Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Dragon on the Blue Sky w Lipca 16, 2020, 23:02:38

Tytuł: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Lipca 16, 2020, 23:02:38
Zwracam się do Was o poradę - który z tych dwóch zestawów lepiej brać do szlifu?
NR1  (https://4motor.pl/pl/jawa-350-ts-638-639-640/6358-tloki-jawa-350-ts-slowackie-r3-5875-para-kpl-9999999070471.html?fbclid=IwAR0puKk9KXJZ-LMsaB_Shi_NGUqupAz8aeH82a7UXI9yaaML3qB7hbaJD9M)
NR 2 (https://4motor.pl/pl/jawa-350-ts-638-639-640/6948-tloki-jawa-350-ts-czeskie-r3-5875-para-almet-9999999078668.html?search_query=tloki%2058%2C75&results=7&fbclid=IwAR3HBdcUtv-3DBYJe2ij_CMQfp5MY7anSx2GR8yCp6gz1OrWHQmjE9Qu-Xc)
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: grześ350 w Lipca 17, 2020, 06:46:17
Ty widzę że się całe życie pytasz o te tłoki które  brac jak nie tu to na fb. Te czeskie to produkcja Almetu tej samej formy co robiła tloki na fabryczny montaz tylko ma inne oznaczenie teraz, a co do Słowackich ogólnie polecają te tloki chociaż akurat ja na nich nie jeździłem ale oststnio zakładałem chłopakowi do cz 350 jak narazie zrobił z 1 tys km I jest ok. Moim zdaniem jak porównywałem oba te tloki to jakby te slowacjie są miększe od czeskich bardziej się rysują, łatwiej.
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: muczacz w Lipca 17, 2020, 07:52:28
których byś nie wziął będą dobre, kwestia ceny, jak źle zrobisz szlif to jedne i drugie się przytrą
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Lipca 17, 2020, 08:40:44
Cały problem w tym,że to nie do mojego silnika. Na swoim mogę się bawić i eksperymentować, ale nie na cudzym. Klient nie chce wysyłać do Poznania - argumentem właściciela to "znajomy się sparzył". Szlif będę robił tam, gdzie zawsze i póki co nie zepsuł żadnego singla, nawet tłoki za 20 zł dają radę, kwestia tłoków.

Na FB cieżko coś wywnioskować. ALMOT be, ALMET gufno, tylko Czeskie/Słowackie/Almotowskie :P

Swoją drogą Anusiak dał mi cenną poradę - "kup lewy czeski, prawy słowacki, powiedz zgodnie z prawdą, że są tłoki Czechosłowackie" XD

Swoją drogą klient jeździł z progami 0,4 mm chwaląc Vapno, bo pali od kopa...
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: muczacz w Lipca 17, 2020, 09:05:50
pozostaw wybór klientowi , w razie czego będziesz miał argument że wybrał złe :D
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: barti w Lipca 17, 2020, 09:09:35
pozostaw wybór klientowi , w razie czego będziesz miał argument że wybrał złe :D
To jest najważniejsza zasada  ;D
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Bison w Lipca 17, 2020, 10:23:47
Dobry mechanik powinien mieć już wiedzę, które części są dobre i godne polecenia, a które raczej trzeba omijać. Każdy fachowiec w swojej dziedzinie, raczej klientowi doradzi na podstawie swego doświadczenia a nie pyta się publicznie na forach o takie rzeczy  ::)  Dragon, sorki ale ja bym nie pozwolił abyś Ty, choćby łańcuch nasmarował w moim motocyklu. Jeszcze raz sorki ale już taki bezpośredni jestem.
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Lipca 17, 2020, 10:39:19
Lubię bezpośredniość:)
Klient wie, że za wał nie odpowiadam(zregenerowany poza Dor-Marem na pełnym czole). Z tłokami jest tak, jak każdy widzi. Swój za 8 zł katowałem 2 lata non stop na pełnej manetce w Ogarze. Ostatecznie silnik zabiły zabezpieczenia sworznia, a nie sam tłok, styl jazdy czy mój sposób naprawy:)

Fachowiec mając do dyspozycji możliwości sprawdzenia u innych fachowców opinii o produkcie powinien o nowym produkcie zasięgnąć porady. Miałem dostęp do całych zestawów sprawdzonych, ale się wyczerpał. Nie przewalam hurtem silników jak inni, pierwszy raz robię inne 638 niż swoje. Przewalam kilkanaście sztuk rocznie 50tek wszelkiego typu. Póki co żadnej reklamacji nie było ani problemów, daje pełną gwarancję na swoją robotę.

Reszcie dziękuje za opinię:)
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: azbescik2 w Lipca 17, 2020, 11:21:42
W tym sezonie pchałem w świeżo wychonowane dziury obecnej produkcji almota pasowanie w ameliniaku 4 setki jest super tego samego almota pchałem też do etz 150 ze 2 miesiące temu pasowanie też 4 setki właściciel nalatal nią ponad 500 km prawie wogule jej nie docierałem i też nic nie spuchło Anię się nie rozsypalo ja w swoim zeliwniaku mam ak 12 starego almota ponad 10 kkm i nic się nie dzieje pasowanie 5 setek no i w zimę gdzieś robiłem na tłokach z almeta 4 motor  3 szlif do aluminium z tego co wiem też jest przyzwoicie słowackich jeszcze nie testowałem ale jak se wzięłam w łapkę nasz almoty i czeskie almety to jakoś te odlewy od środka bardzo do siebie podobne są , a i nasz kolega sebexill z tego co pamiętam też w cz ma almoty u siebie w silniku
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: grześ350 w Lipca 17, 2020, 16:22:59
Kolega to już dawno nic nie pisał w swoim temacie I chce znowu zrobić koło siebie zamieszania bo te tloki to już z dobry miesiąc szuka I jeszcze się nie zdecydował na fb dobry czas temu to samo było  ;D
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: wikingc1 w Lipca 17, 2020, 20:49:59
Fajnie się czyta ten wątek, taka telenowela trochę, "bez sensu i bez końca" 
A żeby nie było od rzeczy to ja polecam almotowskie AK20, jeśli ktoś Ci zrobi dobrze szlif i 5 setek luzu to każdy normalny tłok będzie jeździł. Kiedyś też były gówniane materiały i jakoś ludzie jeździli, a nie zacierali co chwila. W sporcie robi się luźniejsze silniki  i nikt tego jakoś specjalnie nie dociera setkami czy tysiącami kilometrów. 
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: wikingc1 w Lipca 18, 2020, 21:01:22
Żeby zluzować trochę temat napiszcie jakie pasowania robicie tłok cylinder. Ja szlif będę robił dopiero w zimie teraz chcę pojeździć i silnik jest po ruskim remoncie. czyli dosć luźny, dzwoni  i hałasują koszyczki na sworzniach, prawy gar mam ciaśniejszy,  lewy ma spory luz, nie mierzyłem bo teraz nie mam czym a suwmiarka to nie pomiar cylindra.
Silnik jak się trochę dotarł ma dobrą kompresje, dobrze pali itd. moje wnioski są takie : kto chce mieć ładnie brzmiący sillik nie stukający robi go ciasno powiedzmy 4 setki i przez jakiś czas się tym cieszy, potem i tak będzie stukał  ;) i się pieści, martwi żeby się nie zatarł, a jak się zatrze to tłoki były be itd.
A kto chce mieć pewny silnik zrobi 5 czy nawet 6 setek i ryzyko zatarcia jest znacznie mniejsze.
Każdy kto ma trochę pojęcia o obróbce metalu wie że szlifierz jak powiedzmy robi pasowanie na H7 (otworu) fi 60  to może go zrobić od fi 60,00 do fi 60,03 czyli 3 setki różnicy. Teraz kto sprawdza ( ma srednicówkę i potrafi jej używać) cylinder po szlifie? Ja kiedyś lata temu miałem zrobiony szlif w Romecie u ojca w pracy,na szlifierce do otworów, stożek był taki że na dole było ciasno a u góry luz taki że tłok latał, ja jako dzieciak złożyłem wszystko i cieszyłem się z jazdy, a cylinder był spierd.... że masakra. Ten co to robił nie miał chyba pojęcia o tym co robi itd.
Teraz sedno mojej przydługiej wypowiedzi: Jeśli ktoś ma sprawdzonego fachowca któremu można zaufać to spoko ale jeśli robi to ktoś, gdzieś tam u kogoś, itd. i nie mamy możliwości zrobienia pomiarów to gadanie że po szlifie komuś się zatarł silnik lub dzwoni jest jak gadanie o pogodzie za dwa tygodnie i tu czy to tłoki słowackie czy czeskie, czy chińskie ( nie wliczam tu totalnego gówn...) nie ma żadnego znaczenia. Jeśli by zrobić dobrze szlif np na 4setki i założyć do 2 cyl silnika jeden tłok czeski drugi np polski, to było by miarodajne jeśli któryś by się zatarł a drugi nie. 
Amen  ;)
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: grześ350 w Lipca 18, 2020, 21:23:47
Żeby zluzować trochę temat napiszcie jakie pasowania robicie tłok cylinder. Ja szlif będę robił dopiero w zimie teraz chcę pojeździć i silnik jest po ruskim remoncie. czyli dosć luźny, dzwoni  i hałasują koszyczki na sworzniach, prawy gar mam ciaśniejszy,  lewy ma spory luz, nie mierzyłem bo teraz nie mam czym a suwmiarka to nie pomiar cylindra.
Silnik jak się trochę dotarł ma dobrą kompresje, dobrze pali itd. moje wnioski są takie : kto chce mieć ładnie brzmiący sillik nie stukający robi go ciasno powiedzmy 4 setki i przez jakiś czas się tym cieszy, potem i tak będzie stukał  ;) i się pieści, martwi żeby się nie zatarł, a jak się zatrze to tłoki były be itd.
A kto chce mieć pewny silnik zrobi 5 czy nawet 6 setek i ryzyko zatarcia jest znacznie mniejsze.
Każdy kto ma trochę pojęcia o obróbce metalu wie że szlifierz jak powiedzmy robi pasowanie na H7 (otworu) fi 60  to może go zrobić od fi 60,00 do fi 60,03 czyli 3 setki różnicy. Teraz kto sprawdza ( ma srednicówkę i potrafi jej używać) cylinder po szlifie? Ja kiedyś lata temu miałem zrobiony szlif w Romecie u ojca w pracy,na szlifierce do otworów, stożek był taki że na dole było ciasno a u góry luz taki że tłok latał, ja jako dzieciak złożyłem wszystko i cieszyłem się z jazdy, a cylinder był spierd.... że masakra. Ten co to robił nie miał chyba pojęcia o tym co robi itd.
Teraz sedno mojej przydługiej wypowiedzi: Jeśli ktoś ma sprawdzonego fachowca któremu można zaufać to spoko ale jeśli robi to ktoś, gdzieś tam u kogoś, itd. i nie mamy możliwości zrobienia pomiarów to gadanie że po szlifie komuś się zatarł silnik lub dzwoni jest jak gadanie o pogodzie za dwa tygodnie i tu czy to tłoki słowackie czy czeskie, czy chińskie ( nie wliczam tu totalnego gówn...) nie ma żadnego znaczenia. Jeśli by zrobić dobrze szlif np na 4setki i założyć do 2 cyl silnika jeden tłok czeski drugi np polski, to było by miarodajne jeśli któryś by się zatarł a drugi nie. 
Amen  ;)

mam silniki robione na 3 setki i akos od poczatku normalna jazda i sie nie  bałem ze sie zatrze . taki silnik po zlozeniu po zrobieniu jakis 200 km zrobił na raz w lipcu 350 km przy predkosci 100 km w wiekszosci . wykonanie samego szlifu to jest pierwsza sprawa druga to jest dobre wykonanie honowania cylindra to robi robote no a trzecia to tłoki ich rozszezalnosc. Natepne mowi ze sie szlif robi a  tak naprawde szlifierz nie robi tego bo kto szlig=fuje cylinder ? przeciez sie go wytacza i honuje .Nawet nie trzeba mierzyc po sszlifie wystarczy włozyc tłoka i wszystko idzie odczuc jak jest to wymiarowo wykonane , masz pewnego fahowca nie sprawdzasz jesli ktos inny to robil to akurar sprawdzam z ciekawosci . no i nigdy nie zrobisz kazdego cylindra na tem sa wymiar zawsze jakis margines błedu jest setka minimum
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Adam112 w Lipca 18, 2020, 21:24:57
Żeby zluzować trochę temat napiszcie jakie pasowania robicie tłok cylinder. Ja szlif będę robił dopiero w zimie teraz chcę pojeździć i silnik jest po ruskim remoncie. czyli dosć luźny, dzwoni  i hałasują koszyczki na sworzniach, prawy gar mam ciaśniejszy,  lewy ma spory luz, nie mierzyłem bo teraz nie mam czym a suwmiarka to nie pomiar cylindra.
Silnik jak się trochę dotarł ma dobrą kompresje, dobrze pali itd. moje wnioski są takie : kto chce mieć ładnie brzmiący sillik nie stukający robi go ciasno powiedzmy 4 setki i przez jakiś czas się tym cieszy, potem i tak będzie stukał  ;) i się pieści, martwi żeby się nie zatarł, a jak się zatrze to tłoki były be itd.
A kto chce mieć pewny silnik zrobi 5 czy nawet 6 setek i ryzyko zatarcia jest znacznie mniejsze.
Każdy kto ma trochę pojęcia o obróbce metalu wie że szlifierz jak powiedzmy robi pasowanie na H7 (otworu) fi 60  to może go zrobić od fi 60,00 do fi 60,03 czyli 3 setki różnicy. Teraz kto sprawdza ( ma srednicówkę i potrafi jej używać) cylinder po szlifie? Ja kiedyś lata temu miałem zrobiony szlif w Romecie u ojca w pracy,na szlifierce do otworów, stożek był taki że na dole było ciasno a u góry luz taki że tłok latał, ja jako dzieciak złożyłem wszystko i cieszyłem się z jazdy, a cylinder był spierd.... że masakra. Ten co to robił nie miał chyba pojęcia o tym co robi itd.
Teraz sedno mojej przydługiej wypowiedzi: Jeśli ktoś ma sprawdzonego fachowca któremu można zaufać to spoko ale jeśli robi to ktoś, gdzieś tam u kogoś, itd. i nie mamy możliwości zrobienia pomiarów to gadanie że po szlifie komuś się zatarł silnik lub dzwoni jest jak gadanie o pogodzie za dwa tygodnie i tu czy to tłoki słowackie czy czeskie, czy chińskie ( nie wliczam tu totalnego gówn...) nie ma żadnego znaczenia. Jeśli by zrobić dobrze szlif np na 4setki i założyć do 2 cyl silnika jeden tłok czeski drugi np polski, to było by miarodajne jeśli któryś by się zatarł a drugi nie. 
Amen  ;)
Dwa lata temu szlif cylindrów w żeliwniaku. tłoki czeskie z 4motor, szlif zrobiony na 6 setek luzu, łapały od samego początku przy przebiegu 200km przytarły się dość konkretnie. Fachman od szlifu sprawdzony gość, robi dla mnie od kilkunastu lat, lipny materiał i tyle. Zrobiłby na 8 setek i też by się przycierały. Cezeta 175 szlif zrobiony też na 6 setek na czeskim tłoku ze starych zapasów(MH) moto nie docierane praktycznie wcale od razu pędzel mieszanka cały czas 1:50 nic nigdy nie spuchło nie przycierało się a nieraz pokonywałem kilkuset kilometrowe odcinki z prędkością przelotową 90-100km/h. Teraz kupiłem do 350 też tłoki MH ze starej produkcji, liczę że nie będzie z nimi żadnego problemu, są takie bardziej matowe, te czeskie z 4 motor świecą się jak psu jajca a słowackie jeszcze bardziej...
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: grześ350 w Lipca 18, 2020, 21:35:54
No ja akurat te czeskie Almety wkładam w każdy silnik i na pasowanie 3-4 setki i problemu nie było nigdy ale to w silnikach  aluminiowych i też odrazu jeżdżę w każdym zakresie obrotów i nie ma problemu, dwa mam i w garażu te tloki MH stara produkcja i te almety nowa produkcja to jest ta sama firma zakład i powiem ze nie ma jakoś różnicy w odcieniu tłoka, ale w porównaniu do Słowackich są twardsze mają lepsze ciaśniejsze pasowanie sworznia. W szlifie materiał tłoka jest ważny przy dotarciu ale jednak ważniejsze jest sama obróbka cylindra a najbardziej to jego wyhonowanie
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Lipca 18, 2020, 22:05:24
Przecież rozszerzalność można szybko sprawdzić i to dość precyzyjnie. Tłoki do piekarnika na powiedzmy 200 stopni i szybki pomiar. Wyniki na kartkę spisać. Najlepszy ten co mniej spuchnie.
Ktoś pytał przy jakim luzie silnik cicho pracuje.
W żeliwie prawy z luzem 0,12 lewy z luzem 0.14 nic nie klepało ani nie dzwoniło jawa szła jak dzik w kukurydzę . To jest stan w połowie koniecznej wymaganej naprawy cylindra. Luz 3 setki dla tych sprzętów to spora przesada.
Aha, sprawa pomiaru tych luzów jest w zasadzie prosta ale aby można było porównać jedne do drugich należy stosować tą samą zasadę pomiaru!
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Jacek635 w Lipca 18, 2020, 23:27:59
Znaczenie mają: materiał tłoka (rozszerzalność), kształt tłoka (stożek, owal itp), luz między tłokiem a cylindrem i chropowatość powierzchni cylindra.
Teraz to, co każdy wie:
"Szlif" cylindra robi sie poprzez jego wytaczanie nożem na wytaczarce a następnie honowanie za pomocą głowice honującej z osełkami Powoduje to powstanie odpowiedniej struktury powierzchni do utrzymania filmu olejowego (matowa powierzchnia).
Szlif również w przypadku pojedynczych cylindrów można zrobić na szlifierce do otworów. Daje to bardzo gładką powierzchnię o wyglądzie "lustra". Stawiam taką teze-pytanie: czy honowanie w małych silnikach dwusuwowych jest faktycznie konieczne ? Sam wypuściłem jeden silnik do wsk 125 po samej otworówce i nic sie nie dzieje. Jako argument "za" moge również powiedzieć, że po pewnym okresie użytkowania cylindra honowanego jodełka znika gdyż wypolerowuje sie dając efekt lustra. Kolejnym argumentem za są niektóre silniki np. w pilarkach gdzie powierzchnia cylindra pokryta jest twardym chromem bezpośrednio na aluminium bez honu.
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Lipca 19, 2020, 00:27:38
Odpowiedzi możesz uzyskac szukajac frazy w google laserowe honowanie oraz na tym forum Pan Marek robiacy szlify stosuje polerowanie powierzchni cylindra PO honowaniu. Laserowe honowanie bylo nawet na polibudzie w Poznaniu walkowane. I to na sprzetach z epoki. Badania z wynikami nadal powinny byc dostępne w necie.

Co do "szlifierki na otworów" - troche lat temu robiony byl szlif bodajze rozwiertakiem nastawnym orzez dosyc znana osobe w jawie 50. I nawet na tym sporo pojezdzil. Takie cos moze przejsc jak nie masz zuzytej tulei(tzw "beczki"), przynajmniej tak ja to postrzegam. Chociaz osobiście nie robilbym tego w żadnym sprzecie...
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Bimberpołudnie w Lipca 19, 2020, 08:20:27
Miałem się nie wypowiadać w tym temacie, ale.... Honowanie to obróbka powierzchni dzięki której w porach zostają cząsteczki oleju, co bardzo wspomaga smarowanie. Błędem jest twierdzenie, że silnik w którym siatki honowniczej już nie ma jest dopiero dotarty. Odpowiednio eksploatowany silnik zrobiony z właściwych materiałów siatkę ma przez cały czas użytkowania. Lata temu robiłem uszczelkę pod głowicą w golfie II z benzyniaku z przebiegiem 400kkm i nadal tuleje miały siatkę honowniczą. Zjawisko wypolerowana gładzi na lustro w silnikach jest niepożądane. Nie wiem dla czego Pan Marek szlifie cylindry na błysk, ale właśnie z tego powodu raczej z jego usług nie skorzystam
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Tigras w Lipca 19, 2020, 08:37:45
Jako ciekawostka : w sportowych silnikach Maserati  z lat 60-70 z aluminiowymi blokami i tulejami żeliwnymi gdzie na tłoku występowały 4 pierscienie, dwa kompresyjne i dwa olejowe producent zalecał luz pomiędzy tłokiem a cylindrem wynoszący 0,06 mm. W prawdzie tyczy się to silnika 4t ale może komuś ta ciekawostka coś rozjaśni.
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Bimberpołudnie w Lipca 19, 2020, 08:59:17
Akurat luz tłoka w cylindrze jest powiązany z średnią tłoka. W silnikach chłodzonych powietrzem było to mniej więcej 0,01mm na każde 10mm średnicy. Podawanie więc gołej wartości luzu bez podania średnicy cylindra w silniku nie jest miarodajne do oceny duży luz czy mały
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Jacek635 w Lipca 19, 2020, 09:11:45
Nie mieszajcie silników 2t i 4t. Ja mówie o małych dwusuwach i twierdze, że tam siatka nie jest potrzebna, bo przy jej braku nic sie nie dzieje, co jest potwierdzone doświadczalnie (szlif robiony na otworówce "na lustro"). A opowieści, że "dobrze dotarty silnik ma siatke i zostają w niej cząsteczki oleju" przeczytać można w każdym podręczniku do zawodówki. Maserati też nie mieści sie w kategorii małych dwusuwów. I prosze sie odnieść do argumentu pilarki z lustrzanym cylindrem pokrytym chromem i braku siatki w tymże.
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Lipca 19, 2020, 09:54:05
Znowu odsylam do lektury o laserowym honowaniu. Wazne tutaj jest powierzchnia po honowaniu. Po laserowym masz mniejsza chropowatosc niz po tradycyjnym, co przyspiesza docieranie jak i obniza tarcie. Natomiast to,ze wyszedl jeden silnik i dziala bez honowania nie oznacza,ze honowanie jest nie potrzebne
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Bimberpołudnie w Lipca 19, 2020, 10:07:54
Jacku635 gdzie jest granica między dużym dwusuwem a małym? Czy 125 to już duży czy jeszcze mały, a może 150ccm? Zasady są takie same bez względu na pojemność silnika. Pamiętam czasy, kiedy szlif robiło się na tokarce a honowanie papierem ściernym i silnik też działał. Działał dla tego, że one są idotoodporne
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: grześ350 w Lipca 19, 2020, 10:09:48
Nie mieszajcie silników 2t i 4t. Ja mówie o małych dwusuwach i twierdze, że tam siatka nie jest potrzebna, bo przy jej braku nic sie nie dzieje, co jest potwierdzone doświadczalnie (szlif robiony na otworówce "na lustro"). A opowieści, że "dobrze dotarty silnik ma siatke i zostają w niej cząsteczki oleju" przeczytać można w każdym podręczniku do zawodówki. Maserati też nie mieści sie w kategorii małych dwusuwów. I prosze sie odnieść do argumentu pilarki z lustrzanym cylindrem pokrytym chromem i braku siatki w tymże.

Czy to jest chrom napewno? Czy nicasil?
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Lipca 19, 2020, 10:11:57
Nie mieszajcie silników 2t i 4t. Ja mówie o małych dwusuwach i twierdze, że tam siatka nie jest potrzebna, bo przy jej braku nic sie nie dzieje, co jest potwierdzone doświadczalnie (szlif robiony na otworówce "na lustro"). A opowieści, że "dobrze dotarty silnik ma siatke i zostają w niej cząsteczki oleju" przeczytać można w każdym podręczniku do zawodówki. Maserati też nie mieści sie w kategorii małych dwusuwów. I prosze sie odnieść do argumentu pilarki z lustrzanym cylindrem pokrytym chromem i braku siatki w tymże.

Czy to jest chrom napewno? Czy nicasil?

http://www.igte.org.pl/tuleje-chromowane
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: grześ350 w Lipca 19, 2020, 10:17:41
No wlansoe chromowanie jest na tulejach zeliwny h czy stalowych a w pił arkach są cylindry tuleje aluminiowe więc tam jest nicasil
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: wikingc1 w Lipca 19, 2020, 10:36:12
Nicasil to głównie nikiel  ;) ale coś mi w głowie świta że właśnie nicasil jest porowaty (ale nie jestem tego pewien a nie chce mi się sprawdzać).Co do honowania to teoria teorią ( tak jak olej castrola z tymi magicznymi przylegającymi cząsteczkami oleju) ale z praktyki kto robił ruski remont i złożył na gładki cylinder a kto honował lub z braku laku rysował papierem sciernym?? ja teraz tak robiłem (tak wiem że to dziadostwo itd) i jak dla mnie różnica w dotarciu pierścieni jest znaczna, można to porównać z docieraniem hamulca na gładkim bębnie i na porysowanym. Mi się wydaje że w tych silnikach stosowanie kosmicznej technologi i rozpatrywanie smarowania 2-suwa na poziomie molekuł jest przesadą, tłok dostaje olej od dołu i góry z mieszanką, jak ktoś hamuje silnikiem to nie dostaje oleju prawie wcale, ale tłok tez nie jest suchy ileś tam oleju jest na nim i jakiś czas to wytrzyma. Jak to u mnie w pracy mówią: to ma działać a w końcu i tak się zepsuje (wcześniej czy później), trzeba to zrobić najlepiej jak kto może i jeździć. Na dokładkę szlif po rusku: https://www.youtube.com/watch?v=sXzqtkMABgU&t=504sGdzie (https://www.youtube.com/watch?v=sXzqtkMABgU&t=504sGdzie)ś jeszcze był filmik z papierem sciernym i wkrętarką ale nie mogę znaleść.

Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Tigras w Lipca 19, 2020, 10:38:18
Ok. Więc tak, sprostowanie. Fakt, nie powinienem mieszać silnika 2t z 4t tutaj oczywiście Jacku masz rację. W ramach sprostowania - Luz który podałem wyżej (0,06mm) jest dla tłoka o średnicy 86 mm. Przy czym należy mieć na uwadze jakość materiałów jaką tam wykorzystano. Koniec mieszania.
Ostatnio zdarza mi się serwisować pilarki z husqvarny, od tych "budżetowych" po profesjonalne. W żadnej cylinder nie jest honowany. Aluminiowe cylindry (zdaje się w oryginale produkcji Mahle, nie wiem czy te "nowe" także) są pokryte nicasilem, są gładkie (ale czy napewno? może tylko pozornie, a pod mikroskopem zobaczymy coś innego)  i nie ma żadnych śladów po honowaniu. Ten nicasil jest na tyle twardy, że papier ścierny gradacji 100 na szlifierce trzpieniowej nie zrobił na nim wrażenia.  Niestety podejrzewam że porównywanie pilarek do silników motocyklowych typu Jawa, ETZ, WSK, ma się nijak, z tego względu że wolne obroty w pilarkach to  przedział 2800-3000 obr/min, a obroty maksymalne bez obciążenia sięgają 14600. Do tego mamy tylko jeden pierścień na tłoku, więc zapotrzebowanie na środek smarny dla pierścienia jest mniejsze niż w przypadku 3 pierścieni jawy/cz, więc mamy całkiem inne warunki pracy.
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Jacek635 w Lipca 19, 2020, 12:48:30
No właśnie Tigras coś w tym jest. Podałem przykład pilarki, bo tu każdy może sobie sprawdzić sam. Ja taki cylinder widziałem pierwszy raz w ruskiej pilarce Tajga z lat '80 (były tam 2 pierścienie). Natomiast przypuszczam, że w nowoczesnych motocyklach np. japońskich też tak jest. Czyli cylinder na gładko.
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek w Lipca 19, 2020, 13:08:30
Honda transalp ma honowanie. Robiłem remont całego silnika przy przebiegu ok 200 tyś. W mojej cb 1300 też jest honowanie. Nie wiem jak w sportach. Tu podałem przykłady silnika enduro oraz szosowego. Może jak jakiś sport wpadnie do roboty wtedy powiem. Poprzednia cb 450n oraz cb 750 również miały honowanie.
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Lipca 19, 2020, 13:24:20
Kolegi Jacek635 - masz tutaj link do opisu powierzchni nicasilu, chromowanej itp iyd lacznie z honowaniem. Bledem jest twierdzenie ze chromowana powierzchnia nie jest honowana. Bledne jest zalożenie ze nie potrzeba honować. Błędne jest myślenie, ze metoda Pana Marka jest nieprawidłowa. Ale to już doczytasz z pdfa poniżej. Wszystko jest dostępne w google, jakbyś poszukał 5 min po podaniu przeze mnie frazy tyle postów klepać nie musielibyśmy.
Milej lektury
https://www.google.com/url?q=http://nbuv.gov.ua/j-pdf/Vntu_2012_25_5.pdf&sa=U&ved=2ahUKEwiasJz5l9nqAhVIiIsKHbmNBWQQFjAAegQIARAB&usg=AOvVaw0z-Z1YOhXPYc01rcuTLdN_ (https://www.google.com/url?q=http://nbuv.gov.ua/j-pdf/Vntu_2012_25_5.pdf&sa=U&ved=2ahUKEwiasJz5l9nqAhVIiIsKHbmNBWQQFjAAegQIARAB&usg=AOvVaw0z-Z1YOhXPYc01rcuTLdN_)
EDIT
A tutaj wspomniany temat o honowaniu w Poznaniu:
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=30775.msg280619#msg280619

Szukaj, a znajdziesz, błądzić nie będziesz musiał:)
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: wikingc1 w Lipca 19, 2020, 17:24:56
Pisze chyba ostatni post w tym wątku  ;) zmienię zainteresowania itd. Przeczytałem te linki i chyba jestem jakiś ograniczony i nie rozumiem, mają się one nijak do ogólnego tematu mojego zapytania czyli "pasowanie i czy jest to jakoś weryfikowane czy na gębę że jest 5 setek to jest 5".  Podajesz linki do kompletnie odmiennych konstrukcji (silniki okrętowe) albo do dziwnych technologi jak honowanie laserowe.  Przeczytałem też cały post odnośnie szlifów pana Marka i też nic się nie dowiedziałem poza tym że tak ma być i już a volkswagen oszukuje. Widziałeś Jawe  z cylindrem z Nicasilem, chromem itd. czy widziałeś jawę honowaną laserowo??
Wróćmy na ziemię, do tej nieszczęsnej wytaczarki i honownicy i naszych Jaw i CZ i do tłoków które można kupić, jedni mają 4 setki i jest ok inni mają 6 i się zaciera, tłoki pewnie też się gówniane trafiają, a może szlif jednak zrobiony do dupy?? chciałem konkretów ludzi którzy mają to sprawdzone u siebie, ja opisałem jak ja to mam zrobione (do dupy ale działa) i tyle a co mnie obchodzi silnik F1 lub okrętowych, technologi tam stosowanych do mojej jawy??  i tak ich nie zastosuję.

Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Bimberpołudnie w Lipca 19, 2020, 17:37:22
Kończąc temat, w książkach podawane były luzy montażowe dla ameliniowego silnika na poziomie 3 setek. Amen
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: azbescik2 w Lipca 19, 2020, 18:35:13
Tłok i tak zwany szlif w osi do płaszczyzny przylgni cylinder blok to nie wszystko koniec kropka porządnie zrobiony wał wktorym  korby chodza pod kątem 90 stopni do płaszczyzny ww to podstawa k kto się nad tym rozwodzi pakojac wał w kartery i zakladajac cylindry korbowody też są różne te orginalne wybaczaja niekatowosc wszystkie obecnej produkcji już nie ale tu trzeba pomagać i oblukac bierznia stopy korbowodu to jest moje zdanie
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Bimberpołudnie w Lipca 19, 2020, 19:04:00
Kolego kłania się kątowanie korb, przed montażem wału. Zabieg powszechnie znany wśród posiadaczy syren, tutaj bardzo zapomniana
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: azbescik2 w Lipca 19, 2020, 19:33:12
Ja to robię ale ilu z obecnych o tym jak wspomniałeś nawet nie myśli ja osobiście jak montoje dół silnika sprawdzam bicie wału w karterach na skrajnych czopach i kto z was to robi to że wał był wyciągnięty z centrowania i nie miał bicia to pikuś zamontowanie go tak żeby i w karterach nie miał bicia to pogadamy a to ma duże znaczenie jeśli chodzi o zaciuchy tłoków nawet pan Marek wam to powie
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: sebatoja w Lipca 19, 2020, 20:31:10
Na tym forum wszyscy wszystko wiedzą i wszyscy wszystko robią. A jak zadasz pytanie odbiegające od tego gdzie zrobić wał albo szlif to już problem. Przy okazji nasunęła się taka myśl.
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Lipca 19, 2020, 20:53:16
Ja to robię ale ilu z obecnych o tym jak wspomniałeś nawet nie myśli ja osobiście jak montoje dół silnika sprawdzam bicie wału w karterach na skrajnych czopach i kto z was to robi to że wał był wyciągnięty z centrowania i nie miał bicia to pikuś zamontowanie go tak żeby i w karterach nie miał bicia to pogadamy a to ma duże znaczenie jeśli chodzi o zaciuchy tłoków nawet pan Marek wam to powie

Po wsadzeniu wału w kartery i sprawdzeniu, mój wał wrócił na reklamacje.
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: azbescik2 w Lipca 19, 2020, 21:00:40
Dlatego najchętniej nie robię żadnego wału wysyłkowo wolę go sam wsadzić w kartery i sprawdzić. kto u mnie to robił ten wie o co chodzi biorę cała odpowiedzialność za cały dół silnika po takiej operacji łącznie że składaniem wału .
Tytuł: Odp: Jakie tłoki dla klienta?
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Lipca 24, 2020, 23:22:23
Decyzja padła na zestaw z 4motor słowackich tłoków. Fajne mają podtoczenia w okolicy zamków, niczym innym się nie różnią od fabrycznych(wizualnie). Pasowanie dam na 0,04 mm. Zobaczymy, jak to będzie chodzić

EDIT: Dopiero przeczytałem komentarze. Kolego wikingc1 - jeśli podanie Tobie pod nos dokłądnych różnic łącznie z wartościami i to badanymi przez osoby o wiele bardziej wykwalifikowane ode mnie nic Tobie nie mówi - to już nie moja wina. Może pora zapoznać się z modelami tarcia oraz ich właściwościami? Podpowiem, że w Jawach, komarkach itp itd występuje model tarcia materiałowy. Nawet w książkach o łożyskach tłokowych silników z '82 roku podane są modele tarcia i ich znaczenie dla silnika. A przynajmniej ja znalazłem bez problemu w antykwariacie za 2 zł w Poznaniu. Na początku też nie rozumiałem do końca wypowiedzi w podanym wątku na forum o polerowaniu powierzchni po honowaniu. Nie będę twierdził, że białe jest czarne, bo ktoś nie potrafi tego zrozumieć, niestety tak to nigdy nie będzie działać:)

Wały osobiście doręczam... jeśli to możliwe. Odpowiedzialność biorę za każdą pracę, o ile to jest zgodnie ze sztuką wówczas gwarancja jest na rok - tyle co na wał korbowy. Dla przykłądu równocześnie robię ETZ 250 i już nie daje żadnej gwarancji - korba po dziwnej regeneracji, właściciel nie chce dać do planowania karterów, składanie skrzynki bez wymiany wodzików(bo pracuje OK do tej pory więc i po co?), aż mnie ciekawi efekt takiej "pracy":)