Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: brajdak w Lipca 28, 2008, 17:14:31
-
Witam ma problem. jakis czas temu zrobilem regeneracje walu korbowego w profesjonalnym zakladnie, wymienilem praktycznie caly zaplon, lozyska uszczelniacze i wogole. Motorek ladnie chodzil ale palil tylko na pycha i nie mial bardzo sily, jak sie rozgrzal to palil z 1 kopa ale czym dluzej postal to coraz gorzej a po jakichs 30 min to juz jedynie pych. Pomyslalem ze to tlki bo nie byly w zadobrym stanie i zrobilem szlify cylindrow, nowe tloki pierscienie i zlozylem i nadal podobnie. napewno sily teraz ma duzo wiecej, nie czuje bardzo czy 1 osoba jedzie czy 2 ale nadal nie chce ladnie palic, na zimno na pych lub kopac ze 30 razy. Dodam ze gdy na zimno troche pokopie tak z 15 razy i odkrece swiece to sa one suche a nic nie lapie nawet po przelaniu, Cezmu on nie chce zasysac paliwa? Czyscilem gaznik i nic
-
nic innego jak tylko czoło wału, musisz wymienić ten element na nowy (najlepiej na pełne czoło) i kłopoty znikną
-
Dokładnie tak jak kolega Mienki mówi... czoło wału masz do wymiany :-/ miałem ten sam problem jak kupiłem swoją TS'ke zero ssania... <no> wymieniłem na pełne czoło wału (kupiłem na stronce jawaczesci.pl) i teraz jest bajka <thumbup> mieszanke ciągnie jak odkurzacz <lol>
Pzdro <cheers>
-
a ze sie tak małym <offtopic> podłącze pod temat, i głupio spytam mają tam pełne czoło do cz??
-
http://www.jawaczesci.pl/index.html?PHPSESSID=ebac70267994b19deafc54a29a68831d&p=productsList&sWord=czo%B3o ja mam w swojej TS'ce to pełne czoło za 105 zł. A do CZ... nie mam pojęcia, chyba tylko to drugie za 98,50... ;)
-
czolo walu bylo wymienione przy regeneracji walu korbowego, ja w sumie tego nie robilem bo zawiozlem stary wal i mi potem oddali juz zlozony z czolem walu i powiedzieli ze daja mi gwarancje na niego wiec raczej nie to. A dzis odpalila z 3 :) wczoraj jezdzilem tak kolo 17, zgasilem normalnie i zakrecilem kranik a dzis tak po 19 i aby odkrecilem kranik i kopnalem i cos zaskoczyla bez przelewania wogole i za trzecim razem odrazu wpadla w obroty ale nie miala sily bardzo i po dodaniu gazu dlawila sie troszke ale po 20 sekundach juz ladnie chodzila. Dodam jeszcze ze nie da sie wyregulowac jej wolnych obrotow, albo gasnie ( za niskie obroty) albo po puszczeniu gazu wyje i trzyma tak 3 tys obrotow i po jakichs 40 sekundach zchodzi i potem gasnie
-
Lewe powietrze? Pouszczelniaj wszystko:)
-
tak myslalem ze lewe powietrze ale zalozylem nowa uszczelke miedzy gaznikiem a cylindrami i nic. wpadlem na pomysl ze jezeli bez przelewania na zimno zapalila z 3 a po przelaniu pali za okolo 30 lub na pych to chyba silniczek jest dobry tylko chyba gaznik cos jest nie tak, moze jak ma duzo paliwa to zalewa jakis kanalik i nie moze zassac paliwa? Albo gdzies nie dostaje jakis kanalik powietrza? ja na gaznikach sie nie znam wiec prosze o rade.
-
A ja mam pytanie odnośnie czoła wału czym sie różni pełne od tego zwykłego ??
-
A ja bym szukał przyczyny w kraniku. Skoro czasem wkręca się na wysokie obroty sama to znak, że ma za mało paliwa. Przez to również nie można ga¼nika wyregulować.
Przeczyść bak, zobacz w jakim stanie jest kranik.
-
kranik jest nowka, bak czyszczony i napewno nie to bo mu paliwa nie braknie bo jak czasem przycisne go to paliwa ma w dostatku, nie dlawi sie.
-
Zrobisz co uważasz.
Ja się już nie raz przejechałem na "nowych" częściach. (mówię o prywaciarstwie)
Czyściłeś ga¼nik ? Sprawdzałeś stan pływaka ?
-
kranik oryginalny nowy, sprawdzilem i ladnie przechodzi, gaznik czyscilem i niby ok jest a plywak jest cały. mam jednaj jedno pytanie bo silnik jest od CZ 350 a rama od jawy, bo papiery na rame dostalem osobne a na silnik osobne i mnie zatanawia czy przypadkiem on nie jest jakby troche przechylony do tyłu. I tu moje pytanie cze jezeli motor ztoi na rownym podlozu to gaznik powinien byc rownolegle/prostopadle do podloza czy powinien byc troche przechylony w strone cylindrow? Bo z tym mocowaniem gaznika cos chyba bylo przerabiane. u mnie jest prostopadle a nawet troszke jakby przechylony do tyłu. a nie powinien on byc przechylony do przodu zeby po przelaniu paliwo wlalo sie do cylindrow?
-
dzis na sucho nie zapalila, przelalem i kopalem z 20 razy i nic, zdjalem rurke ta od filtra powietrza do gaznika a w niej bylo duzo zebranego paliwa, czy to normalne? Przylozylem reke do wlotu powietrza i kopalem i czulem jak pulsuje powietrze ale tak jakby zasysalo i wydnuchiwalo czy tak powinno byc? Bodam ze jak zapalan na pych to zaczyna lapac i poczatkowo nie ma sily i nie moze wejsc na obroty chociaz gaz do oporu ale po 5 sekundach juz jest ok, niskie obroty nie moge ustawic, albo wyje po dodaniu gazu albo powoli zchodzi na niskie obroty i gasnie, jak przytrzymam reka na 1000 obrotow to w miare ladnie chodzi ale czuje jakby to dla niej bylo za malo i chodzi wtedy w sumie jeden gar a drugi aby rowno postukuje
-
przeczyscilem dzis gaznik bardzo dokladnie, zaplon ustawiony ksiazkowo i nadal na jeden gar tylko postukuje gdy nie jest silnik obciazony i raz pali z kopa a raz nie, jak zgasze to jeszcze przez jakies 15 min pali z 1,2 a pozniej to juz czasem jedynie na pycha ratuje i to trzeba przepchac na 1 z 30 metrow
-
ja mam tak samo z wolnymi obrotami. i tez nie wiem co jest. rozebralem silnik i przy okazji zrobilem remont a teraz jestem w trakcie składania i robie to dosyc powoli i dokładnie. zobaczymy czy bedzie juz trzymala obroty. jak nie to wypie...... ja z garazu i kupie jakąs inna Cz. a co do twojej to masz pewnie gaznik do wymiany i najlepiej to załatw sobie drugi od kumpla i wtedy sprawdzisz
-
a spróbuj w ten gar wsadzić świecę z długim gwintem bez podkładek, ja miałem podobnie po zimie i teraz dopiero wyczułem co jest z tym motorem ale przez jakieś 50 km je¼dziłem na świecy z długim gwintem.