Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Dano w Maja 11, 2026, 20:13:09
-
Witam. Zamówiłem olej Castrol 2t na allegro. Przyszedł lecz nie w czerwonej butelce a w białej i kolor oleju jest żółty nie czerwony. I teraz niewiem czy lać go czy zwrócić. Zawsze był koloru czerwonego. Może ktoś podpowie? Pozdro.
-
Też taki kupiłem... stoi, jedna butelka druga już rozlałem po bańkach.
Zobaczymy co będzie.
-
Kiedyś jeździłem na tym castrolu, ostatnie butelki (jak jeszcze kupowałem) też zdarzały się białe, ale olej był zawsze czerwony. Być może zmienili jakiś dodatek. Jesli ja butelce /etykiecie jest informacja że to mineralny powinno być ok.
Ostatnio używam Motula 510. To półsyntetyk, ale moim zdaniem w tej cenie nie ma nic lepszego. Dymku jest tyle ile być powinno, silnik pracuje bardzo ładnie.
-
Z racji problemów z moim capkiem- nie spalanie oleju z racji wysokiej temperatury zapłonu oleju motul 800 road racing przechodzę onpoziom jizej na 710 który dedykowany jest do oilmastera. Zobaczymy czy chlapanie z kominów ustanie.
-
Kiedyś jeździłem na tym castrolu, ostatnie butelki (jak jeszcze kupowałem) też zdarzały się białe, ale olej był zawsze czerwony. Być może zmienili jakiś dodatek. Jesli ja butelce /etykiecie jest informacja że to mineralny powinno być ok.
Ostatnio używam Motula 510. To półsyntetyk, ale moim zdaniem w tej cenie nie ma nic lepszego. Dymku jest tyle ile być powinno, silnik pracuje bardzo ładnie.
Też na nim jeżdżę, dobre oleum ;)
https://allegro.pl/oferta/olej-motul-4l-510-2t-motocykle-motul-104030-510-2t-4l-17942146208
-
I jak chlapanie oleju ustało na 710, bo mi na 510 też chlapie olejem. Myślę nad przetestowaniem Valvoline Synpower 2t lub Shell advance ultra 2t.
-
Kiedyś jeździłem na tym castrolu, ostatnie butelki (jak jeszcze kupowałem) też zdarzały się białe, ale olej był zawsze czerwony. Być może zmienili jakiś dodatek. Jesli ja butelce /etykiecie jest informacja że to mineralny powinno być ok.
Ostatnio używam Motula 510. To półsyntetyk, ale moim zdaniem w tej cenie nie ma nic lepszego. Dymku jest tyle ile być powinno, silnik pracuje bardzo ładnie.
Ludzie piszą że dostali w tych butelkach olej silnikowy... to dziwne.
Mało tego na allegro w ocenach jest sporo komentarzy że doszło do zatarcia silników po użyciu oleju z tych butelek.
-
Po przejechaniu 1050km na 710 jest nieznaczna poprawa lecz dalej jest nie do zaakceptowania. Będę max zubażał mieszankę lub zamontuje końcówki na wyfukach. W tej konfiguracji nie da sie jeździć.
-
Ja myślę ze wina leży w czasach rozrządu i nic tu wiele nie pomoże.
-
A jak dla mnie to wina pociętych kominów i aerodynamiki.
Jednak długie kominy dość daleko wyprowadzają spaliny za moto
-
Mam podobną teorie Maliniasty, jednak podejme próbę zubożenia mieszanki bo zaprzęg mi zjada 9L /100 i jest mocno podlany bo czuje jak jadę. W tęczy mam tę samą mieszankę co wcześniej w capku i nie chlapue tak mocno. Choć minimalnie widać że miodek wypływa ale jasny herbaciany kolor a nie jak w capku czarna smoła. Druga sprawa to capek dostaje baty u mnie po górach maneta ciagle musi być dokręcona mocno.
-
Makaron tak na Oilmaster chlapie u ciebie olejem? Jak z ruskiej lokomotywy.
-
Kiedyś jeździłem na tym castrolu, ostatnie butelki (jak jeszcze kupowałem) też zdarzały się białe, ale olej był zawsze czerwony. Być może zmienili jakiś dodatek. Jesli ja butelce /etykiecie jest informacja że to mineralny powinno być ok.
Ostatnio używam Motula 510. To półsyntetyk, ale moim zdaniem w tej cenie nie ma nic lepszego. Dymku jest tyle ile być powinno, silnik pracuje bardzo ładnie.
Ludzie piszą że dostali w tych butelkach olej silnikowy... to dziwne.
Mało tego na allegro w ocenach jest sporo komentarzy że doszło do zatarcia silników po użyciu oleju z tych butelek.
To nieźle z tym castrolem. Ja od dłuższego czasu kupowałem w hurtowni. Na allegro różnie bywa. Zależy od sprzedawcy
-
Bez oilmastera było to samo, może nawet ciut bardziej. Po 350km z pavika zaczyna kapać
-
Makaron - z jakimi prędkościami jeździsz, że tyle spala? U mnie 638 z koszem 700 jak prędkość do 80 to paliła 6 do 7 l/100 km. Velorex na Albanii palił od 4,5 do 5,5 l/100 km ale tam była jazda po górach i 4 prawie nie była w użyciu :)
Jeżdżę na Shell Advance Ultra 2T ale kupuję na Allegro tylko od autoryzowanego dystrybutora. Raz kupiłem od innego to już po butelce było widać że niby to samo ale nie do końca i zapach nie taki. Wszystko teraz podrabiają
-
U.mnie górki więc jazda na 3 lub 2 biegu i piłowanie. W trasę to głównie expresówki i autostrada 90 max też trzeba cisnąć, gaźnik jest na bogato bo bałem sie o zacier w trasie. Lepiej więcej paliwa wlać a nie pchać. Ostatnio z przejazdu 530km mi tyle wyszło. Będę zubażal mieszankę bo iglica na górze i przez to może też tak rzygać z kominów.
-
To u mnie to lepiej wygląda po przejechaniu około 400km
-
Z klapami na wyfukach w drugim zaprzegu też mam czysto. Mimo ze ten sam olej te same trasy, teren, styl jazdy. Hmmm i tu Maliniasty możesz mieć racje z tymi ciętymi podniesionymi kominami. Najpierw zmienie nastawy ulicy i zobaczę co się zmieni. Puki co od 2ch tygodni w warsztacie nie byłem. Na odwyku jestem.
-
A jakie proporcje lejecie? Ja zawsze 50:1 i ładnie przepala Motula 510. Nic z wydechów nie kapie, nic się nie zaciera.
Na koguta jak jechałem 4 lata temu to dwie osoby, bagaże i cały czas ogień. Zero przytarć, wszystko w normie
-
Od 2 lat leje 1:50 do wszystkiego jawa, wsk, komar, mz
-
Makaron jak masz zapinkę iglicy na samym dole to silnik dostaje za dużo paliwa którego nie może spalić i wyrzuca to niespalone paliwo do wydechu a potem przy wylocie z komina aerozol z niego się robi i syfi. To taka moja wydumka.
-
No obstawiam ze wlasnie tak jest i będę zubażal mieszankę obserwując temp. i barwę świecy. Ten sam olej ta sama mieszanka w zeliwie na końcach kominów pojawia sie jasny miodek, a w capku czarna smoła. Paliwa jest dużo za dużo bo czuć że ledwo przełyka to co dostaje.
-
Iglica na środkowym rowku i taka świecą.
-
No ładna, brązowa. A pluje dalej z kominów paliwem?
-
Niestety tak :'(
-
No i nie ma co ruszać gaźnika, bo można przytrzeć ;)
No to teraz kominy założyć normalnej długości i wyprowadzić chlapanie na auta jadące za Tobą ;)
-
Może gaźnik z zapinką na środku już dobrze dawkuje paliwo i tylko zebrane w kominach resztkowe paliwo leci. Mógłbyś spróbować kominy odkręcić i do pionu na noc aby wypłynęły resztki albo w ogóle rozebrać i zobaczyć co i jak i jeszcze wypalić je jak jest potrzeba.
-
Maliniak pewnie znów będzie miał racje. Zaprzęg hula po górach i dostaje porządnie w palnik kominy były czyszczone na błysk, są krutsze i mają 1 przegrodę mniej wiec raczej w nich nic nie zostaje. W przyszły weekend wybieram sie w trasę po płaskim zobaczymy czy będzie jakaś zmiana. Jeżeli nie to zakładam.krany na końcówki tłumików w dół, lub jak pisze Maliniak wymiana na niskie długie. Ale to juz nie będzie prawdziwy capek
-
A nie myślałeś nad cygarami z Cezetki? Zysiowy cioper fajnie wyglądał (On tam miał wydechy niedzielone ::) )
-
Makaron jeszcze pomyślałem czy Ci nie zasysa oleju przekładniowego przez simering od strony sprzęgła. Przekładniowy gorzej się spala niż silnikowy do 2T i jak zasysa to może stąd plucie.
Edit: Ale to by pluło tylko z jednego komina. Może Malina ma racje, że to przez krótkie kominy? :-\
-
Bartek wolalb zachować capka w oryginale ale jak nie będzie rozwiązania to cis muszę wymyślić bo tak nie da sie jeździć.
Co do simera od sprzęgła to fakt dymie by na lewy bardziej
W zaprzęgu w 638 Też mi chlapalo po plecach założyłem daszki na wyfuki i spokój
Cza tp skierować w asfalt i problem rozwiązany będzie.
Za.starych czasów to bym odłączył kominy, zostawił same kolana a kominy tylko na paradę.
Ale dziś ekologia i noy euro to sie nie da.
Jadąc rok temu do kleszczowa zatrzymali mnie znani panowie 2 x po drodze i za każdym razem pytali ci sie stało w pojeźfzie ze tak olej chlapie a drugi lekko mądrzejszy mowi mu „ nie wiesz? To dwu sów tak musi być :P.
Hmm. Aż sprawdzę czy mi czasem oleju w skrzyni nie ubywa :-X
-
wczoraj była wycieczka zaprzęgiem 170km całą rodziną czyli ful obsada. Nie licząc górek wyjazdu z domu 10km reszta zrobiona po płaskim terenie w sumie ekipą na 8 maszyn prl wsk, panonia, simson, mz ts 250, etz 250, etz 150, tempo spacerowe 60 +-70 połączone ze zwiedzaniem, grilem, powrót o północy. Dzisiaj obejrzalem zaprzęg i jest można powiedzieć pięknie. Iglica na środku i wniosek z chlapania z kominów jest jeden. Przy tempie spacerowym jest lux jednak jak tempo 80-90 lub pałowanie u mnie po górach to żyga że aż z pava kapie. Zaraz zmierzą dla porównania ile mi spaliła wahy bo przed wyjazdem wlałem pod korek.
Do baku weszło 10,5 L wahy pod korek. To wyszło 6,25L po płaskim, ful obsadayempo spacerowe, czyli wychodzi ze moje apalanie jest normalne. Jak kładę ostro to musi wypić. Czyli robotę robia szyby a raczej żagle, wysoka na velorexie i na capku jak starcza rzymianina do 70 noe stawiają tąkiego oporu ale jak się ciśnie 80-90 to juz maneta cały czes 3/4 musi być odwinięta. Przepustnica w górze to żłopie a opór duży nie dopala i rxyga wtedy z kominów. Bonie zastanawiało ze jeździłem wcześniej na jednym.paliwie w capku i w tęczy i capek zarzygany czarną smołą ciągle a tęcza lekki miodek tylko puszczała jak na załączonych wcześniej zdjęciach.
-
Taka sytuacja dzisiaj. Polatalem na zeliwie dziś zeby porównać jazdę solo i zaprzęgiem w podobnych yrasach i temperturach.
W zaprzęgu z kompletem pasażerów temperatury pod świecami oscylowały od 160 - 207 *C w zależności czy jazda spacerowa 70 czy pałowanie pod górę. Dziś te same warunki podobna droga żeliwo solo temperatura na zewnątrz 28 *C pod świecami miedzy 145 a 175 przy pałowaniu pod górę, więcej nie udało mi się osiągnąć, myślę ze na 2 biegu przy dłuższych pojazdach przebił bym 180*C nie więcej. Te same termiki pod świecami. Kominy dla porównania w capku czarne zrzygane, w żeliwie lekko miodowy-cherbaciany kolor. Taka różnica między zaprzęgiem a solówką. Piece w zaprzegach nie maja lekkiego życia. Ostatmie zdjecie, zaprzeg jazda expresówką 80-90. A po ostatnich jazdach odkryłem nowe doznania, jazda,spacerowa zaprzęgiem tempo 60-70 to zupełnie inny wymiar jazdy, zaczyna mi sie to podobać.
Tak wogóle teraz sie przygladam na zaprzęg od przodu to sie nie dziwię że jest wysoka różnica w temperaturach, jak tu silnik zasłania kolo, błotnik, gmole, uchwyty gmola, klaksony, podwójne rury ramy, piórnik jest trochę wyżej więc raczej nie zasłania. Dodatkowo mam lapacze po bokach z blachy inox które trochę zbierają strugi powietrza na cylindry. Na dniach pomyśle nad czymś co zbierze i skieruje więcej wiatru na gary i sprawdzę różnice w temperaturach. 2 lata temu jak wracałem z Radawy i bylo ok 25 stopni termiki.pokazywały śtedniob180 stopni jak zaczął w drodze padać deszcz to nagle temp. Na garach spadła do 130 i tak sie utrzymywała przez całą drogę reprezentacją a potem autostradą A4 tempo 85. Oczuwiście mówię o zaprzęgu z capkiem.