Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: wikingc1 w Lutego 10, 2020, 20:07:51
-
Na rosyjskich filmikach widziałem dorabianie ślizgacza łańcuszka, nie chodzi mi o napinacz tylko ślizgacz który by zmniejszał "latanie" łańcucha. JUż mam wstępnie to opracowane jutro podeślę zdjęcia.
Wysokość jaką przyjąłem to 15mm (nie za wysoko żeby w razie awaryjnej sytuacji nie wyłamało karteru lub pokrywy sprzęgła), wyżej sie też nie da bo nowy łańcuch pozwala właśnie na takie "podniesienie", materiał to poliamid. Mocowanie do pokrywy sprzęgła.Co o tym myślicie??
-
do odważnych świat należy, zdaje się, że będziesz pierwszym na tym forum który tak zrobi, montuj, testuj, zdawaj relację ;)
-
i rób zdjęcia :)
-
Wszystko już kiedyś było, ale próbować rzecz święta ...
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=28240.0
-
Ten wątek czytałem ale tak naprawdę nic z niego nie wynikło :( Dziś trochę temat poszedł do przodu, długo zastanawiałem się jak to przymocować i czy do dekla czy do karteru, w końcu przykręciłem na 2 śrubki m6 do dekla, dużej siły tam nie będzie ale musi to być pewne bo jak by sie odkręciło bo masakra by była pod deklem :'( Kolor poliamidu biały nie jest zbyt ładny po ubrudzeniu olejem itd. ;)
zmontowałem to na próbę i wydaje się że będzie ok. przy okazji okazało się że koła łańcuchowe nie idą w jednej osi (2,5mm kosz wchodzi głębiej niż zębatka), przy starym łańcuchu nie było tego widać,
będę to musiał zdystansować i założę sprzęgło od CZ.
-
a stalowa podkładka pod koszem jest ?
co do ślizgu nie myślałeś, żeby zrobić coś bardziej w stylu napinacza ?albo napinanie na zasadzie jakiejś sprężyny albo jakoś mechanicznie śrubą czy coś, można by wtedy zamontować na dole lewego dekla wizjer tak co by moc kontrolować naciąg łańcucha ;) takie moje luźne dywagacje ;D
-
nieźle wygląda zobaczymy jak się będzie sprawować podczas eksploatacji, chociaż moim skromnym zdaniem czego byśmy tam nie wsadzili jest to tylko łatanie kondona gumą do żucia , dobrego łańcuszka nic nie zastąpi
a stalowa podkładka pod koszem jest ?co do ślizgu nie myślałeś, żeby zrobić coś bardziej w stylu napinacza ?albo napinanie na zasadzie jakiejś sprężyny albo jakoś mechanicznie śrubą czy coś, można by wtedy zamontować na dole lewego dekla wizjer tak co by moc kontrolować naciąg łańcucha ;) takie moje luźne dywagacje ;D
-
Mam zamontowany napinacz/ślizgacz od góry. Jeśli będę kiedyś ściągał pokrywę to zrobię zdjęcia.
-
Te otwory pod śrubki to masz zamiar jakoś zabezpieczyć przed wyciekiem oleju ?
-
Całość jest uszczelniona Reinzosilem na zdjęciach nie widać. Jak coś będzie ciekło to będę kombinował ale powinno być ok. Swoją drogą bardzo dobry ten Reinzosil, miałem problem żeby odkleić dekiel.
Ślizg dałem od dołu żeby niwelował latanie luźnego łańcucha, mam nadzieję że po tym zabiegu nie będzie szarpania przy ujęciu gazu, jak jest napęd to ciągnie górą, przy hamowaniu jest odwrotnie, ale ja bym się bał dac na góre że przy jakimś przypadkowym strzale ze sprzęgła czy awarii połamie mi kartery albo dekiel, hamowanie silnikiem jest delikatniejsze.
Tak podkładkę mam ok 2,5mm i na to tulejka, możliwe że wał ma za bardzo wysunięty czop, (chociaż jestem niemal pewny że odległość była ok jak robiłem ten wał).
Taki wizjerek fajny by był, ale jak będzie ślizg to nie pokazywał by za wiele, i można by stan oleju od razu kontrolować.
-
Czy aby czasem przy hamowaniu silnikiem łożyska są nie smarowane? Ot tak mi do głowy przyszło.
-
Czy aby czasem przy hamowaniu silnikiem łożyska są nie smarowane? Ot tak mi do głowy przyszło.
łożyska są mniejszym problemem niż brak smarowania tłoków z cylindrami dlatego przy dłuższych zjazdach bez gazu czy też hamowaniu silnikiem zaleca się wciśnięcie sprzęgła i przegazowanie motoru co jakiś czas, bo jazda na luzie jest przecież zabroniona :o
-
Raczej ciężko jeździć i w ogóle nie hamować silnikiem. O łożyska bym się nie obawiał nawet na długich zjazdach, tam kropelka oleju wystarczy na bardzo długo, gorzej z gładzią cylindra, ale to przecież też nie jest tak że jak nie dajemy gazu to od razu wszystko pracuje na sucho. W skali całego życia silnika ma to na pewno jakieś znaczenie ale nie popadajmy w skrajności.
Wracając do ślizgu, wczoraj był pierwszy test i niestety porażka. Łańcuszek jest nowy i dość napięty, jak dałem napinacz jest chyba za bardzo napięty, po odpaleniu nie słychać prawie silnika tylko hałas ze sprzęgła, po zdjęciu dekla wszystko chodzi ładnie cicho. Musze obniżyć ślizg i będą następne próby. Teraz myślę sobie że fajny by był taki ślizg który można regulować bez zdjęcia dekla, wtedy by się podciągało do góry wraz z rozciąganiem łancucha a jak by regulacja doszła do konca to by było wiadomo że wymiana, żeby nie zniszczyć kół. ;)
-
Może zrobić coś podobnego jak w japońcach ma łańcuch rozrządu, ślizg z napięciem sprężyną?
-
Ale chyba wtedy musiałby być od góry, bo na dole wystawałby z 5-8 cm i po zahaczeniu nim o cokolwiek na drodze rozwaliłoby pokrywę lub karter.
-
Ruscy wstawili skośne koła zębate od mtz. Pancerne rozwiązanie
-
O tak, to byłoby dobre w Jawie, koła zamiast łańcucha. 8)
-
Panowie jak to w końcu z tym łańcuszkiem z mercedesa - pasuje czy nie?
-
Moim zdaniem ten niby napinacz bo przecież nic on nie napnie nie ma sensu, miałem takie coś zamontowane na dole karteru pod przednia zębatką napędową w cezecie, po tym jak straciłem osłonę łańcucha łańcuch szorował o karter więc rolę ochronna przejął taki właśnie plastik, mimo że łańcuch był smarowany plastikowy klocek starczał na ok 500 km i się wycierał, pod deklem będzie zapewne więcej oleju i poślizgu ale i obroty też znacznie większe, już widzę te farfocle białe w całej skrzyni i pomiędzy tarczami sprzęgła, filtr tego nie wyłapie bo Czechowe inżyniery go nie zrobili :P napinacz od łańcucha rozrządu z Japończyka też musiałby być od dołu przecież od góry łańcuch się sam napina a luźny wyciera karter na dole
-
Ruscy wstawili skośne koła zębate od mtz. Pancerne rozwiązanie
Ciekawe czy tam wszystko pasuje tak pług&play z MTZ'a czy coś trzeba kombinować... Chyba widzieliśmy ten sam filmik/artykuł. Z tego co pamiętam to wal obraca się "drugą stronę"
-
Panowie jak to w końcu z tym łańcuszkiem z mercedesa - pasuje czy nie?
z merca nie ale z Łady tak
-
Ruscy wstawili skośne koła zębate od mtz. Pancerne rozwiązanie
Ciekawe czy tam wszystko pasuje tak pług&play z MTZ'a czy coś trzeba kombinować... Chyba widzieliśmy ten sam filmik/artykuł. Z tego co pamiętam to wal obraca się "drugą stronę"
zasadniczo zmian kierunku obrotu wału wymaga jedynie przestawia zapłonu, no i obrócenia polaryzacji wirnika w przypadku prądnicy, bo inaczej zrobi + na masę :P
-
A gdy tak zamiast slizgu zastosowac rolke.
-
Łańcuch napinany rolką mógłby bardzo hałasować. Zębatką byłoby bezszmerowo, tylko miejsca na to nie ma ...
-
Koła ciekawe ale dużo kombinacji ciągnikowe koła od rozrządu pewnie zastosowali, spory wybór tego jest. Jak ktoś ma link to nich podeśle bo nie widziałem tego, dużo sprzętów ma napęd przeniesiony kołami i to funkcjonuje latami, problem będzie z wielkością kół (wałki są daleko od siebie), trzeba by zastosować 3 koło pośrednie i wtedy idzie to dopasować i kierunek się nie zmieni. Ale dorobienie piasty na 3 koło, najlepiej regulowane żeby dało się ustawić luz międzyzębny, trochę mało tam miejsca, a 2 koła się tam nie zmieszczą (nie zazębią się ), podeślijcie ten filmik ciekawy jestem jak to wyglądało.
-
Jeśli ciągnikowe (np. Ursus) koła rozrządu czy napędu pompy, to tylko starej, PRL'owskiej produkcji. W ubiegłym roku robiłem kapitalkę silnika C - 330. Właściciel firmy remontującej zaznaczył, że daje gwarancję tylko na stare koła. Nowe mają wartość łańcuszków, których chcemy się pozbyć ...
-
Dwa koła, spowodowałyby, że miałbyś cztery biegi do tyłu. Trzebaby przestawić zapłon, żeby silnik pracował na lewych obrotach. Wtedy nie działałby obrotomierz. Żeby działał, trzebaby go przerobić na elektroniczny, biorący sygnał z alternatora....
Im dalej w las tym więcej drzew
-
Można powiedzieć że ślizgacz przetestowany, i stwierdzam że nic nie daje ;) Jak założyłem nowy łańcuch to ślizg nie mógł być za wysoki (14 mm to max) a teraz założyłem taki rozciągniety ale jeszcze nie szurał o kartery i nie ma różnicy czy ze ślizgiem czy bez, ogólnie można by zakładać wyższy slizg do wypracowanego łancucha i w ten sposób ratować sytuacje, ale koła też ucierpią. więc ogólnie temat bez sensu, może lepiej by było ze sprężyną ale to by nie rozwiązało problemu szarpania bo napinacz by też pracował.
-
Trzeba niestety zaakceptować ta wadę sam właśnie do swojej zamówiłem zębatki i nowy łańcuszek będę klepał nita ;) przy koszu sprzeglowym
-
Jaki łańcuch kupiłeś?? ja się przejdę u mnie do sklepu i zobaczę może jest jeszcze coś ze starych zapasów, jak nie to bedę musiał coś z allegro, tylko co?? a gdzie i po ile kupowałeś same zębatki??
-
Za zębatki i łańcuszek wyszło coś koło 200 PLN na poniedziałek ma być wsio łańcuszek kupuje ich produkcji jest przyzwoity jak będę miał w łapce opakowanie to podeślę foto
-
obawiam się,że na chwilę obecną nic lepszego od okinoi nie dostaniesz. na starych zębatkach zrobiłem w tym sezonie 8tys, a lekko nie miała, na biedę jeszcze 2 tys by wytrzymał więc tragedii nie ma jak na te pieniądze