Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: szkodnik w Stycznia 07, 2024, 18:07:31
-
Przymierzam się do składania silnika i mam wątpliwości co do otworu na prowadnicę wodzików w prawym karterze. Sama prowadnica ma 7mm średnicy, otwory w automacie zmiany biegów mają jakieś 7,1 może 7,15mm a w prawy karter suwliwie wchodzi wałek o średnicy 7,3mm. Otwór nie jest jajowaty ale jednak wkładając w niego prowadnicę czuć, że ten luz jest większy niż w automacie zmiany biegów. Pytanie czy to jest tak dużo żeby był sens z tym walczyć? Po złożeniu połówek z samą prowadnicą i automatem nie widać zeby ona jakoś mocno latała. Może ktoś ma rozebrany silnik I mógłby sprawdzić jak to wygląda u niego? U siebie mierzyłem to suwmiarką, więc proszę traktować te wymiary trochę z przymrużeniem oka. Jeśli chodzi o czoło wału to zastanawiam się czy poza lepszym samopoczuciem zyskam coś zakładając pełne czoło jeżeli stare nie jest luźne? Pełne teoretycznie lepsze ale z nowymi częściami bywa różnie i czasami to można sobie tylko pogorszyć.
-
Niezla rozkmina :D mogę powiedzieć tak że jak czoło ładnie ciasno siedzi tak że nie dasz rady go wcisnąć ciężarem ciała w karter ( bez grzania na zimno ) to będzie i orginal spełniał swoje zadanie tak samo jak pełne o pomiarze nie będę mówił bo do tego trzeba mieć średnicówkę i mikromierz zazwyczaj wcisk koło 2- 3 setek tam jest co do prowadnicy się nie wypowiem
-
Zapytaj spaceman164 on ostatnio doktorat robił nad prowadnicą i zmieniaczem.
-
Rozkmina z prowadnicą jest głównie dlatego, że ta skrzynia już dwa razy zmieliła wodziki i nie chciałbym żeby stało się to kolejny raz. Była krzywa prowadnica, był mały problem z automatem zmiany biegów i to pewnie były przyczyny ale już jestem przewrażliwiony na to i szukam wszędzie. Powiem tylko na swoją obronę, że nie ja to składałem ostatnio :)
-
U mnie w którejś tam poprzedniej cezecie był luz na prowadnicy wodzików w karterach , ciężko wchodziły biegi i właśnie wodziki wytarły się a na końcu pogięly. Z tego co pamiętam to ta prowadnica była krzywa a gniazda prowadnicy w karterach były dość mocno rozpieprzone..
-
Prowadnica nawet w nowym karterze będzie się gibać na boki w jednym otworze. Najpierw kup nową prowadnicę (Ja kupiłem na 4jawa tą hartowaną). Jeżeli w otworach automatu nie ma dużego luzu to jest dobrze. Lekki musi być. Następna ważna sprawa, przykręć automat w karter i wsadź w niego samą prowadnicę. Musi ona wchodzić swobodnie tzn. Najlepiej jakby sama wpadała w otwór lewego karteru. To znaczy, że płyta automatu jest prosta. Inaczej mogło by wyginać prowadnicę. Ogólnie mówiąc prowadnica w karterze z założonym automatem ma mieć swobodę ruchu, obracania się. Tak jak pisałeś, zamknij oba kartery z prowadnicą i założonym automatem. Luz jak będzie lekki to nie problem. A finalnie to czy wodziki będzie zjadać czy nie to najlepiej złożyć już gotową skrzynię, zdystansowaną itp. skręcić kartery i najważniejsze WCISNĄĆ TULEJKI CENTRUJĄCE. Dopiero wtedy możesz wziąć śrubokręt i od dołu każdy wodzik dotknąć i sprawdzić czy jest luźny i sam opada. jeśli kręcąc skrzynią wodziki cały czas są luźne to będzie dobrze.
-
Można też spróbować odwrotnie to naprawić, napawać pręt i stoczyć do wymiaru otworu na prowadnice.
-
Myślałem o napawaniu tego pręta i wydaje się to całkiem niegłupie rozwiązanie. I chyba najłatwiejsze do wykonania. W lewym karterze i automacie prowadnica siedzi idealnie, ma niewielki luz.
-
Ja jak gniazda są zniszczone wstawiam stalowe tulejki w miejsce starego gniazda prowadnicy ale to są skrajne przypadki
-
Nagrałem filmik jak to wygląda u mnie. Luz jest taki sam w każdą stronę.
https://files.fm/u/mgatvr23gh
-
Od takiego luzu wodziki się nie zużyją tym bardziej że prowadnica jest podparta w jej środku przez zmieniacz . Takie jest moje zdanie .
-
Jakiś on jest. Zobacz jaki jest luz razem z założonym automatem i skręconymi karterami. Ale na moje oko nie ma się co przejmować. Powinno śmigać, aż do kolejnego remontu według mnie. Ale w razie czego tulejka Azbescika wydaje się być najlepszym pomysłem na naprawę.
-
JA bym nie kombinował, w 354 mam większe luzy na prowadnicy i wodziki się nie wycierają. Skoro zmieliło wodzik w skrzyni już 2 razy przyjrzał bym się zębom kłowym oraz otworom co w nie wchodzą. Może warto dystansować skrzynie.
-
W takim razie zostawię ten otwór w spokoju. Co do sprzęgieł kłowych i całej reszty to to wszystko już mam nowe. Ze starej skrzyni zostaje tylko wałek pośredni bo reszta się nie nadaje.