Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Opowieści warsztatowe => Wątek zaczęty przez: elkinio w Grudnia 15, 2025, 17:46:16
-
Witam.
Motocykl z historią na forum. Kupiony przez Zysia w 2012 roku z oryginalnym przebiegiem 21231 km, potem odkupiony przeze mnie już nieco rozebrany ale z silnikiem zrobionym przez Jawsima. Po pierwszym zapale i z powodu braku miejsca sprzedany Lemurowi i po kilku latach odkupiony od Lemura właściwie bez zmian. Model bardzo fajny do to 12V z alternatorem, wahaczem alu, mocowaniami puszek bocznych na zatrzaski a nie na te śruby.
Założenia: motocykl ma pozostać jak najbardziej oryginalny ale ma działać jak nowy. Generalnie robię jak dla siebie bez oszczędzania ale też bez wywalania kasy ale tak że po dotarciu wsiadam i jadę bez stresu na zlot w Finlandii ;D
Co już zostało zrobione:
- piaskowanie ramy, puszki filtra, chorągiewek, osłona łańcucha, półki itp itd
- lakier proszkowy w/w elementów w małej lakierni w Słupnie gdzie Szef jest jednocześnie lakiernikiem - robię u nich od lat i mam pewność że jest zrobione dobrze.
- silnik ze względu że leżał ponad 12 lat został ponownie rozłożony i zrobiony - bez oszczędności. Pełen remont u Andrzeja Grabowskiego Moto Garaż.
- ocynki zrobione w Ketiw Kobyłka
-
Koła.
Zostały oryginalne aluminiowe obręcze (polerowane), bębny szkiełkowane (nie piaskowane bo po piasku zostają paskudne zadry) i przetoczone choć jakiejś wielkiej potrzeby nie było więc raczej liźnięte dla zasady, szprychy nowe chromowane, nowe łożyska FAG w przednim kole a KOYO w tylnym, nowe osłonki i reszta. Wycentrowane i wyważone. Szczęki - szkiełkowane, nowe okładziny dotoczone do bębna.
Opony: Mitas H-04 z przodu i Mitas H-03 na tył. Dętki Michelin. Oczywiście wszystko nowe kupione w tym roku.
Generalnie kupa roboty i kasy.
-
Zawieszenie przednie i tylne.
Amortyzatory przednie.
Rozebrane umyte i wyczyszczone. Sprawdzone czy nie są krzywe - nie są, wymienione uszczelki korków dolnych, uszczelniacze. Wszystko robione w domu na stole w kuchni tak aby nie było żadnego brudu. Rury były w niezłym stanie ale z powodu długiego zalegania idealne nie były więc poszły na tokarkę i po kolei różną gradacją papieru. Złożone i już założone. Nowe osłony i nowe obejmy.
Amortyzatory tył.
Założyłem używane. Identyczne z oryginałami. Miałem takie w garażu kupione wiele lat temu podczas wycieczki na Słowację - założyłem je do 638 z koszem ale szybko zmieniłem na takie z chromowanymi sprężynami więc nie pitolę że są nowe ale nawet 1 sezonu nie były na moto.
Łożyska główki ramy.
Zostawiłem stare bo nie było się o co przyczepić. Zmieniłem kulki, wszystko przesmarowałem
Wahacz tył.
Z tym było zabawy. Trzy razy składałem bo mi ciągle nie pasowały oringi. Musiałem dokupować bo w instrukcji jest na 4 a lepiej jak siedzi na 4,5 i podobnie z tymi od wewnętrznej strony. Oczywiście wahacz po szkiełkowaniu, sprawdzone tuleje, wszystko przesmarowane i skręcone odpowiednio i bez pomijania podkładek ;D luzów nie stwierdzono.
Półki.
Lakier proszkowy oczywiście, wszystkie gwinty poprawione, wszystko przesmarowane żeby się nie utleniały gwinty.
Uchwyty lampy.
Oryginalne, naprawiane przez kogoś wcześniej ale zostawiłem bo są proste. pewnie ktoś zaliczył glebę na bok i dlatego były spawane.
-
Puszka filtra.
Oczywiście lakier proszkowy ale nie tak jak widuję w niektórych projektach że bez rozbierania tylko rozebrane, piaskowane, śruby oryginalne ocynkowane w KETIW Kobyłka. Wszystkie gwinty poprawione, śruby posmarowane komora została uszczelniona żeby nie brało powietrza poza filtrem.
Buda czyli błotniki, zbiornik, boczki i listwy.
Dostałem to już powtórnie lakierowane na kolor w jakim była wcześniej Cezetka. Niestety nie było to zrobione idealnie i co prawda można byłoby odstawić fuszerkę i zapolerować to co wychodziło spod lakieru ale nie cierpię takiego podejścia więc wszystko poszło do szkiełkowania i dzięki uprzejmości Saszka, który zorganizował mi lakierowanie Cezeta ma zrobiony nowy lakier przez porządnego fachowca.
Gaźnik.
Zostaje oryginalny - wyczyszczony w myjce ultradźwiękowej i zmienione dysze na nowe zgodnie z specyfikacją dla tego typu gaźnika. Ewentualnie zmiana na gaźnik od 638 - żeby się nie męczyć z odpalaniem ;)
-
Elektryka.
Teoretycznie można byłoby zostawić starą instalację ale ...... leżało to wszystko ponad 12 lat, pośniedziało, widać ząb czasu i już w kilka miejsc ktoś łapy wsadził ..... a ma być dobrze więc zakupiłem instalację nową ale nie ten szajs za 80 zł tylko porządną - pojechałem do 4motor pomacałem wszystkie co mieli i wybrałem najlepszą choć niestety najdroższą. Motocykl ma być gotów do dalekich wyjazdów więc nie ma co szkłem d....y podcierać. Kieunki się myją a więcej foto jeszcze wrzucę
Lakiernictwo ;)
Zrobiłem szparunki. Schodzi przy tym mnóstwo czasu - czuję się jakbym wrócił do szkoły podstawowej na zajęcia z plastyki ;)
Łożysko główki ramy.
Wymienione na stożkowe.
-
nie kasować
-
nie kasować
-
nie kasować
-
pojechałem do 4motor pomacałem wszystkie co mieli
Tak z ciekawości pytam - mają sklep stacjonarny? W Sońsku? W internetach brakuje mi właśnie możliwości "pomacania".
-
Nie mają stacjonarnego.
-
No to jak kiedyś moja 472.6 sie doczeka, to będę miał wzór do naśladowania ;)
Chociaż Prezesie, jak tak lakier poprawiasz z dobrego na idealny itd, to chorągiewki z tymi dziurkami to średnio pasują... U mnie by przeszły pewnie, ale tu? Widze tu lekki brak konsekwencji w działaniu
-
No przyjmuję na klatę tę uwagę. Takie do mnie trafiło i takie zostaje - ma być z "jednego kawałka".
-
No przyjmuję na klatę tę uwagę. Takie do mnie trafiło i takie zostaje - ma być z "jednego kawałka".
No ale już lepiej pospawać to można było :D
-
Dobra, dobra ... jak się nie podoba to nie ..... przed chwilą kupiłem nowe oryginalne i zmienię. Zadowoleni? ;)
-
Jeszcze drugi komplet dla mnie i moze moze... ;)
-
Dobra, dobra ... jak się nie podoba to nie ..... przed chwilą kupiłem nowe oryginalne i zmienię. Zadowoleni? ;)
No przyjmijmy że jest ok.
-
Kiedy to było :o . Cieszę się że może wreszcie ożyje . Po tylu latach...
-
To było w czasach jak dinozaury biegały po Polsce ;) ..... to fajne moto już ze swoją historią i moim zdaniem chyba najfajniejszym silnikiem 350 czyli żeliwo z alternatorem. Jeszcze pomyślę nad Vape ale to przy altku bez sensu bo można wyeliminować platynki i jeździć bez stresu
-
A tam bez sensu kiedyś tak mocno chciałeś pełne vape, że aż na Finlandii sobie kupiłeś a kto zabroni bogato żyć , a co do remontu oby tak dalej .
-
Dobra robota, najważniejsze że coś sie dzieje, a reszta forum coś działa? czy zapadła w sen zimowy. Ps. Może i ja bym w końcu wskrzesił swoją cz 472.6 wstyd, stoi juz 2 rok bez serca i kół.
-
Działa, działa. Dziś odebrałem ramę od 638.5 po rendez-vous z palnikiem i prasą. Teraz jest gotowa na zabawę w piaskownicy i później z flamastrami.
-
Jak chciałem Vape do 638 to dlatego żeby się nie bawić w platynki. I kupiłem pełne Vape nie w Finlandii tylko w Estonii ;D bo padło to niepełne Vape i do tego kupiłem te pełne w cenie niższej niż w Polsce. Po przygodach z Vape i biorąc pod uwagę gdzie głównie jeżdżę to uważam, że alternator to bardzo dobre rozwiązanie pod warunkiem, że damy zamiast platynek moduł. Inaczej ma się sprawa z starymi prądnicami - to od razu do zmiany.
-
Też uważam, że alternator jest spoko. Możesz zastąpić przerywacze w taki sposób jak ja to zrobiłem. Szybko i tanio. Co prawda silnik na razie odpalony na stole, ale chodzi. I każdy cylinder ma osobno regulację.
-
Cała ta zima nie nastraja do roboty ;) ale została mi zwrócona uwaga, że zawsze byłem miłośnikiem łożysk stożkowych w główce ramy i we wszystkich projektach robiłem taką zmianę ...... no cóż to zrobiłem i w Cezetce. Zestaw zakupiony w MOTO ROZZI czyli u Roztocza. Wszystko pasuje a do tego w zestawie są specjalnie dorobione osłonki łożysk. Do tego wszystkiego wreszcie zmusiłem się do zrobienia szparunków na błotnikach - robota której nie znoszę ale na szczęście kolejny raz wyszło bardzo dobrze. No i silnik siedzi już w ramie :D
-
No i pięknie trzymaj tak dalej ;D .
-
Jak chciałem Vape do 638 to dlatego żeby się nie bawić w platynki. I kupiłem pełne Vape nie w Finlandii tylko w Estonii (https://jawacz.pl/Smileys/SoLoSMiLeYS1/grin.gif) bo padło to niepełne Vape i do tego kupiłem te pełne w cenie niższej niż w Polsce. Po przygodach z Vape i biorąc pod uwagę gdzie głównie jeżdżę to uważam, że alternator to bardzo dobre rozwiązanie pod warunkiem, że damy zamiast platynek moduł. Inaczej ma się sprawa z starymi prądnicami - to od razu do zmiany.
Zawsze jak jest tego typu dyskusja to moje zdanie jest tylko i wyłącznie jedno - 6woltowcy niech się łapią tego co się da wsadzić, a jak ktoś ma alternator to jego wyrzucenie jest czystą herezją. 2000 obrotów na wale i masz tam pełne ładowanie, 210W mocy. Spokojnie jeszcze można sobie grzanie rąsi podpiąć albo coś innego ale to już fantazje dla właściciela.
Na pewno ktoś się znajdzie co będzie narzekał, nie jest to też rozwiązanie 100% idealne, ma swoje mankamenty ale jakoś przez ostatnie 40 000km do szczotek nie zaglądałem czy silnik się topił czy nie czy zima czy upał, połowę jeszcze mam i jakoś szczotkotrzymacz mi się nie stopił ale zawsze mam ze sobą jeden pod siedzeniem na wszelki wszelki. Lata temu zanim moja zaczęła od 2022r jeździć znowu tylko raz wymieniłem stojan bo doznał przerwy na uzwojeniu Y, ale nawet na dwóch fazach byłem wtedy w stanie jeździć tylko pomrugiwała czasami kontrolka ładowania. I kończąc, na alternator "moszna" wszystko włożyć od zapłonu z golfa, ukra, janka, protoplast, nawet DC-CDI można tam wsadzić i też będzie chodzić.
-
Święta prawda. Mam porównanie pełnych vape w moich knedlach i fabrycznego altka z zapłonem elektronik i to jest przepaść. Opis pomiarów juz odpisywałam. Vape klęka juz przy około 140w obciążenia, cdi china nie wspomnę, nie wspomnę o iskrzę podczas odpalania z czym kobiety mają trudności.