Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: azbescik2 w Lutego 08, 2021, 08:46:22
-
U mnie tak się uruchamia w duże mrozy ciężarówkę :D
-
Normalna sprawa. W trakorach to jeszcze podgrzewamy tak filtry i pompę paliwową, żeby pozbyć się wytrąconej parafiny. Dobrze też jest podgrzać misę olejową. Dawno temu jak miałem fiestę w dieslu to na 30l ropy wlewałem 5l benzyny, no i jeszcze wtedy latałem na białoruskiej ropie, lepszej na mrozy nie ma
-
Naszczescie uruchamiali mi już trupka w tle nasz dzielny krecik mechanik który niczego się nie boi ;)
-
Ja nadal na białoruskiej śmigam, najlepsza na mrozy. Można kupić na lokalnej stacji paliw, tylko że jest trochę droższa.
-
A niby na stacjach w tym okresie są paliwa przystosowane do mrozów i nic nie powinno się z nich wytrącać i rozwarstwiać. Propaganda menagerów reklamy w koncernach naftowych. :P
-
Naszczescie uruchamiali mi już trupka w tle nasz dzielny krecik mechanik który niczego się nie boi ;)
podgrzewanie baku nie zawsze pomaga bo w przewodach też zamarza.
Najlepiej dolać pare litrów Pb95 tylko jeszcze przed mrozem i powinno być ok. Gdzie tankujecie te sprzęty? w nocy było tylko -12 i już złapało rope? Może koło Leclerca na witosa? słysałem że tam i benzyna potrafi zamarznąć. Hehe
Krecik daje rade :) :) :)
-
Nie no mamy swój pojemnik 7000 i stacje paliwo jest nędzne na fakturze widnieje jako miało by być do -15 ale ja im nie wierzę a tak naprawdę śmieje się z tego że Krzysio nawet korka paliwa nie zakręcił do grzania i jeszcze grzałkę elektryczna do cherbaty zatopił w środku :D
-
no jakiś kabel wystaje z wlewu :) :) :)
-
Nie no mamy swój pojemnik 7000 i stacje paliwo jest nędzne na fakturze widnieje jako miało by być do -15 ale ja im nie wierzę a tak naprawdę śmieje się z tego że Krzysio nawet korka paliwa nie zakręcił do grzania i jeszcze grzałkę elektryczna do cherbaty zatopił w środku :D
Wszystko się zgadza, przy -15 ciało stałe, przy -10 galaretka ;D
-
Jpr na czym wy jeździcie. Sprzętem robię na ropie z pobliskiej mi stacji - najtańszej w okolicy. Jak się weźmie minimum 200l to cena 4,39 brutto. Odpalnie koparki przy 18 na minusie - żaden problem - silnik ma świecę płomieniową - Stary deutz chłodzony powietrzem. Odpalenie MTZ przy minus 15 - nawet żarowy mi go nie grzeję. Wg mnie kluczowe jest tankowanie pod korek. Wtedy na ściankach zbiornika nie skrapla się woda.
-
Ja tam nie wiem co szefostwo kupuje dokładnie ;) z tym tankowaniem pod korek to wogule nie pomaga moim zdaniem (właśnie na tym obrazku samochód był zostawiony z paliwem pod korek ) a wogule firma dziat się robi , pszczółka zapaliła bez żadnych problemów rano ale pochodziła z minutę na.wolnych ,zdechła i już jej nie zapaliłem :P standard jak coś zakleja . Przynajmniej wczoraj dostała nowe filtry bo już mus był ;D a dzisiaj zaraz zobaczymy jak będzie
-
tankowanie pod korek pomaga ale tylko do redukcji ilości wytrąconej wody w paliwie, teraz takie paliwo , na całą zimę rafineria nie dodaje dodatków zimowych bo są drogie, taki program na TVN Turbo na ten temat był, rafineria bazuje na przewidywaniu pogody i jak ma być zimno dodają dodatki przeciw zamarzające a jak cieplej to nie, i tak na przykład przez 2 tygodnie jest plusowa temperatura a nagle w nocy przywali -15 to i tak w baku masz słabe paliwo i zamarza , ja tam leję na wszelki wypadek do traktora jakieś świństwo i przy -10 teraz jest Ok.
-
Ja tam się nie znam, ze dwa lata tylko pracowałem w jednej z większych baz paliwowych w Polsce. Samochody z silnikiem zasilanym ON użytkowałem służbowe i prywatne, do dziś córka dociera mego starego Tuscona 2,0 CRDi, który w najgorsze mrozy ma się świetnie. Nigdy do baku nie dolewałem uszlachetniaczy, podstawa to sprawny akumulator, świece żarowe, wymiana filtra i tankowanie paliwa z flotowych stacji a nie okazjonalnie, gdzieś na małych stacyjkach, gdzie prywatny właściciel dorabia sobie lejąc w kotły co mu tam popadnie. Co do lania pod korek, też tak robię ale to raczej z tego powodu że drażni mnie migająca lampka rezerwy ;)