Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: maniek72 w Sierpnia 05, 2019, 13:00:19
-
Witam.Mam problem z wybiciem ośki wahacza w CZ 350Po odkręceniu nakrętki z kalamitką nie da się wybić ośki. Czy jest tam jakieś dodatkowe utrudnienie?Można nią obracać delikatnie na boki (na tyle na ile pozwala blokada po drugiej stronie) ale nie da się jej wybić. Jest na to jakiś knif?
-
Ośka wychodzi baaardzo ciężko, trzeba mieć cierpliwość i próbując ją wybić nie uszkodzić gwintu.
Moja ośka obracała się leciutko, a wybicie jej zajęło mi sporo czasu.
Ja wsadziłem w nią oś przedniego koła i jakoś poszło, ale uszkodził się gwint i trzeba go było poprawiać, więc ogólnie nie polecam za bardzo, jeśli wpadniesz na podobny pomysł :P
-
No to mnie pocieszyłeś :-[
-
Możesz próbować wsadzić w nią coś długiego żeby zaparło się z drugiej strony i wtedy walczyć, spaw nie powinien puścić jeżeli nie użyjesz 10kg młota.
Być może któryś z bardziej doświadczonych kolegów podrzuci lepszy pomysł, lepiej poczekać niż potem żałować ;)
-
Możesz próbować wsadzić w nią coś długiego żeby zaparło się z drugiej strony i wtedy walczyć, spaw nie powinien puścić jeżeli nie użyjesz 10kg młota.
Być może któryś z bardziej doświadczonych kolegów podrzuci lepszy pomysł, lepiej poczekać niż potem żałować ;)
wsadź do środka twardy pręt( taki co nie będzie sprężynował) i napierdalaj, ośka pewnie i tak może być do wyjebania jak będzie miała wżery, w mojej 487 poszło po 30 minutach walenia młotkiem 10kg
-
a u mnie w cz wyszla bez zadnego problemu przy uzyciu sily rąk, a motocykl nie miale lekko bo i po 3 osoby na nim jezdzily ;) za to w jawie czesto jest problem
-
a u mnie w cz wyszla bez zadnego problemu przy uzyciu sily rąk, a motocykl nie miale lekko bo i po 3 osoby na nim jezdzily ;) za to w jawie czesto jest problem
wiesz to zależy od tego czy moto stało długo czy nie, i czy oś była prawidłowo smarowana, u mnie np powstały tak głębokie wżery że oś jest do kosza.
-
moto stalo od 89 roku do 2017 wiec prawie 30 lat, ojciec nigdy nie smarował, os i tuleje w stanie idealnym ;)
-
Odgrzeję kotleta, ale też mam problem z wyjęciem ośki w Cezecie 350. Próbuję już od kilku dni wyjąć tą ośkę, ale jest uparta. Obraca się, ale ani drgnie żeby wyjść. Próbowałem już młotkiem, wykonałem 2 ściągacze (jeden prosty śrubowy z wykorzystaniem szpilki M12, drugi coś "ala' zacisk typu G), ale efektów brak. Chyba pokuszę się o użycie bardzo specjalistycznego narzędzia, czyli kątówki. I tu mam zagwozdkę, jak to ciąć żeby nie narozrabiać i na co uważać? Czy ktoś podejmował się czegoś takiego? A może ktoś dysponuje innym rozwiązaniem albo projektem dobrego ściągacza?
-
Spróbuj jeszcze tak, ponawiercaj otworki w wieszaku silnika, zalewaj jakimś środkiem penetrującym, obracaj wieszak wzgledem osi, tak, żeby środek się dobrze rozprowadził, zalewaj w każde mozliwe łączenie elementów środek penetrujacy, po kilku dniach spróbuj podważać łeb osi wahacza jakimś śrubokrętem, jednocześnie obracać kluczem do rur, jednoczesniej moze uzyj palnika do podgrzania wieszaka i łożysk w ramie, jak widzisz niżej u mnie też było duuuuzo rudej, ale powyższy sposób pomógł. Pamiętaj jak będziesz próbował ją wybijać, nakręć nakretke jak najwięcej się da, żeby nue sklepać osi, ani nie zniszczyć gwintu, powodzenia!
-
Ok, spróbuję. Chociaż u mnie to już troszkę po zawodach, bo wyciąłem tą blaszkę ustalającą żeby móc obracać oską, a gwint z drugiej strony jest uszkodzony bo zmiażdżyłem go ściągaczami. Ośka jest na szrot. Ośkę już potraktowałem środkami penetrującymi, ale rzeczywiście wieszak/uchwyt silnika może być zapieczony bo nim nie obracałem. Pomimo wszystko spróbuję Twojej metody. Dzięki.
-
No to już po ptakach :)
Bedziesz chyba musial poswiecic i wieszak, polecam cięcie w 2 plaszczyznach, po zewnatrz wieszaka silnika, zaraz przy podkładkach dystansowych, jak wieszak odpadnie to juz z resztą sobie poradzisz.
-
Jak ci tyle wyszedł, to może utnij ten łeb oski i spróbuj w drugą stronę wybić.
Na gwincie mogła się zrobić bulba od wybijania i nie chce przejść przez tulejki.
-
Jak ci tyle wyszedł, to może utnij ten łeb oski i spróbuj w drugą stronę wybić.
Na gwincie mogła się zrobić bulba od wybijania i nie chce przejść przez tulejki.
Dobrze radzisz ale nie temu co trzeba.
-
No tak, obydwaj na M to się mi pomieszało. ;)
-
Maskota poszukaj kogoś z młotem udarowym lub wyburzeniowym ale takim 2000w minimum i to wykuj ,to jedyny sposób na mocne zapieczenia, zresztą Xepher był u mnie kiedyś z podobnym problemem i zajęło to mniej niż 10 min.
-
Właśnie udało mi się to zrobić. Wywierciłem otwory w uchwycie i próbowałem rozruszać ośkę, ale nic to nie dało. Udało mi się to przeciąć bez żadnych strat. Jako że miałem tam luzy, zamiast ciąć kątówką, przeciąłem to cienkim brzeszczotem. Brzeszczot udało mi się włożyć pomiędzy podkładkę dystansującą a tulejkę wahacza. Uchwyt mam cały, ale dalej tkwi w nim część ośki, podkładki są całe i wahacz też. Pozostało teraz tylko wyprasować albo rozwiercić pozostałości ośki w uchwycie silnika.
-
Weź młot i wykuj to , kolega na prasie uszkodził ramę, ewentualnie rozwiercić.