Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Piotorikus w Czerwca 03, 2020, 20:33:05
-
Witam wszystkich jeszcze raz. Podczas przywitania na forum Pytałem jaki to może być typ jawy. Z Tabliczki znamionowej wynika że jest to Typ 634-7-00. Kilka osób zwróciło uwagę na to że błotnik jest od innego typu. Przeszukując fotografie w internecie jawy 634-7 zauważyłem że większość różni sie nieco od mojej. Tutaj Pytanie nr 1 Czy w jawach 634-7 błotniki byłby szare srebrne czy czerwone ? Pytanie nr 2 ktoś zwrócił uwagę że moje lagi przedniego zawieszenia są chyba również od innego modelu ( Jutro wstawię ich foto ). Pytanie nr 3 Czy mógłby mi ktoś powiedzieć co oznaczają pola na tabliczce ? ( te oprócz daty produkcji typu i pojemności :) Zapraszam do zaglądania do tego postu ponieważ jutro zadam jeszcze kilka pytań ;)
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi ;)
-
Proszę o wytknięcie wszystkich nieprawidłowości w tym egzemplarzu ponieważ chciałbym go przywrucic do stanu fabrycznego :)
-
Przeniosłem Wątek do działu nasz garaż.
Na początek niezbędna literatura
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=27791.msg245141#msg245141
Co do pytań
Błotnik masz od 634 7, ale zapewne niekompletny.
Pisałem już w powitalni że, Twój motór jest mieszany z Cezetą 350.
Uchwyty lampy, zawieszenie przednie i półki są z Cezety
Do reszty wróżenia za słabe zdj.
Błotniki były srebrne blacha siedzenia tez srebrna, oprócz tej małej dokładki tylnego błotnika, ona była czarna.
Bak boczki i uchwyty lampy przedniej czerwone.
Na tabliczce znamionowej w 634 jest tak:
nr silnika rok prod
nr ramy pojemność silnika
Typ masa
Nr ramy nie jest cały, na ramie jest nabity pełny numer ramy.
-
Dziękuję za przeniesienie tematu i za linki z instrukcjami. Zasiadam do lektury
:)
EDIT:
Podpowie mi ktoś jak zdemontować tylny wachacz? Odkręciłem dwie nakrętki po bokach. Próbowałem go wybić ale nie chce wyjść. Czy coś jeszcze trzeba odkręcić?
-
Podpowie mi ktoś jak zdemontować tylny wachacz? Odkręciłem dwie nakrętki po bokach. Próbowałem go wybić ale nie chce wyjść. Czy coś jeszcze trzeba odkręcić?
Tylny wahacz niestety w jawach to temat "ciężki" do zdemontowania...
Musisz nalać najlepiej nafty, ew jakiegoś odrdzewiacza na ośkę i odstawić na dobę...
Może pomoże, a jak nie to zostaje cięcie i zakup drugiego lub nowego wahacza. Jak tam nikt nie smarował długi czas to niestety ale takie są tego efekty...
P.S. staraj się nie pisać posta pod postem. Jak chcesz coś dopisać a Twój post jest ostatni to użyj opcji "modyfikuj" :)
-
Możesz też próbować założyć jedną nakrętkę na oś i przez jakiś klocek pobijać żeby ośka się ruszyła. Jeśli się ruszy możesz powtórzyć kilka razy eksperyment z jednej i drugiej strony, a potem zaopatrzyć sie w zapas podkładek o odpowiedniej średnicy i podkładać je kolejno pod nakrętkę dokręcając ją ( jak się gwint skończy, odkręcasz nakrętkę, podkładasz jedną, dwie kolejne podkładki i kręcisz dalej nakrętką). Może uda się tak wyciągnąć ośkę, chociaż, jak już się dobrze zapiecze, to tylko cięcie, gięcie, grzanie itp.
Powodzenia
-
Dziś po trzech godzinach walki ani drgnęło. Połamane 3 deski kantowka grzane palnikiem i nic. Jutro jadę na prasę muszę tylko pomyśleć jak to umiejętnie zrobić żeby nie uszkodzić ramy. Tam w środku są łożyska czy tylko przechodzi trzpień? Wyciskał to ktoś kiedyś na prasie? Wachacz mam taki jak na foto.
-
Możesz spróbować na prasie tylko trzeba to umiejętnie zrobić żeby nie pogiąć ramy... Tam nie ma łożysk tylko takie panewki nie pamiętam już z czego... Trzeba wyciskać ośkę i obserwować... Ale obawiam się niestety, że trzeba będzie ciąć...
-
Próbuj wyciągać oś przykręcając oryginalną nakrętkę:nakręcasz ile się da,odkręcasz nakrętkę- podkładasz inną-większą lub jakąś podkładkę i ponownie nakręcasz ,jak zabraknie gwintu znowu odkręcasz i po podłożeniu kolejnych podkładek znowu nakręcasz,i tak do skutku,w między czasie podlewasz odrdzewiaczem czy innym płynem.
-
Ja cialem kilka dni temu wachacz i tez od 634-7. Jest juz drugi nowy z jawaczesci ale kolo 300zl.
-
Lepiej wydać 300 na wahacz a stary przeciąć niż przez przypadek skrzywić ramę i potem jak już wszystko bedziesz miał poskładane i pomalowane się mocno zdziwić, nie chce wyjść tnij i tylę pisz na forum że kupisz taki i ktoś Ci sprzeda. Lub kupuj nowy. Wiem że trzy stówy drogą nie chodzi ale...
-
Możesz spróbować na prasie tylko trzeba to umiejętnie zrobić żeby nie pogiąć ramy... Tam nie ma łożysk tylko takie panewki nie pamiętam już z czego... Trzeba wyciskać ośkę i obserwować... Ale obawiam się niestety, że trzeba będzie ciąć...
Z gównolitu
-
Możesz spróbować na prasie tylko trzeba to umiejętnie zrobić żeby nie pogiąć ramy... Tam nie ma łożysk tylko takie panewki nie pamiętam już z czego... Trzeba wyciskać ośkę i obserwować... Ale obawiam się niestety, że trzeba będzie ciąć...
Z gównolitu
Dziękuję Maliniasty za przypomnienie nazwy tegoż materiału!
-
Z tym gównolitem to bez przesady,nie jest to może idealne rozwiazanie,jednak przy właściwym serwisowaniu i smarowaniu spokojnie można jeździć, ważę trochę,kilka kilometrów zrobiłem swoją niebieską i jak do tej pory nie miałem z wahaczem problemów.
-
Ja robiłem z mosiądzu i z brązu. Z klinem smarnym, zrobione na wcisk. Zobaczymy jak to się sprawi. W oryginale są chyba wstawione tulejki z metalu. Ideałem by było łożysko igiełkowe, ale słaby serwis i możliwość zabrudzenia są raczej na plus tulejkom
-
Po kilkunastu godzinach walki w ruch poszła szlifierka i gotowe. Teraz potrzebuje nowego wahacza. Jeśli ktoś posiada proszę o kontakt 516085753