czolo walu jest dobre? Ja pomyslalem zeby zdjac cylindry i zalan benzyny lub oleju pod jeden cylinder na wal i zobaczyc czy przecieka w druga czesc walu. Co bedzie leprze benzynka czy jakis zadki olej? Czy moze sprezadka smuchac w jeden cylinder i patrzec czy przedmuchuje?
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Stycznia 13, 2009, 20:10:27
z jednego cylindra do drugiego na pewno przejdzie , zaden labirynt nie jest stuprocentowo szczelny . Gaznik z CZ w zasadzie jest taki sam w regulacji ... wkrec srube mieszanki niskich obrotow i wykrec 1,5 obr .
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Stycznia 13, 2009, 20:27:59
hmm tez nie jestem pewien czy aby na pewno problem leżał tu w czole, na padniętym czole z reguły pali dopiero po zastrzyku bezpośrednio pod świece, stad ja bym zaczął od dobrej regulacji zapłonu ga¼nika,  dwa to po wymianie tłoków itp. nie je¼dzi się z wysokimi prędkościami ( 140 to jawa nigdy nie poleci)

Cytuj
Poniżej 1200 obrotów ciężka jej utrzymac bo najczesciej gasnie i przytakich obtorach to lewy gar nie chodzi rowno tylko lapie tak co 6 raz

 poniżej 1200 obrotów to będzie ci równo chodziła chyba tylko na vapie, tak to 1000 rpm to taka dolna granica równej pracy silnika

jak składałeś silnik to powinieneś wiedzieć czy czoło weszło z luzem w kartery czy ciasnawo, jak z luzem to jest do wymiany

 na dobra sprawę to padnięty aku tez będzie stwarzał problemy z odpaleniem na "zimnym silniku' a po odpaleniu i je¼dzie jak się podładuje jest ok



a tak juz na marginesie majac rozebrany silnik trzeba bylo odrazu wymienic i czolo.... tylko 100zł wiecej ale czlowiek ma spokój
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 13, 2009, 20:35:26
Juz tak probowalem i nie tylko tak i ciagle jest to samo. Ale wytlumaczcie mi dlaczego lewy cylindel na niskich obtorach nie chodzi rowno? Znaczy bez obciazenia tylko postukuje sobie a prawy rowniutko chodzi. Naprawde juz nie mam do niej sily. Wszystko wymienione, wpakowanie naprawde nie male pieniadze a ona nawet z kopa nie chce palic  <furious> Nie mam mozliwosci nigdzie pozyczyc gaznika. Ale naprawde problem pewnie tkwi albo w  czole walu albo w gazniku bo reszta jest praktycznie nowa i dobrze ustawiona. Moge jeszcze wydac te 100 zl tylko co kupic? Gaznik czy czolo walu? Gazniki na allegro nie sa takie drogie. W jaki sposob moge sprawdzic i zdecydowac co kupic? Bo gaznik napewno jets dobrze wyczyszczony ale moze faktycznie cos jest z nim nie tak.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Stycznia 13, 2009, 20:42:32
jka chcesz wydac 100zł to kup nowe czoło wału, a gaxniiki z allegro prawde mowiac do niczego sie nie nadaja nawet złomiarze ich nie chca... to tandetna tajwanszczyzna,


 Z lewym cylindrem jets juz tak ze zawze wszelkie problemy silnikowe odbijaja sie na lewym garnku, a pzryczyn postukiwania moze byc wiele
- zla swieca,
- zle ustawiony zapłon
- zle ustwawiony gaznik
- moze miec przedmuchy na glowicy


zaczałbym od porzadnej regulacji
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 13, 2009, 20:43:41
Akumilator jeszcze na gwarancji. Zaplon regulowany sufmiarka i szczelinomierzem, gaznik regulowany na wszelkie sposoby, wszystko robione juz wielokrotnie. I nawet brat mechanik samochodowy patrzyl i nic nie poradzil. Wal byl u fachowca ktory zajmuje sie regeneracja tego typu rzeczy. Jak dawalem wal to wlasnie pytalem sie o to czolo walu ale powiedzial ze jak zobaczy to bedzie wiedzial co i jak. Jak odbieralem to sie zapytalem o to czolo walu to powiedzial ze znalazl u siebie jeszcze jakies i zebym aby wlozyl wal na miejsce i powinno byc dobrze. Czolo weszlo ciasno, postukiwalem mloteczkiem zeby weszlo. Co mam teraz zrobic? jezeli kupic czolo to gdzie najlepiej?
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Stycznia 13, 2009, 20:51:49
Cytuj
Akumulator jeszcze na gwarancj

taaa tez mam taki tydzien po kupnie sie psuł... ale odnosnie twojego problemu,   zasadniczo na wyrobionym czole jest problem tego typu ze motocykl wogole nie chce palic bo mieszanka zamiast byc wyrzucana nad tłok jest przerzucana po komorach przez nieszczelne czoło, wtedy jedyny sposob na odpalenie to zastrzyk mieszanki bezposrednio pod swiece, stad spróbuj wpuscic jej mixoliny pod swiece i odpalic, jak bezproblemowo odpalic to problem lezy w czole, ale tak jak pisałem czolo powinno wchodzic ciasnawo w kartery jak weszło Twoje? 

Cytuj
Dodam ze po odkreceniu kolanek pali duzo lepiej ale tlumiki nie sa zapchane bo i tak sa prawie puste

 o ile dobrze sie orientuje z relacji innych braci to Jawy bez kolanek nie chca palić..... wiec jakim cudem twoja pali?
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 13, 2009, 20:58:30
Czolo weszlo ciasno. Dodam ze czasem na zimno odpali z pierwszego nawet bez przelewania ale lepiej gdy przod jest nizej niz tyl. A gdy odstoi tak ze 2 godzinki od odstatniego palenia to na popych musze pchac nawet prawie 100 m, i tak lapie ale nie ma sily zlapac bo czesto jak juz lapie i nacisne sprzeglo to gasnie. Dziwne bo czasem np przepcham ze 30 metrow i nawet nie zaskoczy nic. Moja bez kolanek chodzi lepiej. Mi z odkreconymi lepiej pali. Niedlugo bede rozkrecal silnik bo na 3 mi szarpie, chyba wodzik poszedl albo cos wiec jak juz bede mial rozkrecony silnik to dajcie jakis pomysl jak sprawdzic czolo walu? Rozkrecic zobaczyc?


Jakie Ty masz oceny z j. polskiego Kolego? bo jak dla mnie to w każdej linijce PA£A!. Zainwestuj w słownik j. polskiego, albo jak nie masz kasy zainstaluj Firefoxa z nakładką sprawdzającą błędy!
PROSZę POPRAWIć B£ęDY !!!
Brein
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Stycznia 13, 2009, 21:03:23
w takim razie to nie jest raczej czoło, stawiał bym na kwestie regulacji gaznika i filterek powietrza....
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 13, 2009, 21:07:07
Nawet bez filtra powietrza jest podobnie, tez probowalem na rozne sposoby. Gaznik to i mi cos nie pasuje bo jak regulowalem na czy ta srobka od regulacji, ta obok dysz jest wkrecona calkie, czy 1.5 obrotu wykrecona czy wodole jej nie ma to chodzi podobnie a moze identycznie.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Stycznia 13, 2009, 21:11:00
dysze wymieniales na nowe? jesli silnik nie reaguje na regulacje gaznika to wymienilbym, gaznik na jakis sprawdzony zeby sporawdzic czy to nie jego wina
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 13, 2009, 21:20:26
Tak bym zrobil ale nie mam od kogo porzyczyc. A teraz mam juz wykrecony silnik i szykuje sie do rozkrecania go. Wiec poradzcie mi czy jak juz rozlowe silnik to wymienic czolo walu  czy lepiej bedzie moze kupic jakis uzywany oryginalny gaznik? Mi sie wydaje po tym jak posluchalem silnika i po dodawaniu gazu to mi sie wydaje ze tak jakby dostawal poprostu za duzo powietrza ale nawet podniesienie iglicy na max nie pomaga. zostawic czolo walu w spokoju i skoncentrowac sie na gazniku?
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Stycznia 13, 2009, 21:28:22
zima jest gdzie ci sie spieszy, najpierw bym kupil ga¼nik, skoro czolo weszlo ciasno to nie powinno puszczac, dwa to ze motocykl pali z kopa jak ma kaprys a nie notorycznie nie pali.... moje zdanie ga¼nik ale ja dzisiaj dosyc ocieżale myśle.....
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 13, 2009, 21:45:45
Ale juz mam silnik wyjety i przyszykowany do rozebrania wiec juz rozbiore i zrobie skrzynie. Przy okazji rozkrece i czolo walu i zobacze czy jest bardzo podtarte. O dodam moze jeszcze cos przydatnego. Po wlozenu walu po jakims czasie mialem tak ze lekko chodzil mi on w boki ( czyli zaplon i przerwa na iskrownikach nic sie nie zmieniala), to znaczy w prawo i lewo, slizgal sie w lozyskach, chodzil tak ze 3 mm.  Gdy przechylilem motor w prawo to wal przesowal sie w prawo ( w strone zaplonu ) i wtedy niezaleznie od tego czy dodalem na max gazu czy aby troszke to on obrotow nie zmienial, poprostu nie mial sily. A gdy przechylilem w lewo to normalnie chodzil, rozwiazalem to tak ze dobilem lozysko od strony zaplonu zeby wal sie nie ruszal i juz jest ok z tym problemem.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Stycznia 13, 2009, 21:55:23
Wybite kartery, niestety ale w tym momencie moja diagnoza  nie jest zbyt dobra: przez wybite kartery pojawiają się boczne luzy wału i jest możliwość ze powodują one lewe ciągniecie powietrza przez to są problemy z odpalaniem i motocykl nie reaguje na regulacje ga¼nika, możesz zatulejowac gniazda łożysk i cieszyć się naprawionymi karterami albo zainwestować w jakieś używane  ( koniecznie sparowane), luz powstał bo silnik musiałby bardzo mocno wyeksploatowany.... chyba tyle....

Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: MaRaS w Stycznia 13, 2009, 22:02:04
Cytuj
Nawet bez filtra powietrza jest podobnie, tez probowalem na rozne sposoby.


Cytuj
Mi sie wydaje po tym jak posluchalem silnika i po dodawaniu gazu to mi sie wydaje ze tak jakby dostawal poprostu za duzo powietrza ale nawet podniesienie iglicy na max nie pomaga

a ja bym powiedział tak:  ;P
z tego co tu czytam, piszesz ze nawet bez filtra jest podobnie a filtr powinien stawiać opór - jeżeli nie jest szczelne połączenie między ga¼nikiem a filtrem to ma za dużo powietrza tak jak napisałeś dalej.

takie moje przypuszczenia, a jeżeli masz silnik rozebrany to od razu zrób porządnie żeby znowu nie rozbierać.

PS. a czoło wału to wszyscy posądzają bo tak najprościej, ja miałem problem z zapłonem bodajże, albo akumulatorem to też mi kazali wymienić -,- ;P, a każdy jak się naczyta takich postów to jak coś się zaczyna dziać to od razu: TO CZO£O!!
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 13, 2009, 22:25:01
Juz wal sie na boki nie rusza. I raczej lewego powietrza przy lozyskach nie pobiera bo przeciez sa symeringi / uszczelniacze i do tego nowe. Rozkrece i zloze wszystko dokladnie i juz kasy nie bede w to pchal bo w sumie i tak juz tego nie da rady zarejestrowac ale szkoda ze tyle wymienione i dalej du...a. Zrobie skrzynie, wymienie jeszcze uszczelniacze na wale i sprobuje cos z tym gaznikiem zrobic i tyle. I jak bedzie bo juz naprawde nie mam do niej sily.


Jakie Ty masz oceny z j. polskiego Kolego? bo jak dla mnie to w każdej linijce PA£A!. Zainwestuj w słownik j. polskiego, albo jak nie masz kasy zainstaluj Firefoxa z nakładką sprawdzającą błędy!
PROSZę POPRAWIć B£ęDY !!!
Brein
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło walu czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Stycznia 14, 2009, 18:55:13
Cytuj
Juz wal sie na boki nie rusza. I raczej lewego powietrza przy lozyskach nie pobiera bo przeciez sa symeringi / uszczelniacze i do tego nowe. Rozkrece i zloze wszystko dokladnie i juz kasy nie bede w to pchal bo w sumie i tak juz tego nie da rady zarejestrowac ale szkoda ze tyle wymienione i dalej du...a. Zrobie skrzynie, wymienie jeszcze uszczelniacze na wale i sprobuje cos z tym gaznikiem zrobic i tyle. I jak bedzie bo juz naprawde nie mam do niej sily.


to ze go wbiłeś nie znaczy sie ze przy kopaniu czy po odpaleniu go nie poruszy,

daw adzis jawe idzie zarejestrowac na samo oswiadczenie zlkozone w urzedzie jako pojazd zabytkowy
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 14, 2009, 22:54:46
Nie ruszy walu napewno bo napunktowalem karter tak ze lozysko sie nie przesunie. A jako zabytek nie zarejestruje bo jest z roku 90 wiec jest jeszcze duzo za mloda a pozatym nie mam nawet umowy bo gdzies mi sie zapodziala.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 15, 2009, 12:27:18
BRawo jasiu... punktowany karter teraz sobie mozesz go wyżucic na złom;] Stracił osiowość. MAcie uraz do nowoczesnej technologi i kleju czy poprostu nie stać cie było ?
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 15, 2009, 21:12:07
nie stracil osiowosci bo nie napunktowalem w miejscu gdzie wchodzi lozysko tylko zaraz przy samym lozysku tak zeby aby sie nie przesowal a nie zeby ciasno osadzic lozysko.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Stycznia 16, 2009, 15:12:52
Brawo Hubert.... Punktowanie łożysk stosuje się od wielu wielu lat - z powodzeniem

niektóre firmy i ich instrukcje wręcz zalecały zapunktowanie łożysk w blokach....

zreszta na chłopski rozum- o ile nie punktował prętem fi12 to łozysko i tak siedzi prosto ...
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 16, 2009, 16:34:22
To zapunktuj łozyska ja złoze na kleju zobaczymy co sie dłużej utrzyma i przedewszystkim co do koñca nie zniszczy karteru.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: BoNes w Stycznia 16, 2009, 17:11:50
U nas na warsztatach wsadzają łożyska na klej. Mówili ze jeśli punktować to lepiej zrobić rowki przecinakiem wzdłuż osi niż punktować. 
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Stycznia 16, 2009, 18:32:08
Huber bez urazy ale nie mów ze spsuł chlopak silnik takim zabiegiem.

Zgadzam sie że obecnie technologie klejenia i kleje są sto lata za techniką zwaną potocznie jako "punktowanie"- ale zauważ konsekwencje takiego wklejania np w jawie wału. Pó¼niej we¼ go wyjmij bez uszczerbku na nim samym (wiem co mówię bo mam w sprężarce wklejane łożyska w silniku- ciężka sprawa z rozłożeniem- pomimo podgrzewania a łożyska konkretnych rozmiarów bo silnik 5kW)     

Bonie a u nas na warsztatach mowili że jak poskładasz silnik z malczana na czerwony silikon to z pod świateł bemke odstawisz natomiast silnik jawy na niebieskim silikonie ma około 160 KM......
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 16, 2009, 19:32:17
Paweł mnie uczyli na PEM ze najgorsze co można zrobić z gniazdem to go zapunktować. TRaci sie osiowość mocowania. Pozatym podgrzewasz karter mocno i łozysko same wypada bo klej sie wypali.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 17, 2009, 18:51:19
I rozebralem silniczek. Szarpalo mi na 3 i to chyba wina wodzika bo chyba sie wykrzywil i podtarty jest, az troszke podpalony. Co do walu to wyjalem i jest luz na lozysku srodkowym, tak okolo 0,5 mm albo i wiecej chodzi w boki, wiec jezeli tak chodzi to i czolo walu przy wale jest wytarte i jest szczelina napewno. Teraz mi powiedzcie czy to oczym pisalem moze byc spowodowane wlasnie tym? U mnie w sklepie kszykneli 120zl za czolo walu. Powiedzcie ile mnie wyniesie wymiana lozyska srodkowego? Pytam o robocizne i ile kosztuje owe lozysko? Jeszcze zaszaleje i 250zl moge do niej dolozyc.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 17, 2009, 18:53:32
znalazlem w sklepie internetowym pod adresem nawet bardzo tanio, czolo walu 80zl, wodzik 15 a lozysko chyba 10zl:
http://www.agmot.pl/

Jak myslicie warto tu kupic?
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: Kulfon w Stycznia 17, 2009, 19:24:29
co do AG-MOT'u. Cóż. Kupić może i warto jesli chodzi o ceny. Ale jako że nie mam tak znów daleko do tego sklepu (ok. 40 km) to kilka razy go odwiedziłem. I sprawa się ma tak, że dzwonię i pytam czy mają to czy to. Odpowied¼ "mamy napewno na sklepie". Przyjeżdzam... "no kurde zabrakło, wczoraj sprzedaliśmy ostatnią sztukę". Pytam kiedy będzie..."za tydzieñ. w ten i ten dzieñ mamy dostawę". przyjeżdzam ..."no nie dostarczyli nam. będzie za tydzieñ".jeszcze traktują klienta jak zło konieczne. byle szybko zbyć i następny, i następny... I tak jeżdziłem 3 razy az w koñcu kupiłem to co mi było trzeba w innym sklepie ("motorland) kilkanaście metrów dalej. Trochę drożej ale gość miał wszystko. Tylko nie wiem jak sprzedaż wysyłkowa. Bo mają dwa sklepy. Jeden ma stronę internetową (www.motorland.itl.pl) ale tam głównie japonia i chiny. A sklep z częściami do Jaw to chyba by trzeba pod telefonem pytać (017-853 20 86, 507 111 469)
A co do czoła wału to myśle że jeśli już kupować to od razu pełne. Ewentualnie szukać dobrej używki. Nowe to chyba najlepiej będzie na "jawaczesci".
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 17, 2009, 21:25:21
Motorland ;) Wiecje tam czesci do MZ i simsonów ale znajdzie sie kilka rzeczy do jawy, WSk oraz motorowerów. Chiñszczyzne i japonie sprzedaja na ulicy krakowskiej.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 18, 2009, 08:47:10
A jeszcze sie zapytam czy jest mozliwosc zregenerowania jakos tego czola walu? Bo jednak nie bede juz dokladal bo kryzys sie robi i nie mam funduszy, najwyzej przezyje jesli bede musial z popuchy palic, nie duzo jezdze wiec jakos bedzie. Moze ktos ma jakis pomysl. Uzywke kiedys kupilem na allegro to okazala sie gorsza niz moja stara
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 18, 2009, 10:22:07
Jest można napawać i szlifować albo połozyć warstewke chromu technicznego.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 18, 2009, 14:31:01
Napisz mi dokladnie co masz na mysli pod slowem "napawac"? Chce to zrobic jak najmniejszym kosztem bo ten motorek sluzy mi tylko po to zeby np do dziewczyny podjechac polnymi drogami bo nawet nie oplaca mi sie go rejestrowac i nawet teraz jeszcze nie mam takiej mosliwosci. Napisz dokladnie jak to zrobic najlepiej bez rozbierania walu.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: BoNes w Stycznia 18, 2009, 15:47:43
www.google.pl  ;)
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 18, 2009, 17:51:37
szukalem i nic nie znalazlem. Jesli tobie udalo sie znalesc to podaj link albo jakies inne namiary
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: BoNes w Stycznia 18, 2009, 18:20:49
Bardzo słabo szukasz... http://portalwiedzy.onet.pl/40331,,,,napawanie,haslo.html
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 18, 2009, 18:33:43
Wielkie dzieki. Ale chyga nie mam czym czegos takiego zrobic, gdyby to byl metal to bym naspawal i potem na tokarnie przetoczyl ale to aluminium :( Mi  wpadla mysl zeby w te rowki wlac troche cyny i nalutowac wlasnie takie 2 pierscienie. Jak myslicie? W sumie to bedzie cos w stylu napawania ale czy cyna moze byc?
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: BoNes w Stycznia 18, 2009, 18:42:10
Od kiedy aluminium to nie metal  <blink> Na allegro są spoiwa do alu, wystarczy skołować palnik i ogieñ !  :>
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 18, 2009, 20:00:14
tylko wlasnie palnika nie mam z kad skombinowac. A moze ktos mi podac jaka powinna byc srednica owego otworu?
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 18, 2009, 20:23:29
Ty chesz naprawiać czop czy uszczelnienie bo juz sie pogubiłem.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 18, 2009, 20:29:19
Chodzi mi tylko o naprawe samego uszczelnienia, mialem tego wogole nie robic ale jezeli jest jakis sposob tani i jezeli sam bede mogl to jakos troche poprawic to z mila checia skoro silnik jest juz rozkrecony.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 18, 2009, 22:39:54
lepiej juz wytoczyc nowe.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 24, 2009, 15:15:30
Wczoraj zlozylem silniczek. Czolo walu uszczelnilem cyna i skrecilem na ciasno, jak zlozylem silnik to wal sie krecil troche ciezko bo za mocno uszcelnilem czolo ale krecil sie rownomiernie to znaczy napewno nie jest krzywy bo by bylo to czuc. Ustawilem zaplon, kopnalem z 5 razy i nic nie zaskoczyla wiec dalem sobie spokoj bo juz nie mialem sily. Dzis poszedlem do garazu, postawilem tak zeby przod byl troszke nizej, przelalem i zapalila z 1 kopa. Obroty rowniutkie no ale lewy gar nadal na wolnych tylko postukuje ale obroty wolne trzyma. Przejechalem sie kawaleczek i ladnie chodzi ale cos jeszcze jakos nie ma tyle pary ile powinna miec. Zgasilem i po 10 minutak odpalila leciutko z 1 kopa bez dodawania gazu. Sprawdzilem zaplon i jednak lewy gar mial o niecaly 1 mm za wczesny zaplon wiec poprawilem i dokladnie posprawdzalem zaplon i jest tak: wyprzedzenie zaplonu 2,4 - 2,5 mm. Przerwa na iskrownikach 0,3 - 0, 35 mm. Juz ucieszony ze ustawilem dobrze a zeszlo mi sie z tym prawie 30 min i chce zapalic. Dalem lekko gazu i kopie i zalapala ale postukala i zgasla, kopalem dalej ale aby cos tam lapala i nie palila a po 10 kopniakach juz wogole nie lapala. Przelanie paliwa nic nie dalo. Odkrecilem swiece i sa suche a po 20 kopniakach wogole bez palenia to chyba powinny swiecie byc przynajmniej wilgotne. Poradzcie co moge jeszcze zrobic?
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 24, 2009, 21:08:30
niechce cie straszyć ale cyna od tarcia sie rozgrzała i wytopiła.
Tytuł: Odp: CZ 350 Czoło wału czy jego wina?
Wiadomość wysłana przez: brajdak w Stycznia 24, 2009, 21:24:29
Moze i masz racje a moze i nie bo nie wiem jaka tam moze byc temp. Nawet jezeli cyna sie wytopila to uszczelniacz labiryntowy nie byl bardzo wytarty a i lozysko srodkowe jest samosmaryjace, to znaczy z jednej strony mechanik zostawil aby na nim uszczelniacz wiec czolo walu powinno swoje zadanie robic dobrze. A pozatym chyba po tylu probach odpalenia powinny swiece choc troche byc mokre albo powinna lapac a ona nic. Tak jakby wogole paliwa nie dostawala.