Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Bison w Października 16, 2020, 16:26:38

Tytuł: Kupno nowej Jawy w Polsce czy raczej za granicą ?
Wiadomość wysłana przez: Bison w Października 16, 2020, 16:26:38
Pytanie do bardziej zorientowanych, odnośnie opłacalności zakupu nowego motocykla od polskiego sprzedawcy, w porównaniu do kosztów kupna poza granicami kraju. Zielony jestem w temacie podatków, akcyzy czy czego tam jeszcze mogą biurokraci wymagać, stąd taki temat.
Motocykl to nowa Jawa 350 OHC - taka mi pasuje, więc proszę nie wydziwiać czemu ten model, albo że inne są lepsze albo fajniejsze. Może ktoś nowy motocykl kupował i swoimi doświadczeniami by się podzielił, może ktoś ma fajny namiar na sprzedawcę ? http://www.jawaczesci.pl/1589,jawa-350-ohc.html (http://www.jawaczesci.pl/1589,jawa-350-ohc.html)    https://www.jawa.eu/jawa-350-ohc (https://www.jawa.eu/jawa-350-ohc)   Różnica około 2 tysiące złotych, ciekawe jak by to realnie wyglądało ?
Tytuł: Odp: Kupno nowej Jawy w Polsce czy raczej za granicą ?
Wiadomość wysłana przez: sebaxll w Października 16, 2020, 16:35:51
Może różnica wychodzi z akcesoriami dodatkowymi. Trzeba by było dowiedzieć się dokładnie czy droższy krajowy nasz motocykl nie ma jakiś dodatkowego wyposażenia.
Tytuł: Odp: Kupno nowej Jawy w Polsce czy raczej za granicą ?
Wiadomość wysłana przez: sebatoja w Października 16, 2020, 16:42:46
Ja bym na Twoim miejscu zadzwonił do tego polskiego sklepu i zapytał o szczegóły. Niech Cię przekonają że lepiej kupić u nich niż za granicą. Dowiedz się jak wygląda kwestia przeglądów i gwarancji.
Tytuł: Odp: Kupno nowej Jawy w Polsce czy raczej za granicą ?
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Października 16, 2020, 17:29:15
Bison Ty zadzwoń najpierw do Ruszczyka i zapytaj czy oni mają tą jawę na stanie...
Tytuł: Odp: Kupno nowej Jawy w Polsce czy raczej za granicą ?
Wiadomość wysłana przez: Bison w Października 16, 2020, 18:03:46
Yy, taki tam luźny temat z tym kupowaniem  ;)
Nie ukrywam że ten model mi się podoba a cena jest do jako takiej akceptacji, no może nie w tym roku, bo żona by pewnie mnie lekko opier... ale w przyszłym sezonie, to już co innego.
Pewnie że bym dzwonił i ze sprzedawcą rozmawiał a gdyby była na stanie to bym sobie wycieczkę zrobił by towar pomacać  ;D