Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: red99 w Października 24, 2008, 09:56:55
-
Pytanie jak w temacie, sorry jeżeli było.
Mam problem ze społowieniem, podgrzany prawy krater wskakuje na wał i zatrzymuje się na przegrodzie, którą posmarowałem silikonem... Nie chcę śrubami dociągać (już kawałek gwintu z jednej dziury wyrwałem) stąd moje pytanie. Czy smarować silikonem przegrodę?
Dzięki za rady
-
Jak rozmawiałem z Ruszczykiem to mówił, że przegrody się nie uszczelnia niczym. Tam jest ciasne pasowanie i nic nie trzeba dawać.
-
No to jeden problem z głowy...
A co myślicie o podgrzaniu oprócz gniazda łożyska (łożysko mam już na wale) również gniazda przegrody?
A tak w ogóle to jak długo grzejecie (lulampą) krater? 2 min? 5min?
-
Jak najbardziej można grzać, przecież nie zaszkodzi ;) A co do czasu to ja na czuja kładę karter na kuchenkę elektryczną, z jednej strony, z 2-giej, tak żeby i gniazdo łożyska i przegrody podgrzać. Grzeję aż przez grube rękawice gdy tylko dotknę karteru w tych miejscach od razu czuje gorąco. Jak jest na podgrzewanej części trochę oleju to on wtedy już dymi i jest ok ;)
-
a ja nic nie podgrzewam bo nigdy nie mam problemów, i mam nadzieje że nie bede miał bo to tylko dodatkowa zabawa to podgrzewanie.
-
ja jeszcze przed zalozeniem lozysk na wal wkladalem wał do zamrazarki na godzine ,a pozniej wał z łożyskami tez chowalem przez co wszystko pięknie weszło na swoje miejsce
-
Witam Red99. Napisze ci teraz jak ja to zrobiłem. A więc tak....
£ożyska dzieñ wcześniej wsadziłem do zamrażarki, tak samo postapiłem z wałem( na żadnym czopie nie było łożyska, przegroda była założona), na drugi dzieñ karter lewy podgrzałem na płycie w kuchni letniej, do takiego stopnia że mógł być on jedynie transportowany kleszczemi. Zmrożone łożysko wskoczyło na swoje miejsce bez problemu i żadnego oporu. Po wyjęciu wału z zamrażarki brzeg przegrody posmarowałem cieniutką warstwą sylikonu. Ułożyłem karter na płaskiej powierzchni i przystąpiłem do wkładania wału. Wał wstępnie włożylem, ustawiłem przegrode i delikatnie dłonią uderzełem w wał. Wał wskoczył bez najmniejszysz oporów. Wtym samym czasie 2 połówka karteru już sie grzała, założyłem drugie łozysko do karteru tak jak we wcześniejszym opisie. Karter z wałem posmarowałem silikonem, założyłem papierowa uszczelke i jeszcze raz silikon. Karter wałem ustawłem nieruchomo i nałożyłem 2 karter. I ten wszedł po delikatnym uderzeniu dłonią. pozostało tylko niewielki luz dociągnąć śrubami, i silnik był już społowiony.
-
W środku nie powinno chyba być uszczelki <blink>
-
własnie temat walkowany tyle razy : pomiedzy karterami nie powinno byc zadnej uszczelki
-
A to niby czemu nie? Kiedeś motocykle składano bez silikonu i jakoś trzeba było sobie radzić i najczęsćiej do celów uszczelnienia służyła kartonowa uszczelka. Ja i wielu moich kumpli stosuje metode sylikon- uszczelka-silikon, i nie narzeka na jakie kolwiek problemy w użytkowaniu motocykla. Takż nie wiem jak dla mnie jest to tylko kwestia własnego postanowienia jak to wykonać. Nie widze żadnych przeciw wskazañ by nie zakładać kartonowej uszczelki.
-
Robiąc tak zwiększasz komorę korbowa.
Nie znaczy ze bez uszczelki będzie latać no ale ;)
-
I podobnie sprawa ma się dystansowania skrzyni biegów. Uszczelka ma określoną grubość-nie ściśniemy jej za bardzo i w niektórych przypadkach jej grubość powoduje problemy ze zmianą biegów lub hałaśliwością. A wszelkie masy uszczelniające maja to do siebie,że się rozłażą pod naciskiem i gdzie potrzeba wyjdą na wierzch a gdzie jest ubytek to zostaną i uszczelnią. Papier jest do tego zbyt sztywny. Poza tym kupowanie lub wycinanie za każdym razem uszczelki jest mniej wygodne niz odtłuszczenie i posmarowanie masą. PS ja używam masy uszczelniającej na bazie silikonu o kolorze stalowo-szarym- ma wielką zaletę- nie razi w oczy jak okropny czerwony silikon <yes>
-
Tu nie chodzi o komorę korbową ,tylko o skrzynię biegów. Dając uszczelkę zmniejszasz zazębienie kłów w kołach zębatych. Które i tak mało co się zazębiają. A potem są tematy "Pomocy,biegi mi wyskakują" " Jawy mają skrzynie do dupy" A to wszystko na własną pro¼be.
Właśnie.Nie widziałem posta Jawsima. Co Stary Jawer ,to Stary Jawer. <thumbup>
-
Nie wiem panowie nie zauważyłem żadnej głośnej pracy ani wybijających się biegów. Moim zdaniem to zależy też o jakiej grobości papieru mówimy, ja jako uszczelki używam papieru ze szkolnego bloku technicznego. A tak na marginesie jak kupiłem swoją ts to własciciel, starszy pan dał mi własnie taki komplet z kartonową uszczelką środkowa. A i racja czerwony, niebieski, czarny sylikon wyglada okropnie. Ja kupiłem jakiś niemiecki uszczelniacz DELCO czy jakoś tak.
-
Bo w tych kompletach na tle pomarañczowej tekturki są uszczelki środkowe- ale w katalogu częsci nie występują. To czy skrzynia hałasuje.... są takie że z byle powodu wyją i terkoczą, wystarczy parę setek mm i już mają fochy. Ale są takie, że co byś nie zrobił to chodzą ok.
-
Miejmy nadzieje że nic się nie stanie. A jak stanie trudno się mówi, człowiek uczy się na błedach. A czasami dobrze się kogoś zapytać. A propo różnych skrzyñ biegów, kolega ma cz175 i już ją 4 razy rozbierał zawsze mu się wysypuje zębatka od wałka zdawczego. Wymieniał już cała skrzynie na nową zakładał używane i nic dalej to samo.
-
No i po robocie, dzięki za rady, w sobotę koło północy było po robocie (i po 0,5l żołądkowej przy okazji <punk>)
Mam jeszcze pytanie "kontrolne",czy po złożeniu wszystkie biegi powinny płynie wskakiwać, od samego dołu do góry? Pytam bo ja gdzieś w okolicy 1 lub 2 muszę pokręcić wałkami żeby wrzucić następne biegi, nie bardzo by mi się uśmiechało kolejne rozpoławianie....
-
powinieneś cały czas krecić wałkami tak zbudowana jest ta skrzynia;)