Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Modyfikacje / Usprawnienia => Wątek zaczęty przez: guma12 w Listopada 28, 2008, 15:02:16
-
Witam mam taki problem. Ukręciłem 2 śruby i zostaly w karterze i nie wiem co teraz z tym zrobic moze jakies rady?
Xargo1: Zmieniłem nazwę tematu
-
Są w sprzedaży specjalne wkręty które się wkręca w ukręcona śrubę i się wyciąga. http://allegro.pl/item493307436_urwane_sruby_zestaw_6szt_wykretakow_jonnesway.html
Można spróbować przyspawać i wykręcić
Albo przewiercić i nagwintować
Powiedz które to dokładnie są śruby.
-
@BoNes
Są to śruby w lewym i prawym dolnym rogu.
Mniej wiecej zaznaczylem sruby.
(https://http://img509.imageshack.us/img509/9752/jjksw2.jpg)
-
te wykretaki 6 za 30 zl to seeeee możnaaaaaaaaaa.....
....nie powiem co
szczegolnie jak są śruby o małych średnicach to wyketaki niewiele zdziałają bo poprostu w pewnym momencie zaczynaja rozpierac śrube
kombinuj Guma może obcążkami albo spawać coś do tego albo delikatnie opukiwac a na sam początek to zalej jakieś wd40 ja się zapiekły i dlatego urwały
-
Spróbuj jakimś małym ostrym przecinakiem lub punktakiem postukać w tą śrubę tak aby ją odkręcić. Tylko musisz to robić delikatnie i ostrożnie aby jescze nie pogorszyć sytuacji.
-
Jeśli to śruba M6 to w samym środku sypnij ostrym punktaczkiem i wierć wiertłem 2mm, potem 3,5 mm. pó¼niej 4,5 i grubszym juz nie- po wierceniu wiertłem 4,5 można już zastosować jakiś mały wykrętak bo ścianki będą na tyle cienkie,że się wykręci. Bąd¼.... weż ostry mały slusarski śrubokręt o szerokości około 5,5-6mm przyłóż tak,żeby pokrywał się z niewidoczną osią symetrii przekroju tej śruby/rurki już,po czym sypnij weñ młotyszkiem. Stworzysz rowek i powinno się wykręcić.
-
Ukręciłem 2 śruby i zostaly w karterze...nie wiem co teraz z tym zrobic...
Metoda wykręcenia zależeć będzie od tego jak ukręciłeś te śruby.
Jeśli przy wykręcaniu (śruba zapieczona/zaśniedziała/zardzewiała/itd w karterze) to praktycznie nie wchodzi w rachubę punktowanie, nacinanie itd i próby odkręcenia wkrętakiem.
Pozostaje tylko wiercenie w taki sposób jak opisał Jawsim. Bardzo ważne jest aby wiercić idealnie w środku śruby!!!.
Możesz dojść do wiertła o średnicy 5 z haczykiem i próbować usunąć pozostałości po śrubie gwintownikiem M6 Jeśli tam są śruby M6.
Tylko musisz uzbroić sie w anielską cierpliwość i precyzję w ręku. i za każdym obrotem sprawdzać co się dzieje. Bo jeśli spieprzysz sprawę to pozostanie przegwintowanie na większy gwint.
W robocie możesz się wspomóc wynalazkami typu WD40 itp...
Jeśli urwanie nastąpiło przy dokręcaniu to rzeczywiście może pomóc punktowanie, nacinanie i ostry śrubokręt + w/w WD40 i podobne... Ewentualnie można spróbować podgrzać miniaturowym palnikiem ( na propan-butan z hipermarketu nawet takim za kilka/kilkanaście zeta) - niekiedy pomaga.
Powodzenia i zwycięstwa w walce... z materią ;)
ps. zmieñ nazwę tematu
-
ja zawsze migomatem naspawywałem i odkręcałem wtedy alu się rozszerza i wykręca ręką
-
Ręką? ale chyba czekasz aż wystygnie??!! <eek> ;)
-
zależy do czego pó¼niej przyspawam ale przeważnie ręką
-
Osobny post inaczej się czyta dlatego wnoszę o zmianę nazwy tematu tak jak jawol wcześniej napisał. Co do metod odkręcania zerwanej śruby to chyba wszystkie mi znane są już opisane :P Więcej to chyba zna tylko mój dziadek z racji pracy w odlewni jako szef utrzymania ruchu (sposób w jaki naprawiał niektóre rzeczy jest poprostu godny mistrzów) <lol> <lol> Jego motto to "Nie da to się komara za jajca w bokserskich rękawicach złapać" :) Chyba że poćwiczysz
-
Najprostsza metoda na taka upierdliwą śrube to likwidacja łba śruby, przez jego rozwiercenie a jak rozpołowimy to chwytamy resztki śruby w morsy i wykrecamy.
Jawol ja wstawiałem szpilke w takie miejsca wytaczałem na tokarni łeb tak zeby mozna go dokrecic srubokretem i spokuj.
-
Hubert wszystko fajnie pęknie,ale nie czytałes o co chodzi- łby już się urwały-zostały same części gwintowane w gniazdach.
-
sorry;] Zostaja tylko wykretaki tyle ze markowe,
-
Te z linku są markowe ! <hammer>
-
Zmieñ ten awatar bo zaczne Cię terroryzowac! Co to w ogóle jest za glutowaty stwór?
-
Jawsim znowu sie nie znasz :P:D
wpisz sobie w goglach-grafika : "hasacz"
Bones te z linku to se wkręć wiesz tam gdzie nie wypada tego mówić na forum :)
ja swego czasu miałem zgrzyt w wale sprężarki do klimy....i wykretak za coś koło 85zł przegrał z "klasycznym jebnięciem poprzez wkrętak"
mój chyba był markowy bo droższych 5 czy 4 już nie było
-
To wyglada jak usmiechnięty zielony członek na czterech łapach <blink>
-
Jawsim uważaj bo dopadną Cie wyznawcy Hasaczy i wtedy nie wsadzą Ci wykrętaków <lol>
-
jonnesway to dobra marka. Ja tam wykretakami lubie robić ale wkurza mnie nawiercanie urwanej śruby trzeba sie nie raz mocno napocić.
-
pierwsze pytanie. Wystaje tej urwanej śruby choć z milimetr? ewentualnie żeby była choć równo z karterem. Nie zagłebiona. Wtedy można za pomocą kątówki z cienką (1 mm) i zużytą tarczą (im mniejsza tym lepsza) zrobić małe nacięcie w tej śrubie na wkrętak. Drugi sposób to przecinaczek. Ale żeby zrobić rowek na wkrętak. Jeśli już taki rowek mamy gotowy, wtedy wykorzystujemy prawa fizyki o rozszerzalności cieplnej materiałów.
Czyli podgrzewamy okolice zerwanej śruby. Aluminium powinno wcześniej się nagrzać ( i rozszerzyć) niż stalowa śruba. I wtedy korzystając z rowka próbować urwaną śrubę wykręcić.
Wcześniej można się jeszcze pokusić o zapuszczenie śruby czymś a'la WD40.
Ja ten sposób właśnie stosuję i jak do tej pory z powodzeniem.
-
ostatnio obiło mi się o uszy że można taki problem rozwiązać oddając część do firmy, gdzie za pomocą łuku elektrycznego wytopią śrubę. Np dla śrubki M6 elektrodą ok 5mm.
Informacji tej jeszcze nie potwierdzam, ale może po świętach będę mógł powiedzieć nieco więcej.
-
Kurczę. Zawsze mam wrażenie, że urwane śruby w karterach to chęć zbyt szybkiego rozebrania silnika czy elementu.
Ja zawsze daje sobie czas na takie roboty. Kilka dni wcześniej czyszczę wszystko benzyną ekstrakcyjną. Dopiero jak silnik jest suchy (wliczając wszelkie płyny) zabieram sie za odkręcanie śrubek. Owszem miałem taki wypadek, że nawet nowe śruby były zapieczone na tzw. amen ale i z tym można sobie poradzić. Suchy silnik został poddany działaniu preparatu penetrującego i wszystko poszło gładko. I tu druga uwaga - do wszystkiego trzeba mieć niestety klucze i miejsce. Jeśli chcemy rozebrać silnik przy użyciu klucza nastawnego i śrubokręta to musimy się liczyć z komplikacjami.
Na spokojnie to można nawet nigdy nie ruszany 60 letni silnik warszawy do ostatka rozebrać. Mam takie doświadczenie.
Rozbiórka trwała 2 tygodnie. Jak coś nie szło to znak, że my mechanicy jesteśmy do du... i na piwo. Oczywiście wcześniej zapryskaliśmy wszystko preparatem penetrującym. Dodam, że do rozbiórki silnika mieliśmy zrobiony specjalny stojak - poszedł na allegro - kupił go jeden fan nysy. Czasami palnik gazowy też się przydawał ale grzaliśmy nim śruby, nie karter
Po rozebraniu silnik przeszedł tulejowanie cylindrów i tu mi się dopiero japa otworzyła, że jak to, że tak można...
Najciekawsze było jednak ściąganie łożysk - nikt się nie bawił w jakieś skomplikowane ściągacze. I tak każde było do wymiany, Tam gdzie było trudno mój mate dospawowywał kawałek gwintowanego pręta bezpośrednio do łożyska. Po czym nakręcał na ten pręt typowego ściągacza umocowanego na podkładkach - tak by nie uszkodzić karteru - dokręcał. Nie było siły. Każde łożysko schodziło. <thumbup>
-
EEE leon000 fajnie pieknie ślicznie super ale teraz to juz musztarda po obiedzie- kolo ma kłopot bo juz śruba została urwana nie pyta jak rozkręcić warszawowski silnik...
-
Verba docent - egzempla trahunt kolego Jawsim
-
Scientia potestas est!! Et litterae thesaurus sunt et artificium numquam moritur!
Bracie leon000 <thumbup>