Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Mariano Italiano w Lutego 17, 2022, 14:39:48
-
Hej,
Mieliście może okazje pojeździć na Benelli Imperiale 400? Przymierzam się do tego neo-retro klasyka i ciekaw jestem Waszych odczuć i opinii na jego temat. Od 10 lat moim jedynym motocyklem jest Jawa TS 350, dlatego najbardziej interesuje mnie opinia Jawera, który może porównać jazdę na do Benelli do jazdy na Jawie (wiadomo, że Jawa lepsza :D ).
Jawy się nie pozbywam, po prostu urozmaicenie by się przydało :-).
Niestety nie mam nigdzie w pobliżu tej maszyny do przetestowania.
Na papierze ma mniej koni niż Jawa, jest cięższy, odrobine dłuższy, siedzenie jest odrobinę niżej niż w Jawie.
Jestem świadomy jego wszystkich wad porównując do współczesnych motocykli, ale zamiłowanie do klasycznych rozwiązań w moim przypadku jest nieuleczalne. Dlatego porównuję go do Jawy a nie do ,,współczesnych" konstrukcji.
-
W zeszłym roku robiłem przymiarki do zakupu tego motocykla. Byłem w salonie, macałem i kalkulowałem wszystkie za i przeciw, finalnie nie kupiłem. Wizualnie, wykonany jak typowy chinol, plastiki, zegary, lakier, jakieś takie tanie z wyglądu. Nie jeździłem tym motocyklem, więc się nie wypowiem. W moim odczuciu, ten motocykl nie będzie trzymał wartości jak inne bardziej znane marki. A w cenie Benelli można już kupić coś bardziej fajnego.
-
Dzieki za opinie Bison - mam tego swiadomosc o czy mowisz, jakosc nie powala...
Co masz na mysli, ze w tej cenie (14k za używany) mozna kupic cos bardziej fajnego - może pominąłem jakąś markę w poszukiwaniach?
Wyznacznikiem w klasie neo-retro jest Triumph ale to kompletnie nie ta półka cenowa.
-
Imperiale prowadzi się całkiem fajnie, jest żwawy i zwinny, nieźle wygląda, a jego jakość jest adekwatna do ceny.
Na co dzień jeżdżę m.in. RE Classic i po przejażdżce Imperialem pierwsze o czym pomyślałem, to że Imperiale przy Classsicu jest jak kiedyś MZ przy Jawie. Niby MZ żwawsza, bardziej zadziorna, ale jednak bardziej wolę Jawę / RE ;)
Musisz jednak sam sprawdzić, bo każdy ma inne oczekiwania. Ogólnie uważam że motocykl jest warty zainteresowania (przynajmniej na tyle by się do niego przymierzyć).
Przy okazji sprawdź Leoncino bo naprawdę robi robotę i na szosie i w terenie, choć na pierwszy rzut oka nie wygląda.
Pozdrawiam
-
Używanego nie brałem pod uwagę, jak oglądałem nowy w salonie, to koszt zakupu, z rejestracją, polisą ubezpieczenia i jakąś tam szybą czy sakwami, wyszedł koło 20 tysi złotych. W tym czasie nowa Jawa kosztowała coś koło 27 a nowy RE Interceptor 650, około 35. Nie żałuję rezygnacji z zakupu. Gdybym na dzień dzisiejszy szukał nowego, klasycznego motocykla, który moim zdaniem będzie dawał frajdę z jazdy, trzymał wartość na odpowiednim poziomie, kupił bym zdecydowanie Interceptora. Oglądałem go, macałem, słuchałem pracy silnika i nie ukrywam że jest on na moim celowniku, za czas jakiś :) Motocykl się wybiera pod indywidualne upodobania i potrzeby, nie krytykuję Benelli, ja tylko napisałem co sam bym finalnie chciał mieć.
-
Jakby się pojawiła Honda CB 350 to byłaby ciekawa opcja.
https://motovoyager.net/ciekawostki/rynek-europejski-dla-cb350-kiedy-i-za-jaka-cene-mala-honda-dostepna-w-polsce/
-
Dzieki Jacku za opinie - o to mi chodzilo :-). Zrobie przymiarke i zobaczymy co to bedzie - zdam relacje z jazdy jakby doszło co do czego. Sąsiad ma Leoncino i bardzo sobie chwali - w każdym razie z gamy Benelli już przy takim budżecie raczej poszedłbym w stronę TRK502X - ten sam silnik.
Bison - trudno zarzucić coś Interceptorowi i myślę że to słuszny kierunek. Jak chodzi o współczesną indyjską Jawę, to z tymi 27 tysiącami troszeczkę przesadzili, szczególnie oglądając porównania Jawa/Royal/Benelli z Indii - nie specjalnie wyróżnia się Jawa na tle konkurencji moim zdaniem :-X .
Swoją drogą Jawa Specjal moim zdaniem jest przeładna i też mi przeszła przez głowę:
www.jawaczesci.pl/1587,jawa-350-ohc-specjal.html (https://http://www.jawaczesci.pl/1587,jawa-350-ohc-specjal.html)
Niestety ta Jawa to i Romet 400 i zdaje się Mash i jeszcze coś innego robionego przez jedną fabrykę z różnymi naklejkami i troszczkę mi przeszło + cena też jest jaka jest. Natomiast jak chodzi o bryłę, to jest świetna.
Blenders - CB350 wygląda bardzo dobrze, jakby była w granicach cenowych innych podobnych konstrukcji, myślę że miałaby branie w Europie.
-
Nie polecę nic konkretnego, ale podzielę się swoimi przemyśleniami.
Jawa TS to mój ulubiony motor. Używam jej już 9 rok, zrobiłem około 50 000km. Ten motor zostanie na stałe, bo lubię nim jeździć i przeżyłem z nim dużo przygód.
Ale w międzyczasie miałem też styczność z innymi motorami.
Miałem BMW R1100RS. Silnik bokser i zawieszenie paralever i telelever to coś zupełnie innego niż wszystkie motocykle. Bardzo ciekawy i egzotyczny motor. Połączenie mega nowoczesnej (jak na 1993 rok) technologii i symbolicznej "toporności" rodem z Dniepra (potężny moment obrotowy dostępny z niskich obrotów który powoduje pochylanie się motocykla na bok przy dodawaniu gazu, kultura pracy bokserka).
Brat miał Hondę CBR 600 F1 z 1990 roku, czyli "esencję" ścigacza. Idealny sprzęt do zapierdzielania. Jeździ szybko i prowadzi się świetnie. Można się fajnie pobawić na krętych górskich drogach, albo bić rekordy prędkości.
Von Troba miał Hondę ST 1100 Pan European. To był najwygodniejszy motor. Można było na niego naładować klamotów i wygodnie jechać we 2 osoby w dalekie trasy. Mimo dużej wagi i rozmiarów prowadził się bardzo przyjemnie.
Mieliśmy też Yamahę XTZ 660 Tenere którą teraz Kiełek ujeżdża. Duże Enduro, fajne i wygodnie się tym jeździło po drogach szutrowych i w umiarkowanym terenie. W trudny teren ten motocykl był za ciężki (jak dla początkujących off-roadowców), a na jazdę w dalekie trasy po asfalcie zdecydowanie była za krótka skrzynia biegów.
Podsumowując mogę Ci doradzić jedno.
Masz już Jawę, czyli klasyczny motocykl (zabytek nie z racji wieku, tylko z zacofanej i przestarzałej konstrukcji :P )
Jako drugi kup sobie coś zupełnie z innej beczki.
Po co ci 2 podobne do siebie motory?
Może ścigacza, albo supermoto?
Chopperów nie polecam, bo próbowałem kilkoma jeździć, ale żaden mi się nie spodobał.
-
Motocykl klasyczny, nie ważne nowy, czy stary, marki takiej czy innej, zawsze wiąże się z indywidualnym zamiłowaniem, potrzebą posiadania. Tu, wszelkie aspekty techniczne, ekonomiczne czy użytkowe, są całkowicie pomijalne. Zakup motocykla użytkowego, takiego do codziennej eksploatacji, spełniającego określone kryteria, to zupełnie inna bajka.
Taki motocykl wybiera się przez lata doświadczeń i po stwierdzeniu czego tak naprawdę się od niego oczekuje. Też miałem wiele maszyn, zmieniałem je nawet bardzo często i finalnie chyba poprzestanę na ST1100. Co do klasyków, też miałem różne i nadal mam kilka ale nie wykluczam kolejnych ;)
-
Gdyby nie to że dwa inne "projekty" zżerają mi kasę z portfela to kupiłbym Rometa 400 lub Mash 400 i przerobiłbym na Jawę ;) (niektóre wersje nawet nie wymagają zmiany zbiornika i boczków :D ) Części do Rometa w porównaniu do klasycznych Jaw są tanie. Miałem okazję będąc ze znajomymi z Finlandii na Saaremaa pojeździć trochę na Jawie 350 OHC (technicznie Romet Classic 400)- i jeździło się bardzo dobrze. Było trochę po szutrowych drogach, był asfalt i kilka winkli. Do 100 zbierała się bardzo dobrze powyżej już słabiej. Paliło to naprawdę niewiele. Jeździliśmy na Jawa Sportad 660, Jawa 650 Style i Jawa 350 OHC. Raczej jazda zgodnie z przepisami ale poza zabudowanym - czasem tak do 110. Najwięcej jak zauważyłem paliła 660, potem 650 i najmniej 350 i różnice były tak mniej więcej 660 - powyżej 6 litrów, 650 powyżej 5,5 do 6 litrów a 350 paliła 3 do 3,5 litra.
-
Muczos, mam taki sam sentyment do Jawy, nie mam zamiaru się jej pozbywać nigdy. Inny typ motocykla? - jak powiedział Bison - ciężko to uzasadnić racjonalnie. Myślę, że kiedyś jak budżet pozwoli pomyślę o czymś w klimacie wygodnego adventure do dalszych wyjazdów, ale to nie ta liga aktualnie.
Jawa czasami daje popalić i fajnie jest mieć coś odrobinę bardziej współczesnego w zastępstwie, co będzie mi się podobać (plastiki etc odpadają).
Elkinio - dobrze wiedzieć - z tego co testowałeś wynika, że jeździ przynajmniej tak samo jak wygląda. Jest trochę ogłoszeń i kibicuję Ci, żebyś wystartował z projektem, jak już pozwolą Ci na to te aktualne :-)).
BTW kupiłem dzisiaj maszynę i byłem się karnąć po okolicy - spełnia moje oczekiwania - chilloutowo, leniwie łyka kolejne kilometry w fajnym klimacie 8) [size=78%].[/size]
-
No i legancko.
-
Gratuluję zakupu i zadowolenia życzę :)
-
Gratulacje i niech Ci służy wiernie! A gdybyś był kiedyś w okolicach Kielc to zapraszam na przejażdżkę Enfieldem dla porównania :)
-
No i gitara, fajna maszynka. Tobie ma pasować i radość sprawiać, niech służy dzielnie :)
-
Gratuluję i życzę bezawaryjnego nawijania kilometrów!
-
Dzięki Wszystkim! - jakby komuś też się taki widział i chciałby go przetestować w Krakowie albo okolicach dawajcie znać - niestety w salonach nie ma ,,testowych egzemplarzy", dlatego służę pomocą :-)
Już nie offtopuję i nie namawiam do zdradzania jedynych słusznych Jaw i Cezetek.
-
No i fajnie że jesteś zadowolony. Jak dla mnie to najlepsza alternatywa dla Jawy 300 CL porównując nowe, mniejsze klasyki