Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Polo w Kwietnia 15, 2006, 23:39:46
-
Witam mam pytanie co do Przerobienia wału tak aby obydwa cylindry chodziły równocześnie :D Czy ktoś z was coś o tym słyszał lub też sam o Tym myślał ??:> Podzielcie się linkami jeżeli takie macie sugestiam opiniami itp :D czekam na kontakt :D
Pozdro
Polo
<punk>
-
Nawet dzisiaj o tym myślałem :]
Opinie które słyszałem na ten temat mówiły że drastycznie rosną wibracje i spada trwałość silnika. Słyszałem jednak o wzroście odczuwalnej mocy no i odpada problem szczelności czoła wału.
Osobiście jadnak widzę więcej przeciw niż za- ale może ktoś ma jakies doświadczenia praktyczne- niech się podzieli ;)
-
Sam nie próbowałem ale czytałem kiedyś o takim patencie, i dokładnie jest tak jak piszesz Johnny. Koleśk iedyś zrobił taką przerubkę i efekt był taki, że się większośc śrub odk¶ecało pomimo zastosowania podkłądek spręzynujących i śrub kontrujących, wibrację podobno nie do zniesienia, ciężko utrzymać kierownicę i wogóle (a jawa standardowo ma spore wibracje). No a trwałość silnika no cóż niechciał bym widzieć silnika po przejechaniu kilkuset kilkutysięcy km pewnie nadawał by się do wyżucenia trochę inaczej chyba są dobrane łożyska wału itp, przecież to jest wszystko wyliczane podczas projektowania pewnie inż zakładają jakiś zapas ale czy taki paten by się z mieścił w tym zapasie ? pewnie nie. O ile dobrze pamiętam jawowicz, który dokonał takiej przeróbki stwierdził że nie jest warta jednak włożonej pracy. Jak by nie patrzeć to isę poważnie jednak ingeruje w układ napędowy :/
-
Johnny a jak już mowisz o czole wału to jak mozesz to wytłumacz mi o co chodzi z tą szczelnościąco ona daje ?! bo jakos tego nie pojmuje ;/ :P
-
Tez czytałem ten artykuł w ¦M. Podobno po pewnym czasie wał zaczął się samowolnie przestawiać. Ale to jest jeszcze nic, bo najważniejszym minusem praktycznie dyskwalifikującym ten patent było to, że po ok miesiącu zaczęły pękać kartery!! Niestety koles miał zbliżenie 4 stopnia z bokiem jakiegoś merca i jawa poszła na żyletki. A szkoda..
A Johnemu chodziło o to ze jezeli korbowody chodzą razem, to praktycznie nie potrzebna jest przegroda pomiędzy połowami wału, bo i tak po obu stronach zawsze będzie takie samo ciśnienie...
-
no a co sie dzieje jak są te "przedmuchy" co to robi :> bo na logike to to pomaga bo jeden gar idac w dol popycha drugi w gore i na odwrot wiec o co z tym chodzi bo nie bardzo to kapuje :D:P i o ile gorzej jawa moze chodzic ?!
-
Nie do koñca jest tak jak piszesz;)
Cylindry nie mogą sobie "pomagać" bo wtedy to nie chodzi tak jak powinno.
A w dużym skrócie chodzi o to, że tłok idąc do góry zasysa mieszankę do komory wstępnego sprężania, natomiast idąc w dół "przetłacza" mieszanke nad tłok. Jeżeli występują przedmuchy na czole wału mieszanka jest przetłaczana pomiędzy komorami wstępnego sprężania i wygrywa silniejszy- zazwyczaj na jednym garze jest większa kompresja- efekt jest taki że moto nie zapala, albo ¼le pracuje na wolnych obrotach. Po ich zwiększeniu różnice w ciśnieniach (ptrzepływie mieszanki) wyrównują się i silnik pracuje jako tako.
Jeżeli oba tłoki będą pracować razem to w komorach wstępnego sprężania będą występować prawie jednakowe ciśnienia (tak jak to zauważył XARGO1) więc szczelność czoła nie jest w tym przypadku krytyczna ;).
-
aaa :D więc to tak :D No to Chlopaki dzieki wam za pomoc w pojeciu :D tego zagadnienia i jak ktos bdzie mial jeszcze jakies sugestie co do jawy 350 -350 a nie 175 x2 to piszcie :D Pozdroo :D