Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: mati krk w Listopada 22, 2008, 22:31:00
-
czy trzeba motor przygotowywać do zimy ???
jeśli tak to jak to zrobić <cheers>
-
Hmmm.... po pierwsze- nie zakładać śmiesznych wątków...
po drugie- zależy gdzie jest przechowywany i zależy co się komu chce zrobić a co nie.
-
temat był poruszany na forum- opcja szukaj nie boli
-
najsampierw zalej bak do pełna na zime myśle ze kwota która bedziesz musiał zapłacic za pelen bak odstraszy cie na poczatku do dalszego przygotowywania moto na sen zimowy
-
co się będziesz przejmował:
(https://http://newsimg.bbc.co.uk/media/images/41160000/jpg/_41160104_nick_mooney.jpg)
Nie chce Ci się męczyć z opcją szukaj to nie przemęczaj się też z moto <lol>
-
Brein powalasz... <thumbup>
Ale się uśmiałem...
Zawsze myślałem że moto na zimę trza towotem wysmarować i w folię owinąć <lol> <lol>
-
Nie w folie tylko pergamin ;)
-
Się człek uczy całe życie... dzięki Jawsim zaraz lecę do garażu zrywać tą pieprzona folię... tylko gdzie w niedzielę kupić pergamin?b
Wie któś?? <lol> <lol>
-
papier do wyścielania foremek do pieczenia ciasta- np Jan Niezbędny :>
-
jeżeli nie masz zamiaru je¼dzić to zalej bak, wyjmij akumulator (w miejsce suche i w miarę ciepłe), z własnego doświadczenia polecam też przesmarowanie chromów olejem (tylko nie pytajcie jakim <lol>) i jeżeli masz skórę na siedzeniu to lepiej zabrać do domu.
Co do folii to myślałem ze wszyscy to wiedzą, przecie pod nią będzie wilgoć....
-
Kuba to był sarkazm z tą folią...
-
<oops>
-
sie tak tylko zapytalem bo nudno sie robi na tym forum <lol>
-
a ja zrobiłem tak :
Wniosłem na 2 piętro do mieszkania
-rozebrałem na części
-poczekałem aż szafa się zakonserwuje w oleju od środka
-po elemencie wyjmowałem i myłem czyszcząc przy tym dywan smarem
-powoli składałem w pokoju na dywanie wszystko zostało wyczyszczone z brudu smalcu i takich różnych tam .
Teraz jawa stoi i czeka na nowe tłumiki, nakrętki kolanek oraz oponę i dętkę, a no i czasem piję z nią piwo <punk>
-
Gustaw nie pzresadzaj z piwami bo jak zaczniecie ze sobą rozmawiać to jeszcze jeden krok i moze sie skonczyc znów na dywanie w wymyślnych pozycjach......
a co do konserwacjhi zimowej ludzie zima to dwa miesiace i znow jazda wiec co tu konserwowac, lepiej wymienic to co nie pociagnie kolejnego sezonu.....
-
- aku wyczyścić, napęłnić elektrolitem, naładować prądem o niskim natężenie np. 0,5 A
- spuścić powietrze w oponach do połowy
- w cylindry ja leje po 20ml przekładniowego, pare obrotów
- chromy najlepiej przesmarować tawotem
- motocykla nie nakrywam, gdyż paliwo też paruje, nie zostawiam pustego baku nigdy, tylko leje do fula
- kranik zakręcić
- jezeli mamy skorzany kanapę można ja pokryć czarną pastą do butów
- każdy wydech zatkać, szmata, druga szmata i recepturka na to
-
A ja nic z tych rzeczy.
Czycham tylko na lepszą pogodę żeby znowu poje¼dzić.
Wystarczy że asfalt jest suchy.
P****le konserwację
:>
-
O!! Widać,że jacu z podobnej gliny ulepiony- ja tak samo- jak tylko nie ma mro¼nego wiatru i asfalt jest czarny śmigam cały rok- jeśli akurat nie śmigam to pielęgnuję maszynki wszystkie- to całe konserwowanie może i bym robił,gdyby maszyna stała w zimnej wilgotnej szopie od pa¼dziernika do kwietnia nie tykana. A niekiedy przestoje trwają nie dłużej niż miesiąc- nie ma takiej siły,która zmusiłaby mnie do zmywania tego całego łoju z chromów i lakieru, a nigdy nie wiem kiedy mnie najdzie ochota na śmiganko. Po takiej konserwacji i ciężko odpalić sprzęt- bo oliwa ścieka do skrzyni korbowej i potem nawet jak odpali to skutecznie zawala świece. Kranik zakręcam zawsze- to raczej odruch niż konserwacja. Ale może jestem taki cwany bo wszystkie kivacki i Honda stoją w garażu gdzie jest minimum 20stopni :>
-
no właśnie!
konserwacja jest dobra dla skumbrii w tomacie.
-
Ja rowniez nie zalewam olejem silnika na zime , tylko przepalam raz na miesiac ... jak sie da to sie przejade jak jest dodatnia temperatura i nie ma sniegu i lodu . A jak sie nie da jezdzic to sie rozkoszuje dzwiekiem silnika i pifkiem w garazu =)
-
oj można się zdziwić po miesiącu w zimnym garażu jak rude różyczki wyjdą na felgach, ja tak miałem w zeszłym roku, wole przyjeżdżając do domu zetrzeć olej niż pastą ścierać rdze...
Macie po prostu za dobrze, ja w domu jestem nie częściej niż raz w miesiącu, a Wy mnie jeszcze maltretujecie: rozkoszuje dzwiekiem silnika
śmigam cały rok
-
zapomniałeś dodać :śpi koło jawy <thumbup>
-
Można i tak:
motocykl domownik <lol>
http://www.allegro.pl/item495379910_shl_m_04.html
-
No ja ze swojej Jawy wziąłem do pokoju aku (żeby nie marzł) i silnik...
-
Ale skłamałby,pisząc,że garażowana :>
-
Takiemu motorkowi to zima nie jest straszna :D Ja swoją będę palił raz na 2 tygodnie :) a co... niech sobie pochodzi :P co jej będę żałował... :P
-
Zupełnie niepotrzebnie, a możesz nawet jej zaszkodzić.
Poczytaj o zimowaniu motorka i o przygotowaniu jawy do snu. :P
-
Z tym przepalaniem to wcale nie jest dobry pomysł... Otóż para wodna zawarta w spalinkach wytrąci Ci się w wydechach i silniku, bo nie sądzę że jesteś w stanie określić kiedy minie temperaturę roszenia. A woda i reszta spalin tworzy kwasy, które pięknie wspomagają korozję.
Ja po prostu zalewam silniczek po 5 ccm olejku silnikowego na cylinderek, aku na prostownik co 2 tygodnie i czekam na ładny dzieñ-a jak taki nastąpi to podpinam aku i w drogę! Pó¼niej jak przez tydzieñ nie uda mi się poje¼dzić, silnik zalewam znowu.
Jest taka książka-"Korozja pojazdów samochodowych i tam jest dobrze opisana korozja wnętrza silnika-zarówno 2T jak i 4T. Jak będzie chwilka czasu to postaram się zrobić skan co ciekawszych fragmentów i wrzucić.
-
Dokładnie - wystarczy podczas mrozu wykręcić świecę i zobaczyć ile na niej kropelek wody.
W sumie pogoda rozpieszcza motocyklistów, ale jest zimno.
Ja już zakoñczyłem sezon. Olejek w cylindrach zalany, aku wyjęty i robię coś innego przy jawulce. :)
-
Czy kto chce, czy nie, martwy sezon trwa z reguły ponad trzy miesiące, Jest to bowiem najlepszy okres na naprawy i remonty naszego jeżdżącego sprzętu.
...warto poświęcić kilka jesiennych i zimowych wieczorów na to, by wraz z pierwszymi powiewami wiosennego wiatru nasza maszyna była gotowa do sezonu.
Tiaaa... tylko kto ma obszerny nadający się do zimowej pracy a przede wszystkim ogrzewany garaż/warsztat????
Marzenia...
Dętka była już czterokrotnie łatana? Czas rozejrzeć się za nową.
Takich pierdół to już dawno nie czytałem... <blink>
Kto ma w kole czterokrotnie łatana dętkę??? <eek> <hammer>
(Crosy i enduro nie odpowiadają na to pytanie... :> )