Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Jawolotmen w Września 22, 2024, 20:21:54

Tytuł: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Września 22, 2024, 20:21:54
Nie pamiętam kiedy się ten wątek pojawił, ale pamiętam już rozmowy z Orzeszkiem na temat tego silnika chyba jeszcze od Starej Dąbrowej aż po spęd gdzie w ramach tego że mam teoretyczny tytuł z szeroko pojętej mechaniki i teoretyzowania to się podjąłem się pomocy naszemu koledze.

Silnik trafił do mnie przed powodzią, ale na szczęście Wrocław się obronił, na wszelki wypadek przegarażowałem też jawę Karolexa u siebie na czas tego nieszczęsnego wydarzenia.

Postaram się zrobić to krótko i zwięźle o ile mi to wyjdzie... Na wstępie to tak, gładź śmietnik czyli gary na szlif, dół do zrobienia na pewno - uszkodzone łożyska lewe, środkowe z którego wywija się koszyk na pewno też labirynt dostał aczkolwiek nie czuję luzów na środkowym łożysku oprócz blokowania się w pewnym momencie, kartery wyglądają ok na wstępne oględziny nie ma wybitego rowka ale już resztę oszacuję po wanience ultradźwiękowej bo muszę je solidnie wyprać. Trochę mnie martwią tolerancje bo wybijanie łożysk poszło szybko w swojej to musiałem to mocno tłuc żeby wyszło. Kartery też o dziwo łatwo się rozlazły ale po rozłożeniu czoło siedziało ciasno. Łożyska zostały na wale ale może tak miało być, nie mam separatora do łożysk to już zostawię człowiekowi od wału.

Na razie mam tylko dwie konfliktowe myśli, pierwsza czy społawiać to na reinza czy dać tam loctite 518 - żelek. Ten drugi nawet jak popłynie to nie zastyga i miesza się z olejem/paliwem i go wypłucze jak poleci za bardzo, fajny uszczelniacz. Druga to co mam zrobić z zapłonem jaki tam jest bo nie mam informacji, w gwint M10 nie da się za bardzo wkręcić, tą przystawkę gwintownikiem trzeba ją przejechać więc jej nie zdejmowałem. Napiszę do Janka co tam jest zrobione bo nie chcę popsuć. No i jeszcze sobie przypomniałem, że tryb Z16 od 4ki jest trochę szczerbaty. Będzie pewnie podwójny post bo nie zmieszczę zdjęć.

Dalsze postępy będą postowane tutaj.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Września 22, 2024, 20:25:31
C.D
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Karolex w Września 23, 2024, 14:20:17
Ten silnik miał wszystkie biegi działające?
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: marian w Września 23, 2024, 17:24:50
Łoo panie mocno zmęczony ten silnik.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Śmobry w Września 23, 2024, 18:20:08
Ja połówki złożyłem na loctite 510. Jak narazie jestem zadowolony, i głowa spokojna że żaden silikonowy glut nie pływa w środku :)
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: szkodnik w Września 23, 2024, 19:55:19
Ja złożyłem na dirko i od wiosny jest sucho. Co do silikonowych glutów to na razie problemów z ciśnieniem oleju nie zauważyłem  ;D  Z doświadczenia wiem, że to samo z siebie się nie odrywa żeby gdzieś tam pływało. Większość współczesnych silników samochodowych jest fabrycznie składana na masy typu dirko czy tam reinz i absolutnie nic się z tym nie dzieje.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Września 23, 2024, 20:34:43
Wolę 518kę bo ma dużo większą wytrzymałość na ciśnienia niż 510, ale widziałem że ludzie na 510 to kleją i też problemu nie ma. Co do pytania o biegi to ręcznie przerzucałem przed rozpołowieniem i wchodził każdy, zresztą Orzeszek tym dojechał na opolskie tak więc dobre pytanie ale działało.

Szukam w międzyczasie jakiegoś trybu Z16, nowego wsadzać nie chcę bo nie mam dobrych wspomnień z tym, współczesny jest po 70, oryginalny z tyńca po 200zł jeden tak więc... Dobiorę jakąś z komuny w miarę ładną i będzie to działać. Dzisiaj praca mi nie pozwoliła czyścić dalej, zrobiłem zupę z karterów i nie jestem do końca z tego zadowolony. Kupiłem koncentrat specjalny do stopów i metali kolorowych z czego jeszcze producent tego deklarował że nadaje się nawet od znalu no i oczywiście odcień się zmienił mimo tego że zastosowałem się do wytycznych z karty produktu.

Jedzie do mnie bardziej sprawdzony koncentrat może to naprawię, w razie czego mam jeszcze jeden pomysł. Brudy wymyło elegansio tylko nie do końca tego oczekiwałem.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: KarolCZ164 w Września 24, 2024, 10:58:50
Nowe tryby 16z te za 70zł są spoko. U mnie już 15 000km działa taki
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Maliniak w Września 24, 2024, 12:09:26
Dzisiaj praca mi nie pozwoliła czyścić dalej, zrobiłem zupę z karterów i nie jestem do końca z tego zadowolony. Kupiłem koncentrat specjalny do stopów i metali kolorowych z czego jeszcze producent tego deklarował że nadaje się nawet od znalu no i oczywiście odcień się zmienił mimo tego że zastosowałem się do wytycznych z karty produktu.

Jedzie do mnie bardziej sprawdzony koncentrat może to naprawię, w razie czego mam jeszcze jeden pomysł. Brudy wymyło elegansio tylko nie do końca tego oczekiwałem.
Dlatego ja zawsze to robię pędzelkiem i benzyną, potem psik psik powietrzem i czyściutkie, bez zmiany koloru :)
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Września 25, 2024, 22:56:26
Cytuj
Dlatego ja zawsze to robię pędzelkiem i benzyną, potem psik psik powietrzem i czyściutkie, bez zmiany koloru (https://jawacz.pl/Smileys/SoLoSMiLeYS1/smiley.gif)

Niestety nie jestem nieomylny, a chciałbym się zaśmieję z samego siebie.

Cytuj
Nowe tryby 16z te za 70zł są spoko. U mnie już 15 000km działa taki

Może ponad dekadę temu faktycznie były złe bo takowy zamontowałem razem z nowym zdawczym i zmieliło mi skrzynię po 350km.

Kartery wsadziłem do pudełka, muszę pomyśleć co w ogóle zrobić z pęknięciem wokół tulei ślepej w prawym karterze, jak ma być na szybkości to wyprasować ją i wkleić na loctite do łożysk albo prawidłowa droga to napawać, wyosiować już z nowymi tulejkami na frezarce ale tu gdzie mieszkam to mi się będą za to zabierać 2 miesiące zanim w ogóle dotkną takiego tematu jak to zostawię i skasują jak za zboże. Powierzchnia na czoło dobra, można zostawić to co było.

Co do czyszczenia to nic więcej już koncentratem nr2 nie osiągnę, trochę to powyciągał, są jaśniejsze jedyne co zostaje to tylko i wyłącznie aquablasting ale to chyba przerośnie finansowo intencje co do tego żeby ten silnik jeździł. Jedyne co mogę powiedzieć że to moja wina co do doboru koncentratu nr1. Koncentrat nr2 jest dobry i jakby od razu trafił do zupy to pewnie by było inaczej. Miało być dobrze a wyszło jak zwykle.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Września 25, 2024, 23:44:37
Te pęknięcia wokół tulei wałka pośredniego to trzeba ogarnąć. W najlepszym wypadku zacznie tam tylko sączyć olej...
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Maliniak w Września 26, 2024, 07:21:13
To nie jest pęknięcie a niedolanie i jest na tym katerze od samego początku :)
Typowa wada odlewnicza ;)  Olałbym to :)
Jeśli chcecie to spawać, trzeba wybrać całe niedolanie, zaspawać, obrobić pod łożysko, wstawić łożysko osiować i tadam :D
Powiem wam że nigdy nie widziałem tak kiepsko odlanej połówki silnika jak tu. Co prawda Cezet mało miałem w rękach ale takiej szmiry nie widziałem dawno  :o
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Orzeszek w Września 26, 2024, 18:19:16
Paczka poszła
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Września 26, 2024, 22:00:25
Maliniasty, dziękuję za spojrzenie, jak pisałem posta to już zmęczenie nieco weszło z rana spojrzałem na fotę jeszcze raz i faktycznie wygląda na wadę odlewniczą.

Dzisiaj więcej pucu pucu i udało mi się tą nakładkę zdjąć z wału potem będę miał zabawę z poskładaniem i ustawieniem tego zapłonu żeby to zapaliło ale trochę przez brak informacji rozebrałem to za bardzo. Wziąłem przy rozbieraniu nową śrubę M10, zwykłą szło to tak ciężko że aż silnik podnosiło zanim się o czopa zaparło to już zostawiłem sobie to na odetchnienie, przejechałem to gwintownikiem średnim i końcowym teraz ładnie można śrubę wkręcić impakcik Milwaukee bzytnął to raz dwa i wyszła, klina wyjąłem wsadziłem do pudełka od zapłonu, niech tam leży, przejadę przy składaniu stożki pastą bo są zardzewiałe.

Wyczyściłem też skrzynię i resztę silnikowego osprzętu w sumie jeszcze mi został półautomat i coś jeszcze ale to w weekend zrobię z tym porządek opiszę sobie i odstawię do czasu składania. Wałki są ok, tryby Z19 noszą ślady użytkowania to normalne, jedna ocalała przesuwka też nie wygląda źle, lekko obszczerbiony wałek zdawczy ale w sumie działać to powinno natomiast pasowanie łożyska zerowe bo widać że zgrzane - wałek się obracał w bieżni albo to z czegoś nalot, generalnie przy połowieniu wyszedł z łożyska a powinien raczej zostać w łożysku.

Mam niestety złą wiadomość bo kosz sprzęgła nie nadaje się do dalszej eksploatacji - zębatka objechana i skoszony profil. Jeden piesek ma wręb lekko wyczuwalny paznokciem, drugi ok ten jeden zmienię na nowy dla spokoju, prowadnica ma lekkie skrzywienie - dam nową. Wodzik od 3/4 w jednym miejscu podbarwiony ale jak tak przemieliło kły to mnie to nie dziwi o dziwo oba są proste, powierzchnia tylko zalizana od użycia można je zostawić. Tarcze sprzęgła to każda z innej parafii kolorystycznie co kolejną biorę to ma inną barwę, aparat z smasunga tego nie odda. Przekładki lekko odbarwione miejscami, sprawdzę je na tafli szkła. Grubości tarcz to najcieńsza 3.69mm, najgrubsza 3.83mm, pozostałem 3.76mm.

Dla kontrastu jeszcze dorzucę głowice jedna już wymyta, druga przed myciem. Działam dalej.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Września 26, 2024, 22:07:16
C.D 1
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Września 26, 2024, 22:08:32
C. D 2
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Października 05, 2024, 22:47:02
Na początku tygodnia wysłałem paczkę z wałem i cylindrami czekam na dalszy kontakt od człowieka. Skończyłem już wszystko prać, zająłem się rewitalizacją zastępczego kosza do użycia - miał rowki od tarcz wbite to co się dało pilnikiem to zrobiłem, zagłębiony fragment doprowadziłem małym dremelkiem bo w żeliwniakowym koszu zębatka wystaje ponad płaszczyznę kosza i można w sumie się męczyć iglakiem ale to jest syzyfowa praca to użyłem narzędzia. Tarcze się przesuwają luźno działać będzie. Jedna wypustka jest w powietrzu ale wziąłem stary kosz i swój zapas i widzę ten sam problem nie wiem czy one są tak niedorobione czy to jakiś czeski świadomy zabieg czy coś.

Z czołem też zrobiłem porządek, pokancerowane te tulejki i otwory na nie, trochę z tym posiedziałem żeby równo to wchodziło ja w ogóle miałem problem to czoło zdjąć nie wiem jaka historia tam zaszła czy kiedyś ktoś na chama składał czy to takie wyszło z fabryki że nie da się połówek rękami ścisnąć. Tulejki wkleiłem na wszelki w dolną połówkę na loctite 638 one są tylko ustalające ale chcę zachować powtarzalność schodzenia się połówek.

No i powoli przychodzą graty, na silnik idą koyo oprócz łożyska wałka zdawczego bo japońskie 3205 skośne kosztuje 160zł jedno, to nie był żart. Daję więc słowackie ZVL, sam na takim jeżdżę. Jakby ktoś się zastanawiał czemu łożysko na środku wału wywinęło to raz że jakość albo brak wymiany łożyska a drugie to nie wiem jak ten klocek przeszedł "kvalitę". Uszczelniacze SKF, na wałek prędkościomierza wleci Corteco.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: muczacz w Października 06, 2024, 09:21:31
no ładnie ten kosz wygląda  :D , a powiedz mi jak z przyleganiem zabieraków tarcz sprzęgłowych we wcięciach kosza ?  przylegają równo do wszystkich wcięć i krawędzi  zabieraka czy któreś odstają ?
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Października 06, 2024, 15:20:09
Jak będę znowu na garażu to zmajstruję na wałek komplet i zobaczę bo w powietrzu ciężko mi tarczę utrzymać. Jeden rząd na pewno nie będzie się stykał nawet to było widać przy piłowaniu że musiałem zdjąć minimalną ilość materiału żeby wgłębienia znikły w stosunku do innych krawędzi. Patrząc na oko w powietrzu styk jest ok oprócz jednego rzędu jak wspomniałem wcześniej.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: STÓWA w Października 06, 2024, 17:40:35
To raczej tylko jeden rząd będzie się stykał . No chyba że czegoś nie zrozumiałem.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Października 06, 2024, 23:27:17
Jeden rząd jest w powietrzu, tak. Polska trudna język.

Edit:

Dostałem informację o wale, czopy się nadają do dalszej eksploatacji, w korbowodach były podkładki 0.5mm zamiast 1mm jak fabrycznie co tłumaczy zacieranie się tego silnika jak sam wał nie trzyma się w osi to nic dziwnego. Czekam jeszcze na informację o dostępności tłoków Duellsa na nadwymiar jaki jest potrzebny bo na razie chyba ich nie ma i to wstrzymuje dalsze prace.

Eksploracyjnie, fantazyjnie poszurałem tarczami na tafli szkła, to jest śmietnik mogę to trzeć, trzeć, trzeć a i tak nadal od początku są ciemne i przebarwione. Grubość mają ale to już nie to. Złożyłem tez w kupę prowizorkę z racji niedorobienia tego kosza tylko dwie wypustki na dwóch krańcowych tarczach nie mają styku, reszta się styka prawidłowo. Z kosza zdjąłem tylko tyle materiału w płaszczyźnie ile było potrzebne żeby zniwelować zagłębienia. Kosz używany, zębatkę ma dobrą idealny w 100% nie jest ale działać to będzie. W razie czego można go wymienić bez rozwalania całego silnika.

Automat muszę zregenerować, zrobię to po swojemu. Wyciąłem jeszcze uszczelkę z gambitu ale muszę ją dopasować do silnika i przyłożyć próbnie tutaj akurat nie mam jakiegoś mega doświadczenia, mam problem zrobić dobry stempel z tego i szukam jakiejś metody na to. Fajnie by było mieć ploter do vinyla ale to już droga zabawka wtedy można by masowo sobie dorabiać idealne uszczelki i różnej grubości ale to może kiedyś. Szczelne bydzie. Spróbuję jeszcze cięcia czym innym, bo muszę do szpachopla uszczelki do monowtrysku dociąć - tych których nie da się kupić.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Orzeszek w Października 10, 2024, 16:10:02
Irek dostałeś przelew
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Października 11, 2024, 17:34:01
Tak Orzeszku, wszedł proszę ciebie. Na razie nie ma dalszych informacji o dostępności tłoków duelsa, na dniach zrobię automat i czekam czy Orzeszek coś jeszcze do skrzyni znajdzie.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Orzeszek w Października 12, 2024, 17:01:51
Jutro podeślę zdjęcia co mam
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Orzeszek w Października 13, 2024, 09:36:03
Takie coś znalazłem jeszcze
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Orzeszek w Października 13, 2024, 09:37:20
Jeszcze to
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Października 13, 2024, 14:06:12
Zębatkę wału masz dobrą, ale fajnie by było jakbyś mi podesłał wszystkie tryby jakie masz to ja po prostu zrobię selekcję na najlepszą skrzynią i taką Ci wsadzę do środka. Resztę ci solidnie wyczyszczę, zapryskam i zapakuję tak żeby Ci to nie gniło.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Orzeszek w Października 18, 2024, 07:38:28
W czwartek poszła paczka .
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Października 21, 2024, 19:01:47
Paczuchę odebrałem, chyba zabiorę z tego zestawu zębatkę na wał bo jest lepsiejsza i ukradnę z wałków 2 tryby 19Z te co były w silniku są mocno już zalizane i od biedy można je użyć ale fajnie by było wsadzić jakieś ładniejsze, zrobię jeszcze "szuflę" i zamienię je stronami na wałkach to będzie można wykorzystać tą ładną krawędź. Popakowałem to też i zalałem szprajem jak wąskiego, można to trzymać długo i nie powinno korodować. Ogólnie to same wałki w najlepszym stanie są te z silnika, te co tutaj są w paczce można użyć ale idealne nie są, w szczególności powierzchnie na tuleje.(wałki główne)

Przewidywany termin składania był na tą środę ale nieco się przesunie bo muszę zamówić 2x tajwańskie "Pżesófki" 16Z. żadna z tego co mam się za bardzo nie nadaje, albo są poszczypane krawędzie, w jednej jest materiał z wodzika ogólnie no są kiepskie i raczej mogę to zostawić w pudełku jako "ostatnia słomka" na upartego by to jeździło ale jak długo ja nie dam sobie ręki uciąć. Podobno te współczesne tajwany są ok bo popytałem o ten temat, za bardzo innego wyboru nie ma no chyba że wywalać 420zł na 2szt czeskich ale z tą ceną to już ich pogięło.

Z drugiej strony też dobrze bo Orzeszek nie może na uroczyste oddanie w ten weekend może akurat poskładam w weekend bez spiny bo mam wolny. Mam nadzieję że mi zmiennik się zamieni na przyszłą sobotę jak nie to trudno, da się radę, zostaje jeszcze na zabawy niedziela, ja daleko do Orzeszka nie mam to se spokojnie szpachoplem wrócę do domu.

Zrobiłem automat po swojemu, muszę dać swój z zapasu po regeneracji, bo oba automaty Orzeszka mają pogięte tarcze w eskę i podstawy też są krzywe, nawet kąta nie trzymają, dałem sobie z nimi spokój. Ale przydały się bo ucha o dziwo były w osi a moje ucha prężyły w karterach na prowadnicę więc przydały się na części zamienne. Prowadnice napawane twardym drutem, oszlifowane, całość złożona na śrubę 10.9 i dospawane do blachy żeby się nie obróciło po osiowaniu. Ogólnie te podkładki dystansowe to loteria, jedne mają 3.5mm, jedne 3.4, jedne poniżej 3.25mm i te ostatnie jak się poskłada z uchem to nie powodują naprężenia w karterze na prowadnicę, prowadnica wpada, jest w osi i druga połówka też sama wpada. Z czterech automatów wyszły 2 szt.

Odpakowałem jeszcze wał i cylindry. Wał dostał nowe korby CKR w cenie bazowej, czopy zostały te co były wg. Andrzeja były dobre, dodał też koszyczki ale nie, ja składam to na igiełki mam ich skromne 500szt, narzędzie do tego więc dla mnie to żaden problem. Tłoki Dualsa. Wyszedł 3ci nadwymiar. Niedługo koniec, znalazłem jeszcze twarde śruby m7x1 do kopnika bo w tym była wkręcona plastelina 5.8 i już gwint ma obrobiony. Max do czwartku już będzie wsjo bo doszły 2 kolejne tematy i jestem zależny od wysyłek ale tak to mógłbym już to składać.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: szkodnik w Października 21, 2024, 20:18:53
Te czeskie koła przesuwne wcale takie dobre nie są. Wiem bo je kiedyś kupiłem a finalnie i tak zamontowałem tajwany bo czeskie sie nie nadawały do montażu.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Listopada 04, 2024, 12:25:31
Ostatnie jakieś zdjęcia co tam porobiłem, musiałem w piątek gnać na tokarkę bo tłoki dualsa się spotykały z przeciwwagami. Tak to wrażenia pozytywne, sworznie suwliwe, ładnie wchodzi paluchem. Rozmawiałem z "Andrzejem jak Ci na imię" bo mimo montażu na ciepło wał stawia lekki opór i trzeba było kręcić silnikiem oburącz ale nie, że stał na dębowo, powiedział żeby to po prost odpalić.

Wsadziliśmy to w niedzielę, operacja się udała, pacjent zmarł. Udało nam się to połowicznie odpalić, niedopala na lewy gar, po zmianie gratów dalej lewy nie chce działać ale coś jest nie tak z tym CDI bo generalnie zgubiliśmy iskrę. Możemy kopać ten silnik jak debile i nawet iskierki nie ma. Zamówiłem cewki i moduły, wyprostujemy podstawę w następny weekend i może uda się to skończyć. Nie pomyślałem że pietą achillesową zostanie zapłon bo tak to bym zabrał takie graty  od razu, mogłem dokupić w lokalnym sklepie.

Przepraszam ale ja nigdy w życiu nie zakładałem CDI, dostałem jeszcze prototyp bez instrukcji, bez modułu więc nie miałem możliwości sprawdzenia tego na stole. Nie wiem o co chodzi więc wrzucam zdjęcie rudego cygana.

Z dwojga złęgo na dobre wyszło, bo Orzeszkowi brakuje jeszcze parę rzeczy i przełącznika do zapłonu bo ten też w niedzielę zastrajkował to puściłem zamówienia na rzeczy i uzupełnimy ceśkę już niebawem.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: WujoWojtas w Listopada 04, 2024, 13:03:32
Pamiętam że mój silnik od 634 też się kręcił z oporem na początku... No ale jeździ od tego czasu fajnie

pytanie czy to faktycznie ok, czy jednak powinien się kręcić leciutko jak już ostygnie itd?
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Maskota w Listopada 04, 2024, 16:07:39
Co do CDI, ja do tej pory miałem problemy z modułem zapłonowym i samym statorem (miał przebicie). Wpierw podmienił bym moduł. Co do uszkodzenia statora, to ciężko to wykryć i najlepiej podmienić. Co to jest za zapłon?

U mnie w CZ też silnik ciężko się kręci, więc tym bym się nie przejmował. I ja nigdy silnika nie składam na ciepło-zimno, szkoda na to czasu, a efekt żaden, poza odmrożeniami i poparzeniami.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Listopada 04, 2024, 16:13:04
Maskota to wygląda jak zapłon ze skutra albo z chińczyka 125cc. Kupiłem 3x moduł ale muszę im przerobić wtyczki, dokupiłem nowe fajki bo te co są nie są najlepsze no ale są. Stator zmierzyłem impulsator jest ok, przejścia na uzwojeniu ok, cewka od zapłonu ma 490 ohmów.

Bez gratów na razie nic dalej nie zrobimy
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Orzeszek w Listopada 05, 2024, 22:02:02
Panowie zapłon zrobił Janek i jest super tylko my nie umiemy go obsługiwać
Pozdrawiam .a Tobie Irek przypominam piątek
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Listopada 06, 2024, 04:12:52
(...) mimo montażu na ciepło wał stawia lekki opór i trzeba było kręcić silnikiem oburącz ale nie, że stał na dębowo, powiedział żeby to po prost odpalić.

Wał bez założonej góry trzeba było obracać oburącz?

Co do CDI trzeba pamiętać że iskra będzie bardzo licha, trzeba na prawdę dobrze kopnąć żeby się coś pojawiło.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Listopada 06, 2024, 13:01:51
Cytuj
Wał bez założonej góry trzeba było obracać oburącz?
Przez jakieś 30 stopni obrotu wału zaraz po złożeniu było ciężej i łapiąc łapami tylko za czopy trzeba to było robić oburącz, pozostały zakres obrotu wału luźny, na grzechotce można było palcem to obracać. Zanim poskładałem to dalej to tak jak napisałem wcześniej, zrobiłem konsultację telefoniczną z człowiekiem który ten wał poskładał i robi też te silniki, jednoznacznie powiedział żeby to złożyć i odpalić.

Ja doskonale wiem, że najlepiej by było żeby to się obracało luźno po złożeniu tylko że to już nie jest pierwszy silnik który mi robi takiego zonka i zazwyczaj po prostu jazda i zagrzanie tego żeby się sam ułożył do geometrii karterów wystarcza.

Wiem do czego pijesz, te silniki niestety nie są idealne tutaj mamy raczej do czynienia z nieidealnym czołem wału, które raz że nie schodzi się zbyt dobrze, jak pojeździsz palcem po powierzchniach to czuć że jest mocno niedorobione, ale połówki mają ten sam numer, dwa opór wystąpił jak czoło wału doszło temperaturowo razem z karterami.  A trzecie to już widać po części która pracuje z czopem wału że już kiedyś była zalizana. Wszystko od połówki, kiedyś dziewica ale jak z perspektywy samych powierzchni i obróbki te kartery są naprawdę... Kiepskie. Nie ręczę czy na 100% że te kartery trzymają wymiary bo równie dobrze komuś na fabryce mogło się na maszynie omsknąć i teraz 20x wyciskaj wał bo jakiś nieznaczny opór, to nie ma sensu po prostu. Odpaliliśmy to i tyle co chodziło jak jeszcze sprawdzałem zapłon czujnikiem to silnik już w zasadzie się zluzował sam.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: azbescik2 w Listopada 06, 2024, 13:20:43
A ja bym radził sprawdzić bicie wału na skrajnych czopach w karterach wtedy będzie jasność  ;) czujnik zegarowy drogi nie jest
Ps jak wał na czopie od strony prądnicy będzie miał za duże bicie to i CDI będzie miało problem z chodzeniem równo na dwa garki
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Listopada 06, 2024, 13:27:38
Na razie to CDI nie działa bo impulsator ma kilometr szczeliny i trzeba się tym zająć bo podstawa jest zgięta. Plus nie miałem ze sobą dodatkowych modułów zapłonowych.
Na tym kończę na razie dyskusję i nie będę odpowiadał, brakowało mi materiału żeby parę rzeczy posprawdzać. Na razie póki co to wymyślamy inżynierię rakjetową od nowa.
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Orzeszek w Listopada 08, 2024, 19:00:49
Ciąg dalszy reaktywacji czaski orzeszka .czekam na Irka
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Listopada 10, 2024, 00:52:22
Boje skończone, jazda próbna odbyta, biegi wchodzą jestem mega zaskoczony jak jedynka wskakuje w tym silniku, chciałbym tak w swojej - cyk i jest jedynka, bez strzelania no pięknie tutaj w tej kwestii jest. Pewnie pomogło dystansowanie skrzyni, wałek pośredni w tym silniku miał 1.2mm luzu poosiowego - zredukowałem go do 0.2mm.

Problemem tutaj był zapłon, podmieniliśmy cewki na nowe, to samo jeszcze ze 2 razy sprawdziliśmy zapłon, wkręcaliśmy 2 czujniki czy wału nie obróciło bo to już dziwne było, wsadziłem nawet sexkamerkę w cylindry ale czeskiego błędu tutaj nie popełniłem - tłoki są założone prawidłowo. Jeszcze prostym testerem sprawdzałem iskrę - licha jak nie wiem no ale ok jest.

Po wsadzeniu telefonów na wysokie obroty, kontakcie z Blendersem i Andrzeju jak Ci na imię stwierdziliśmy że wsadzamy moduł zapłonowy co przywiozłem te zaprawione w robocie i jeszcze spróbujemy. Ogólnie na starym module odpalić ten silnik to strasznie ciężko było, kopaliśmy w dwóch na zmianę co też chyba tłumaczy czemu w powrocie z jesiennego Orzeszek nie mógł już tego odpalić. Na nowym module iskra jest znacznie bardziej widoczna i nawet słychać że przeskakuje.

Orzeszkowi jeszcze dokupiłem trochę gratów, przewód zapłonowy, fajki NGK niech leży to w zapasie bo takie coś powinno w garage leżeć na wszelki wszelki różne historie się zdarzają. Natomiast jestem mega zaskoczony linkami sprzęgła bo tak coś mnie tchnęło a kupię bo w sumie pisałem czy czegoś więcej nie trzeba bo coś kojarzę że gdzieś posiała się tulejka do półautomatu. Ja sobie zaraz sam zamawiam parę na zapas bo tak grubej linki do sprzęgła jeszcze nie widziałem, sztos konkretna jest.

Mam wrażenie że czasami ten lewy coś pufnąć nie chce ale w odczuciach organoleptycznych jak dostanie obrotów to chodzą oba, nagrzewają się oba gary i sprzęt się zbiera, jakby była jakaś niesprawność to by było pod dupą czuć kolokwialnie mówiąc. Ja jestem zdania że ta cewka w tym statorze po prostu na wolnych obrotach ma trochę za mało "pałera" żeby ciągnąć strzelające obie na raz cewki te skutrowe zapłony są na jedną to inne CDI to już turbozabytki itd robią chyba mają nieco większe magneto niż to co tu jest. Dobra bo robi się długo. Orzeszek musi tym pojeździć, silnik musi assembly lube przemielić bo nalałem tam tego sporo żeby był dosmarowany na pierwszy start. Jak coś będzie to będziem się nad tym głowić i rozbijać głowy na razie to ten sprzynt musi wjechać na drogę, trochę popracować i jeszcze to dostroić jak będzie dobrze zagrzany bo na razie jest ustawiony mocno mocno wstępnie tylko żeby kawałek przejechać czy pali i działa.

https://youtu.be/DGnWJVf1SVE (https://youtu.be/DGnWJVf1SVE)
https://youtu.be/-ZeIda7iAsc (https://youtu.be/-ZeIda7iAsc)

Czy ja kiedyś w końcu przestanę pisać taką ścianę tekstu?
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: WujoWojtas w Listopada 10, 2024, 08:53:33
Po tych filmikach to ja bym powiedział że coś jej jest, ale tak jak mówisz, trzeba sprawdzić jak idzie na drodze
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Bison w Listopada 10, 2024, 09:48:47
Na ostatnim spędzie, jak Adaś odpalił to strasznie dzwoniła, teraz ładnie pyrka, jest spoko  ;D
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Marca 30, 2025, 19:52:13
Otwarcie od siebie napiszę - "DAŁEM DUPY Z TYM". Wielki gdybacz, teoretyk wpływu faz księżyca na rozwój dorożkarstwa w chinach nie umie ustawić bocznego jikova. A no i nie słucham się starszych to potem jest bida. Dziękuję i Orzeszkowi i Jackowi64 bo jego podpowiedź nas naprawdę dobrze nakierowała, ja o tym nie pomyślałem, Orzeszek po prostu nie pamiętał. Ten silnik jest na docierze to ma pływać w paliwie i się chlapać w tym a nie jak książka że ileś obrotów i 3ci rowek od góry... W książce było, można se tą książką wiadomo co podetrzeć. Brak praktyki, za dużo zbędnej wiedzy.

Wyrównałem różnicę na magnesie od CDI dremlem, jest dobrze ustawione na 2 czujniki zegarowe, czezeta teraz po nocy pali z drugiego kopnięcia, nie trzeba się tego prosić, ciepły silnik na dotknięcie ręką odpala. A moszna już było przed zimą się przejechać... Dobrze że w sumie pierdoła a nie coś poważniejszego. Skrzynia działa, biegi są, nie trzeba się prosić.

Zrobiliśmy sobie małą wycieczkę dzisiaj, wrzucę 3 filmiki z sexkamerki. Orzeszek ma teraz fajną pogodę na docieranie silnika, jakieś regulacje minimum za tysiaka, nie wcześniej.

https://youtu.be/OGYgQ5oh4f8
https://youtu.be/bqAbHdK7zSc
https://youtu.be/vo2bm13AOss
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Mariano Italiano w Marca 31, 2025, 12:41:38
Zdrowo śmiga  8) . Super że udało się maszynę postawić na nogi. Chyba każdemu książkowe podejście dało popalić przy knedlach (szczególnie przy końcowych regulacjach). Czy dobrze rozumiem że zbyt uboga mieszanka powodowała takie objawy w tym przypadku?
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Orzeszek w Marca 31, 2025, 19:07:20
Irek jesteś wielki Orzech zadowolony
Tytuł: Odp: Jawolotmen - Silnik z Cezety Orzeszka
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Marca 31, 2025, 21:37:17
Cytuj
Zdrowo śmiga  (https://jawacz.pl/Smileys/SoLoSMiLeYS1/cool.gif) . Super że udało się maszynę postawić na nogi. Chyba każdemu książkowe podejście dało popalić przy knedlach (szczególnie przy końcowych regulacjach). Czy dobrze rozumiem że zbyt uboga mieszanka powodowała takie objawy w tym przypadku?

Tak, teoretycznie tak nie powinno być, ale praktyka pokazuje coś zupełnie innego, na ubogim ustawieniu jak już załączał się drugi gar to dało się tym jeździć ale nie istniało coś takiego jak wolne obroty i przejście z nich takie pseudo zero - jeden.

W tym silniku jeżeli chodzi o układ korbowo tłokowy dosłownie wszystko jest nowe i to się musi ułożyć, konstrukcyjnie też te silniki zawsze mają mniej paliwa w lewym cylindrze dodatkowo jeszcze lewa skrzynia korbowa jest ochłodzona konkretnie litrem oleju co stoi w skrzyni czy dotarty czy nie ale jak wszystko jest na sucho i świeżo po poskładaniu, jeszcze musi wypluć smarowidła montażowe to niestety taka prawda - to ma mieć paliwa w opór, inaczej nie będzie chodzić. A ja tam assembly lube nie szczędziłem, miała być solidnie zasmarowana do odpalenia.

Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę że ten Jikov w tej cezecie swoje też już zjeździł wiec może mieć inne wymagania niż książka. Ja się przejechałem i mogę powiedzieć że moc ma, ciągnie i nie trzeba się cześki prosić więc będzie oddawać i cieszyć. Odpalałem ją na spędzie i tłukła się niemołosiernie, teraz jest piknie. Na chwilę obecną ten silnik MUSI SIĘ DOTRZEĆ. Im dalej tym lepiej będzie chodzić.