Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Maliniak w Czerwca 17, 2026, 22:08:37
-
Składałem całe moto dla klienta, nie pierwszy silnik który złożyłem i pierwszy z którym mam przygody cylinder-tłok.
Tłoki anodowane, szlif u Arka, zapłon unimoto, gaźnik oryginał.
Po składaniu nie szło tego uruchomić, gaźnik stawał okoniem. Nie trzymał obrotów, nie dał się wyregulować.
Po całym dniu walki motocykl pracował znośnie, wkręcał się ładnie, trzymał wolne a więc jazda próbna.
Przejechałem 15-20 i km i złapało lewy cylinder, lekko z górki, 4 bieg, stałe obroty 80 km na budziku.
Odczekałem, ostygła odpaliła i dojechała do domu.
Cylindry w górę, wysyłka do Arka, nowe tłoki, szlif.
Dziś poskładałem wszystko do kupy, ustawiłem poziom paliwa, zapłon na 3 gmp jak w instrukcji.
Moto zapaliło dopiero po rozpędzeniu wkrętarką, z prawego dymi się jak talala, z lewego prawie nic, dodatkowo lewy dużo szybciej się grzeje.
Moto nie trzyma obrotów, jeśli włącze ssanie nie odpali, gaśnie, wolnych nie idzie utrzymać.
Arek planował mi kruciec, opsikałem wszystko plakiem w koło i obroty nie wzrosły.
Planuje zweryfikować zapłon stroboskopem, wywalić dzivkova i dać pwk, w ostateczności wywalę unimoto i założę altek z zaponem Janka.
Może wy coś jeszcze podpowiecie?
-
Jak jeden gar pali a drugi nie to muszą być jakieś różnice.
Zakładam, że świece, cewki i kable WN sprawdzałeś (zamieniałeś miejscami).
Zaczął bym od sprawdzenia wału - czy wykorbienie jest co 180 st. i iskra jest w odpowiednim momencie (lampą stroboskopową). Później sprawdził bym szczelność, np dać zaślepkę w miejscu gaźnika i kolanka wydechowego, następnie dmuchnąć kompresorem w miejsce świecy i obserwować na manometrze czy spada ciśnienie i szukać gdzie (na początku pewnie będzie spadać bo się wyrówna między cylindrami przez pierścienie, labirynt itp).
Może też warto sprawdzić czy tłumiki są drożne jak brak pomysłów.
-
mi również pierwsza myśl przyszła, to czy wał jest na 180 stopni i oczywiście wszystkie jego uszczelnienia.
-
Ten motocykl jest po kapitalnej renowacji ;) wszystko było czyszczone, wszystko drożne.
Wał też dziubał Arek.
-
Zrobiłeś tyle roboty a tu takie coś, znam to.Wał teoretycznie może się przestawić? korba krzywa?czoło wału.Co mi przychodzi do głowy, możesz podmienić cylindry i tłoki na inne?Jak ten tłok złapało tylko od wydechu czy też dolotu?Jak od wydechu to zapłon za późny albo ma na tym garze za ubogo, tak na logikę.
Wygląda to na lewe powietrze, powodzenia w szukaniu.
-
Zacznij tak jak piszesz od pezestrzelenia zapłonu. Zniweluj wszystkie progi na drodze przepływu mieszanki, zeszlifuj tą wystającą szpilkę w krućcu ssącym. To trochę wyrówna dymienia na obu górach. Potem.iglica na sama górę i ogień. Dolany silnik to większe bezpieczeństwo.
-
Ten zapłon to nie za wczesny, z własnych obserwacji to wczesny zapłon to wysoka temperatura. W mojej 638 zmiana z 2.7mm na 2.5mm przed gmp, 20°C temperatura niższa na głowicach.
-
Przy 2.6 złapało cylinder.
Ten motocykl przyjechał z Gorzowa o własnych siłach, więc coś się pojawiło po złożeniu, choć to też nie do końca pewne, bo tłoki to tam miały taki luz że przez cylinder to one przelatywały.
-
A korbowody na 100% proste i w osi główka i stopa? I zamień ten gaźnik który jest nieustawialny na inny, może daje za mało paliwa z olejem i stąd zacier?
-
Ale ładny przyciuch :P
Najpierwej podmienil bym gaźnik na sprawny żeby zobaczyć czy to przyniesie efekt. Wydechy rozbierales są drożne? Ogólnie dziwna sytuacja że silnik po remoncie nie chce palić to już daje do myślenia
-
Drożne drożne.
A powiem Ci ze to 4 silnik który składam z cdi i zawsze tak miałem że się człowiek nakopał, nakręcił zanim odpalił.
Zaplon zweryfikowany lampa, wyprzedzenie takie same, zmieniłem na 2.7 przed gmp.
Wymieniłem uszczelniacz wału od strony sprzęgła.
Urwałem gwint w głowicy, ale na sekundzie wstawiłem tuleje.
Nie trzyma dalej wolnych. Ale odpala niebo lepiej i grzeje się dużo równiej. Dodatkowo lewy zaczął dymić, jest progres ;)
-
Progres jest to tylko dopieścić Maliniasty. Podmien gaźnik na próbę lub wymień na inny. Te jikovy w amelinium mi takie códa czasem robiły tylko czas marnowałem. Bardziej lubie te stare od żeliwa. Proste i są 2 rodzaje. Te które dobrze pracują i zdechlaki które nie działają, nie ma nic po środku. Jeden przypadek jak moja cz 350 nie skręcała sie na obroty, przebierała lub jak kto woli taktowała. Nic nie pomagało łącznie z jazdą bez gumy airboxa o reszczie nie opowiem bo by była beka. Po kilku wieczorach w warsztacie zrobiłem dzień przerwy i kolejnego wieczora zmniejszylem przerwę na świecy i jak ręką odjął zaczeła wkręcac się jak wściekła. Tak ją dokręcilem ze złapałem przyciuch ale to była wina braku gumy airboxa. Knedle mają w sobie magię i to nas cieszy bo stawiają nam wyzwania którym musimy sprostać. Jaka euforia kiedy już uporamy sie z wszystkim dopinamy wszystko na ostatni guzik, lejemy do pełna i jedziemy w siną dal. Maszyna mknie, silnik gwiazda i wibruje, siwy dymek wiruje układając sie na asfalcie a jego zapach czujemy jeszcze w drodze powrotnej. Jakaż radość jak zchodzą zakwasy z prawej nogi i wreszcze możesz normalnie zejść po schodach a odbita stopa od kopania startera przestaje boleć, i wiesz ze rankiem maszyna pali od pierwszego strzala i trzyma obroty zimna czy gorąca. I znów czekamy na nowe wyzwania, realizację, i zastanawiamy sie czym knedel znów nas zaskoczy.
Ps. Obecnie jestem na etapie rzygających kominów na których nie da się jeździć. Cza być upartym, konsekwentnym i postępować metodycznie jak Maliniasty i ujarzmić każdą knedlową MAGIĘ ;D
-
Zapłon CDI? Miałem wiśniową 472.5 na początku roku, na lampie strzela gdzie trzeba, z kopki nie zapali tylko z pycha do 3 tyś jeździła, potem odcinało zapłon. Przekładałem moduły, cewki, stator zmieniłem, dalej to samo. Wsadziłem jankowe CDI motocykl wstał i jeździ nadal. Przycier ciężko wytłumaczyć z natury lewy ma trochę mniej paliwa w tych silnikach a u mnie powtarzalnie podlany grubo prawy ciuchał. Gaźniki jikova to jest loteria ogólnie tak jak reszta pisze, stestowałem 2 z bazaru co wyczyściłem w myjce, dałem zawór z kiwasake, poziom ustawiony silnik chodzi ale bez śruby w korpusie bo tak to go zalewa w pisdu... Jak dziwkow to lepiej na nowym oryginale coś czesi dopracowali, stare to jest zero/jeden. Albo działa albo leje więcej niż niejedna dobrze wstawiona szpara, poziomem można bawić a efekt ten sam. Trzy sztuki ostatnio i to samo - wszystkie z komuny. Ten zapłon z wiśniowej mi został będę kombinował o co chodzi, właściciel go nie chciał brać - tutaj była presja czasowa dlatego zamontowałem CDI od Janka. Z tymi tańszymi CDI jest problem nawet w jawce 50 była walka żeby ten szmelc uruchomić.
-
W czwartek dotarły cylindry i tłoki do mnie, poskładałem górę silnika.
Zweryfikowałem lampa stroboskopowa zapłon i jest ok, wyprzedzenie jest takie same na obu cylindrach. Profilaktycznie wymieniłem uszczelniacz pod alternatorem i od strony sprzegla.
Po odpaleniu dalej kiepsko chodziła.
Wziąłem gaźnik do roboty, umyłem go w myjce ultradźwiękowej, zmieniłem dysze, przepustnice i dalej kijowo chodzi.
Założyłem gaźnik pwk który mam na półce i jak ręką odjął... moto trzyma 1000 obrotów, rowno dymi z oby tłumików.
Zmierzyłem pirometrem temperaturę to idzie równo, różnicy wynosi kilka stopni.
Przejechałem tylko kilka km bo burza szła i mnie złapała. W poniedziałek przyjadę po robocie do rodziców i jak pogoda dopisze zrobię wycieczkę po okolicy.
Wychodzi że problemem był uszczelniacz od strony sprzęgła i dzivkov.
-
Brawo Bartek jesteśmy z Ciebie dumni ;D
-
Jak chcesz to potrafisz :P
-
Super że jest progres.Jak pacjent? co się stało z simeringiem, zawinął się przy wkładaniu?
-
Super że jest progres.Jak pacjent? co się stało z simeringiem, zawinął się przy wkładaniu?
Wyglądał git, nic mu nie dolegało, może wada sprężynki, przy montażu w gniazdo też się nie zadarł ani nic.
Swoje dołożył gaźnik i tadam! jebło!
Dzisiaj będę jeździł.