Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Lakiernictwo & blacharka => Wątek zaczęty przez: Kosmal w Marca 12, 2020, 21:13:04
-
Witam! Z góry przepraszam ale nie mogłem znaleźć podobnego pytania :-[
Rozebrałem swoją CZ 350 na części pierwsze, oddałem wszystkie elementy czarne do piaskowania i malowania proszkowego, silnik rozebrałem wyjąłem z niego wszystko i oddałem kartery, głowiczki i cylindry do szkiełkowania które notabene mam jutro odebrać. Do pomalowania cylindrów już kupiłem czarny lakier termiczny do 650* ( chyba wytrzyma) ale cała reszta była chyba czymś pokryta co by się aluminium nie utleniało. I teraz moje pytanie czy całe kartery razem z kapami były czymś pomalakierowane i czy jakbym psiknął to zwykłym bezbarwnym lakierem to byłoby ok? Trochę się boję o temperaturę która tam panuje no i chce żeby to ładnie wyglądało. Ewentualnie proszę o pomysły co z tym zrobić. Pozdrawiam :)
-
Amelinium się szkiełkuje i nie maluje potem bezbarwnym.
Samo dobrze zrobione szkiełkowanie i jest ładniej niż z fabryki ;D
-
Rozumiem, po prostu martwi mnie fakt że przed szkiełkowaniem wszystko było gładkie a boje się, że teraz po szkiełkowaniu wszystko będzie szorstkie :o
-
Niestety tak będzie. Papier wodny lub wełna i polerka pozostaje.
-
a co z głowiczkami? Bo one już chyba były malowane, czy też nie? Bo nie wiem czy szukac jakiejś farby srebrnej do aluminium czy nie....
-
Amelinium się tylko szkiełkuje, bez lakierowania, srebrnych farbek i innych upiększaczy.
Gładka to jest dupcia niemowlaka albo gęba młokosa co się golić nie zaczął.
-
Niektórzy daja kartery i pokrywy, a czasem nawet cylindry i głowice do bezbarwnego lub srebrnego proszku. O ile karterom i pokrywom to nie zaszkodzi to przy cylindrach można dyskutować o odpowiednim chłodzeniu (lakier stanowi warstwę izolacyjną i pogarsza odprowadzanie ciepła), więc osobiścienie nie polecam. Poza tym uprzedzał mnie lakiernik, że przy starym i utlenionym aluminium po lakierowaniu i wygrzaniu w komorze mogą pojawić sie przebarwienia, co przy lakierze bezbarwnym może mocno popsuc efekt. Jak chcesz mieć gładki i błyszczący silnik to pogadaj z piaskarzem czy po szkiełkowaniu nie poleruje elementów ( oczywiście za dodatkową opłatą). Wtedy elementy są czyste i gładkie - silnik wygląda jak nowy. Jak masz dużo pieniędzy to można dać na polerkę ultradźwiękową ;). Wówczas masz jak lustro. Można sie przeglądać :D. Osobiście unikam samego szkiełkowania, bo taki matowy i porowaty silnik mi się nie podoba. Wolę doczyścić ile się da płynami do mycia silnika, karcherem, a potem ewentualnie pobawić się pastami polerskimi, wełną filcem itp. Najlepiej robić to, jak masz silnik jeszcze w puzzlach - wtedy jest najwygodniejsze dojście do elementów. Nawet jeśli efekt nie jest oszałamiający to silnik wygląda naturalnie.
-
Jak zostawi żeliwne cylindry bez lakieru ;D to Mu zardzewieją.
-
Jak zostawi żeliwne cylindry bez lakieru ;D to Mu zardzewieją.
E tam pokryją się ruskim chromem :P
-
Niektórzy daja kartery i pokrywy, a czasem nawet cylindry i głowice do bezbarwnego lub srebrnego proszku. O ile karterom i pokrywom to nie zaszkodzi to przy cylindrach można dyskutować o odpowiednim chłodzeniu (lakier stanowi warstwę izolacyjną i pogarsza odprowadzanie ciepła), więc osobiścienie nie polecam. Poza tym uprzedzał mnie lakiernik, że przy starym i utlenionym aluminium po lakierowaniu i wygrzaniu w komorze mogą pojawić sie przebarwienia, co przy lakierze bezbarwnym może mocno popsuc efekt. Jak chcesz mieć gładki i błyszczący silnik to pogadaj z piaskarzem czy po szkiełkowaniu nie poleruje elementów ( oczywiście za dodatkową opłatą). Wtedy elementy są czyste i gładkie - silnik wygląda jak nowy. Jak masz dużo pieniędzy to można dać na polerkę ultradźwiękową ;). Wówczas masz jak lustro. Można sie przeglądać :D. Osobiście unikam samego szkiełkowania, bo taki matowy i porowaty silnik mi się nie podoba. Wolę doczyścić ile się da płynami do mycia silnika, karcherem, a potem ewentualnie pobawić się pastami polerskimi, wełną filcem itp. Najlepiej robić to, jak masz silnik jeszcze w puzzlach - wtedy jest najwygodniejsze dojście do elementów. Nawet jeśli efekt nie jest oszałamiający to silnik wygląda naturalnie.
Polerka wibracyjna daje efekt lustra, o ultradźwiękowej nie słyszałem
-
Polerka wibracyjna daje efekt lustra, o ultradźwiękowej nie słyszałem
Też jest, np. do form wtryskowych, ale chodziło oczywiście o wibracyjną. Dzięki ;).
Żeliwne cylindry trzeba pomalować, ale jest różnica w grubości (i pewnie też w przewodzeniu ciepła) pomiędzy lakierem żaroodpornym, a proszkiem.
-
dzisiaj została dodana na olxa i właśnie tak chciałbym żeby mój silnik wyglądał
https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-cz-350-CID5-IDzFRPH.html#7c16d88e33 (https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-cz-350-CID5-IDzFRPH.html#7c16d88e33)
czy te kapy są właśnie polerowane wibracyjnie?
-
Raczej. Tego co widać to po prostu ręczna robota. Taki efekt możesz sam uzyskać. Papier wodny różne gradacje, później polerka pastami i będzie także samo. Tylko to troszkę czasu zajmuję
-
Kiedyś się zastanawiałem nad szkiełkowaniem lub pisakowaniem ale zastosowałem czyszczenie suchym lodem (zasada podobna do piaskowania ale używany jest lód).
Szczerze polecam powierzchnia nie jest zniszczona ani chropowata.
Papieru ściernego nie stosowałem po czyszczeniu suchym lodem. Owszem tam gdzie miałem zniszczone kartery albo zacięte aluminium ostrym narzędziem to niestety nic na to nie poradziłem.
Na marginesie zapytam jakie pasty polecacie do polerowania pokryw (od strony stopki zmiany biegów i łańcucha) ? Mnie udało się uzyskać tylko taki efekt. Używałem past do aluminium nie przyniosło to efektu innym razem użyłem specjalistycznych do polerowania lakieru efekt lepszy, lecz nie powalający.
-
Kiedyś się zastanawiałem nad szkiełkowaniem lub pisakowaniem ale zastosowałem czyszczenie suchym lodem (zasada podobna do piaskowania ale używany jest lód).
Szczerze polecam powierzchnia nie jest zniszczona ani chropowata.
Papieru ściernego nie stosowałem po czyszczeniu suchym lodem. Owszem tam gdzie miałem zniszczone kartery albo zacięte aluminium ostrym narzędziem to niestety nic na to nie poradziłem.
Na marginesie zapytam jakie pasty polecacie do polerowania pokryw (od strony stopki zmiany biegów i łańcucha) ? Mnie udało się uzyskać tylko taki efekt. Używałem past do aluminium nie przyniosło to efektu innym razem użyłem specjalistycznych do polerowania lakieru efekt lepszy, lecz nie powalający.
dobra ale sam to robiłeś czy zleciłeś?
-
Czy zechcialbyś bardziej opissc co masz na myśli pisząc, że po szkielkowaniu jest porowaty materiał? Po/ poprawnym szkielkowaniu bez błędów w dezamecie, jawie 50 i wsk 125 uzyskalem powierchnie gładką. Jasne, zalezy od stopu aluminium ale ciężko mi powiedzieć, ze silnik po szkielkowaniu byl u mnie porowaty
-
Po piskowaniu jak komuś zależy na czasie (pseudo fachowcowi) prawie każdy materiał można zniszczyć. Tak naprawdę każda metoda jest inwazyjna. Niestety życie.
-
Co do szkiełkowania fachowiec odradził mi tą metodę do aluminium. Powiedział dokładnie to co napisłem (powierzchnia jest chropowata ale nic nie wspominał o szkiełkowaniu w dezamacie) .
Więc nie pytałem dokładniej, może z niego taki fachowiec, albo po prostu chciał mnie zbyć bo nie widział dobrego zarobku). Co do piaskowania to robiłem kilkadziesiąt razy na różnych materiałach i powierzchnia zawsze jest chropowata, bez papieru ściernego się nie obejdzie.
Czyszczenie suchym lodem zrobiłem sam.
Polerkę pokryw również zrobiłem sam, ale nie jest to powalający efekt. Ładnie wygłąda ale chciałbym żeby się świeciło, dlatego pytam o pasty i czy w ogóle jest możliwość uzyskania lepszego efektu dla aluminium.
Dopiero zaczynam przygodę z polerowaniem, więc pytam o wskazówki. :)
-
faktycznie po szkiełkowaniu, elementy nie były porowate, kapy od strony skrzyni i prądnicy przejechałem tylko papierem 800, 1000, 1500, 2500 i potem pasta z k2 aluchrom i efekt wyszedł przyzwoity. Postaram się jutro dodać zdjęcie jak to wygląda. Po długich bojach z lakiernikiem motocykl został prawie ukończony bo w sumie zostało mi dotoczyć te gumy co trzymają pedał hamulca, bo moje stare to jak żelki Haribo, a przeszukałem cały internet za nimi i niestety znaleźć nie mogłem. No i dzisiaj się wziąłem za naprawę licznika kilometrów, bo po tym jak się po odrestaurowaniu przejechałem i nie naliczało mi kilometrów to mnie szlak trafił. No i kupiłem zestaw naprawczy do skody.
Ps wybaczcie nie założoną kape, i podnóżki ale byłem tak podekscytowany że musiałem się już przejechać i tylko takie zdjęcie :d
jutro dodam coś sensowniejszego :D (https://images92.fotosik.pl/378/262193b8b91f687cmed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/262193b8b91f687c)