Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Jawoch w Stycznia 22, 2021, 12:14:47
-
Witam forumowiczów
Czy ktoś z grona Jawerow wysyłał motor przez firmę kurierska np na palecie .
-
http://www.pack-service.pl/ ja osobiscie wysyłajac moto przedłużam paletę jedna deską - pod przednie koło przypinam pasami owijam screczem i palety dochodzą bez problemu koszt w zależności od wymiarów i wagi...jawa tak około 200 zł na terenie kraju.
-
A jak najlepiej rozwiązać sprawę kupna sprzedaży bo moto jest zarejestrowane
-
Kupowanie czy sprzedawanie na odległość to zawsze ryzyko, ludzie robią takie wałki że w pale się zwykłym śmiertelnikom nie mieści. Uwierz, nie jeden numer w życiu widziałem :) musisz spisać umowę, sprawdzić wszystkie cyferki czy są zgodne z dokumentami i ramą, czy te cyferki nie są świeżo nabite, niekoniecznie przez fabrykę, trzeba kasę rozliczyć i fajnie by było kupującego z jego dokumentem na oczy zobaczyć. Wysyłka na palecie, to też ryzyko uszkodzenia w transporcie.
Ja bym się na odległość nie bawił ale to tylko moje zdanie.
-
A jak najlepiej rozwiązać sprawę kupna sprzedaży bo moto jest zarejestrowane
pojechać po motor jak kupujesz albo niech kupujący przyjedzie jak sprzedajesz
-
No chyba ,że np.od Wiesia.
Są odstępstwa od reguły.
-
No chyba ,że np.od Wiesia.
Są odstępstwa od reguły.
Tu, to zupełnie inna bajka. Pisałem już że od Wiesia brałbym w ciemno :)
-
No chyba ,że np.od Wiesia.
Są odstępstwa od reguły.
tego nie wziąłem pod uwagę :D
-
No chyba ,że np.od Wiesia.
Są odstępstwa od reguły.
tego nie wziąłem pod uwagę :D
Działa to też w drugą stronę. Kupowałem kiedyś 126p,oglądałem go na żywo, niby spod koca, niby miał być taki cacy, a okazał się ze skręconym licznikiem i po powodzi.
-
Motor jest oddalony ode mnie 350 km wiec w dwie strony trochę sporo . Nie chciałbym rezygnować z zakupu bo dobre pieniądze i zarejestrowany sprzęt na czym mi najbardziej zależało . Dziękuje za odpowiedz - pozdrawiam
-
zrób sobie wycieczkę w niedzielę i tyle :) nie kupuj kota w worku, jak bizonek pisze dobrze sprawdzic dokument sprzedającego zeby potem nie było kwiatków ze kupiłes niedawiadomo od kogo :)
-
700 km to nie odległość , motory drogie w naprawie więc jak będzie fajny warto zainwestować w paliwo , najwyżej stracisz tylko to a nie później na remont
-
350 km po motór to kawał drogi ? :o toż to sympatyczna, sobotnia wycieczka jak się patrzy. Do garażu kolegi co mi silnik robił, prawie 450 w jedną stronę pyknąłem, a trzeba było potem wrócić i za jakiś czas znów pojechać po odbiór. Zakup motocykla, wyłącznie osobiście, papiery i numerki sprawdzasz a potem dopiero kasa do łapy ;) chyba że to znajomy, wtedy to co innego.
-
Poza tym chyba taniej wyjdzie pojechać niż za paletę płacić.
No chyba, że trzeba przyczepkę lub busa wypożyczyć aby przytargać moto do domu.
Ja od nieznajomego też bym w ciemno kupna nie ryzykował.
-
Jeżeli za paletę masz 200 zapłacić . A twierdzisz że 350 to daleko to może daj spokój sobie i szukaj max 50 . Do Zamościa jechałem 650 w jedną bo uważałem że warta jest tej ceny ale też widziałem co kupuje i od kogo . Nawet jazdę próbną zrobiłem co by rama nie była po dzwonie .
-
No nie przesadzaj, jak coś cholernie mocno chcesz, to i 1200 km do transportu nie jest dużo. W jedną stronę.
I jeszcze do domu nie dojechało :P
-
Też bym jechał a zawsze na paliwo idzie urwać
-
Popieram przedmówców. Jeśli po zdjęciach widać że wizualnie trzyma się kupy i sprzedający mądrze gada to warto jechać na wycieczkę krajoznawczą i osobiście dobić transakcji. Ja po swoją jechałem 300km w jedną stronę i nie żałuję. Weź pod uwagę że przy transporcie kurierskim też może się coś stać, a jak wieziesz sam to sam.
Chyba że to faktycznie okazja za śmieszne pieniądze to wtedy można zaryzykować.
-
Ciężko mi powiedzieć czy okazja 2700 z dok kilka rzeczy wiadomo by się przydało zmienic lub naprawić . W woj mazowieckim trzeba ok 5 000zl zl z OC i to taki co tez byłoby trzeba zrobic pod siebie
-
Daj namiary na tego knedla, wezmę na siebie ten dylemat z zakupem ;)
-
A gdzie ten motocykl się znajduje ? Może ktoś będzie miał bliżej i podjedzie zobaczyć ;) i doradzić
-
Boje się ze dam namiary i ktoś delikatnie mógłby mnie wyrolować ;)
-
Wyrolować, a gdzie tam ;D
-
Boje się ze dam namiary i ktoś delikatnie mógłby mnie wyrolować ;)
Masz na myśli, że ktoś z forum miałby Ci podkupić motocykl zamiast go obejrzeć i rzetelnie zrecenzować?
-
daj namiary jadę i biorę nawet 500km w jedną stronę :D
-
Yyyyy... nie miałem nic złego na myśli. Ale nic za takie pieniądze pojadę nawet 600km jak to taka okazja :P
-
Oczywiście nie miałem nic złego na myśli mówiąc o wyrolowaniu kogokolwiek , nie po to jesteśmy w grupie osób co się interesują motoryzacja żeby robić takie rzeczy wg mnie musimy darzyć się wspólnym zaufaniem . Admin musiałby interweniować jakby takie rzeczy miałyby miejsce :D
Przemyślałem wszystko i zastosuje się do przedmówców . Nie będę kombinować z wysyłką po prostu pojadę i się przekonam na własne oczy czy w ogóle zdjęcia przedstawiają stan faktyczny.
-
I to jest najlepsze rozwiązanie
-
Zdarzyło mi się kupić motocykl wysyłkowo. (W sumie to nawet cztery motocykle, ale dwa kupiłem od dobrego znajomego, a jeden przywiózł mi sam sprzedający więc się nie liczy).
Enfielda kupiłem bez oglądania, a tylko na podstawie zdjęć i rozmowy z właścicielem. Skorzystałem ze strony na której daje się ogłoszenie, że na trasie z A do B potrzebny jest transport i zgłaszają się firmy, które mogą się tego podjąć podając cenę usługi. Nie pamiętam co to za strona/serwis (pewnie jest ich kilka). W każdym razie dzięki temu udało się ogarnąć tani transport.
Sam zakup był bardziej problematyczny, bo wymagał odpowiedniego dogrania ze sprzedającym kwestii przelewu kasy i przesyłki umowy.
W moim przypadku kupno "kota w worku" skończyło się dobrze, jestem zadowolony, ale do dziś odczuwam dyskomfort na wspomnienie stresu związanego z przedpłatą kilkunastu tys. przed odbiorem motocykla przez kuriera i obejrzeniem go, gdy dotarł pod dom.
Tak więc wszystko się da, ale jeśli masz możliwość podjechać, obejrzeć i dograć wszystko na miejscu to to zrób - będziesz spokojniejszy i w razie problemów czy niezgodności pojazdu z opisem ograniczysz komplikacje.
Powodzenia!
-
Zdarzyło mi się kupić motocykl wysyłkowo. (W sumie to nawet cztery motocykle, ale dwa kupiłem od dobrego znajomego, a jeden przywiózł mi sam sprzedający więc się nie liczy).
Enfielda kupiłem bez oglądania, a tylko na podstawie zdjęć i rozmowy z właścicielem. Skorzystałem ze strony na której daje się ogłoszenie, że na trasie z A do B potrzebny jest transport i zgłaszają się firmy, które mogą się tego podjąć podając cenę usługi. Nie pamiętam co to za strona/serwis (pewnie jest ich kilka). W każdym razie dzięki temu udało się ogarnąć tani transport.
Sam zakup był bardziej problematyczny, bo wymagał odpowiedniego dogrania ze sprzedającym kwestii przelewu kasy i przesyłki umowy.
W moim przypadku kupno "kota w worku" skończyło się dobrze, jestem zadowolony, ale do dziś odczuwam dyskomfort na wspomnienie stresu związanego z przedpłatą kilkunastu tys. przed odbiorem motocykla przez kuriera i obejrzeniem go, gdy dotarł pod dom.
Tak więc wszystko się da, ale jeśli masz możliwość podjechać, obejrzeć i dograć wszystko na miejscu to to zrób - będziesz spokojniejszy i w razie problemów czy niezgodności pojazdu z opisem ograniczysz komplikacje.
Powodzenia!
Próbowałem tak kupić motocykl z Danii w październiku 2020. Firmę transportową znalazłem tak jak Ty, ale był problem z załatwieniem formalności. Coś mi nie pasowało w sprzedającym bo gość miał za dobrze obcykany temat załatwienia formalności/płatności za pośrednictwem jakiejś firmy. Raczej chodziło o wyłudzenie zaliczki. Odpuściłem temat.