Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Darcolo w Czerwca 14, 2020, 18:45:05
-
Witam wszystkich. Jestem tu nowy, ale myślę, że zagoszczę tu na dłużej. Stałem się właścicielem CZ175, która była wyrejestrowana (czy jakoś tak) w latach 90-tych. W wydziale komunikacji stwierdzili, że motocykl da się zarejestrować, wydali mi taki tymczasowy dowód rejestracyjny w którym ta CZ175 figuruje jako- uwaga- MZ150. Nr nadwozia jest z cz, nr rejestracyjny też z cz ale w cepiku figuruje jako MZ150. Co mnie czeka Waszym zdaniem na stacji kontroli pojazdów jak ją uruchomię? Wy macie większe doświadczenie- poradzcie, co robić?
-
Dawaj do urzędu. Namieszali niech poprawiają.
-
Ale gosc w WKnie wiedział na jakiej podstawie może dokonać zmian w cepiku. Może na SKP mogą stwierdzić że pojazd z nr ramy 487 to CZ typ 487 a nie MZ150?
-
Po mojemu, jeśli CZ była wyrejestrowana przed powstaniem CEPiK to jej w nim nie było. I zamieszał gość z okienka wpisując ją do bazy. Skoro pracownik nie wie, idzie się do naczelnika. Naczelnicy przeważnie są kumaci i wymyślą co zrobić. Prawdopodobnie nie obejdzie się bez papierka z okręgowej stacji ze ten motocykl to CZ a nie MZ
-
Dostałeś dowód tymczasowy z czerwoną tablica rejestracyjna? Może być tak że do tych tablic była przypisana wcześniej właśnie mz też w celu rejestracji i w okienku tego nie zmienili.
-
Tak, dostałem czerwona tablicę ważną do 03.07 i taki niby dowód rejestracyjny- "Pozwolenie czasowe", w którym jest nr ramy (punkt "E") 4870055xxx. Dalej dane osobowe są prawdziwe (czyli imię i nazwisko właściciela itp), ale punkt "D.1" brzmi "MZ". Punkt "D.3" brzmi 'ES 150". Na drugiej stronie jest minn. punkt "P.1", który brzmi "143,00" (pojemność silnika?). I co ja mam z tym zrobić?
-
Po mojemu, jeśli CZ była wyrejestrowana przed powstaniem CEPiK to jej w nim nie było. I zamieszał gość z okienka wpisując ją do bazy. Skoro pracownik nie wie, idzie się do naczelnika. Naczelnicy przeważnie są kumaci i wymyślą co zrobić. Prawdopodobnie nie obejdzie się bez papierka z okręgowej stacji ze ten motocykl to CZ a nie MZ
Masz rację w 100%. Tylko co ja mam z tym zrobić= na co być przygotowany? I czy da się to odkręcić?
-
CEPIK to jest temat morze na jeden numer VIN może figurować kilka różnych pojazdów , zastanawiam się tylko na jakiej podstawie wydano Ci czerwone tablice, na umowę kupna sprzedaży , przegląd ?
nikt Ci nie zrobi przeglądu CZ na vin MZ
a masz do niej dowód rejestracyjny?
-
Napewno wydział się pomylił i nie poprawił danych z wcześniejszego pojazdu który też korzystał z tych tablic.te tablice mają wielorazowego użytku. Może być nawet tak że w cepik będą poprawne dane. Wszystko zależy od wydziału komunikacji. Co wydział to inne podejście, sam jestem diagnosta i wiem z życia codziennego że jeden przepis a każdy wydział inaczej interpretuje.
Najlepiej podjedź na stację i przedstaw im o co chodzi, w czym problem. Diagnosta Ci powinien doradzić odpowiednio bo napewno zna wydział komunikacji pod który podlega i będzie znał ich podejście do tego typu niejasności.
-
Motocykl był kupiony i zarejestrowany przez jednego włściciela (mój ojciec) w 1987 r. potem, na przełomie lat 80/90- tych został jak to się mówi wyrejestrowany (wtedy tak było można zrobić) i wisiał te 20-30 lat w WK; a przy motocyklu cały czas wisiała czarna tablica rejestracyjna KRU xxxx. Dokumenty od tego motocykla gość znalazł w WK (mogę go nawet zarejestrować na starą czarną tablicę), z tym, że w międzyczasie motocykl zmienił markę na MZ. Ogólnie, to da się z tego wyjść na prostą?
-
nie mógł zmienić sam danych jak możesz zarejestruj na siebie na czarne tablice , idź do WK i niech prostują
-
A na stację do 03 lipca to i tak muszę podjechać, tylko najpierw uruchomię machinę, bo jest w rozsypce. Już mam pierwszy dylemat- którą stroną do komory pod cylindrem powinien być ułożony simmering- tradycyjnie sprężynką? A do tego którą stroną wbić simmering w pierścień- bić przez deseczkę w płaszczyznę z napisem 20x30x7, tak, żeby napis było widać po wbiciu w pierścień czy też bić odwrotnie, tak by strona z napisem siadła w gnieździe pierścienia (i nie było de facto napisu widać, bo będzie dolegał do ściany w pierścieniu)?
-
Dokładnie idź i niech prostują. Tak czy siak to ich błąd. Na 99% jestem pewny że nie wymazał danych pojazdu który wcześniej miał te tablice "wypożyczone" z wydziału. Nic się nie przejmuj tylko idź niech prostują.
-
nie mógł zmienić sam danych jak możesz zarejestruj na siebie na czarne tablice , idź do WK i niech prostują
Już byłem z pełnomocnictwem i rejestruję na ojca (jestem w trakcie); niemniej ktoś się pomylił,może przy przepisywaniu danych do cepiku?
-
No ;D
-
Dokładnie idź i niech prostują. Tak czy siak to ich błąd. Na 99% jestem pewny że nie wymazał danych pojazdu który wcześniej miał te tablice "wypożyczone" z wydziału. Nic się nie przejmuj tylko idź niech prostują.
Dzięki- będę działał. Zresztą teraz w WK już nie wszyscy wiedzą za bardzo jaka jest różnica między CZ a MZ.
-
W WK sami nie zmienią tego błędu. Po wpisaniu do bazy będą musieli pisać wniosek o korektę. Jak będziesz w stacji kontroli to weź wszystkie dane jak naciski masy itp aby diagnosta miał jak wpisać w adnotacjach. Wtedy udajesz się do WK gdzie przedstawiasz tą dokumentację. Z drugiej strony rejestrowałem taki sam pojazd w identycznej sytuacji tylko nie dostałem blach czasowych a pojechalem na czarnych na przegląd. Pojazd nie widniał w cepiku a przegląd był bity w trybie awaryjnym przez diagnoste. Dopisywał wszystkie dane do dowodu w papierze z przeglądu a do cepiku w WK wprowadzali dopiero po przeglądzie.
-
I jak załatwiłeś?
Ogólnie to zaden problem , tak czy siak musisz jechać na Przegląd i ustalenie danych na SKP , wiec niech diagnosta Ci dopisze na żaswiadczeniu poprawny model i markę
-
Witam. Wypożyczyłem przyczepkę (40 zł) i zawiozłem ją do diagnosty. Diagnosta na to- je tego robił (czyli prostował dokumentów) nie będę, ja już nic nie wiem, tu nigdy nic nie wiadomo, niech WK prostuje jak źle wydali dokumenty itd, itp. W stresie pojechałem lawetą do drugiego diagnosty- a ten bez problemów zrobił przegląd, napisał sprostowanie, podałem mu te dane, które mi podaliście (masa całkowita, nacisk na oś itp)- za co bardzo dziękuję. Z tym papierem nie byłem jeszcze w WK, bo straszne kolejki. Cały czas mam na motocyklu tablice próbne- mimo, że ważne były do 3 lipca. Nie wiem, co będzie z OC, bo tablice próbne dali mi 3 czerwca a OC opłaciłem na początku lipca. Po 15 lipca mam nadzieję, że uda mi się dostać do WK i ostatecznie dostać twardy dowód. Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.
-
Jeżeli pojazd zarejestrowałeś na początku czerwca (próbne tablice) a ubezpieczenie zrobiłeś dopiero po miesiącu to tylko patrzeć kiedy fundusz gwarancyjny dowali Ci karę za brak obowiązkowego ubezpieczenia....
-
jeżeli mnie pamięć nie myli to jeżeli masz motocykl starczy niż 40lat to nie musisz mieć ciągłości oc.
-
jeżeli mnie pamięć nie myli to jeżeli masz motocykl starczy niż 40lat to nie musisz mieć ciągłości oc.
Z tego co wyżej wyczytałem to cezetka z 1987 roku więc jeszcze trochę brakuje do 40
-
870PLN
-
Na próbnych może nie być ubezpieczenia. Musi być w dniu rejestracji na normalne blachy
-
Jesteś tego pewien? Skoro próbne są po to żeby dojechać na przegląd, a każdy pojazd poruszający się po drodze musi mieć OC.
-
Na próbnych może nie być ubezpieczenia. Musi być w dniu rejestracji na normalne blachy
jeżeli będziesz się poruszał tym motorem po drogach publicznych to nie może nie być ubezpieczenia , musisz ubezpieczyć na próbne ale później przepisujesz na właściwe ,możesz też już na białe jeżeli zaklepiesz sobie numer w WK , możesz też na numer VIN i później też przepisujesz na właściwe,
-
Gość z ubezpieczalni powiedział, że mogą dowalić do 400 zł, ale jak UK upomni się o to, że tak długo nie było OC. Podobno, jak UK nic nie zgłosi, to nie będzie tego 300-400 zł kary (chyba, że na takie moto jest większa kara- to będzie ból). Ale był koronawirus (i jest) i może się nie przyczepią. Po 15 lipca będę wiedział nieco więcej.
-
Gość z ubezpieczalni powiedział, że mogą dowalić do 400 zł, ale jak UK upomni się o to, że tak długo nie było OC. Podobno, jak UK nic nie zgłosi, to nie będzie tego 300-400 zł kary (chyba, że na takie moto jest większa kara- to będzie ból). Ale był koronawirus (i jest) i może się nie przyczepią. Po 15 lipca będę wiedział nieco więcej.
Urząd to ma obowiązek zrobic zgłoszenie do funduszu gwarancyjnego jesli stwierdzi brak opłat oc przy rejestracji itp. Wiec jak bedziesz miał się udawac do urzedu oc ma być i tyle w innym przypadku masz pewne że fundusz Cię strzyknie. Jak masz jakiegos ogarnietego agenta to zrobi Ci przedłużenie lub kontynuację tamtego ubezpieczenia tylko z jakimis odsetkami małymi i wtedy bedzie ciągłośc jesli się oczywiscie uda to zrobić.
-
Ale próbne tablice są od 3 czerwca a oc na próbne tablice od 1 lipca. Do UK pójdę po 15 lipca i OC już od 1 lipca mam opłacone.
-
takie są kary za brak OC
Osoby, które pozostawały bez ochrony ubezpieczeniowej krócej niż 14 dni zapłacą
20% pełnej opłaty karnej – do 3 dni bez OC,
50% pełnej opłaty karnej – od 4 do 14 dni bez OC.
ale jak motor ma ponad 40lat to chyba nie trzeba ubezpieczenia ?, ktoś wie może ?, przecież mogłeś do rejestracji na przyczepce go zawieźć ,
no dobra doczytałem że moto z 1987 roku :-[
-
Wydział Komunikacji w moim miescie tak samo i WK w starostwie wymaga do rejestracji zaswiadczenia zawarcia ubezpieczenia OC inaczej na Twoich oczach piszą wniosek do FG a jak wiadomo samo sprawdzenie przez FG jest płatne plus kary. Nie wiem jak właśnie jest z tymi pojazdami po 40. Jak będe z kwitami na urzędzie to podpytam.
Jak kolega ma oc od 1 opłacone i jest wazne w dniu rejestracji to myśle że przeleci bez kary. Jest spora szansa bo klepiąc nowe dane przy rejestracji do cepiku od razu wklepią waznosc Twojego ubezpieczenia.
-
Co kraj to obyczaj, wydział komunikacji w moim miasteczku nie wnika czy pojazd ma ważną polisę OC. Ubezpieczenie jest wymagane od dnia zakupu pojazdu jeśli wcześniej był zarejestrowany w kraju, lub od dnia rejestracji pojazdu jeśli chodzi o pojazd pierwszy raz rejestrowany i nie ma tu znaczenia typ tablicy rejestracyjnej.
-
Tak jak Bison gadasz. Pare km dalej u kobiety w starostwie jak rejestrowalem samochód to nikt nie wnikał tylko się zapytali. U mnie zaś kserują kwit i dołączają do wniosku o rejestrację.
-
u nas w WK po zarejestrowaniu tylko mówią że w tym samym dniu co dostajesz tablice trzeba ubezpieczyć i nie sprawdzają OC
-
u nas w WK po zarejestrowaniu tylko mówią że w tym samym dniu co dostajesz tablice trzeba ubezpieczyć i nie sprawdzają OC
Dokładnie tak samo odbywa się to w moim WK
-
To u mnie bez oc nie zarejestrujesz, ciekawe jak przepisy na to?
-
przecież z logiki nawet wynika żeby ubezpieczyć potrzeba mieć numer rejestracyjny , więc pierwsza rejestracja potem OC , chociaż logika w naszych urzędach niewiele znaczy :(
-
No i co wyszło w WK?
-
Co do zasady z karami macie rację, ale zwykle się nie czepiają starych motocykli. Zdarzyło mi sie kilka razy, że kupowałem OC do motocykla/motoroweru z przerwą w życiorysie i jak dotąd, odpukać nikt się jeszcze nie odezwał. W zeszłym roku, jak kupowałem Hondę ST przez niedogadanie z agentem od ubezpieczeń też powstał dzień przerwy pomiędzy rejestracją, a ubezpieczeniem. Półtora roku minęło i cisza. Przy tej kombinacji z próbnymi numerami Darcolo też powinno ujść na sucho. Ale oczywiście zawsze może sie trafić jakiś nadgorliwy urzędnik
-
Witam. Wypożyczyłem przyczepkę (40 zł) i zawiozłem ją do diagnosty. Diagnosta na to- je tego robił (czyli prostował dokumentów) nie będę, ....
Po przygodach w zeszłym roku wiem, że nie każda stacja może wystawić papier na podstawie którego WK uzupełni dane. Ja musiałem dodatkowo jechać na Okręgową SKP. Tam dostałem papier na podstawie którego WK może zmienić/dopisać coś w DR.
Do tego pamiętać należy, że jeśli błąd w dokumentach powstał "w urzędzie" nie płacimy nic za wydanie nowego DR.