Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: mati01101990 w Września 06, 2008, 21:33:03
-
Witam braci <cheers>
Sprawa jest następująca: kolega kupił ostatnio Jawe TS 350 wszystko chodziło w niej w miarę w porządku oprócz trzaskającego się prawego korbowodu... Przynajmniej tak nam się wydawało... Więc szybkie połowienie silnika :> i wał do regeneracji... Przy okazji wymienione wodziki, simmeringi i łożyska na wale. Ale po złożeniu silnika i odpaleniu rozczarowanie <eek> w prawym cylindrze nadal coś się tłucze i to dość konkretnie tak samo jak przed rozebraniem silnika <hammer> Co to może być? £ożyska wymienione są wszystkie możliwe. Zostały jedynie stare sworznie i tłoki. Szlif nie był robiony. Może wina cylindra? <blink> Niby czemu? :(
Pozdro !
-
To mówisz że szlifu nie robiliście to i tu błąd zrobiliście. Jeżeli jest już maly rancik na cylindrze a założyliście nowe pierścienie na stary tłok to macie przyczyne dlaczego coś stuka. A po za tym jak nie zrobiliście szlifu to wam chyba może wał szybko siaść
-
Ale to nie jest dzwonienie... tylko dosłownie "trzaskanie" d¼więk tego jest taki jakby rzeczywiście był to korbowód ale to odpada bo wał jak już pisałem jest po regeneracji. Mimo wszystko d¼więk dochodzi z cylindra a nie z dolnej części silnika...
-
Spalanie stukowe (?)
Dłubnij zapłon ew. zalej 98.
-
spalanie stukowe w dwusuwie ?? <eek>
-
¼le ustawiony zapłon-detonacja w złym momencie- niepożądany d¼więk.
-
Zgadzam się ale z drugiej strony w przypadku ¼le ustawionego zapłonu było by słychać na obydwu cylindrach... :-/ A tu słychać tylko na prawym, i jak już pisałem to nie jest jakieś tam dzwonienie tylko w prawym cylindrze wali jakby się miał zaraz silnik rozlecieć (efekt taki jakby małym młotkiem stukać po żelastwie- taki "metaliczny") :'( Ehhh Panowie szkoda gdybać bo to jest naprawdę dziwna sprawa. Zrobię tak: ściągnę głowice na prawym cylindrze i zapale motor tylko na lewy gar. Może wtedy lepiej będzie słychać skąd tak wali...
Pozdrawiam ! :)
-
Przecież osobno ustawiasz prawy gar a osobno lewy!!
http://www.demonos.vipserv.org//content/view/31/45/
Poczytaj se
-
Tak ale zapłon jest ustawiony wg. tego co jest na forum ! Motor zapala od pół startera i wszystko gra elegancko gdyby nie to "walenie". Przed regeneracją wału efekt był ten sam więc wał odpada. Wchodzi w grę cylinder... a to się okaże.
-
A po za tym jak nie zrobiliście szlifu to wam chyba może wał szybko siaść
A to niby dlaczego?
Piszesz, że nie wymieniałeś sworznia. Może jest już nieco wytarty i tu leży przyczyna?
-
Kamil123 ma racje to może być wina sworznia
-
i tutaj sie koledzy mylicie. jezeli jest taki hałas to wina jest wału a mianowicie luzu osiowego na wale. to pewnie nie jest słychac tylko z cylindra ale ogólnie z wału. we¼ kleszcze i złap za sróbe od krzywki i ruszaj nią według osi wału. jak zobaczysz ze wał ma taki luz to wtedy bedziesz mial duzy problem
-
Wał po regeneracji i nowe łożyska więc chyba nie za bardzo...
Pzdr
-
i tutaj sie koledzy mylicie. jezeli jest taki hałas to wina jest wału a mianowicie luzu osiowego na wale. to pewnie nie jest słychac tylko z cylindra ale ogólnie z wału. we¼ kleszcze i złap za sróbe od krzywki i ruszaj nią według osi wału. jak zobaczysz ze wał ma taki luz to wtedy bedziesz mial duzy problem
Wał po regeneracji i nowe łożyska więc chyba nie za bardzo...
Chodzi o to, że jam masz taki luz to wina karterów i żadne regeneracje wału i wymiany łożysk nie pomogą... :[ <scared> <sadwalk>
-
Szczerze mówiąc to ja się tym za bardzo nie przejmuję bo to motor kumpla :P chociaż szkoda :-/ ale ta opcja raczej tez odpada bo jak wbijałem łożyska w kartery to wchodziły naprawdę ciężko... <book>
-
Zrobię tak: ściągnę głowice na prawym cylindrze i zapale motor tylko na lewy gar. Może wtedy lepiej będzie słychać skąd tak wali...
Pozdrawiam ! :)
<lol> <lol> <lol> <lol> <lol> w życiu nie słyszałem czegoś równie głupiego <blink>
po namyśle.... słyszałem, ale to tekst godny samego pana na B... b jak bon... ;)
-
spalanie stukowe;
http://pl.wikipedia.org/wiki/Spalanie_stukowe
-
do mati01101990
Szczerze mówiąc to ja się tym za bardzo nie przejmuję bo to motor kumpla chociaż szkoda ale ta opcja raczej tez odpada bo jak wbijałem łożyska w kartery to wchodziły naprawdę ciężko...
A nie lepiej było podgrzać kartery?wał wchodzi wtedy jak w masełko...
-
Dokładnie. Jak składamy silnik to ważne jest by nie robić nic na siłe! Ja robiłem tak:
1-łóżyska zamrożone w zamrażarce, a kartery rozgrzane na kuchni domowej(wchodzi super)
2-kartery rozgrzane na kuchni a wał zamrożony(weszło po delikatnym pknięciu ręką) no i ja tak składam silnik <lol>