Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Jacek_L w Sierpnia 01, 2021, 10:31:25
-
Cześć,
ze względu na to, że każdy z nas robi zdjęcia cudzym motocyklom i nasze motocykle są przez ludzi fotografowane, pomyślałem, że ten temat Was zainteresuje.
Temat pojawił się na facebookowej grupie, gdzie jeden z motocyklistów podzielił się swoją historią:
zrzut ekranu:
(https://www.jacek-lukawski.pl/wp-content/uploads/2021/01/veteran.jpg)
Pomijając już zupełnie insynuacje i kłamstwa o braku Oc, warto rozważyć samą kwestię publikowania zdjęć.
Co się tyczy samego wizerunku osoby to jasnym jest, że robiąc zdjęcia na imprezach nie da się zapytać wszystkich o pozwolenie, ale należy liczyć się z tym, że ktoś później może poprosić o zasłonięcie swojej twarzy - ma do tego prawo (i miał długo przed RODO - wiem, bo zajmowałem się tym zawodowo).
Kwestia tablic rejestracyjnych jest dyskusyjna, bo z jednej strony sąd w 2018 uznał, że nie są danymi osobowymi, a z drugiej strony w 2019 zwrócono uwagę na to, że za pomocą rejestracji można ustalić dane osoby fizycznej, a więc właściciela pojazdu... Wyobraźmy sobie teraz, że chciałbym ukraść ten motocykl ze zdjęcia, bo BSA zawsze mi się podobały. Przy odrobinie chęci (znajomy z dostępem do odpowiedniej bazy) mogę łatwo ustalić adres jego właściciela i sprawdzić, czy pokrywa się z miejscem przetrzymywania pojazdu... Dalszy ciąg możecie dopisać sobie sami.
Bez względu na to, czy w tym (i innych) przypadku właściciel pojazdu nie chce publikować zdjęć tablicy ze względu na obawy jak wyżej, czy z zupełnie innych względów, uważam, że w oparciu o najzwyklejszą, ludzką przyzwoitość należy jego wolę uszanować.
Przyznam, że sam unikam upubliczniania swoich tablic rejestracyjnych, choć zawsze mam wszystko w stu procentach ok. Czemu nie chcę ich pokazywać? Nie wiem, po prostu tak czuję się bardziej komfortowo. To pewnie wpływa na to, że w powyższym przypadku trzymam stronę właściciela BSA i tak jak i on jestem zbulwersowany postawą "veterana".
Pamiętajmy więc, aby wykazywać wobec siebie więcej zrozumienia i przyzwoitości.
P.s. zrzut ekranu opublikowany za zgodą jego autora (P. Malickiego).
-
Przewrażliwiony trafił na buraka, ot i cała historia, musiało zaiskrzyć :)
-
Zgadzam się z Bizonem.
-
Jaro, czy jest jeszcze człowiek którego ten gość nie wqrwił? :)
-
Coś mi się wydaję, że ten veteran był tu kiedyś na forum. Nawet próbował coś tu po swojemu ustawiać, ale dostał kopa w żyć i już go nie ma. Odnośnie tematu to nie mam zdania, bo zakładając czysto chipotetycznie że jestem złodziejem motocykli zabytkowych i mam w jakiś sposób dostęp do bazy danych pojazdów to jeżdżę sobię po złotych oglądam dany interesujący mnie egzemplarz i sam robię fotki tablic mnie interesujących. A nie publikowanie tablic to albo dużo pracy dla fotografa przed opublikowaniem, albo nie publikowanie zdjęć. Następna kwestia jest taka, co teraz zrobić z przypadkami kradzieży motocykli, które nie zostały opublikowane? Dlaczego ktoś je ukradł? Reasumując- jeżeli ktoś ma coś ukraść to ukradnie bez większego wpływu na to, czy zdjęcie tablicy danego egzemplarza będzie w netach czy nie
-
Ja bym podszedł do tego jak do ogółu sytuacji, co juz na FB pisałem. Jeśli mamy charakterystyczny pojazd typu BSA, lancer evo to jesteśmy z góry w zainteresowaniu pewnych osób i tego nie unikniemy. Natomiast jeśli naprawdę nie chcemy aby ktokolwiek podczas zlotu sfotografował rejestrację lub sfilmował - zawsze można sobie rejestracje tuz przed parada zaslonic kartonikiem czy nawet imitacja rejestracji z literówka dla fotografa zasłonięcie rejestracji przed publikacja to dokładnie licząc 50 sekund w Gimpie. Przynajmniej mi tyle zajmuje przy pomocy funkcji rozmycia
-
Coś mi się wydaję, że ten veteran był tu kiedyś na forum. Nawet próbował coś tu po swojemu ustawiać, ale dostał kopa w żyć i już go nie ma. Odnośnie tematu to nie mam zdania, bo zakładając czysto chipotetycznie że jestem złodziejem motocykli zabytkowych i mam w jakiś sposób dostęp do bazy danych pojazdów to jeżdżę sobię po złotych oglądam dany interesujący mnie egzemplarz i sam robię fotki tablic mnie interesujących. A nie publikowanie tablic to albo dużo pracy dla fotografa przed opublikowaniem, albo nie publikowanie zdjęć. Następna kwestia jest taka, co teraz zrobić z przypadkami kradzieży motocykli, które nie zostały opublikowane? Dlaczego ktoś je ukradł? Reasumując- jeżeli ktoś ma coś ukraść to ukradnie bez większego wpływu na to, czy zdjęcie tablicy danego egzemplarza będzie w netach czy nie
Masz rację - był i dostał kopa. O ile dobrze pamiętam to podpadł też u MZciarzy. Teraz swoje tematy wciska na FB u Finów i chyba u Węgrów.
-
Ja osobiście nie rozumiem tej niechęci do publikacji tablic rejestracyjnych.... To nie są dane personalne a zostały wymyślone właśnie po to aby one widniały na wierzchu a nie twoje dane pesonalne. Niestety jeśli znajdzie się amator na sprzęt to twoje zastrzeganie niepublikowania nic ci nie da! Na naszych zlotach masa ludzi robi zdjęcia i filmiki tablic i nikt się tym nie przejmuje. I co z tym zrobisz? Będziesz stał trzy dni przy motocyklu i zakazywał publikacji zdjęć? Bez sensu burza w szklance wody... Kwestia zachowania po zwróceniu uwagi o niepublikację zdjęć to już inna sprawa.
-
Osobiście nie mam nic przeciwko fotce tablic . Przy okazji potwierdza się że kolega Jaro potrafi doprowadzić do Białości Każdego . Nawet jeżeli ktoś nie ma opłacone OC to jego ch.j wielki interesować . Policjant z przypadku >:( . Jeżeli nie chciałem fotek to raczej swoich . Nie wszyscy muszą widzieć gdzie byłem . Inna sprawa jeżeli właściciel prosi . To się usuwa albo całą fotkę albo Tablicę (np. rozmazuje) . Był tu też jeden SZPEC od fotek np Spawów . Dzięki Bogu już go tu niema .
Dla mnie to proste i przejrzyste co kim kieruje . Nie ma życzenia to wszystko . Nie musi nawet tłumaczyć dla czego
-
To nie są dane personalne a zostały wymyślone właśnie po to aby one widniały na wierzchu a nie twoje dane pesonalne.
W teorii tak, w praktyce sądy wydały 2 sprzeczne wyroki w sprawie tablic:) Próbuje do nich się dostać ale coś mi nie idzie:)
Generalnie tablica jako tako nie jest daną personalną i z Rodo się nie wita ani nie zna. Gorzej jest, gdy po tablicy możemy skojarzyć jeźdźca, gdzie był i co robił. To już zaczyna zahaczać o nasze ukochane srodo. A motocykle mają to do siebie, że zazwyczaj mają mniej użytkowników od samochodów, to nie Tajwan ani Chiny:/ A najlepsze jest, że fotki MA PRAWO ROBIĆ i nikt nic nie może mu powiedzieć pod warunkiem że ich nie rozpowszechni w necie lub inną drogą. Każdy ma prawo podejść i zrobić zdjęcie każdej maszynie z rejestracją nawet jak nie wyraża na to zgody właściciel i trzymać je w swoim archiwum zgodnie z prawem - wszak tablica to nie dane osobowe:)
Generalnie odnoszę wrażenie, że kolega od MZtek nie odróżnił w chwilowych nerwach zwykłą kulturę osobistą od jasnego "TAK" i "NIE" wg prawa.
PS sprawdziłem swoje tablice i mam 1 samochód i jeden jednoślad bez OC xD A jeszcze w tym tygodniu sprawdzałem przez profil klienta PZU - jak byk OC mają wszystkie xD Jakie to przydatne w Polsce....
-
RODO:
WSA - wyrok z 13 kwietnia 2017 roku (VII SA/Wa 1069/16)
Nie RODO:
NSA - wyrok z 28 czerwca 2019 roku (I OSK 2063/17) i cała rzesza późniejszych wyroków SO i SA
Ostatnimi laty jednak po wyroku NSA przyjęła się linia orzecznicza, stwierdzająca, że numery rejestracyjne nie podlegają pod RODO, choć faktycznie umożliwiają określenie właściciela pojazdu.
-
Ten gość veteran to chory umysłowo człowiek .
-
Powiedzmy że specyficzny, zwłaszcza że dzwoni i pisze do ludzi którzy dyskutują na necie o jego osobie i całej sytuacji. Ma chłop talent do konfliktów.
-
Niestety Ja i Xepher znamy go osobiście ma on nierówno w głowie po układane....
Burdel robi wszędzie, jeśli mu tylko ktoś za skórę zajdzie to zaraz go publicznie opisze na fb.
Radzę zgłaszać przez fb jego konto , zresztą wielokrotnie już banowane o czym sam ów człowiek płacze nieraz.