Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Peteero w Listopada 06, 2008, 07:33:10
-
Witam!
Chciałem sie zapytac czy jawa na prawie maksymalnych obrotach powinna strzelać w ga¼niku. A to wszystko tak :
wczoraj zrobiłem jawe wymieniałem uszczelke pod głowica i pod cylindrami i ta laczeniowa z gaznikiem wszystko elegancko (jak zdjolem glowice i cylinder to okazalo sie ze pierwszy raz ktos ja rozkrecił:P)i ustawiłem zapłon spowrotem na 3mm. Zacząłem odpalac i zaczeła zaskakiwać (wczesniej byl problem bo uszczelka była nieszczelna). Jak odpaliłem to kilka razy strzaliła zaczeła strzelac zgasła potem odpaliłem i było coraz lepiej zrobiłem jazde probna jakies 200m i jest elegandzko nie dymi tak mocno chodzi na 2 cylindry wszystko niby git.ale nie wiem czy jak nie bede probował wstawiac jej na max obroty to nie strzeli znowu w gaznik aha i mam podejrzenia:
-zła regulacja gaznika (nie regulowałem go jeszcze na sprawnym silniku ale wstepnie juz zauważalnym ze mala regulacja sie przyda, jest wyczyszczony i ustawiony poziom paliwa wg forum)
-brak filtra powietrza a temperatura na zewnatrze była koło 5-10st a to nie sa dobre warunki i moze byc zły skałd mieszanki
Czy dobrze myślę?Czy cos jeszcze pominąłem?
-
bez filtra powietrza nie wyregulujesz odpowiednio ga¼nika, potem jak go wstawisz/to tylko moze max 10zł/, to bedziesz regulował znowu.
-
dzieki za odp wiem zdawałem sobie z tego sprawę w poniedziałek dopiero go dostane bo juz kupiłem
-
<blink> <blink> <blink> a po czym poznać,że pierwszy raz ją rozebrałeś ty? Krewka poleciała ;)??
-
pisze chyba to dlatego ze:
znam własciciela pierwszego od roku 1994-5 cos takiego juz dokładnie nie pamietam(jawa rok produkcji 1990) ten wlasciciel II ponoc nic nie rozbierał tylko jakis kabel przecioł i chcial zamontowac kompletna nowa elektryke ale nie zdążyłtego zrobic i po kilku latach stania stała od 1997r sprzedał niedziałajaca kumplowi (bardziej znajomemu) i ten znajomy trzymal ja z 3-4 lata i sprzedał na złom i ja kupiłem. Mysle ze przez pierwsze 3-4 lata nikt jawy nie rozbierał bo poco ja była prawe nowa.
Dwa:
Jak wyjmowałem cylindry do pełno jakiegoś syfu było na szpilkach i ogolnie jak rdza to wyglądało.
Wszystkie czesci silnika orginalne wiec mysle ze nikt jej nie rozbierał wczesniej
-
Syf na szpilkach itd niczego nie dowodzi. A czego się spodziewałeś ;) co do oryginalnych części- przecież podróbek wtedy nie był, może tłoki. Ale to z resztą nieważne. Nie polecam jazdy bez filtra bo- zmniejszamy podciśnienie na dolocie- silnik zbyt łatwo zagarnia luft. Poza tym Zbyt wiele wilgoci wciąga do cylindrów- i ile sie jedzie to to odparuje, ale jak zgasisz taki silnik to sobie wsiorbie trochę wilgotnego powietrza i koroduje. I co najważniejsze zabija się wał. Kurzu brudu i piachu zawsze trochę w powietrzu jest i zasysając to piaskujemy cylindry i łożyska wału.