Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: bms w Maja 15, 2023, 14:32:32
-
Z racji, że jest to mój pierwszy post chciałbym się przywitać - cześć i czołem!
Poprzez spadek wszedłem w posiadanie kolekcji motocykli PRL po zmarłym Wujku, pasjonacie motoryzacji. Wśród maszyn jest Jawa 350 634-7. Historia jej jest dosyć krótka, lecz niecodzienna. Słyszałem ją już ze dwie dekady temu, więc wydaje się prawdziwa.
Jawa została zakupiona w 1984r. przez Wuja (posiadam dowód zakupu). Prosto ze sklepu trafiła do domu, gdzie została nasmarowana, zabezpieczona foliami, dętkami, drucikami i zamknięta w starym domu na kolejne 39 lat! Wygląda na to, że nigdy nie była rejestrowana. Znając tą opowieść czułem ekscytację, gdy odkopywałem ją w zeszłym tygodniu.
(https://i.imgur.com/TSaSv9N.jpg)
Po oględzinach mina mi jednak zrzedła. Rdza nie oszczędziła Jawicza. Brakuje jednego boczku, migacza, łańcucha oraz klosza neutral. Zamki w kierownicy i kanapie musiałem rozwiercić. Co gorsze w miejscu akumulatora znalazłem gniazdo mysz. Pogryzły one plastiki oraz przewody elektryczne...
Z pozytywów, to na liczniku widnieje przebieg 2km, a w baku jest czysto. Włożyłem endoskop do cylindrów i skrzyni. Na moje oko wyglądają jak nowe. Jeśli to prawda, to motor jest na dotarciu.
Teraz czas na rozterki. Motocykl nie ma dokumentów oprócz rachunku. Zarejestrować go można tylko na zabytek, a to wiąże się z pełną renowacją zanim wyjedzie na drogę. Z kilku powodów nie mogę się zdecydować czy się tego podjąć. Być może jakbym posłuchał gangu silnika, to łatwiej byłoby mi podjąć decyzję.
I w tym miejscu chciałbym prosić o pomoc. Czy jest jakiś sposób, żeby bez wymieniania instalacji eklektycznej odpalić maszynę? Co jest minimalnie potrzebne żeby uzyskać iskrę?
-
Super sprzęt. Niestety bez wymiany albo naprawy instalacji nawet nie próbuj odpalac bo może sie zapalic. Przydałoby sie też wymienic simmeringi i zajrzeć czy łożyska tez nie są zardzewiałe w silniku. Pozatym mnie się podoba
-
Piękna tęczówka, żeby ją odpalić to trzeba przy niej trochę popracować ale to nie jest problem. Mieszkam w Rudzie Śląskiej nie masz do mnie daleko jak chcesz to przywieź motor to zobaczę co da się z nią zrobić. Tel 602 619 047
-
Szkoda że chromy nie zostały zabezpieczone np. wazeliną techniczną czy czymś tłustym. Oprócz tego co wymieniłeś brakuje jeszcze gmola z przodu.
Przykrycie workami foliowymi robi więcej szkód niż bez, bo zbiera się wilgoć i nie ma jak odparować. Lepiej przykryć miękką tkaniną np. prześcieradłami.
-
Fajna skarbonka ;)
-
Aha. Boczek mam jakby co
-
[...]nawet nie próbuj odpalac bo może sie zapalic. [...]
Tu mnie zaskoczyłeś.
Boczek wstępnie mi zarezerwuj. Poszukam jeszcze w zgliszczach oryginalnego, ale jak się nie znajdzie, to chętnie odkupię.
Gmole mam. Zachowały się w niezłym stanie. Ogólnie chrom może być w porządku. Ten rudy nalot na błotniku, to właśnie gruba warstwa smaru :)
Zrobię jej SPA i wrzucę zdjęcia stanu faktycznego. Dekady syfu robią swoje.
@Fiacior, dziękuję za propozycję. Mam jakieś doświadczenie w mechanice i spróbuję coś ogarnąć na własną rękę. Jeśli sobie nie poradzę, to na pewno się odezwę. Numer zapisałem.
-
Spoko rób ostrożnie i z głową szkoda by taki cukierek uszkodzić. Faktycznie zacznij od porządnego umycia.
-
Obstawiam że po umyciu będzie wielkie WOW :) tego Ci życzę
A oprócz jawy, coś ciekawego jeszcze masz w tym spadku?
-
Gratulacje!
Pokaż, co ciekawego jeszcze odziedziczyłeś. Tu jest wielu pasjonatów więc może ktoś chętnie coś kupi.
-
Generalnie to da się odpalić tą Jawę "na szybko" aczkolwiek trzeba to zrobić z pominięciem starej instalacji. Rasmunsen chyba boi się jakiegoś zwarcia, które w skrajnych przypadkach mogłaby wywołać pożar.
Trzeba wyczyścić dokładnie gaźnik, przytargać jakiś 6v Aku i podłączyc według schematu
Tu masz schemat uproszczonej instalacji. Można też pominąć ładowanie jeśli tylko chcesz odpalić
(https://www.jawacz.pl/index.php?action=dlattach;topic=38701.0;attach=90247;image)
P.S. fajne znalezisko :)
Gratuluje i poniekąd zazdroszczę...
-
@Rozztocz, elegancki schemat. Dziękuję. Te co znalazłem mało czytelne. Teraz powinienem sobie poradzić bez problemu.
W kolekcji są też:
- SHL M11 '68- cała zardzewiała, ale powinna być na chodzie, bo chyba 2 lata temu odpalana.
- WFM Świdnicka '58 - ciekawe malowanie "Safari" wykonane w latach '80 :)
(https://i.imgur.com/jT0vaM7.jpg)
- Wierchowina 50cc '76 - mało o niej wiem. Stan chyba najlepszy.
(https://i.imgur.com/hrnqsFX.jpg)
- WSK 125 "78
- WSK 125 "82
Junaka Wujek zdążył tylko zaplanować...
Co ciekawe mam różne dokumenty od nich tj. rachunki, umowy, a brakuje dowodów... :>
Jak widzicie, Jawa nie jest moim jedynym "zmartwieniem", dlatego jeszcze nie zdecydowałem które motocykle odrestauruje, a których będę musiał się pozbyć.
-
Tęczowki nie nazywałbym ,,zmartwieniem". Masz jedną z najpiekniejszych Jaw. Warto ją robic. Zrobiona na tip top zapiera dech.
-
Bardzo zacny spadek :D . Zapewne beda oferty zakupu od roznych “szmalcownikow” ale bedac w sytuacji Kolegi staralbym sie te motocykle zatrzymac i chocby dobrze zabezpieczyc przed dalszym starzeniem. Na pewno nie beda tracic na wartosci.
https://www.jawacz.pl/index.php?topic=39629.msg389424#msg389424 (https://www.jawacz.pl/index.php?topic=39629.msg389424#msg389424)
-
@rasmusen1, nie jeden chciałby mieć takie "zmartwienia" ;) Chodzi o to, że spadło to na mnie na raz i dostałem gorączki. Chciałbym wszystko od razu JUŻ odremontować, a tak się nie da hehe
Od Jawy zaczynam, właśnie przez to Forum, bo jest mocna społeczność. Czuję się tu jak 15 lat temu na innych forach, które już dawno zostały zapomniane i wyparte przez FB...
@Yabaman, taki jest plan. Muszę wybudować porządny garaż, bo mi się nie mieści sprzęt i powoli, po kolei rzeźbić.
-
Powoli ruszam z Jawiczem. Umyłem go i sprawa wygląda tak:
(https://i.imgur.com/lL2p1cw.jpg)
Nie jest źle. Kilka śrubek do wymiany, dekle do polerowania...
Chrom na błotnikach jest w bdb stanie.
(https://i.imgur.com/f6l67od.jpg)
W innych miejscach już nie.
(https://i.imgur.com/WuoGANY.jpg)
Nie widać tego na zdjęciach, ale lakier za to jest petarda. Nie wiedziałem, że w w tamtych czasach były dostępne takie metaliki. Jedyny problem, to taki, że rysuje się od patrzenia. Musze go jakoś zabezpieczyć. Zastanawiam się czy psiknąć go klarem, czy może jakaś ceramika?
Najgorsze są tłumiki, ale podejmę się ich doczyszczenia.
Na szczęście na 4jawa są dostępne potrzebne części i to w chromie w rozsądnych cenach. Robię listę i zamawiam.
Jeśli chodzi o mechanikę, to wymieniłem świece, przewody zapłonowe, podpiąłem akumulator i zrobiłem prowizoryczną instalację. Zaświeciły kontrolki, ale iskry nie ma.
-
Piękna . Odwróć tylko przedni błotnik bo masz odwrotnie zamontowany
-
Co do odpalenie na "krótko" pod niebieski kabel od cewek podłącz +6V, a do ramy minus. Idealnie by było jak byś ten niebieski od cewek odłączył jakoś od reszty instalacji elektrycznej.
Piękna kolekcja, ja bym całą reanimował, pewnie nigdy bym nie skończył ale liczy się też zabawa :)
-
Jedną rzecz wtrącę, pojazd zarejestrowany na zabytek nie musi być w stanie igła, patyna jest jak najbardziej mile widziana.
-
Tylko tutaj gryzą się dwa światy. Z jednej strony elementy wyglądają jak nowe, a z drugiej są nadgryzione zębem czasu. Kupy się to nie trzyma, więc chyba jednak muszę iść w kierunku odnowy.
Piękna . Odwróć tylko przedni błotnik bo masz odwrotnie zamontowany
xD Ciekawe czy Wujek coś namieszał, czy taka wyszła z "fabryki"...
-
Co do iskry to sprawdź i przeczyść platynki. Ja kupiłem CZ gdzie ktoś wymienił cewki, przewody wn, świece zdjął cylindry bo miał problem z odpaleniem. U mnie po przeczyszczeniu platynek Czesia zapaliła od kopa.
-
Na pewno tak z fabryki nie wyszła
-
W końcu znalazłem czas na rozpoczęcie prac. Rozbiórka poszła sprawnie. Śruby odchodziły bez problemu.
W następnym kroku egzemplarz trafił pod skrzydła jednego z forumowiczów. Po analizie wyszło, że przebieg 2km jest jak najbardziej autentyczny. I tu powstał dylemat. Co z nią dalej robić? Czy malować ramę, która jest nadgryziona, a może tylko odczyścić itd. Nie chciałbym zrobić z niej eksponatu, bo miałem zamiar na niej pojeździć...
-
Widać sporo rdzy, trzeba rozebrać, piaskować i pomalować, wahacz rozebrać, przesmarować, taką zardzewiałą będziesz jezdził ? :)
-
Ja miałem zbliżony stan. Może troszzkę lepszy. Zabezpieczyłem rdzę chemią śruby w ocynk i złożyłem. Niestety blachy nie miałem w takim stanie jak ty bo Piórnik ktoś pomalował popielatym podkładem pędzlem. Próbowałem ściągnąć podkład ale ktoś Matowil org lakier papierem ściernym chyba 80 i nic nie dało się z tym zrobić.
-
Piękna . Odwróć tylko przedni błotnik bo masz odwrotnie zamontowany
xD Ciekawe czy Wujek coś namieszał, czy taka wyszła z "fabryki"...
Co do odwrotnego błotnika to mam pewną teorią i zgadzam się nie wyszła z fabryki z odwrotnie założonym błotnikiem.
Z tego co kojarzę to jawy i cezety transportowane były w skrzyniach ze zdjętym przednim kołem i błotnikiem.
Ale kto założył odwrotnie ? Wujek czy pan "Kazio" ze sklepu, jeśli to ma 2 km przebiegu to może trafiła do domu w skrzyni i wujek założył błotnik i koło zabezpieczył i zostawił na lata.
-
Co z nią dalej robić? Czy malować ramę, która jest nadgryziona, a może tylko odczyścić itd. Nie chciałbym zrobić z niej eksponatu, bo miałem zamiar na niej pojeździć...
Możesz zachować zabezpieczając rdzę aby dalej nie szła. Dobrym środkiem jest Owatrol Oil - dwie, trzy warstwy i spokój. Ten środek wykorzystuje się często przy customach w stylu "Rat". Lakier zabezpiecz twardym woskiem lub ceramiką.
Osobiście sugeruję zachowanie w aktualnym stanie - będzie więcej warta niż po malowaniu.
Pozdrawiam
-
Moim skromnym zdaniem rama wygląda tragicznie i osobiście już dawno bym ją piaskował i malował, reszta jest ok.
-
Zgadzam się.
Też zamiast piaskować można porządnie usunąć rdzę i odmalować braki, a następnie nałożyć klar - będziesz wtedy mieć większość oryginalnej farby i szczelną powłokę.
No i z pomalowaną ramą nie będzie eksponatem, bo nie będzie dalej gnić.
-
Mając moto z takim przebiegiem, zastanawiał bym się poważnie czy w ogóle nią jeździć.
Do jeżdżenia na co dzień można mieć każdą inną. A drugiej takiej się nie znajdzie...
Moim zdaniem szkoda.
-
Błotnik na 99% źle został przykręcony w sklepie. Widziałem instrukcję montażu dla sprzedawcy i nie ma tam dokładnych wytycznych, tylko ogólniki. Z pośpiechu lub niewiedzy pracownik mógł się pomylić. Śruby też były pomieszane. Dwie obok siebie i jedna na płaski śrubokręt, a druga już na nasadkę. Taka ciekawostka.
Dziękuję za podpowiedzi. Ogólnie, to czuję się niegodny tego egzemplarza. Wymiana lub sprzedaż też nie wchodzą w grę ze względów sentymentalnych.
Decyzja nie jest łatwa, ale raczej skłaniałbym się do oczyszczenia korozji i zabezpieczenia ramy w takim stanie jak jest. Podoba mi się patyna, ale nie ordynarna rdza.
Kolejny dylemat, to czy na niej w ogóle jeździć. Nie mam miejsca na kilka motocykli, a taki okaz pasuje postawić w godnych warunkach.
Z aktualności, to silnik w środku jest NOS. Trwają przygotowania do odpalenia. Te 2km to chyba zostały nabite w fabryce, a nie przez wujka.
-
Egzemplarz jest super. Mam przyjemność i zaszczyt przy nim pracować. Tak jak pisze kolega, silnik jest nowy w środku. Nigdy nie odpalony. Wymieniłem uszczelniacze. Wyczyściłem ślady bytności myszy. Zapłon na razie bedzie Vape i taki polecam chcąc używać tego motocykla. Gaźnik jest też nówka w środku, troszkę utleniony w komorze pływakowej. Będzie nowa elektryką bo myszy też zrobiły swoje. Ogólnie mówiąc motocykl jest niesamowity, praca przy nim to sama przyjemność. Pomimo złych warunków przetrzymywania, każda śruba odkręcą się bez oporu.
-
Arek jak będziesz ścigał wirnik to mógłbyś sprawdzić czy wal ma bicie? Tak z czystej ciekawości?
-
Nie mam statywu do czujnika. Założyłem też już Vape
-
Fajne znalezisko. Ale ta zębatka zdawcza to 19? Zęby jakoś dziwnie wyglądają...
-
18.Na bank jest nowa. Nie widać śladów zużycia na niej i jest z fabryczną cechą. Widocznie taką mieli technologie wytwarzania. Fazowanie krawędzi jest fabryczne
-
Kiedyś zębatki nie miały takich zgrubień na końcach ząbków jak teraźniejsze, ta wygląda na nową epokową ;)
-
Kiedyś zębatki nie miały takich zgrubień na końcach ząbków jak teraźniejsze, ta wygląda na nową epokową ;)
Człowiek się całe życie uczy... Dzięki za oświecenie :)
-
Mamy happy end. Motocykl poskładany i gotowy do jazdy. Jeszcze tylko rejestracja.
W myśl, że fabryczny lakier jest tylko jeden, rama nie została pomalowana. Została odczyszczona. Jeszcze czeka mnie jej zabezpieczenie odpowiednim preparatem.
Chromy z patyną i lakier prezentują się znakomicie.
Mechanicznie silnik jest na dotarciu. Jest nowa instalacja elektryczna oraz Vape na 12V. Pogryzione linki wymienione.
Jeździ jak marzenie. Nówka sztuka nieśmigana :D
Decyzja żeby zawieźć motocykl do Arka była najlepszą jaką mogłem podjąć. Jego wiedza o tym modelu jest kompletna. Sam popełniłbym kilka błędów przy reanimacji. Ogromnie podziękowania dla niego!
-
Piękna robota, piękna maszyna
-
super! gratuluję!
-
Super wyszło, wspaniały motocykl!
-
Motocykl jest super. Praca przy nim była największą przyjemnością. Kilka śrubek trzeba było zastąpić wspołczesnymi. Dzieki Vape kolega ma pewny rozruch i światła jak marzenie. Dźwięk na starych oryginalnych tłumikach jest inny niż na współczesnych. Motocykl tak jak pisałem jest niesamowity.
-
Śliczna.
Ech, miałem za nastolatka identyczną tylko z silnikiem aluminiakiem czyli model 638.5 i... sprzedałem jak szedłem do wojska, bo trzymałem ja w przedsionku piwnicy w bloku i bałem się ją bez opieki zostawić.
Mając ten rozum co teraz, odkręciłbym silnik, kominy, koła i błotniki (aby się zmieściła) i wrzuciłbym do piwnicy aby czekała na lepsze czasy.
Jak ją kupiłem to miała tylko 1500 km zrobionych od nowości.
-
Daj Panie film jak pracuje taka Jawa :o :D