Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Wciornastek_83 w Kwietnia 22, 2021, 22:03:19
-
Witam, mam pytanie odnośnie czoła wału. Mianowicie chciałbym go zdemontować, niestety za cholerę nie chce zejść. Oczywiście dwie śruby, trzymające połówki czoła odkręciłem. Próbowałem zablokować jedną połówkę drewienkami tak, żeby całość się nie obracała, a w drugą uderzałem z wyczuciem młotkiem przez drewienko. Ale to nic nie daje, nawet nie drgnie :( . Ktoś wie, co powinienem zrobić, aby połówki się w końcu poruszyły?
-
Spróbuj w miejsce łączenia wbić delikatnie ostrze nożyka do tapet .
-
jest do tego ściągacz i jakiś czas temu ktoś na forum wrzucił zdjęcie tego ściągacza do rozpołowiania czoła wału tylko kurde nie mogę tego znaleźć .
-
Wyciągnij tulejkę z czoła tą do smarowania łożysk jest na łączeniu czoła , następnie wsadź coś w otwór i lekko podważ , najlepiej by było przed tą operacją nasączyć całe czoło naftą i zrobić to dopiero po 24 godzinach , nafta zmiękcza nagar a na pewno jest go tam sporo , oprócz tego może tam też być utlenione aluminium , łącznie z nagarem , nafta wejdzie w każdą szczelinę i na pewno pomoże ;D .
-
Znalazłem :) Tak to wygląda :
http://www.jawacz.pl/index.php?action=dlattach;topic=32923.0;attach=58771;image (http://www.jawacz.pl/index.php?action=dlattach;topic=32923.0;attach=58771;image)
-
Wielkie dzięki za rady. Spróbuję najpierw z tą tulejką i naftą albo nożykiem, a jak to nie pójdzie to do gry wejdzie ściągacz :) Jeszcze mam jedno pytanie dotyczące tego czoła. Otóż czoło obraca się, jednak z oporem, tzn. można nim obrócić bez oporu tylko w pewnych położeniach, natomiast jak chcę go dalej obrócić to muszę go troszeczkę nacisnąć. Tak powinno być, czy raczej powinienem zacząć się bać tego jak to będzie wyglądało w środku? :-X
-
Tak być nie powinno. Czoło powinno obracać się bez oporów .
-
Ten sciagacz na zdjeciu rozpalawia czolo walu mojej Jawy 362.
Zostal kupiony z Czech ale to bardzo prosta konstrukcja, wystarczy kawalek ceownika z wywierconym otworem oraz sruba i nakretka M6.
-
Dobra, sposób Jacka okazał się najskuteczniejszy ;D Najpierw włożyłem wiertło 4,5 mm do środka tulejki (żeby się nie powyginała) i powoli wyciągnąłem ją żabką. Potem parę coraz to szerszych blaszek metalowych pomiędzy łączenia połówek i czoło ładnie zeszło. Na szczęście w środku wszystko jest w porządku. :)
-
I gitara ;D .