Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: mach w Lipca 21, 2019, 12:04:10
-
Cześć, wszystkim i proszę o pomoc. Pacjent CZ 472.5 z zapłonem Janka 12V. Kluczyk w stacyjce w pozycji "0" i motocykl odpalał i jechał. Przekręcenie w pozycję "światła mijania" powodowały, że zapłon się kończył. Kontrolka luzu przestawała świecić (kontrolka ładowania nie świeci w ogóle). Po chwili po kolejnej próbie włączenia świateł zapłon zgubił się całkowicie - okazało się, że przepalił się bezpiecznik 15A (jest jeszcze drugi 7,5A). Zmiana bezpiecznika sprawiła, że zapłon wrócił, ale na chwilę. Obecnie zapłonu nie ma i oba bezpieczniki całe. Motocykl nie odpala nawet z pychu. Prąd jest, ale słaby - wciśnięcie hamulca uruchamia światło stop, ale klakson to tak jakby go tylko prąd ledwo "musnął".
Informacje uzupełniające: akumulator żelowy, zakładałem wczoraj licznik i wkładałem żarówkę go podświetlającą, wydaje mi się, że nie było tu miejsca na popełnienie błędów. rozkręcałem lampę przednią, bo mi nakrętka wpadła do środka. Dziś rozkręciłem lampę, ale wszystko tam wygląda na podłączone jak trzeba. W stacyjce nic nie grzebałem, tez zresztą wszystkie kable są podłączone jak trzeba. Wiązka elektryczna nowa. Proszę o sugestie, co to może być i czy da się to zrobić nie mając np. zapasowej stacyjki (chciałbym jeszcze dziś pojeździć). Z góry dzięki.
-
Jaki masz ten zapłon od Janka CDI ?
-
Zobacz czy oprawka żarówki w liczniku nie robi Ci zwarcia.
-
Blenders - jestem elektrycznym beztalenciem, ale wydaje mi się, że CDI właśnie, skoro było wcześniej 6V, a teraz jest 12. Kupiłem motocykl już z tym zapłonem.
Ez57 - jak mam sprawdzić, czy oprawka nie robi zwarcia? Jest włożona w gniazdo w liczniku jak trzeba, poza tym jakby robiła zwarcie, to by chyba bezpiecznik znowu strzelił, a jest cały. Czy się mylę?
Ps. Martwi mnie ten słaby prąd. Motocykl właściwie stał około miesiąca, ale wczoraj odpalił (z popychu, potem już palił z kopa) i przejechał 2 km - chciałem sprawdzić, czy nabija się przebieg po naprawie licznika. No ale nawet, to sama kwestia włączania świateł stacyjką nie wyłączałaby zapłonu. Kierunki migały normalnie. Ogólnie jeszcze jak wciskam kluczyk do stacyjki, to w okolicach akumulatora i wiązki elektrycznej słychać takie ciche pyknięcie. Ale zapłonu nadal niet.
-
Zanim cokolwiek zaczniesz szukać, naładuj porządnie baterię.
-
Tak sobie właśnie pomyślałem. Dzięki Jaca, może będę odświeżał temat za 3 tygodnie, wtedy będę miał kolejną szansę się do niego zbliżyć.
-
Jak masz takie coś zamiast prądnicy to masz CDI od Janka
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=35581.0
Słaby aku na początek tak jak pisał Jaca, Przy tym zapłonie z tego co wiem jest przekaźnik do gaszenia motocykla wiec przy słabym aku iskry nie będzie.
Właśnie to pyknięcie o którym piszesz to przekaźnik.
-
Dzięki Blenders, niestety nie mam tu prostownika (CZ stoi u moich teściów 200 km od miejsca gdzie mieszkam), żeby naładować akumulator. Zapłon jest CDI od Janka - skoro sprzedający Arturez tak zapewnił, to tak jest. Nadal rozwiązana pozostaje kwestia podłączania zapłonu po przekręceniu kluczyka w stacyjce na pozycję "światła". Bo jak Motor normalnie chodził i kierunkowskazy działały i stop też, to chyba nie chodziło o braki w prądzie. Myślicie, że może to być jakiś problem w stacyjce? Warto kupić nową i sprawdzić?
-
Tak tam jest CDI od Janka. Ten zapłon jest uniezależniony od kaprysów akumulatora - motocykl powinien odpalać nawet przy całkowitym jego rozładowaniu.
Skoro przy włączeniu świateł lecą bezpieczniki, to jest zwarcie, trzeba je znaleźć i wyeliminować.
Jeszcze jedna sprawa, co to znaczy że nie ma zapłonu? Motocykl nie odpala? Czy może sprawdziłeś, że brak iskry? Bo sam fakt nie odpalania nie oznacza, że zapłon nie działa.
-
Cześć, iskry nie sprawdzałem. Po prostu zawsze po włożeniu kluczyka w stacyjkę zapaliła się kontrolka luzu (jak był luz), a teraz po prostu się nie zapala i motocykl nie odpala. Tak też było jak pracował na luzie i paliła się kontrolka, po przekręceniu kluczyka
na światła kontrolka gasła i gasł też silnik. I jak do tej pory nie miał problemu z paleniem z lekkiego pychu, tak teraz nie odpala. Czyli iskry raczej nie ma.
Tak sobie kminię, że coś z tą żarówką od zegarów jest nie tak, bo to akurat ruszałem, a w sumie przy włączeniu świateł włącza się przecież podświetlenie zegarów i tu może być problem, a nie w stacyjce...Teraz nie sprawdzę, napiszę za 3 tygodnie co i czy się udało zrobić
-
Tak sobie kminię, że coś z tą żarówką od zegarów jest nie tak, bo to akurat ruszałem, a w sumie przy włączeniu świateł włącza się przecież podświetlenie zegarów i tu może być problem, a nie w stacyjce...Teraz nie sprawdzę, napiszę za 3 tygodnie co i czy się udało zrobić.
Zwarcie.
-
No to dopadłem Cezetę właśnie dzisiaj. Akumulator naładowany i paczę. Zdjąłem lampę, rozkręciłem ją, wyjąłem oprawkę z żaróweczką podświetlającą zegar. Motór zapalił jak zły, włączam światła, pozycyjne, mijania, drogowe, motór chodzi i nie gaśnie. Wkładam oprawkę do zegara, przykręcam go, uważam żeby oprawka niczego nie dotykała, odpalam znowu i znowu śmiga że światłami. No to skręcam lampę, odpalam, światła i ciach, po bezpieczniku. No to rozkręcam lampę, wyjmuję oprawkę od żarówki pozycyjnej tak żeby sobie luźno dyndała, zmiana bezpiecznika i sru, to samo. No i nie mam już bezpiecznika 15A, to daję 10, jednocześnie wkładając z powrotem oprawkę do klosza - też się pali. Dałem 20 - zjarał się. Przy 25A chodzi na światłach i bezpiecznik się nie pali. Niemniej to raczej nie jest dobre rozwiązanie i na zawsze :D Ktoś ma jakiś pomysł? Wymiana oprawki czy cóś? Obstawiam oprawkę od pozycji, szczególnie że problem pojawił się po złożeniu lampy... Z góry dzięki za pomoc.
-
Mogłeś od razu zdjac oprawke i podmienic na inną, jak nie miales zapasowej to zdjac np z podswietlenia zegarów lub kontrolki kierunkowskazów.
Masz w tym cdi i 12v nie napisales czy zmieniałeś cos w lampie np klosz. Na h4
Moze zrób zdj tej lampy w środku
Zobacz koniecznie kable pod lampą szczególnie te od lampy moze sa przetarte przyciete np. Ogranicznikiem skretu i zawierają o półke lub o siebie.
Tak dla pewnosci stacyjka org czy np. Z ursusa
Pytam bo kiedys w takiej z ursusa zrobilo mi zware i podawalo 12v na kluczyk.
Jesli przy kluczyku byl metalowy breloczek to zawierało o kierownice i paliło bezpiecznik.
-
Dryndnij do mnie to podjade do ciebie popatrzymy co tam i jak tam ja dzisiaj mam czas od 12 co dwie głowy to nie jedna
-
Pewnie oprawka lub przewód dotyka obudowy lampy po skręceniu
-
Dzięki za podpowiedzi Blenders. Klosz jest H4, instalacja elektryczna nówka, także kable nie poprzecierane. Stacyjka - nie wiem, ale obstawiam że nie jest oryginalna, bo po pierwsze wygląda świeżo, po drugie kluczyk (i oryginał i podróba) ciężko w nią wchodzi, ciężko wychodzi.
Tomi - też pomyślałem, że problem może być po stronie jakiegoś styku z obudową, ale występował on też po ponownym rozłożeniu lampy.
Azbeścik - zadzwonię do Ciebie koło południa. Może bym nawet po Ciebie gdzieś podjechał samochodem, ale najpierw musi nim żona wrócić
-
Moturem jak już a nie samochodem :D zadzwonimy się
-
Dzięki za podpowiedzi Blenders. Klosz jest H4, instalacja elektryczna nówka, także kable nie poprzecierane. Stacyjka - nie wiem, ale obstawiam że nie jest oryginalna, bo po pierwsze wygląda świeżo, po drugie kluczyk (i oryginał i podróba) ciężko w nią wchodzi, ciężko wychodzi.
Tomi - też pomyślałem, że problem może być po stronie jakiegoś styku z obudową, ale występował on też po ponownym rozłożeniu lampy.
Azbeścik - zadzwonię do Ciebie koło południa. Może bym nawet po Ciebie gdzieś podjechał samochodem, ale najpierw musi nim żona wrócić
Pisałeś że nowa instalacja, ale mogło przyciąć kabel od lampy tak jak pisałem ogranicznikiem skrętu, widziałem to u kogoś raz.
klosz H4 wesema ? jaką masz oprawkę postojówki w lampie oryginalną czy z zestawu wesema ?
Azbeścik może tam będzie to zobaczy co i jak.
Szkoda że nie mam schematu do tego Cdi
-
Jak zwykle totalna głupota była nawet miernika nie użyłem ale resztę kolega napiszę
-
Można powiedzieć, że wstyd do takiej głupoty było Azbeścika wzywać i szkoda takimi problemami forum zaśmiecać. Okazało się jednak, że plusowy kabelek od oprawki żarówki podświetlającej zegar zwierał z metalowym elementem mocującym prędkościomierz. Dlaczego? Ano dlatego, że poskładałem zegar tak, że miejsce na żarówkę wypadło akurat w takim miejscu, że aż się o zwarcie prosiło. Azbeścik przekręcił zegar w obudowie tak, że miejsce na żarówkę wypadło od frontu motocykla, gdzie o zwarciu mowy nie było.
Zatem dziękuję wszystkim zaangażowanym w rozwiązanie, jak się okazało, banalnego problemu, a Azbeścikowi za okazaną pomoc, przejażdżkę i znowu okazaną pomoc. To znowu to temat na osobny wpis, który być może popełnię ku przestrodze dla takich nieogarniętych żółtodziobów jak ja.
-
Nie ma tego tego złego co by na dobre nie wyszło przynajmniej był powód żeby się spotkać i zapoznać
-
Kiedy znowu jeździmy
-
Ja może jutro jakoś żonkę wyciągnę, bo dzisiaj impreza rodzinna. Ale raczej w naszych okolicach zrobimy wycieczkę, szlakiem renesansu lubelskiego, bo mamy ograniczenie czasowe