Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: marcin350 w Kwietnia 17, 2006, 22:31:50
-
witam... zbliża się wiekopomna chwila (odpalanie mojej jawy) <punk> w związku z tym faktem - pytanie:
Jak zrobić to w bezpieczny sposób....dodam, że dosyć długo stała nie odpalana. Zastanawiam się czy nie wlać do cylindrów trochę mieszanki i nie pokopać kilka razy żeby się troche posmarowały??
Jak macie jakieś pomysły to piszcie:)
dzieki i pozdrawiam
-
Co znaczy długo stała?
Generalnie, to warto opróżnć ga¼nik ze starego paliwa i tyle. Ja, jak po remoncie złożyłem jawę, to nawet jeszcze nie zalałem skrzyni olejem. Trzy kopnięcia + 1 i zagadała. I nie przejmowałbym się specjalnie :)
Ale ja to jestem rze¼nik :P
-
Stała chyba jakieś półtorej roku. Paliwo już zalane nowe, akumulator bedzie jutro, ga¼nik przeczyszczony i wymienione dysze.
-
Jeśli miała załozone świece i stała w suchym pomieszczeniu to poprostu dobrze ją zalej i odpal :P jeśli była w jakiejs stodole to polecałbym wstrzyknąc troche WD-40 do garów i odczekania paru godzin a potem odpał :) takie sa moje sugestie ale moze sie myle
Pozdr
-
Stała sobie spokojnie w garażu z założonymi świecami i czekała aż się do niej dobiorę. Martwi mnie sprzęgło, które po wrzuceniu biegu nie rozłącza napędu. Rozklejanie w książkowy sposób nie pomogło. Pamiętam, że przed postojem wszystko było ok.
-
Krótka piła: odpalaj i tyle.... Byle olej w skrzyni był....
Jak odpali z kopniaka to super..... wtedy niech dobrze się nagrzeje. zgaś i wtedy rozklej sprzegło..... A jak z pychu trzeba będzie palić to ostrożnie..... :> cobyś nie zrobił rajdu w jedną stronę
-
Witam.
Moja Jawa zapaliła po 4 kopnięciach (w tym 3 bez włączonego zapłonu) po postoju zimowym. Jedyne co to naładowany akumulator i żadnych usterek. Jeśli wszystko jest OK to i WSK zapali od kopa po zimie, a nawet dwóch :)
Pozdrawiam,
tokarz
-
Po prostu"Włączam silnik ,daję kopa .Za mną tylko kurz" cyt."harley mój"DZEM
-
Jeśli chodzi o WSKi to uwielbiam te sprzęty, mialem 125 dwa sezony (teraz brat się nią rozbija po lesie) i mam zamiar kupić sobie nastepną 125 i pięknie odrestaurować. Odpalanie tego sprzęta to tylko formalność i wydaje mi sie ze o wiele łatwiej odpalają od Jaw. Ta co ja mialem to może jakis fenomen był bo inni az sie dziwili czasem, ze tak odpala poprostu po dłuższym staniu przelanie ga¼nika jeden kop bez zapłonu, a po następnym juz moto "gadało" :) i bez akumulatora jest :D
pzdr
-
Potwierdzam
Mam WSKe od 8 lat i moja też dużo lepiej pali od Jawy.
Na razie nie zamierzam sie z nią rozstawać i złego słowa na WSKe też nie dam powiedzieć.
Konkluzja jest jedna- jak sie dba to się ma :]
-
Ja miałem WSK175 :) Tu historia jest nieco inna... z nią jest trochę więcej problemów niż ze 125, a głównie ze względu za bateryjny zapłon i złe mocowania silnika do ramy. Ale też jestem zdania, że jak się dba, to się ma. Ja o moją dbałem i było OK.
Jak chciałem na części od gościa kupić taką samą, to ten do mnie z tektem wyskoczył: "No te nie są tak twarde jak trójki, tutaj już będziesz musiał sprzęgła używać nawet przy zmienie biegów" <scared>
Z zakupu zrezygnowałem od razu, bo akurat najbardziej interesował mnie silnik...
Pozdrawiam,
tokarz
-
ja miałem jedną 125 i cztery 175 miałem tylko problem z jedną 175 bo mi tam pęknoł karter :[